HYDE PARK
Like

Wybory w Niemczech, co z tego dla nas?

23/09/2013
449 Wyświetlenia
6 Komentarze
8 minut czytania
Wybory w Niemczech, co z tego dla nas?

Wynik wyborów w Niemczech jest osobistym sukcesem wychowanki komsomołu pani Merkel, która najwidoczniej z tej szkoły zaczerpnęła wzory do naśladowania, szczególnie zaś z roli, jaką odegrała jej rodaczka na carskim tronie budując przyjaźń niemiecko rosyjską głównie kosztem Polski.

0


Pani Merkel znalazła w tym dziele znakomitego sojusznika w osobie zasłużonego agenta KGB, który przyjaźń rosyjsko niemiecką zgłębił w wieloletniej służbie na terenie Niemiec.

Wzajemne budowanie współpracy dokonywane przez wieki kończyło się w carskich i cesarskich czasach I wojną światową, a w sowiecko – hitlerowskiej – II wojną i wzajemnym mordowaniem się z pożogą i zgliszczami.

Mimo tych doświadczeń ciągle obie strony powracają na drogę współdziałania.

Próba narzucenia sowieckiej koncepcji przez Chruszczowa mimo kuszących propozycji połączenia Niemiec z dodatkowym prezentem w postaci Szczecina została odrzucona przez Adenauera zbyt dobrze znającego realia tamtych czasów ażeby dać się na to nabrać i mając na względzie zależność nie tylko Niemiec, ale całej zachodniej Europy od Stanów Zjednoczonych.

Dzieło zostało jednak dokonane przy wykorzystaniu rozpadu Sowietów i oddania przez nich NRD Niemcom zachodnim bez, przynajmniej oficjalnie, żadnych warunków, a także z pominięciem stanowiska amerykańskiego.

I w tym posunięciu chyba należy dopatrywać otwarcia nowej, lub jak kto woli, ożywienia starej koncepcji współdziałania niemiecko rosyjskiej, ale już z wyraźną inicjatywą i przewagą po stronie niemieckiej. Początkowo w okresie władania Jelcyna i Kohla odbywało się to dość ostrożnie, gdyż obydwaj z racji wieku mieli w pamięci doświadczenia niedawnej przeszłości, ale ich następcy mają zupełnie inne doświadczenia z młodości i mogą działać bez zahamowań.

Obok tego dla nas podstawowego aspektu niemieckich wyborów istnieją jeszcze i inne powody, dla których mają one znaczenie nie tylko dla nas, ale i dla całej Europy.

Przede wszystkim mamy potwierdzenie niezwykłej stabilizacji niemieckich poglądów politycznych, mimo nienajlepszych wyników rządów prawicowej koalicji dla sytuacji wewnętrznej Niemiec, a przede wszystkim kosztownej ekspansji zarówno na terenie UE jak i wschodniej Europy, wyborcy niemieccy po raz kolejny poparli CDU i CSU, a może w większym stopniu osobiście panią kanclerz, czy jak wolałyby niektóre feministki „kanclerkę”. Przy raczej umiarkowanej frekwencji wyborczej /71,5 %/ uzyskanie 41,5 % głosów i osiągnięcie niemal połowy mandatów w Bundesrat należy uznać za duży sukces.

Pani Merkel wyraźnie zmierza naśladowania, a nawet prześcignięcia angielskiej „żelaznej damy” w czasie sprawowania władzy, brakuje jej jednak zarówno osobowości jak i zakresu horyzontów politycznych. Zastępuje to uporem i znacznie większymi możliwościami wykonawczymi.

Poza formalnymi uprawnieniami urzędu kanclerskiego, ma do swojej dyspozycji największy w Europie potencjał gospodarczy, który jest w tej chwili wykorzystywany dla tworzenia hegemonii politycznej.

Już obecnie osiągnięcia w tej mierze są imponujące, a jeżeli w wyniku wygranych wyborów uda się jej stworzyć większość parlamentarną bez zbytnich obciążeń na rzecz ewentualnych koalicjantów to można spodziewać się dalszych sukcesów.

