Bez kategorii
Like

Warto rozmawiać!

09/12/2011
360 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Zgadzam się z Janem Pospieszalskim! Warto rozmawiać.

0


No dobrze… Może nie z każdym. Bo na przykład zautomatyzowanych posiadaczy legitymacji partyjnych, powtarzających na okrągło zaakceptowane przez centralę "komunikaty dnia" można sobie darować.

Warto rozmawiać!  A na najciekawsze rozmowy można liczyć na Placu… Nie, nie! Już nie na placach, ani ulicach. Teraz tylko pod dachami 🙂


 

No właśnie! Się oziębilo na zewnątrz! Dlatego Czytelnicy niepoprawnych politycznie gazet spotykają się pod kawiarnianymi dachami.  Najbliższe spotkanie już za tydzień!


Koło Wzajemnej Adoracji Kawiarnianej (KWAK) zaprasza:

na cykliczne spotkania ogólnoplanetarne.

Czas najbliższej akcji: 17.12.2011 (sobota), godz. 12.00.

Miejsca akcji wymienione na dole notki.

Szczegółowe informacje i reklamacje: na blogu Intuicji.


Założenie ogólne: jest miło.

Propozycje szczegółowe:Czytelnicy "ob-ciachowych" gazet

1) Leniwie spacerują lub leniwie przesiadują w centrach handlowych dzierżąc w dłoniach Nasz Dziennik, Gazetę Polską, Naszą Polskę, Najwyższy Czas, Niedzielę, Uważam Rze, itp. 

2) Z przesłodzonymi uśmiechami, pijąc przesłodzoną kawę albo nawet czekoladę, leniwie dyskutują o tym co ostatnio wyczytali, albo nawet o czymś czego nie wyczytali nigdy.

3) Robią co im tylko przyjdzie do głowy, albo nie robią… (ze  wskazaniem na słodkie nieróbstwo).


WYKAZ MIEJSC OB-CIACHowych spotkań na okres od listopada do końca marca:
 
WARSZAWA – Złote Tarasy (fontanna na I piętrze i Green Coffee – obok niej)
POZNAŃ – Stary Browar  (caffe Ghiacci – naprzeciwko EMPIKU)
ŁÓDŹ – GALERIA ŁÓDZKA (przy żabach)
WROCŁAW – GALERIE: DOMINIKAŃSKA I ARKADY WROCŁAWSKIE (zbiórka pod Pręgierzem)
CHORZÓW – GALERIA PLUS (zbiórka Poczta Główna ul.Wolności)
LUBLIN – CH Plaza (przed wejściem głównym)
SOSNOWIEC – CH Plaza
RADOM – M1 (kawiarenka/lodziarnia pomiędzy Orsay’em a Mojito)
KRAKÓW – GALERIA KRAKOWSKA ( w Galerii – w Starbucksie)
PUŁAWY – GALERIA ZIELONA(????miejsce zbiórki)
GORZÓW WLKP – ASKANA
FRANKFURT NAD MENEM – KONDITOREI CAFFE CAPRI (na Wiener Strasse)
BIAŁYSTOK – GALERIA ALFA (kawiarnia na parterze przy Produktach Benedyktyńskich)
JELENIA GÓRA – cukiernia BRISTOLKA, ul. 1 – go maja – sprawdzono -czynna
TORUŃ – STARY RYNEK  – DOM TOWAROWY
GRODZISK MAZOWIECKI – DOM KULTURY,  ul. Spółdzielcza 8 (kawiarenka)
PIOTRKÓW TRYBUNALSKI – GALERIA FOKUS MALL (wejście od skrzyżowania Kostromska/Słowackiego)
OPOLE – C.H. "SOLARIS", WEJŚCIE GŁÓWNE OD STRONY UL. SIENKIEWICZA
KROSNO –  RYNEK – PRZY STUDNI (potem=> kawiarnia "Siedem Róż)
SZCZECIN – GALAXY (poziom 0, przy fontannie)
LONDYN  – Piccadilly pod Erosem



Kółko Wzajemnej Adoracji Kawiarnianej"  (spotkanie 17.12.2011) – 103 zarejestrowanych  na Facebooku

Aktualna liczba uczestników "Gulaszowego Czwartku" – 499 zarejestrowanych na Facebooku 

 (Facebookowcy! Dopisujcie się! I zapraszajcie znajomych)
 
image

Inne zapisy autora:

0

Bez kategorii
Like

Warto rozmawiać???

04/04/2011
0 Wyświetlenia
0 Komentarze
10 minut czytania
no-cover

Jeżeli zależy nam jeszcze na czymkolwiek: emeryturze, dzieciach, dobrej pracy, bezpieczeństwie, zdrowiu, uczciwej płacy, prawdzie i wolności, czas najwyższy wyjść na ulicę i pokazać swoją wolę i swój sprzeciw wobec dyktatury pętaków.

0


 

Ile razy politycy rządzącej opcji, a pisząc to mam na myśli cały ten czerwono-różowo-buraczano-liberalny„establiszmęt”, obiecywali nam gruszki na wierzbie? Pamiętacie „przełom” 89 roku i Balcerowicza, który zaklinał się, że dogoni zachód w 10 lat? Pamiętacie wielki pic NFI? Pamiętacie bajki o emeryturze na Bermudach i cudzie drugiej Irlandii? Pamiętacie zapewnienia o końcu komunizmu, demokratycznym państwie prawa i świętych w nim zasadach, równości przed sądem, wolności wyznania, poglądów i nieskrępowanego ich głoszenia, nienaruszalności własności prywatnej? Pamiętacie te zaklinania na wszystkie świętości, że Bóg i Honor i Ojczyzna?

