POLSKA
Like

3 lipca: dzień, który wstrząsnął Francją

03/07/2018
114 Wyświetlenia
1 Komentarze
6 minute czytania
3 lipca: dzień, który wstrząsnął Francją

Kapitulacja Francji 22 czerwca 1940 roku pozostawiła na placu boju samotną Anglię, stawiającą czoła reszcie kontynentu. Bowiem prócz Niemiec i państw wasalnych wobec III Rzeszy (Bułgaria, Węgry, Słowacja) po „złej stronie mocy” stało „zagłębie surowcowe” – Związek Sowiecki i znajdująca się pod jego wpływami Jugosławia. Oraz „Imperium Romanum 2.0” Mussoliniego – dysponujące flotą nowoczesną, pod wieloma względami jedną z najsilniejszych na świecie (ilością okrętów podwodnych ustępowała jedynie sowieckiej!).



Kolejnym celem Wehrmachtu w sposób naturalny stawał się Albion.

2 lipca 1940 roku Hitler nakazuje podjęcie przygotowań do operacji „Lew morski” (Seelowe).

Dzisiaj wiemy, że taki kierunek agresji na rękę był Józefowi Stalinowi.

 

Anglicy już w 1939 roku czynili przygotowania na wypadek upadku Francji.

 

Koncepcję lotniczego desantu należało odrzucić – ówczesne samoloty miały zbyt mały udźwig, by moc zapewnić dostawy dla całej armii. Dopiero rok później z przerażeniem brytyjskie dowództwo zostanie zaskoczone desantem na Kretę.

.

Wg szacunków sztabowców Jego Królewskiej Mości jedynie opanowanie Kanału La Manche i desant morski mogły zapewnić powodzenie kolejnej agresji.

.

Ale wskutek przegranej I wojny światowej nawodna flota III Rzeszy stała się jedną z najmniejszych w Europie. I najsłabszych. Dość powiedzieć, że dwa pancerniki, jakimi III Rzesza dysponowała w chwili wybuchu II wojny światowej, były uzbrojone w działa o niespotykanym w innych flotach kalibrze 280 mm (11 cali) i zasięgu mniejszym, niż działa polskich niszczycieli, podczas gdy równie stare sowieckie – 305 mm (12 cali). Pozostałe europejskie floty dysponowały armatami o kalibrze od 330 mm do 381 mm (13-15 cali). Opancerzenie poziome (pokłady) było na poziomie krążowników ciężkich z połowy I wojny.światowej. Tirpitz i Bismarck natomiast były na etapie wyposażania końcowego.

.

Również ilość okrętów podwodnych, jaka była w posiadaniu Kriegsmarine, nie imponuje. Włochy bowiem miały ich ponad dwa razy, Związek Sowiecki – blisko 5 razy więcej!

.

W takiej sytuacji niebezpieczeństwo przejęcia francuskiej floty i wykorzystania jej przeciw Anglii było zbyt prawdopodobne, aby je lekceważyć.

.

Na mocy art. 8 francusko – niemieckiego zawieszenia broni okręty francuskie miały udać się do portów wyznaczonych przez Kriegsmarine i tam pod kontrolą niemiecko – włoską przeprowadzić rozbrojenie i demobilizację załóg. Choć gros floty francuskiej stacjonował we francuskiej Afryce Północnej, to przecież bliskość baz włoskich (bazy w Libii, Panteleria) groziła desantem lotniczym i opanowaniem floty.

.

Prócz portów afrykańskich część francuskiej floty znajdowała się także w portach południowej Anglii – 2 stare pancerniki, 4 niszczyciele, parę okrętów podwodnych i blisko dwie setki jednostek pomocniczych.

.

W należącej do Korony Aleksandrii (Egipt) znajdował się 1 pancernik oraz 4 krążowniki (3 ciężkie) itp.

.

Największy potencjalny problem stanowiła eskadra stacjonująca w Mers el Kebir, w Oranie (dzisiaj Algieria).

