26052018Nowości:
   |    Rejestracja

Jak pokonać system i obalić patologiczny układ partyjny


Żarty się skończyły…


Pokojowa metoda na pokonanie patologicznego systemu, który stworzyła nam sitwa zagnieżdżona głęboko w strukturach państwa – jest tylko jedna: trzeba wygrać z nimi w ich własną grę, wg ich patologicznych zasad wyborczych.

I można to zrobić – sposobem i pomyślunkiem (szczegóły w nagraniu poniżej). Pytanie tylko – czy potrafimy?

Czy my, polskie społeczeństwo – a przynajmniej ta jego spora część, która widzi, że cały ten chory system jest jedną wielką patologią, że nasze państwo zdaje egzamin tylko w wykorzystywaniu i wpędzaniu w nędzę własnych obywateli, ta część społeczeństwa, która ma już dość bycia ekonomicznym niewolnikiem i nędzarzem we własnym kraju, która ma dość bycia okłamywaną i manipulowaną na każdym kroku przez władzę i media – czy potrafimy zaakceptować to, że nikt za nas naszego kraju, naszego domu, nie posprząta.

Czy potrafimy przestać obojętnie patrzeć na to, co ludzie pozbawieni jakichkolwiek skrupułów robią z naszym krajem, z nami?

Czy potrafimy zrobić cokolwiek, poza mówieniem, „że się nie da” – aby zmienić otaczającą nas patologiczną, polityczną rzeczywistość?

Kończąc z patosem i krótko mówiąc: czy potrafimy się dogadać chociaż w jednej wspólnej sprawie?
Są nas miliony – ale czujemy się osamotnieni bo rozproszeni jesteśmy po całym kraju a nawet świecie, i nie wiemy o sobie – musimy się tylko odnaleźć i skomunikować.

Zapraszam do obejrzenia i rozpowszechniania:

Napisane przez:


Wyłącz tv - włącz myślenie.

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarzy 17 dla artykułu "Jak pokonać system i obalić patologiczny układ partyjny"

  1. bodziopl napisał(a):

    Czy potrafimy zrobić cokolwiek, poza mówieniem, “że się nie da” ???
    Będzie trudno, bo: „statystyczny: może oddychać, może się trochę napić, zjeść szynki na 9,90zł/kg, ma tanią rozrywkę (telewizornia) – to razem : „igrzyska i chleb”. A z drugiej strony: w robocie nie podskoczy, bo zostanie mu tylko możliwość oddychania. O takich „breweriach jak: Honor, Patriotyzm, Historia – nie myśli, bo to boli i zresztą po co ?

  2. policjant łapówkarz napisał(a):

    Przykro mi to pisać, ale to się nazywa pieprzenie w bambus towarzyszu. Jest akurat odwrotnie. Jeszcze trochę i zrobimy faktyczną dekomunizację. I żadne IPN-y wyczyszczone z bolkowskich akt nie będą nam do tego potrzebne.

  3. ww napisał(a):

    Wutam

    Pan się myli. Jest inna droga.
    Przykładem całkowitej nieskuteczności proponowanego przez Pana rozwiązania jest Ruch Palikota.
    Pojawiła się „nowa, silna siła przeciw władzy”. Ludzie jej zaufali i została trzecią siła w Parlamencie!
    Co się okazało? Happening z wykonaniu homoseksualisty i przeróbki a w rzeczywistości skryte poparcie Tuska, vide poparcie kradzieży emerytur.
    Po tym numerze już nikt nie poprze „nowego, patriotycznego ugrupowania” chcącego rozbić republikę kolesiów”.
    .
    WW

  4. Kula Lis 62 napisał(a):

    Z czerwonymi żadnego paktowania! Latarnie! Sznury! Wieszanie! Paliki!!! To słowa Gan Ganowicza i także moje. Potrzeba nam na dziś dużo takich Gan Ganowiczów. Polecam jego książkę „Kondotierzy” http://sw.org.pl/kondotierzy.pdf Pamiętam, w okolicy lat 88-89 wyszli „Kondotierzy” w II obiegu, szaleństwo zapanowało wtedy, facet opisywał jak w Kongo walczył, w Etiopii (podobało mi się jak opisywał zatrzymanie kolumny ruskich czołgów przy pomocy lawin skalnych – no i to, że dopiero po długim czasie zaglądali do tych czołgów:), mieli jaja). Jak zwykle życiorysy Polaków to gotowy materiał na film. „Pistolet Do Wynajęcia Czyli Prywatna Wojna Rafała Gan-Ganowicza” chyba z 1997 Niechcący posiadam na dysku, także jak ktoś nie znajdzie to służę. http://www.savetubevideo.com/?v=c85eQrEvFCY zapraszam do oglądania o ostatnim Polaku z wielkim charakterem i wielkimi jajami. Trafił z moździerza w ruską ambasadę w stolicy Jemenu Sanie. Hotchkiss-Brandt – francuski moździerz ciężki 120 mm dawał czadu: „Ambasadę sowiecką zniszczyliśmy do fundamentów. Nie przerwałem ognia nawet wtedy, gdy wedle wszelkiej logiki strzały nie były potrzebne.” Ciekawe co by zrobił z pedalską tęczą ? Cześć i chwała wspaniałemu Bohaterowi. Walczył z czerwoną zarazą gdzie tylko mógł. Ciekawe, że w dzisiejszej „WOLNEJ POLSCE”, nie można kupić w księgarni książek Józefa Mackiewicza i innych autorów. A POdobno jest wolność. Polska jest wolna … . Widać , że coś tu nie gra, coś nie tak z tą wolnością.. /// Jadwiga Chmielowska o tym Wielkim i z jajami a nie wydmuszkami Polaku.

