21052018Nowości:
   |    Rejestracja

Wnioski dotyczące zmian prawnych w medycynie i nauce


Ministerstwo Zdrowia Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego                                     Ministerstwo Sprawiedliwości            Komisja Sejmowa Sprawiedliwości i Praw Człowieka                                      Naczelna Rada Lekarska Rzecznik Praw Pacjenta Rzecznik Praw Obywatelskich                               Wnioski dotyczące zmian prawnych w medycynie i nauce W medycynie występuje wiele błędów lekarskich, błędnych diagnoz i błędnego leczenia.  Aby zmienić ten stan należy dokonać zmian prawnych związanych  z […]


Ministerstwo Zdrowia

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego                                    

Ministerstwo Sprawiedliwości           

Komisja Sejmowa Sprawiedliwości i Praw Człowieka                                    

 Naczelna Rada Lekarska

Rzecznik Praw Pacjenta

Rzecznik Praw Obywatelskich                              

Wnioski dotyczące zmian prawnych w medycynie i nauce

W medycynie występuje wiele błędów lekarskich, błędnych diagnoz i błędnego leczenia.  Aby zmienić ten stan należy dokonać zmian prawnych związanych  z podejściem do medycyny naturalnej, a konkretnie do parapsychologii zwanej psychotroniką i bioenergoterapii oraz do całej wiedzy ezoterycznej. Dlatego sformułowano propozycje zmian prawnych w medycynie i nauce, które by umożliwiały zmianę podejścia do wiedzy ezoterycznej.

Propozycje te zostały już wcześniej, w poprzednich latach skierowana do Ministerstwa Sprawiedliwości i Naczelnej Rady Lekarskiej, oraz do Ministerstwa Zdrowa i Nauki, obecnie przedstawiony jest zaktualizowany wniosek.

W medycynie występuje wiele błędów lekarskich. W telewizji mówi się, że w szpitalach ludzie konają od błędów lekarskich i medycznych. W mediach mówi się, że zamiast chorej nerki, podczas operacji wycinają zdrową nerkę. Później, aby ratować życie pacjenta zaczęto leczyć chorą nerkę, okazało się że da się ją wyleczyć. Pacjent dzięki temu, przeżył. Mamy dwa przypadki, jeden to zła diagnoza co do chorej nerki, można ją było leczyć od razu i wyleczyć.  Wtedy obyłoby się bez operacji aby tą chorą usuwać. Drugi to zaniedbania organizacyjne i osobowe w służbie zdrowia, kiedy zamiast chorej części ciała usuwa się zdrową. Dzięki temu, że to znalazło się w telewizji to pacjent jakoś przeżył i opinia publiczna o tym się dowiedziała. Gdyby nie telewizja to pacjent być może razem z dowodami poszedłby pod ziemię. Bo jak wiadomo istnieje powszechne twierdzenie, że dowody błędów lekarskich leżą pod ziemią.

Podawano w telewizji, że  pacjentka była chora na raka trzustki. Lekarze postawili wiele różnych diagnoz i na wiele różnych chorób była leczona. Nawet leczono ją psychiatrycznie na urojenia. W końcu po wielu próbach i błędnych diagnozach i błędnym leczeniu, lekarze wykryli tą właściwą chorobę i zaczęto ją leczyć na chorobę na którą była chora.

W psychiatrii obowiązuje kryminogenna ustawa zwana przewrotnie o ochronie zdrowia psychicznego. Prawo to mówi, że środowisko i otoczenie może danego człowieka oskarżyć o choroby psychiczne. Ustawa ta w samym założeniach może mieć pozytywne przesłanki, ale wymaga korekt i odpowiednich interpretacji, ponieważ w obecnym kształcie prowadzi do błędów i nadużyć.       

