27032017Nowości:
   |    Rejestracja
  • Artykuły redakcyjne

    • Michalkiewicz

      Faszyści opanowują niezawisłe sądy

      Czy istnieje coś takiego, jak „niezawisłość sądów”? Może istnieje, ale – jak powiada poeta – „rzadkość to wielka i obrosła mitem” i to nie tylko w słynącym z niezawisłości gdańskim okręgu sądowym, ale również w sądach cudzoziemskich, na przykład – amerykańskich. Na przykład niezawisły sąd rozpatrujący wniosek o ekstradycję pana Edwarda M. za przyczynę odmowy ekstradycji podał, że wniosek był wadliwie sporządzony. Ale prawdziwa przyczyna odmowy była inna; ta mianowicie, że Edward M. w 1987 roku przewerbował się z PRL-owskiej kontrrazwiedki do FBI – a tego nie można było podać w uzasadnieniu odmowy, bo ujawniona zostałaby tajemnica państwowa. Toteż niezawisły sąd musiał na poczekaniu wykombinować inną przyczynę, co pokazuje, że sądy są niezawisłe nie tylko w naszym nieszczęśliwym kraju, ale gdzie indziej też. Nawiasem mówiąc, szkoda, że ubiegłoroczny Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich został zwołany do Warszawy, a nie do Gdańska, słynącego w świecie z sędziowskiej niezawisłości.
    • Trump w potrzasku establishmentu…
    • Błędna taktyka
    • Smutny krajobraz, czyli NIK o kamerach w szkołach
  • Media Watch i recenzje

  • Nowe Technologie i Medycyna

  • Praca i Finanse

102959