    Wielka szkoda, że Rafał nie ukończył książki o Oddziałach Wartowniczych, w których służył po ucieczce z Polski. Odkładał na później. W Lublinie pracował z młodzieżą. Próbował przekazać jej swą wiedzę i umiłowanie Ojczyzny. Choroba rozwinęła się bardzo szybko. Nie zdążył. Rak płuc nie dał mu szans. Rafał był bardzo skromnym człowiekiem, nie zżerała go ambicja. Koledzy obawiali się, że jak Ewa Kubasiewicz – szef wszystkich przedstawicielstw zagranicznych „Solidarności Walczącej” wyląduje w Paryżu to Rafał poczuje się „nieswojo”. Okazało się, że miałam rację mianując Ewę Kubasiewicz i prosząc Rafała o pomoc dla niej. Dla Gan-Ganowicza skuteczność walki a nie chore ambicje była na pierwszym miejscu. Bardzo się z Ewą polubili. Pierwszy raz spotkałam się z Rafałem jeszcze w Paryżu, w polskiej restauracji, którą się opiekował. Potem wiele razy spotykaliśmy się we Wrocławiu i Warszawie. Wiedział, że naszą wojnę – lat 80. przegraliśmy. Mówił mi – Jadwiga musimy stawiać na młodzież – to ona dokończy to, co myśmy zaczęli i osiągnęli, a co łże elity zaprzepaściły. Lubił słuchać moich opowieści o rozwalaniu sowieckiego imperium przez Wydział Wschodni „Solidarności Walczącej”. Poznał Gruzinów, wieloletnich więźniów łagrów. Z jednym z nich znał się jeszcze z Radia Wolna Europa. Pamiętam sprężysty wojskowy krok Rafała, czasem trudno było za nim nadążyć. Niestety śmierć przyszła szybko, zbyt szybko. Cześć Jego Pamięci!

    • Kula Lis 62 napisał(a):

      Rafał był przeciwnikiem Okrągłego Stołu. Na jazgot, że bez Okrąglaka poleje się krew, pytał spokojnie ile osób zginie? Odpowiadano mu se setki tysięcy! Twierdził, że nawet w długotrwałych wojnach ginie ok 20 – tys., więc mówią bzdury i kto z „komunistów” w Polsce, będzie chciał umierać za Sowiety? Przecież 90% członków PZPR wstąpiło do partii dla korzyści – awans, mieszkanie, talon na samochód. Schodzono wtedy do liczby 2-4 tysięcy. Odpowiadał – tyle to ginie w wypadkach drogowych. Jego zdaniem mogło zginąć jedynie max kilkuset idiotów. A co to jest dla odzyskania prawdziwej niepodległości? Mieliśmy na ten temat takie samo zdanie.

      • Kula Lis 62 napisał(a):

        Był jeszcze jeden młody POLAK – Leszek ZONDEK, który wyjechał z Melbourne do Afganistanu i walczył z sowietami o wolność tego kraju. Zginął z bronią w ręku… i to w czasie kiedy obecny min. obrony Sikorski plątał się po Afganistanie w bliżej do dziś nieokreślonej „misji”…

      • Kula Lis 62 napisał(a):

        Świetna była rozmowa Ganowicza z Olejnik. Od początku próbowała go wyprowadzić z równowagi ale że jej się to nie udawało więc nie potrafiła ukryć wściekłości i padały takie pytania i odpowiedzi: ona – ilu pan zabił ludzi? on z kamienną twarzą – nie wiem, tego nie wie żaden żołnierz skąd mogę wiedzieć kiedy rzucałem granatem w dżunglę albo odpalałem moździerz w Jemenie. ona już nie potrafiąca ukryć złości – wie pan wyobrażałam pana sobie jako postawnego mężczyznę, najemnika no takiego prawie Bonda a pan tak nie wygląda, on z lekkim uśmiechem drwiny – proszę pani na brak powodzenia u kobiet nigdy nie narzekałem! I fragment z filmu; umówiliśmy się wieczorem w paryskiej kawiarni, ciepło, piękne kobiety ze swoimi chłopakami przy barze. Usiadłem tyłem do ściany, jak zawsze i obserwowałem wejście. Po kilku minutach wchodzi ich dwóch. Twarze spalone słońcem i poorane pustynnym wiatrem, charakterystyczne miękkie, pewne siebie kocie ruchy. To oni. Dziewczyny odprowadzają ich zaciekawionym wzrokiem do mojego stolika. Rozpoznajemy się od razu. – Czy Rafał Gan?