W telewizji były przedstawione przypadki potwierdzające procedery psychiatrów i biegłych psychiatrów sądowych, działających między innymi na podstawie tej kryminogennej ustawy. W Rybniku w szpitalu psychiatrycznym przetrzymano zdrowego człowieka przez 11 lat, lecząc go niby na choroby psychiczne. Został oskarżony i skazany na choroby psychiczne przez sąsiadów z którymi się pokłócił. Psychiatrzy w szpitalu cały czas bazowali na opinii pierwszego fałszywego psychiatry oraz na opinii fałszywego biegłego, który przepisał fałszywą opinię tego pierwszego. W szpitalu, gdy raz to wpisano w system, za każdym razem to samo kopiowano, na zasadzie kopiuj wklej. I tak przez 11 lat. Dopiero ludzie dobrej woli pomogli temu skazanemu i sprawę oddano do Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy nakazał skazanego przez fałszywych psychiatrów wypuścić ze szpitala. A niedouczeni psychiatrzy z uporem twierdzili nadal, że pacjent według nich jest chory, nadal powinien się leczyć i że oni oczywiście mają rację. W tym samym szpitalu wykryto za niedługo, drugi podobny przypadek. Też pacjent został fałszywie oskarżony przez otoczenie o choroby psychiczne. Odbył się kolejny kryminogenny proceder i kolejnego zdrowego człowieka Sąd skazał na kilka lat, na pobyt w zakładzie psychiatrycznym. Podobny przypadek wykryto również w szpitalu psychiatrycznym w Lublinie, gdzie w podobny sposób Sąd skazał zdrowego człowieka na 7 lat przymusowego leczenia w szpitalu psychiatrycznym. Pacjent ten obecnie domaga się od podejrzanych psychiatrów i podejrzanego szpitala wysokiego odszkodowania.

O tych i innych wypadkach w służbie zdrowia słyszy się w mediach, więc można sobie wyobrazić co dzieje się poza mediami, w całej Polsce w medycynie, w szpitalach i poza szpitalami, pokazany został tylko czubek góry lodowej. Dlaczego tak się dzieje.

W medycynie w wielu przypadkach spotykamy się z błędnymi diagnozami i błędnym leczeniem, a później z dochodzeniem do poprawnej diagnozy i poprawnego leczenia.  Ogólnie 33% pacjentów uważa że w ich leczeniu nastąpiły błędy medyczne, to są ci pacjenci którzy są tego świadomi, ale wielu jest tego nieświadomych. Dlaczego tak się dzieje, jaka jest przyczyna błędnych diagnoz i błędnego leczenia. Odpowiedzi należy szukać w ignorowaniu medycyny naturalnej. Pod uwagę należy wziąć elementy ezoteryki, które dotyczą medycyny naturalnej, między innymi parapsychologię zwaną psychotroniką, budowę energetyczną człowieka i bioenergoterapię. Bioenergoterapeuci mają podobne specjalizacje jak lekarze, tak z zakresu różnych specjalizacji medycyny ogólnej jak i psychiatrii oraz psychologii. Dyplomowani bioenergoterapeuci są zrzeszeni w Cechach Bioenergoterapeutów. Cechy te zorganizowane są podobnie jak Izby Lekarskie. Szkolą oraz pogłębiają wiedzę swoich członków w swojej dziedzinie oraz czuwają nad etyką zawodową. Istnieją zatwierdzone przez państwo szkoły kształcące terapeutów i fachowców z zakresu parapsychologii-psychotroniki oraz z zakresu bioenergoterapii i radiestezji. Można wejść na stronę internetową Cechu Bioenergoterapeutów aby się o tym przekonać.

Na szczególną uwagę zasługują bioenergoterapeuci-jasnowidze. Łączą oni w sobie dwa dary, dar bioenergoterapii i dar jasnowidzenia. Tacy bioenergoterapeuci oprócz bioenergoterapii ogólnej związanej z różnymi specjalizacjami medycy ogólnej, specjalizują się również w zakresie chorób związanych z psychiatrią. Specjalizują się także w usuwaniu wpływu obcych energii, są to tematy z zakresu opętania przez istoty duchowe oraz manipulacji mentalnej dokonywanej przez ludzi którzy taką manipulację uprawiają.