Siła Niemiec tkwi w produkcji przemysłowej i eksporcie przynoszącym ponad 200 mld. dolarów rocznie nadwyżki w stosunku do importu. Równocześnie naród niemiecki poświęca spożyciu tylko trzy czwarte swego dochodu, podczas gdy Polacy ponad cztery piąte. I tak zresztą przy nominalnie 44 tys. dolarów PKB na mieszkańca jest to przeszło trzy razy więcej niż w Polsce przy 13 tys. dolarów PKB na głowę. Wprawdzie usłużny dla warszawskiego rządu GUS dokonał stosownej „ waloryzacji”, z której wynika, że Niemcom tylko dwa razy lepiej się powodzi niż Polakom, ale możemy śmiało odesłać ten zabieg do świata fantazji. Trzeba natomiast stwierdzić, że dyspozycyjny potencjał Niemiec należy mierzyć całą niespożytą nadwyżką wynoszącą okrągło 750 mld. dolarów. Ponadto w myśl zasady, że pieniądz przyciąga pieniądz – banki niemieckie kumulują nie tylko niemieckie kapitały. Nigdy jeszcze w historii Niemcy nie miały takiej przewagi nad pozostałymi krajami europejskimi.

Mając do dyspozycji mocne poparcie polityczne wewnątrz kraju i odpowiedni potencjał gospodarczy można już bez obsłonek tworzyć imperium wykorzystując zasoby krajów postsowieckich z Rosją na czele i panując nad bezbronnością europejskich krajów unijnych.

Dla Polski taki układ jest jeszcze gorszy aniżeli w XVIII wieku, bowiem już w Europie nie ma nikogo, kto mógłby się sprzeciwić niemieckim działaniom.

Pewne nadzieje można wiązać z tymi brakującymi mandatami parlamentarnymi, jeżeli miałoby to prowadzić do „wielkiej koalicji” z socjalistami to mając doświadczenia z ich metodami rządzenia można spodziewać się nacisków na zwiększony udział spożycia w niemieckich dochodach, a tym samym ograniczenia możliwości ekspansji. Dla Polski mogłoby to oznaczać możliwości zwiększenia do Niemiec eksportu towarów konsumpcyjnych. Tylko, że niemieccy socjaliści jeszcze od czasów Wilhelma II ulegają łatwo imperialnym zakusom i dlatego nie dają takiej rękojmi jak socjaliści i włoscy, francuscy czy brytyjscy laburzyści, że wymuszą na partnerze zwiększenie świadczeń socjalnych, a tym samym osłabią niemiecki potencjał ekspansjonistyczny.

Pozostaje tylko jedna droga uniknięcia groźnych nie tylko dla Polski skutków kontynuacji obecnej polityki niemieckiej pani kanclerz, która de facto spełnia rolę eksponenta potężnego niemieckiego lobby przemysłowego. Niestety w tym przedmiocie mamy jak najgorsze doświadczenia.

Wspomnianą drogą jest tworzenie w ramach UE i poza nią nowego układu krajów europejskich dążącego do solidarnego związku suwerennych państw, o czym zresztą pisałem wielokrotnie.

Przy okazji trzeba z ubolewaniem stwierdzić, że w Europie brakuje jakiegokolwiek działania w kierunku uświadamiania opinii społecznej o niebezpieczeństwie, jakie niesie ze sobą eskalacja hegemonistycznej polityki niemieckiej, a przecież podstawowym zadaniem polskiej polityki zagranicznej jest głoszenie tej świadomości, bowiem nasze doświadczenia w tym względzie są najboleśniejsze, ale przecież i innych narodów europejskich z Rosjanami i narodami byłej Jugosławii na czele też.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

603 publikacje
0 komentarze
 

  1. Avatar WW

    A kto nam broni produkować i eksportować?
    Kto broni politykom budować silna pozycje Polski?

    Ale jak tracimy czas na taplanie się w gnoju a p. mgr Rostowski coraz bardziej gniecie fiskusem to i mamy, na co sobie zasłużyliśmy.

    A że Rosja idzie z Niemcami to i nie dziwota.
    Niemy rurę a my Smoleńsk
    Niemcy kredyty a my Katyń

    Nich się Pan pogodzi z demokracją. Widać przeszłość p. kanclerz nie ma znaczenia dla wyborców, skoro dobrze rządzi.
    Może czas zacząć uczyć się od Niemców?

