21022018Nowości:
   |    Rejestracja

Czy wybory do PE zostaną unieważnione?


Dowody na masowe oszustwa w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Polsce?

 

– Jeden z pełnomocników wyborczych ujawnia porażającą prawdę na temat fałszowania tysięcy podpisów – czy wybory zostaną unieważnione?!

 

Otrzymaliśmy od Ryszarda Wiśniewskiego z Torunia pismo wraz załącznikami, z których wynika, iż w czasie zbierania podpisów pod listami poparcia dla komitetów w wyborach do Parlamentu Europejskiego dochodziło do oszustw na masową skalę.

(Wyżej pismo Ryszarda Wiśniewskiego)

Wiśniewski przedstawia przykładowo listy poparcia trzech różnych komitetów, na których widnieją dane tych samych osób, lecz z różnymi podpisami. Jeśli autentyczność dowodów przedstawionych przez Wiśniewskiego potwierdzi prokuratura, będzie to oznaczać nie tylko wielki, międzynarodowy skandal, ale być może także unieważnienie wyborów do Parlamentu Europejskiego w Polsce!?

Ryszard Wiśniewski, jeden z okręgowych pełnomocników wyborczych Komitetu Wyborczego Wyborców OBURZENI w województwie kujawsko-pomorskim pisze m.in. do Państwowej Komisji Wyborczej, Prokuratora Generalnego, Sądu Najwyższego, Parlamentu Europejskiego oraz do kilkudziesięciu innych instytucji i najważniejszych mediów w Polsce, iż składa wniosek o unieważnienie wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz ukaranie „tych, którzy przyczynili się do fałszowania list poprzez…  przepisywanie list wyborczych innych ugrupowań z lat poprzednich i fałszowanie podpisów… przepisywanie tą samą metodą z: list działkowców, ZUS-u, KRUS-u, szpitali, banków…”

Listy trzech różnych komitetów wyborczych z tymi samymi nazwiskami i danymi i różnymi podpisami. Wiśniewski twierdzi, że ma tysiące tak „sfabrykowanych” podpisów…

 

Wiśniewski twierdzi, iż – w zależności od okręgu i od komitetu wyborczego – autentycznych było jedynie od 20 do 80 procent podpisów, pozostałe zostały – zdaniem Wiśniewskiego – sfałszowane. Wiśniewski szacuje, iż w sumie mogło zostać sfałszowane nawet ok. 2 miliony podpisów, co można z łatwością sprawdzić, pytając osoby podpisane na listach, czy to faktycznie ich podpisy.

Prawdopodobnie nikt jednak tego nie zrobi, gdyż burzyłoby to „porządek” społeczno-polityczny, kompromitowałoby to „demokrację” w Polsce i wymagałoby unieważnienia całych wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Wiśniewski pisze także: „Okręgowe Komisje Wyborcze zaakceptowały te podpisy, gdyż albo nie były w stanie sprawdzić tego wszystkiego, albo nie chciały burzyć pozytywnego obrazu wyborów. Można przypuszczać, że teraz wszyscy (włącznie z prokuraturą) nabiorą wody w usta, gdyż wybory do Parlamentu Europejskiego już 25 maja i nikt nie chce podważać ich zgodności z prawem. (…) To masowe fałszerstwo podważa cały system wyborczy, zwłaszcza zaś sposób kontrolowania list z podpisami przez komisje wyborcze”.

Ryszard Wiśniewski apeluje także do władz Unii Europejskiej (w tym do Parlamentu Europejskiego) w języku angielskim (tłumaczenie red.): „Przedstawiam tutaj dokumenty, które udowadniają, iż wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce to wielkie oszustwo. Proszę przetłumaczyć z języka polskiego załączone dokumenty”.

Rzeczywiście z otrzymanych przez nas materiałów wynika, iż różne komitety sporządzały listy poparcia z danymi dokładnie tych samych ludzi, lecz z różnymi podpisami. Jeśli prokuratura oraz Państwowa Komisja Wyborcza sprawdzą złożone przez różne komitety wyborcze listy i stwierdzą faktycznie fałszowanie podpisów na masową skalę – jak twierdzi Wiśniewski – wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce powinny zostać unieważnione.

Przy tej okazji warto zauważyć, iż prawny wymóg dostarczenia aż 10 tysięcy podpisów w każdym okręgu wyborczym  jest kuriozum w skali światowej. Np. w Wielkiej Brytanii jest to symboliczna liczba podpisów oraz niewielka kaucja, zwracana po uzyskaniu odpowiedniej liczby głosów. Astronomiczne liczby podpisów – jak się wydaje – mają uniemożliwić start w wyborach obywatelskim ruchom, które pozbawione są dotacji, a więc możliwości organizacyjnych.

Napisane przez:

Kontakt: dr.ciesielczyk@gmail.com

dr politologii Uniwersytetu w Monachium, wykładowca sowietologii w University of Illinois w Chicago, pracownik naukowy w Forschungsinstitut fur sowjetische Gegenwart w Bonn, Dyrektor Centrum Polonii w Brniu (Małopolska), obecnie Redaktor naczelny pisma "Prawdę mówiąc" oraz portalu www.prawdemowiac.pl, więcej patrz: www.marekciesielczyk.com

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 10 dla artykułu "Czy wybory do PE zostaną unieważnione?"

  1. Nagi w pokrzywach pisze:

    Materiał petarda !

  2. Anna pisze:

    To tak na wszelki wypadek , gdyby wynik wyborow byl nie po naszej mysli.Zawsze warto miec asa w rekawie ?

  3. Alia pisze:

    Fałszerzy natychmiast do więzienia, bezapelacyjnie, bez tłumaczenia się. Bydlaki, swołocze i oszuści niech was szlak trafi. Do więzienia na parę lat. Pisanie do Jaworowskiego z PKW to jest jak wyrzucenie pisma do kosza. Wiadomo za kim on stoi.A i jeszcze POdkształca sie w Rosji i on powinien trafic do więzienia. Wszystko w ręku prokuratora, madrego Polaka, Człowieka. Tak dalej nie może być.

  4. stanley pisze:

    Tak zwanej cywilizacji zachodniej kłamstwo, niemoralność i kradzież jest normą i nikt się tym nie zajmie. Wybijcie sobie z głowy że koś beknie.

  5. karol pisze:

    Tak wypelnione karty to i ja moge sobie zrobic i aferzyc. W koncu karty do zbierania podpisow byly ogolnodostepne.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

198224