Bioenergoterapia jest uznanym zawodem przez państwo i przez prawo. Bioenergoterapia jest uznawana jako jedna z metod leczenia, jest to metoda uzupełniająca i wspomagająca medycynę konwencjonalną.

Z przeprowadzonych badań i analizy porównawczej parapsychologii-psychotroniki i bioenergoterapii do medycyny konwencjonalnej wyciągnięto wnioski na te tematy. Ogólnie lekarze ogólni oraz lekarze psychiatrzy, o ezoteryce, a w tym o bioenergoterapii i parapsychologii- psychotronice mają bardzo małe, a wręcz znikome pojęcie. Nie wiedzą na czym to polega i o co w tym chodzi. Bioenergoterapia jest dziedziną która jest metodą uzupełniającą i wspomagającą medycynę konwencjonalną, nie jest w konflikcie z medycyną konwencjonalną ale jest z nią w symbiozie. Bioenergoterapia jest częścią medycyny naturalnej i tak jak cała medycyna naturalna stoi u podstaw medycyny. A to jest zgodne z zasadą Hipokratesa.

Metoda Hipokratesa opierała się na metodach racjonalnych. Hipokrates na podstawie obserwacji naturalnych zachowań organizmu, wyciągał wnioski prowadzące do ustalenia diagnozy. Jego szkoła nacechowana była troską o zdrowie chorego, zdrowie chorego najwyższym prawem. Leczenie miało polegać na wspomaganiu naturalnych procesów zdrowienia, a naczelną zasadą było nie szkodzenie choremu w naturalnych procesach dochodzenia do zdrowia. Główną siłą leczącą jest sama natura, lekarz ma jej jedynie pomagać, jest więc sługą natury, a nie nauczycielem (poprawiaczem natury).  To w pierwszej kolejności, znaczy po pierwsze nie szkodzić, nie szkodzić przez poprawianie natury.  Zauważa się generalne zjawisko, że wielu lekarzy medycyny ogólnej i lekarzy psychiatrów w stosowaniu leków i stawianiu diagnoz nie bierze pod uwagę zasady Hipokratesa „Po pierwsze nie szkodzić”.

Zaobserwowano zjawisko, że lekarze nie znając podstaw ezoteryki, nie znając bioenergoterapii i parapsychologii-psychotroniki, a tym samym nie stosując się do zasady Hipokratesa w zakresie podanym wyżej, są generalnie niedouczeni i mają braki w wiedzy medycznej. Braki wiedzy z zakresu medycyny naturalnej, gdzie bioenergoterapia jest jednym z działów medycyny naturalnej, stanowią około 25% brakującej wiedzy w medycynie ogólnej , a w psychiatrii około  50 % brakującej wiedzy.

Nie o to chodzi aby lekarze i psycholodzy w przypadku medycyny oraz prawnicy w przypadku prawa  byli bioenergoterapeutami czy jasnowidzami. O to chodzi, aby lekarze i inni specjaliści, wiedzieli i znali tematy z parapsychologii – psychotroniki, budowy energetycznej człowieka, bioenergoterapii i całej medycyny naturalnej. Aby wiedzieli co to jest, na czym to polega i jak ta wiedza może pomóż w medycynie. Brak tej wiedzy i nie stosowanie tych naturalnych metod, prowadzi do stawiania błędnych diagnoz, a to prowadzi do błędnego leczenia, błędnych zabiegów operacyjnych i trucia ludzi niepotrzebnymi lekami.

W medycynie ogólnej w poszczególnych specjalizacjach, istnieje wiele diagnostycznego sprzętu medycznego oraz wiele różnych metod badań,  które wspomagają badanie pacjenta, co prowadzi  do stawiania bardziej właściwej diagnozy oraz do bardziej właściwego badania przebiegu leczenia. Dlatego ubytek wiedzy medycznej w tych dziedzinach szacowany jest na około 25 %.