    WW

    0
    • Avatar pani

      rozum juz zjadłeś? gledzisz i ględzisz. Ale poleciałeś do urn i razem z ruskimi serwerami zagłosowałeś na tych co są przeciw Polsce i Polakom. Więc nie wymadrzaj się.

      0
  2. Avatar zosia

    Bardzo lubie Pana artykuly – sa wywazone, madre, uzasadnione faktami.
    Wklejam wypowiedz A.Lobaczewskiego oWilhelmie II i Niemcach
    ———————————————————————————————-
    Niektóre charakteropatie grają wybitną rolę jako czynniki ponerogenezy na dużą skalę społeczną […]

    „Dość dobrze udokumentowanym przykładem osobowości charakteropatycznej, która oddziaływała na skalę makro-socjalną i polityczną, był ostatni cesarz Niemiec Wilhelm II. Uległ on porodowemu urazowi mózgu. Przez cały okres jego młodości a potem rządów, [jak i potem,] ukrywano przed opinią publiczną jego upośledzenie fizyczne i psychiczne. Upośledzona była sprawność ruchowa lewej górnej części ciała. Jako chłopiec miał trudności w nauce gramatyki, geometrii i rysunku, co stanowi typową triadę trudności szkolnych powodowaną lżejszymi uszkodzeniami tkanki mózgowej. Rozwinął osobowość z rysami infantylizmu i niedostatkiem kontroli afektów, a także skłoność do paralogicznego myślenia, które z łatwością omijało niewygodne aspekty pewnych istotnych kwestii, unikając w ten sposób problemów.

    Generalski mundur i militarystyczna heca zapewniały mu nadkompensację poczucia mniejszej wartości i skrywały skutecznie jego braki. W polityce do głosu dochodziły nie dość kontrolowane emocje i osobiste urazy. Stary Żelazny Kanclerz, polityk przebiegły i bezwzględny, budowniczy pruskiej potęgi, zawsze wierny Prusom i monarchii, musiał odejść. Wiedział bowiem zbyt wiele o ułomności księcia i protestował przeciw jego koronacji. Podobny los spotykał innych nadmiernie krytycznych, a ich miejsca zajmowali ludzie mniejszego umysłu ale układni, a czasem zdradzający dyskretne dewiacje psychiczne. Następowała selekcja negatywna.”

    Zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie: “następowała selekcja negatywna”. Oznacza to, że upośledzona głowa państwa obsadzała stanowiska, wybierała członków rządu, opierając się na własnym patologicznie zdeformowanym światopoglądzie. Jestem pewna, że czytelnik potrafi dostrzec, jak niebezpieczna może być tego rodzaju sytuacja dla ludzi rządzonych przez taką “negatywnie wyselekcjonowaną” zgraję. W tym miejscu należałoby rozważyć wpływ, jaki wywarły rządy takich osobników na strukturę społeczną.

    Łobaczewski wyjaśnia: Przeżycia osób z takimi anomaliami wyrastają ze świata zwykłych ludzkich spraw, do którego należą z natury. Ich zmieniony sposób myślenia, przemoc emocjonalna i egotyzm zakotwiczają więc stosunkowo łatwo w umysłach innych ludzi i są postrzegane w kategoriach naturalnego światopoglądu. Takie oddziaływanie osobowości charakteropatycznych traumatyzuje uczucia i umysły innych ludzi, pozbawiając ich stopniowo zdolności do posługiwania się zdrowym rozsądkiem. Mimo oporów i reakcji krytycznych, ludzie przyswajają sobie usztywnione nawyki patologicznego myślenia i przeżywania. U młodzieży powoduje to trwałe zniekształcenia rozwoju osobowości. Są to więc czynniki ponerogenezy, które działają podstępnie i łatwo zapoczątkowują nowe człony w odwiecznych procesach genezy zła. Otwiera to drogę dla późniejszej aktywizacji innych czynników patologicznych …które przejmują potem pierwsze skrzypce. […]

    [Oddziaływanie osobowości Wilhelma II] stopniowo pozbawiało wielu Niemców ich zdolności do posługiwania się zdrowym rozsądkiem, wskutek bombardowania charakteropatycznym tworzywem psychicznym, ponieważ prości ludzie mają skłonność do identyfikowania się z cesarzem …

    „Wyrastało nowe pokolenie ze zniekształceniami odczuwania i rozumienia rzeczywistości moralnej, psychologicznej, społecznej i politycznej. Stało się rzeczą nader charakterystyczną, że w wielu rodzinach niemieckich, gdzie zdarzył się jakiś psychicznie niezupełnie normalny członek, ukrycie tego przed opinią środowiska, a nawet przed świadomością najbliższych, stało się sprawą honoru (godną nawet niegodziwego postępowania). Szerokie rzesze ludzi wchłaniały patologicznie zmienione tworzywo psychiczne wraz z odrealnionym sposobem myślenia, w którym frazes zyskuje moc argumentu, a niewygodne przesłanki ulegają podświadomej selekcji.

