29062017Nowości:
   |    Rejestracja

Kolejny dowód na to, jak łatwo zidentyfikować internautę


Specjaliści z Uniwersytetów Princeton i Stanforda ostrzegają, że po samej tylko historii przeglądania możliwe jest zidentyfikowanie użytkownika internetu i powiązanie go z jego profilem w serwisie społecznościowym. Wykazaliśmy, że zachowanie użytkownika w sieci można połączyć z jego profilem w portalu społecznościowym – stwierdzili naukowcy w prezentacji, która zostanie przestawiona w kwietniu podczas 2017 World Wide Web Conference.


„Wiadomo, że niektóre firmy, takie jak Google czy Facebook śledzą użytkowników i potrafią ich zidentyfikować” – mówi profesor Arvind Narayanan. Takie firmy, z usług których korzystamy i zakładamy tam konta, informują, że nas śledzą. Okazuje się jednak, że każdy, kto ma dostęp do naszej historii przeglądania internetu (a ma go wiele firm i organizacji), jest w stanie zidentyfikować wielu internautów analizując informacje, jakie zostawiają w mediach społecznościowych.

„Użytkownicy mogą myśleć, że są anonimowi gdy czytają najświeższe informacje czy przeglądają witrynę o zdrowiu, jednak także i tam firmy śledzące użytkowników mogą zbierać dane i ich identyfikować” – dodaje uczony.

Celem uczonych było sprawdzenie, czy publicznie dostępne informacje pozwalają na zidentyfikowanie internauty. Okazało się, że wszystko zależy od tego, ile ujawniliśmy o sobie w mediach społecznościowych. Niezwykle przydatne są odnośniki do ulubionych witryn. Wystarczy 30 linków, którymi użytkownik podzielił się na „Twitterze”, by zidentyfikować go w ponad 50% przypadków. Jeszcze większy odsetek identyfikacji udało się uzyskać, gdy 374 ochotników dostarczyło badaczom historię swoich przeglądarek. Wówczas w ponad 70% przypadków jednoznacznie powiązano użytkownika z jego profilem w mediach społecznościowych.

Jak zauważył profesor Yves-Alexandre de Montjoye z Imperial College London, badania te wykazały, że łatwo można zbudować działający na masową skalę system inwigilacyjny identyfikujący internautów na podstawie odwiedzanych przez nich witryn. „Musimy przemyśleć nasze podejście do prywatności i ochrony danych, gdyż to kolejne w ostatnich latach badania pokazujące poważne luki w tym, co nazywamy anonimizowaniem danych” – dodaje Montjoe.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: ScienceNewsLine.com
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

Napisane przez:


NULL

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Kolejny dowód na to, jak łatwo zidentyfikować internautę"

  1. Valezy pisze:

    Dlatego może to wydawać się archaiczne, ale nie ma mnie w mediach społecznościowych.
    Żadnych profili, żadnej rejestracji, NIC.
    Ostrzegałem o nich moich znajomych już 6 lat temu. Nie wierzyli. Cóż – ich sprawa. Oni wciąż nie widzą co ich czeka za kilkanaście lat.
    Jedynym na którym byłem była Nasza Klasa. Niestety Nasza Klasa poleciała w h..ja i kazała podpisać nową umowę w której zagwarantowała sobie prawo do naszej prywatności i do handlowania nią. Odmówiłem wyrażenia zgody więc mnie wypisali.
    Równocześnie zarządałem by skasowali wszystkie dane jakie o mnie mieli. Jeśli się okaże że tego nie zrobili to będzie proces i to na wielką sumę.
    Oczywiście wiem że kto chce to mnie znajdzie, ale jednak będzie musiał bardzo chcieć.

  2. Psterz pisze:

    I dlatego „wódz” ma tylko kota, teraz nabrało nowego znaczenia.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

298883