W psychiatrii jest zupełnie inaczej. Diagnozy w psychiatrii podejmuje się na podstawie zaobserwowanych objawów i rozmów z pacjentem. Ale niestety bardzo ważna w psychiatrii jest opinia najbliższej rodziny, lub najbliższego otoczenia, które mówi o domniemanej chorobie pacjenta. A to może prowadzić do dużych przekłamań i błędów. Osoby z otoczenia chorego, podobnie jaki i pacjenci z reguły z psychiatrią czy psychologią nie mają nic do czynienia, mówią językiem potocznym, opowiadają historie według swojej interpretacji.

Opinie takie nie są umiejscowione ani w czasie ani w przestrzenie, ani do końca nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Dotyczy to zarówno osób trzecich opowiadających o chorobie danego pacjenta, ale tyczy się to również samego podejrzanego o chorobę psychiczną, też w dużym zakresie swoje zaobserwowane objawy domniemanej choroby opowiada na podobnej zasadzie, a często ma wmówioną jakąś chorobę przez otoczenie. Te różne mówione wymyślone historie psychiatrzy biorą jako objawy choroby. Stawiają błędne diagnozy, wypisują błędne zaświadczenia lekarskie, przybijają pod tym swoje pieczątki z uprawnieniami, podpisują się pod tym, a co najgorsze namiętnie stosują leki i trują nimi pacjentów i niszczą im zdrowie.

Wywiad z osobą ze środowiska pacjenta  powinien być przeprowadzony w stylu policyjnym, co to tak dokładnie było, kiedy to było, w jakim okresie, czy się powtarzało, ile razy, jak często itd. Drugi wywiad powinien być przeprowadzony z osobą posądzaną o choroby, a w przypadku dziecka, oprócz dziecka również z inną osobą która zna sprawę. Te dwa wywiady winny być podłączone do kartoteki. A w kartotece winny być wpisane wnioski psychiatry, z zaznaczeniem, i to wyraźnym, że to jest na podstawie tych dwóch protokołów.

Psychiatrzy sami potwierdzają, że leczą tylko objawowo, bo przyczyn chorób psychicznych nie znają. Potwierdzają też to, że granica pomiędzy zdrowiem psychicznym a chorobą jest bardzo cienka. Każdą sytuację można poczytać za normalną lub chorobową w zależności jak się ją przedstawi, czy w kontekście chorobowym, czy normalnym. Dlatego diagnozy w psychiatrii podejmuje się uznaniowo. Jeden psychiatra może uznać, że pacjent jest chory i jest dobrze, a drugi uzna że pacjent jest zdrowy i to też jest dobrze. Tylko że w pierwszym przypadku leczy się pacjenta lekami i uznaje się go za chorego psychicznie, natomiast w drugim przypadku uznaje się go za zdrowego. Są przykłady, że kilku psychiatrów ocenia stan zdrowia pacjenta i każdy wysuwa inne wnioski. Na uwagę zasługuje również fakt, że z informacji ludzi znających i badających tematykę opętania przez duchy, oraz z literatury omawiającej te tematy wynika, że zdecydowana większość wśród ludzi uznanych za psychicznie chorych, stanowią ludzie opętani, niż rzeczywiście chorzy psychicznie.

Dlatego do stawiania diagnoz w psychiatrii konieczna jest konsultacja z bioenergoterapeutą i jasnowidzem, albo z osobą która łączy te dwie funkcje, czyli jest bioenergoterapeutą-jasnowidzem. W przypadku medycyny ogólnej wystarczy bioenergoterapeuta ogólny, bo tu leczy się tylko ciało fizyczne za które odpowiada podstawowe ciało energetyczne zwane ciałem eterycznym. W przypadku psychiatrii konieczny jest bioenergoterapeuta-jasnowidz, bo tu leczy się duszę, czyli oprócz podstawowego ciała energetycznego odpowiedzialnego za ciało fizyczne, należy badać jeszcze pozostałe ciała energetyczne odpowiedzialne za psychikę, czyli ciało astralne i mentalne.  Dlatego tak dużo jest błędów w diagnozach i leczeniu psychiatrycznym. Błędy te sięgają około  50%.