    „Działo się to w czasach, kiedy w całej Europie narastała fala histeryczności ze skłonnością do dominacji emocji i komponentą aktorstwa w ludzkim postępowaniu. […] To promieniowało na trzy cesarstwa i inne kraje Europy.

    „W jakim więc stopniu przyczynił się do tego Wilhelm II, a także dwaj inni cesarze, których umysły nie sięgały istotnych spraw historii i władzy? Do jakiego stopnia był to skutek nasilania się histeryczności w trakcie ich panowania? Pozostaje to interesującym tematem do dyskusji historyków z ponerologami.

    Narastały napięcia międzynarodowe; w Sarajewie doszło do zamachu na arcyksięcia Ferdynanda. Jednak ani cesarz niemiecki, ani żaden inny ośrodek władzy w jego kraju, nie dysponowali już rozsądkiem politycznym (co było skutkiem wyżej wspomnianego procesu negatywnej selekcji). Dały o sobie znać emocjonalne nastawienia Wilhelma i uprzednio wytworzone stereotypy myślenia i działania. Wybuchła wojna. Przygotowane wcześniej plany działań wojennych, zdezaktualizowane w zaistniałych okolicznościach, rozwijały się jak na sztabowych manewrach. Historycy, nawet ci, którzy znają dobrze genezę i charakter państwa pruskiego z jego ideologiczną tradycją krwawego ekspansjonizmu, dostrzegają w tamtych wypadkach działanie jakiegoś niezrozumiałego fatum, które wymyka się analizie przyczynowości historycznej.

    Wielu myślących ludzi zadaje sobie wciąż niepokojące pytanie: Jak mogło dojść do tego, że naród niemiecki wybrał sobie na Fuehrera psychopatycznego kabotyna, który nie skrywał swojej patologicznej wizji władzy nadludzi? Pod jego przywództwem Niemcy rozpętali drugą wojnę światową – zbrodniczą i politycznie niedorzeczną. Kiedy wojna chyliła już się ku końcowi, wykształceni dowódcy wykonywali z honorem zbrodnicze rozkazy, wojskowo i politycznie niedorzeczne, wydawane przez człowieka, którego stan psychiczny odpowiadał już standardowym kryteriom przymusowej hospitalizacji psychiatrycznej.

    Każda próba zadawalającego wyjaśnienia tych zdarzeń z pierwszej połowy minionego wieku przy pomocy kategorii przyjętych w naukach historycznych daje poczucie dręczącego niedostatku. Wyrównać ten deficyt może jedynie podejście ponerologiczne, które bez uprzedzeń bada role różnych czynników patologicznych w każdej skali społecznej.

    Naród niemiecki, karmiony przez pokolenia patologicznie zmienionym tworzywem psychicznym, osiągnął stan podobny do tego, z jakim spotykamy się u indywidualnych ludzi wychowanych przez osoby wykazujące w równym stopniu właściwości charakteropatyczne co i histeryczne. Doświadczenie psychologów wskazuje, że ci ludzie dopuszczają się potem często czynów krzywdzących innych […]

    Podczas pierwszej wojny światowej Niemcy zadali innym ogromne cierpienia i sami takowych doznali, nie mieli jednak poczucia winy. Przeciwnie – czuli się pokrzywdzeni. Działali przecież zgodnie z przyswojonymi nawykami, nie mając rozeznania ich patologicznego pochodzenia. Po wojnie potrzeba ubrania tego stanu w szaty bohaterstwa, aby uniknąć zbyt gwałtownie dezintegrującej świadomości, stała się nader powszechna. Pojawił się tajemniczy głód jakby narkotyku, od którego organizm społeczny… zdążył się już uzależnić. Był to głód patologicznie zmienionego tworzywa psychicznego – zjawisko znane z doświadczenia psychoterapeutycznego. Ten głód mogła zaspokoić tylko inna osobowość patologiczna i takiż system polityczny.

