Headline
2

Tańcząca z wilkami

02/07/2023
406 Wyświetlenia
0 Komentarze
11 minut czytania
Tańcząca z wilkami

Najgłupsza śmierć jaka mogła się wydarzyć. Nie musiało do niej dojść. Skutek wysłania zaproszenia do napaleńca przez Anastazję Rubińską powinien być wskazówką i przestrogą dla innych kobiet.

0


Anastazja Rubińska wraz ze swoim 28-letnim partnerem wyjechała do Grecji za pracą. Para była zatrudniona w jednej z hotelowych restauracji w miejscowości Marmari. Pewnego wolnego wieczoru Anastazja wyszła na miasto. W tym czasie jej chłopak pracował. Według ustaleń greckich służb dziewczyna poznała wtedy pięciu mężczyzn z Pakistanu i Bangladeszu, z którymi miała pić alkohol.

W dniu 12 czerwca Anastazja Rubińska wychodząc z minimarketu z butelką zakupionego wina odjechała motorem z 32-letnim Banglijczykiem do jego domu.

Salahuddin S. pochodzący z Bangladeszu oszukał Anastazję Rubińską, zamiast odwieźć ją wieczorem po zakrapianej imprezie do pokoju hotelowego to uprowadził motocyklem na obrzeża miasta, torturował, zgwałcił i zabił z premedytacją nierozważną 27-letnią ofiarę w miejscowości Marmari na greckiej wyspie Kos.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/anastazja-rubinska-prokuratura-sprowadzi-cialo-polki-jest-data-pogrzebu/ndgd2y8#slide-1

 

Zabójstwo Anastazji Rubińskiej na Kos. Ostatnia droga 27-latki

Sprawa zabójstwa 27-latki poruszyła całą Polskę, wywołała też wielkie zainteresowanie w Grecji. Choć śledztwo trwa, zebrane dotąd dowody pozwoliły na postawienie zarzutów zabójstwa, zgwałcenia i uprowadzenia Anastazji 32-letniemu Salhuddinowi S., 32-letniemu Banglijczykowi, który jako ostatni widział kobietę żywą. Ten jednak od wielu dni uparcie milczy i nie przyznaje się do winy.

Na podstawie dotychczasowych ustaleń śledczych „Fakt” udał się w miejsca, które feralnego wieczoru odwiedziła także Anastazja. 27-latka od kilku tygodni pracowała i mieszkała razem z chłopakiem w 5-gwiazdkowym hotelu Palazzo Del Mare w hotelowej części miejscowości Marmari. To właśnie tam jej ukochany widział ją po raz ostatni.

„Fakt” podążył śladami Anastazji

Tragicznej nocy Anastazja udała się z hotelu do centrum miasta. Tam około godziny 20 kamery monitoringu zarejestrowały ją w jednym z barów. Anastazja weszła do środka, rozejrzała się, przeczytała menu i niedługo potem wyszła. Chwilę później, około godziny 20.30, widziana była w jednym z minimarketów. To właśnie tam spotkała 32-letniego Salahuddina S.

Nie do końca wiadomo, czy było to przypadkowe, czy zaplanowane spotkanie. Jedną z wersji branych pod uwagę przez śledczych jest ta, że Anastazja planowała kupić od mężczyzny haszysz. Kamery monitoringu nagrały, jak Polka i Banglijczyk odjeżdżają sprzed sklepu jego motocyklem i udają się w kierunku jego domu.

Z logowań telefonów Anastazji i Salahuddina S. wynika, że w miejscu zamieszkania podejrzanego przebywali mniej więcej od 21.30 do 23. Współlokator 32-latka zeznał policji, że pili alkohol i byli dosyć wstawieni. Zdenerwowany mężczyzna miał kazać im się wynosić. Śledczy dotarli do zapisów z monitoringu, na których widać Anastazję i Salahuddina wchodzących do jego domu, a także już po ich wyjściu z budynku.

Koszmarny finał

Co stało się później? 27-latka i 32-latek udali się najprawdopodobniej do opuszczonego domu nieopodal miejsca zamieszkania Banglijczyka. Śledczy zakładają, że mężczyzna zwabił tam Polkę, mówiąc, że ukrył tam narkotyki. To najpewniej w tych murach wydarzenia przybrały tragiczny obrót. Według policji podejrzany miał chcieć zgwałcić Anastazję, a gdy ta stawiała opór, udusić ją.

Salahuddin S. miał przenieść następnie ciało na odludny, porośnięty trawami teren i ukryć je w zaroślach, pod drzewem. Na zwłoki Anastazji Rubińskiej natknięto się w niedzielę, 18 czerwca, po kilku dniach intensywnych poszukiwań. Ciało było nagie, upchnięte w czarne worki. Przez upały panujące na miejscu było też już w stanie znacznego rozkładu. Sekcja zwłok wykazała, że kobieta została uduszona.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/zabojstwo-anastazji-rubinskiej-fakt-odtworzyl-ostatnia-droge-27-latki/rt0pmjn

 

Wstrząsające doniesienia ws. morderstwa Anastazji. Tak zabójca chciał utrudnić jej identyfikację

Szokujące fakty ujawnił program „Światło w tunelu”, na który powołuje się serwis Greek City Times. Jak powiedział emerytowany oficer greckiej policji, podejrzany o zabójstwo Anastazji 32-latek szukał w sieci, jak usunąć ślady ze zwłok. Po morderstwie miał też odciąć kobiecie kilka palców, by utrudnić jej identyfikację.

https://natemat.pl/495116,morderstwo-anastazji-rubinskiej

https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,tak-zacieral-slady-zabojca-anastazji-odcial-jej-nawet-palce,wia5-3266-70903.html

Liczne przekłamania w sprawie zabójstwa Anastazji Rubińskiej. Polscy detektywi prostują

Pracujący przy sprawie Anastazji Rubińskiej detektywi z Polski w rozmowie z Onetem podkreślali, że w polskich mediach krążą błędnie przetłumaczone fragmenty wiadomości głównego podejrzanego. Zwracają też uwagę na inne nieprawidłowości.