Psychiatra korzysta w tej chwili z pomocy psychologa, a powinien również korzystać z pomocy jasnowidza-bioenergoterapeuty lub jasnowidza. Psychiatra mając swoją obserwacja, plus dane od psychologa i plus dane od jasnowidza bioenergoterapeuty może dopiero wtedy postawić właściwą i w miarę pewną diagnozę o chorobie psychicznej. Samo leczenie to druga sprawa. To lekarz jest prowadzącym leczenie, to lekarz konsultując się z psychologiem i jasnowidzem-bioenergoterapeutą decyduje, czy stosować tylko leczenie konwencjonalne, czy konwencjonalne plus wspomaganie bioenergoterapeutyczne lub inne wynikające z medycyny naturalnej.

W medycynie ogólnej, badanie lekarskie powinno być skonsultowane z badaniem bioenergoterapeutycznym, a w trudniejszych przypadkach również z jasnowidzem. I dopiero wtedy, lekarz prowadzący, mając opnie z badania bioenergoterapeutycznego, a jak potrzeba to i od jasnowidza oraz z innych specjalistycznych badań konwencjonalnych, może podjąć właściwą diagnozę o chorobie. A leczenie to jest druga faza, lekarz prowadzący decyduje, czy jest potrzebne wspomaganie leczenia przez leczenie bioenergoterapeutyczne, lub inne wynikające z medycyny naturalnej, czy nie.

W społeczeństwie panuje slogan, ze bioenergoterapia wyklucza medycynę konwencjonalną. To jest nieprawda. Główną jest medycyna konwencjonalna a bioenergoterapia oraz medycyna naturalna, wspomaga leczenie konwencjonalne, to nie jest konflikt, to jest symbioza. Wszystko musi być wyważone i racjonalne w odniesieniu do danego przypadku.

Paradoksem i tragedią jest to, że jeżeli jakiekolwiek przypadki zahaczające o dziedziny parapsychologii-psychotroniki lub bioenergoterapii, pacjenci kierowani  są do psychiatrów i psychologów. A psychiatrzy i psycholodzy o ezoteryce, nie posiadają wiedzy. Ich tego nie uczą w szkołach, a sami tą wiedzę ignorują jakby nie istniała. Dlatego psychiatrzy nic nie wiedząc na temat zjawisk związanych z dziedzinami parapsychologii-psychotroniki i bioenergoterapii, traktują te tematy jako zaburzenia psychiczne. Wydają błędne i szkodliwe opinie, zaświadczenia i leki na domniemane choroby dotyczące zjawisk na których się w ogóle nie znają.

Gdy ktoś idzie do szewca i chce się dowiedzieć coś na temat szycia garnituru, to szewc mówi, że on jest szewcem i szyje buty, i kieruje takiego człowieka do krawca. Gdy ktoś pójdzie do krawca i chce się coś dowiedzieć na temat szycia butów, to krawiec mówi, że on jest krawcem i szyje garnitury, i kieruje takiego człowieka do szewca. Natomiast psychiatrzy zachowują się jak ignoranci, pomimo że nic nie wiedzą na tematy parapsychologii i bioenergoterapii, stawiają błędne diagnozy lekarskie i faszerują ludzi lekami.

Przy Policji i innych służbach istnieją komórki parapsychologiczne – psychotroniczne. Tematy parapsychologii są badane w instytutach wojskowych  i policyjnych. Policja może korzystać z pomocy jasnowidzów jako elementu wspomagającego i uzupełniającego  postępowanie. Policja i inne służby mają siły i środki aby zbadać wszystkie sprawy związane z parapsychologią- psychotroniką w zakresie wyjaśnienia tych zjawisk  oraz wszystkimi podejrzeniami  związanymi z przestępstwami  w tej dziedzinie.