    Osobowość charakteropatyczna otworzyła drogę do przywództwa osobnikowi psychopatycznemu
    ————————————————————————————————————-
    Fragment pochodzi z ksiazki” Ponerologia polityczna .O naturze zla w adaptacji do celow politycznych”. Andrzej Lobaczewski.
    Uwazam, ze jest to chyba najwazniejsza praca naukowa jaka zostala napisana w XX wieku.

    I swietny blog o agenturze niemieckiej w Polsce.
    http://werwolfcompl.blogspot.de/
    Pzdr.

    0
    • Avatar AS

      A jak Pani, pani Zosiu wytłumaczy nam Krzyżaków i Fryderyka Wielkiego? Już nadstawiamy uszu.

      0
      • Avatar zosia

        Sluszna uwaga. Juz biegne z wytlumaczeniem. Link do opracowania “Germanskie pierdniecie” opisujacego chronologie powstwawania niemieckiego “obledu germanskiego”, “obledu czystej rasy”http://www.geschichteinchronologie.ch/eu/3R/GERMANENFURZ.htm

        Niestety napisane tylko po niemiecku i angielsku(mozna wlaczyc tlumacza).
        I bardzo wazna uwaga. Opracowanie to napisane jest bez watpienia przez zydka – dlatego nie wolne od zaklaman w stosunku do historii Polski.Ale obalanie “mitow” niemieckich, ktore w rzeczywistosci sa niewyobrazalnie bezczelnymi klamstwami historycznymi jest tu dosc dobrze uzasadnione.
        Swiat , szczegolnie Polska, ma wielkiego pecha – ustalaniem faktow historycznych, pisaniem historii(szczegolnie europejskiej) zajmuja sie glownie dwie nacje – niemcy i zydzi (a takze nie mniej przez te obie nacje skorumpowani anglosasi).Takze rosja wtraca swoje trzy grosze – najczesciej sa to takze klamstwa. I dlategi historia nauczana oficjalnie, to tylko KLAMSTWA, KLAMSTWA; KLAMSTWA:
        Musze konczyc .Pzdr

        0
  3. Avatar Robert

    Ha ha ha ! Mu tu Gadu Gadu a Niemcy znowu sie rusza bo maja za malo przestrzeni zyciowej,no nie??? Wlasnie!!!

    Ludzie, a Prawda jest t a k a: Moze uzywajac slowa Niemcy jest za szerokim okresleniem bowiem nie zapominajmy, ze sa tez Niemcy przeciwni tym wszystkim dranstwom i niszczeniu wszystkiego co nie Niemieckie. A wiec wracajac do Tematu: Niektore kola Niemieckie blokuja rozwoj Polski swiadomie i wykorzystuja nasz kraj do zwiekszania swoich zyskow. I to wszystko bylo by OK ale nie w wypadku jak do tego uzywaja setki milionow Euro – Srebrnikow czyli Lapowek. To ich firmy buduja nasze Autostrady a dokladnie kasuja krocie N i c Nie robiac tylko skaladajac papiery do ustawionego przetargu. Uzywja potem Polskich podwykonawcow ktorym na dodatek jeszcze nie placa! I tak jest z wszystkim. Maja juz dziesiatki wydawnictw prasowych w Polsce. Ich Newsweek z wlascicielm w Hamburgu gdzie tylko atakuja Polakow, Polske i nasze Duchowienstwo, no nie? Kupili sobie L i s a i Leca ha To Oni dali juz T U S K O W I 2 Medale, ktora Merkelowa zawiesila mu na szyi i teraz ma dostac 3 ci. NIe wiem czy w koncu z Bismarkiem. Bo te 2 ktore dostal to byly z wizerunkiem jakiegos Niemca ktory niszczyl Polske (nie pomne jego nazwiska).

    Ludzie to jest a g r e s j a nie wojskowa tylko ekonomiczna. SOS Polsko. Jesli ‘wszyscy’ sa przekupieni to jak Polska ma sie bronic !!! L U D Z I E POBUDKA !!!

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217