  5. TusKomor napisał(a):

    Trzeba zrobic liste ziaren (wraz ze spokrewnionymi) w worku i po jednym wykruszac.
    Ukradzione pieniadze im nie pomoga.
    Jak w worku nic nie zostanie to POpaprancy nie beda mieli na kogo glosowac.

  6. Michal napisał(a):

    Zapominacie o sytuacji zewnetrznej. Rzad RP musi sie okreslic w stosunku do swoich sasiadow. Jesli udaloby sie powolac rzad patriotyczny to musialby sie on okreslic w opozycji do Rosji i Niemiec, a jako taki narazic sie na drakonskie sankcje miedzynarodowe wszelkiego rodzaju. Te sankcje z kolei wysadzilyby go z siodla szybciej niz Nocna Zmiana rzad Olszewskiego. Nie ma wyjscia. Tylko totalny bojkot struktur panstwa jest namiastka wyjscia: prawdziwa wolnosc to zupelny brak panstwa a nie posiadanie wlasnego. Klekac przed ruskim panem czy przed niemieckim czy przed polskim – co za roznica?

  7. ned kelly napisał(a):

    Być może pomocne będzie jak Rosjanie o Rosję walczyli by wyrwać ją z łap jedynego właściwego narodu 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=dB7l3zXc5go Dla przypomnienia wtedy tanki pijaka jelcyna ich zdławiły a Polacy stali w kolejkach by akcje wałęsy sprzedawać za grosze :/

  8. janpol janpol napisał(a):

    Zgoda, że tylko w pokojowy i demokratyczny sposób można obalić ten system, w którym obywatel PRL-bis jest oszustem, potencjalnym przestępcą, nieporadnym durniem, któremu trzeba tłumaczyć co jest dla niego dobre itp. Natomiast nie zgadzam się co do metody. Pomijam już fakt, że stworzenie takiej koalicji jest mało realne (np. jest mnóstwo ugrupowań i polityków, których poglądy mieszczą się w ideologii chadeckiej a jakoś od 20 lat z hakiem nie mogą oni stworzyć takiej partii a miała by ona szansę być jedną z największych o ile nie największą) to w przypadku ew. sukcesu wyborczego, jest bardzo prawdopodobne, że natychmiast podzielili by się w Sejmie na kluby, które nie mogły by nic konstruktywnego zdziałać. Myślę też, że wymagane dla stworzenia większościowego rządu ok. 45 % głosów w wyborach jest raczej mało prawdopodobne bo ciężko będzie zgromadzić tylu wyborców do głosowania „ZA”. Chętniej glosujemy „PRZECIW” (masowy ruch Solidarności był właśnie możliwy bo był zorganizowany jako ruch „przeciw komunie”).

    Dlatego zostawmy raczej te, chyba jednak, mrzonki i spróbujmy zorganizować się do masowego wystąpienia „PRZECIW” rządom ubekistanu w ramach masowego uczestnictwa w wyborach i oddawania głosów nieważnych. To naprawdę dużo prostsze a będzie równie skuteczne.

    Więcej tu:
    http://3obieg.pl/ile-razy-i-ilu-jeszcze-da-sie-nabrac-na-hasla-wyborcze
    http://3obieg.pl/wybory-sie-zblizaja-czy-chcemy-tego-czy-nie-wiec-czas-dzialac-a-nie-gadac

    itd.

  9. Krzysztof P napisał(a):

    Sposobow jest conajmniej KILKA.

    Rozwiazanie silowe – tylko pod „oslona ” silniejszego albo… zespolonego ( Polacy, Wegrzy, Bialorusini, Czesi, Slowacy, Serbowie, Rumuni, Bulgarzy etc.) bo w s z y s c y jedziemy na jednym wozie do ZAGŁADY .
    W koalicji NIE MA miejsca dla Litwinow i Ukraincow, absolutnie W R O G I C H naszym zywotnym interesom.

    Najprostrzy!
    Gdyby w marszu 11 listopada k a z d y uczestnik zamiast idiotycznych hasel typu ” raz sierpem raz mlotem…” nisół transparenty mówiace o ISTOCIE naszej niewoli, zas w reku i sercu RÓZANIEC z modlami za pomyślnosc Ojczyzny,to uzyskalibysmy za wstawiennictwem Niebios przynajmniej tyle co nasi Bratankowie Węgrzy z Orbanem!
    A przeciez to nam NMPanna, przyrzekla wybranstwo i zmane polozenia /patrz kazania ks. Piotra Natanka/

    Ps. nie sadzcie ze jestem nawiedzony czy szajbniety religijnie ? Przemawia za mną REALIZM albowiem nie majac; ani Przywodcow, ani gospodarki, ani sadownictwa, ani pracy, ani zjednoczenia wewnetrznego – w obliczu patalogii, rozkladu moralnego, obasadzenia kosciola przez „unych” a rzadu przez ONYCH; dorobilismy sie jedynie trzeciego swiata, a nie PANSTWOWOSCI na miare XXI wieku !!!

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

148147