Jest już najwyższa pora aby medycyna była wyposażona w siły i środki oraz w  wiedzę z zakresu parapsychologii-psychotroniki, bioenergoterapii i całej medycyny naturalnej.

Jasnowidzenie jest to zdolność umożliwiająca postrzeganie osób, zjawisk i przedmiotów w czasie i przestrzeni bez udziału percepcji zmysłowej.

Badanie bioenergoterapeutyczne polega na postrzeganiu i odbiorze spektrum energetycznego – aury wokół człowieka i wokół poszczególnych jego organów. Ponadto sprawdza się energię w otoczeniu energetycznym człowieka dla określa możliwości istnienia wpływ obcych energii.

Przez jasnowidzów postrzegane jest zachowanie osób i ich intencje, aura człowieka oraz wysyłana na zasadzie telepatii energia manipulacyjna do innych osób, jak również jej wpływ na daną osobę lub grupę ludzi.

Postrzeganie przez jasnowidzów szacuje się jako pewne prawdopodobieństwo zajścia danego zdarzenia. Dlatego przy prowadzeniu śledztwa informacje od jasnowidzów są pewnymi poszlakami, pokazującymi kierunki w którym śledztwo powinno iść i na jakie zdarzenia winno zwrócić się uwagę. Gdy dane zdarzenie potwierdzi co najmniej dwóch niezależnych jasnowidzów, daje to dużo większe prawdopodobieństwo, że takie zdarzenie miało miejsce. Wtedy należy poprowadzić śledztwo konwencjonalne w tej sprawie.

W przypadku określania diagnozy choroby przez bioenergoterapeutów czy jasnowidzów a jeszcze bardziej przez jasnowidzów-bioenergoterapeutów prawdopodobieństwo poprawności opinii jest dużo większe. Zwłaszcza gdy istnieje bezpośredni kontakt z pacjentem. Ale lekarz prowadzący winien tą diagnozę sprawdzić na podstawie badania konwencjonalnego. W przypadku psychiatrii, trzy analizy: psychiatry, psychologa i jasnowidza-bioenergoterapeuty dają szansę w miarę pewnej diagnozy.

Przez Sądy i Prokuratury powoływani są biegli sądowi z różnych dziedzin, specjaliści w danych specjalnościach medycyny ogólnej, specjaliści biegli sądowi w psychiatrii, biegli sądowi w różnych dziedzinach techniki i innych nauk, ale nie są powoływani biegli sądowi z zakresu wiedzy ezoterycznej, nie są bo tacy biegli nie zostali ustanowieni w ustawie o biegłych.

Należy w ustawie o biegłych sądowych ustanowić biegłych z zakresu wiedzy ezoterycznej, a w tym z parapsychologii-psychotroniki i bioenergoterapii. Komórki parapsychologiczne tworzone są przy organach ścigania,  jasnowidze współpracują z Policją i są przez Policję akredytowani. Jasnowidzenie jest uznaną metodą wspomagającą i uzupełniającą śledztwo. Bioenergoterapia jest uznanym zawodem przez państwo i prawo. Dlaczego Sąd nie można powołać biegłych z tych dziedzin, dlaczego nie, jakie są przeszkody w tym względzie. Jest już najwyższa pora aby powołać biegłych sądowych z zakresu wiedzy ezoterycznej. Tacy fachowcy zrzeszeni są w Cechach bioenergoterapeutów i innych organizacjach, istnieją szkoły kształcące fachowców z zakresu wiedzy psychotronicznej i bioenergoterapeutycznej.

Z zakresu tej wiedzy jest wielu praktykujących terapeutów oraz wiele osób korzystających z ich pomocy. Brak powołanych biegłych sądowych z tego zakresu pozostawia tak, terapeutów  i innych fachowców praktykujących w tych dziedzinach, jak i osoby korzystające z ich pomocy poza nawiasem prawa.