Okręty znajdujące się w brytyjskich portach zostały zajęte przez zaskoczenie. Ofiary były nader nieliczne, i w większości po brytyjskiej stronie.

.

O godz. 2.25 1 lipca 1940 roku dowódca brytyjskich sił „H” wiceadmirał James Somerville został obudzony depeszą: BE PREPARED FOR CATAPULT JULY 3.

.

3 lipca 1940 roku około 9 rano flota brytyjska, w skład której wchodził najpotężniejszy wówczas okręt wojenny świata, Hood, pojawiła się pod Oranem.

.

 Flota znajdująca się w Mers el Kebir otrzymała ultimatum.

.

  • albo podejmie wspólną walkę u boku Anglików przeciw Niemcom i Włochom, łamiąc tym samym postanowienia zawieszenia broni;
  • .
  • albo zostaną przekazane Wolnym Francuzom;

 albo też przejdą do któregoś francuskiego portu w Indiach Zachodnich i tam pozostaną do końca wojny.

.

O godz. 18 brytyjskie ultimatum zostało odrzucone.

Zagrzmiały działa.

Po raz pierwszy (i przedostatni) w tej wojnie wymierzone w niedawnych sojuszników.

Po 10 minutach francuski admirał Gensoul depeszował do wiceadmirała Somerville:

MOJE OKRETY NIEZDATNE DO BOJU. PROSZĘ O ZAPRZESTANIE OGNIA.

.

.

Efekty:

 

8 lipca 1940 roku rząd Vichy zerwał stosunki dyplomatyczne z Wielka Brytanią.

Również społeczeństwo francuskie potępiło zdradziecką napaść. Ba, słów krytyki nie szczędził nawet de Gaulle: „nie ma ani jednego Francuza, który by nie odczuł bólu i upokorzenia na wiadomość, że okręty francuskiej marynarki wojennej zostały zatopione przez naszych sojuszników”.

.

Atak spotkał się z krytyką nawet wśród oficerów Royal Navy.

.

Historia kolejnych lat wojny wykazała, że był pozbawiony sensu tak operacyjnego, jak i taktycznego.

.

Podobnie zresztą, jak i odmowa podporządkowania się ultimatum pozostawała bez wpływu na dalsze losy wojny.

.

Jednak w chwili ataku pytanie, czy francuskie okręty mogły stać się niemieckimi było nader aktualne.

.

Dzisiaj pamiętamy jedynie, że choć pozbawiony sensu strategicznego i operacyjnego atak był drugim co do wielkości atakiem na morską bazę wojenną.

.

Taką wiedzą nie dysponowali jednak nasi dziadowie.

.

.

2.07 2018

.

.

.

 

Inne zapisy autora:

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1809 publikacje
77 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. zjanusz

    Mała uwaga co do floty włoskiej. Podstawowy trzon stanowiły co prawda nowoczesne, piękne okręty, ale kruche co pokazała jedyna wielka bitwa koło przylądka Matapan jaką stoczyła włoska flota z angielską w czasie II WŚ . W dodatku Włosi nie posiadali wtedy radaru, a i chyba chęć do walki mniejszą niż Anglicy wspomagani przez Australijczyków. Podaję za Wikipedią: „Włosi stracili 3 ciężkie krążowniki i 3 niszczyciele oraz 2300 zabitych. Uszkodzony został 1 okręt liniowy (pancernik). Brytyjskie straty wyniosły: 4 lekkie krążowniki lekko uszkodzone, 1 samolot torpedowy zniszczony oraz 3 zabitych.”. Bitwa ta przeszła do historii bitew morskich pod nazwą „Przesławnego lania”. Po tej klęsce flota włoska pozostała nie aktywna do końca wojny w portach, nie licząc działań operacyjnych mniejszych jednostek, jak kutry torpedowe, lotnictwo morskie i okręty podwodne.
    Janusz Żurek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217