Obecni w Grecji polscy detektywi, których zatrudniła matka Anastazji Rubińskiej, postanowili sprostować liczne nieprawdy, przekazywane polskiej opinii publicznej w kwestii śledztwa. Stwierdzili m.in., że nie jest prawdą, iż podejrzany Salahuddin S. pisał do znajomych, iż „zrobił coś strasznego”.

Detektywi wypowiedzieli się na temat sprawy Anastazji

— Według naszej wiedzy jest to przekłamanie wielokrotnego tłumaczenia tekstu z języka bengalskiego na grecki, a następnie z greckiego na polski. Podobnie wygląda sprawa wyszukiwania dotyczącego filmów porno o tematyce „gwałtu” czy „gwałtu w dżungli” – wyjaśniali. Zatrzymany miał szukać różnych podobnych fraz, ale nie tych konkretnych.

Niewłaściwa jest też ich zdaniem interpretacja krążącego w polskich mediach społecznościowych nagrania. Na filmie rzekomo widziano Anastazję ze sprawcą. — Film poddaliśmy analizie i w naszej ocenie, na nagraniu nie jest widoczna Anastazja. Motocykl wyglądem różni się od tego, który zabezpieczyła grecka policja – przekonywali.

https://www.wprost.pl/swiat/11288344/liczne-przeklamania-w-sprawie-zabojstwa-anastazji-rubinskiej-polscy-detektywi-prostuja.html

 

Napisałam o śmierci Anastazji. Oskarżono mnie o „kuszenie zła”

„Pisząc tekst o dziewczynie, która sama poszła z ciapatymi, że to nie jej wina, jesteś p*pi*rd*l*na” — taką wiadomość otrzymałam po publikacji tekstu o Anastazji, w którym podkreśliłam, że to nie ona jest winna swojej śmierci, lecz osoba, która ją zabiła. Inny mężczyzna stwierdził, że powinnam przestrzegać kobiety przed „ryzykownymi zachowaniami” z ich strony. „Nie powinniśmy kusić bliźnich do zła” — dodał kolejny.

https://noizz.pl/opinie/napisalam-o-smierci-anastazji-oskarzono-mnie-o-kuszenie-zla/2gws1hg

 

Ojciec zamordowanej Anastazji gorzko o chłopaku córki. „Mam do niego żal”

Prawie wszystkiego dowiaduję się z greckiej prasy. Podobno jak ten Banglijczyk dostał się do jej telefonu, to polikwidował jej wiadomości i zdjęcia. A może Anastazja zrobiła mu zdjęcie przed śmiercią i on je skasował? Mogło tak być. Może w ten sposób chciała się zabezpieczyć. Wcześniej przecież wysłała chłopakowi link ze swoją lokalizacją – zaznacza mężczyzna.

Ojciec zamordowanej w Grecji Anastazji wyznaje też, że ma żal do chłopaka córki, że jej nie upilnował.

– Wszystko wskazuje na to, że oni byli umówieni, bo jak Anastazja weszła do sklepu, to zaczęła się rozglądać, jakby kogoś szukała, jakby przyszła na spotkanie. (…) Jak łączę te wszystkie wiadomości, to wychodzi na to, że poznali się wcześniej na Facebooku, on jej coś obiecał załatwić i umówili się w mieście – komentuje ojciec zamordowanej 27-latki. Andrzej Rubiński w rozmowie z serwisem Onet.pl podkreśla, że wszelkie informacje na temat zabójstwa córki pozyskuje głównie z greckiej prasy.

https://www.onet.pl/informacje/onetwroclaw/ojciec-zamordowanej-anastazji-gorzko-o-chlopaku-corki-mam-do-niego-zal/x1ek60n,79cfc278?fbclid=IwAR1uKRxlWcrbRA3FlZhOgNxOXxZZDuGfCmM_ExZPg6M9NfFhwvr-wQ7QiqA

 

Dziwny ojciec, ma żal do chłopaka, że nie upilnował jego córki zamiast do córki, że się sama nie upilnowała, że nie zachowała rozsądku i zawierała ryzykowne, alkoholowe znajomości mając chłopaka… Nie rozważył też ojciec, czy nie ma w tym jego winy, czy dobrze wychował córkę…

Nie widziałem zdjęć uśmiechniętej Anastazji Rubińskiej. Mam wrażenie, że nie była poukładana, że nie stała twardo na nogach, że coś ją dręczyło.

Nie ma skutku bez przyczyny.

 

Szkoda, że zmarła, była młoda i piękna.

 

Grzegorz Niedźwiecki – socjolog

0

Socjolog61

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/

160 publikacje
9 komentarze
 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758