Takie podejście państwa i prawa do wiedzy z zakresu parapsychologii zwanej psychotroniką oraz bioenergoterapii jest naruszeniem praw człowieka w wielu aspektach. Prowadzi to do dyskryminacji i patologii ze strony służby zdrowia, prawa oraz społeczeństwa, kładzie się dużym cieniem na życie społeczne.  Sytuacja w tym względzie winna ulec szybkiej zmianie.  

Bardzo poważnym i rażącym problemem jest brak niezależnej od Służby Zdrowia  instytucji do której może zwrócić się pacjent w przypadku podejrzenia o postawienie błędnej diagnozy lekarskiej oraz błędnego leczenia. Taka sytuacja narusza prawa człowieka z zakresu braku skutecznej metody odwoławczej, oraz prawo karne z zakresu narażenie zdrowia i życia. To należy zmienić, należy przy Rzeczniku Praw Pacjenta stworzyć komórki uprawnione do kontroli diagnozy i leczenia pacjentów przez lekarzy.

Kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta winny być rozszerzone o uprawnienia do kontroli diagnozy i leczenia pacjentów przez lekarzy. Powinny powołane być komórki w których winni być zatrudnieni lekarze jak również jasnowidze dla szybkiego oszacowania postawionej diagnozy jak i przyjętej metody leczenia pacjenta.

Istnieją potoczne stwierdzenia i slogany, że tematy z ezoteryki nie są wiedzą naukową i wiedzą medyczną, że są co najwyżej para wiedzą lub para nauką. A kiedy dana wiedza staje się wiedzą naukową. Dana wiedza staje się wiedzą naukową wtedy, gdy zajmuje się nią nauka. Kiedy prowadzone są badania i opisy teoretyczne oraz czynione doświadczenia i eksperymenty naukowe. Nadeszła już najwyższa pora aby ezoteryką a w tym parapsychologią i bioenergoterapią zajęła się poważna nauka uniwersytecka. To wtedy wiedza ta sanie się od razu nauką. Jest na te tematy wiele literatury tak książkowej jak i w Internecie. Istnieją cechy bioenergoterapeutów i szkoły psychotroników gdzie ta wiedza jest nauczana i pogłębiana. Jest wielu biegłych uczonych i znawców tych tematów. Jest na czym się oprzeć.

Jest już najwyższa pora, aby ezoteryka a w szczególności parapsychologia-psychotronika, budowa energetyczna człowieka i bioenergoterapia były nauczane na studniach, na kierunkach medycznych i psychologicznych  jako osobny przedmiot oraz w pewnym zakresie na kierunkach prawniczych. Podstawy tych tematów winny być nauczane w szkołach. I w końcu jest już najwyższa pora aby cała ezoteryka stała się jednym z kierunków uniwersyteckich na wydziałach filozoficznych obok psychologii i religioznawstwa.

Wydaje się również konieczne aby parapsychologię-psychotronikę i bioenergoterapię oraz ogólnie medycynę naturalną wprowadzić na stałe do medycyny jako obowiązujący element uzupełniający i wspomagający medycynę konwencjonalną. 

To medycyna jest dla człowieka a nie człowiek dla medycyny. To nauka jest dla społeczeństwa a nie społeczeństwo dla nauki.

Pora już skończyć utrzymywanie społeczeństwa w niewiedzy, ciemnocie i zabobonie, jeżeli chodzi o tematy związane z ezoteryką, a szczególnie z medycyną naturalną.

Napisane przez:


Opracowanie Stan Rzeczy-Mieczysława Kowalskiego

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Wnioski dotyczące zmian prawnych w medycynie i nauce"

  1. Stan Rzeczy Stan Rzeczy napisał(a):

    Z uwagi na to, że na jednym z portali wywiązała się dyskusja odnośnie medycyny dlatego w tym odcinku został opublikowany artykuł dotyczący proponowanych zmian prawnych w medycynie i nauce.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

317067