No to rozejrzycie się teraz dookoła.

Czy muszę to opisywać? Te autostrady, których nie można zbudować, te kolejki do okulisty, zarobki niższe 5-cio krotnie niż u sąsiadów z zachodu. Ponad 2 mln bezrobotnych i prawie drugie tyle szukający chleba na obcej ziemi. Gaz najdroższy w Europie, wywalanie z pracy za poglądy, pobicia i morderstwa polityczne. Znikające emerytury i monopole systemowo przyssane do naszego krwioobiegu. Pół-milionowa administracja i przepisy ją chroniące, sprowadzające nas do roli płatnika bez praw. System „edukacji” publicznej, którego nadrzędnym celem jest chyba zdemoralizować i ogłupić, niedożywione dzieci i wciąż te same tłuste mordy polityków i zadowolonych z siebie celebrytów w TV, naśmiewających się z tego wszystkiego co uznajemy za święte.

Z kim i o czym tu rozmawiać? Z takim Sroczyńskim, który bezczelnie manipuluje i kłamie w żywe oczy? (http://box2008.salon24.pl/294024,petak-srocznski-dal-glos).

 Wiele już napisano słów na temat pogłębiającego się, dziś z każdym tygodniem, deficytu demokracji w Polsce. Obywatele, którzy własnym heroizmem w latach 70 i 80 wymusili na komunistach zamknięcie PRL-u, od początku III RP traktowani są przedmiotowo, jak bezwolna masa barnów trzymanych w ryzach telewizyjnym pastuchem. Grupa „oświeconych”, przy pomocy okrągłego mebla postawiona na czele, okazała się nie tylko wyhodowaną w esbeckich stajniach bandą przebierańców ale także sitwą niekompetentnych nieudaczników, których przerosło nawet zadanie administrowania 38 mln. krajem, że o poważniejszych rzeczach, jak modernizacja i obrona suwerenności, nie wspomnę. Nie dość na tym, dziś gdy dysfunkcjonalność tego sztucznego tworu jakim jest/była III RP i indolencja jego apologetów, wychodzi na jaw np. deficytem finansów publicznych, znikającymi pieniędzmi odkładanymi na emerytury, groźnymi i kosztownymi dla Polaków działaniami na polu międzynarodowym (pakiet klimatyczny UE, rura bałtycka) czy wreszcie Tragedią Smoleńską i jej następstwami, widać wyraźnie, że rysuje się poważne zagrożenie dla wszystkiego tego, co dzięki ciężkiej pracy, mimo niesprzyjających warunków, udało się Polakom przez ostatnie 22 lata zdobyć i zgromadzić.

I tu pojawia się problem zasadniczy. Ekipa, która tak ochoczo stanęła na czele III RP nie ma najmniejszego zamiaru przyjąć do wiadomości faktów i skutków swej beztroskiej, niefrasobliwej i destrukcyjnej działalności. Przyzwyczajeni do dyktowania warunków i spijania śmietanki ani myślą „zauważyć”, że cała konstrukcja tak błyszcząca w świetle kamer jest postawiona na przegniłym fundamencie i nie runęła dotąd tylko dlatego, że ciężar jej dźwigają cierpliwe, nad podziw, barki zwykłych ludzi, Polaków, którzy nauczeni latami doświadczeń radzą sobie na przekór wszelkim idiotyzmom i zakusom zorganizowanej w struktury państwa mafii, dając tym samym kolejny już, na przestrzeni ostatnich 300 lat, dowód niezwykłej wprost siły i zaradności. Oczywiście, ta „nieuwaga” ma swoje głębokie uzasadnienie. Odsłonięcie i nazwanie po imieniu, przegniłych i nie funkcjonujących elementów konstrukcji zwanej III RP, doprowadzić musi nieuchronnie do przebudowy, której zakres zmieni całkowicie mapę polityczną naszego kraju, wyrzucając na śmietnik historii całą obecną „elitę” władzy. To jest zasadnicza przyczyna i cel całej medialno-politycznej rozgrywki jaką prowadzą partie koalicji stołka. Przetrwać, jak najdłużej ssąc z cycka władzy, przetrwać jeszcze rok, jeszcze miesiąc, jeszcze ten może i następny przekręt, ustawiony przetarg czy przepchnięta ustawa. Oni tak mogą latami, organizowani i nakręcani logiką „następnego numeru” nie licząc nic ponad wpływające na konta kolejne zera po wysokiej cyfrze. Po nich choćby potop. Koszty jak zwykle zapłacimy my, w cenie benzyny, cukru, gazu, stróżując po nocach na głodowej emeryturze i zdychając w kolejce do lekarza.

I co najgorsze, nie ma z kim o tym rozmawiać.

Przestrzeń oficjalnego dyskursu publicznego została szczelnie zamknięta w ścianach teatru wytyczonego przez tę właśnie, wychowaną w esbeckich stajniach, bandę kurczowo trzymającą się władzy. Skala tego zjawiska jest niewyobrażalna, dość powiedzieć, że największego tygodnika opinii („Gość Niedzielny”) nie da się kupić w kiosku, nie przypadkowo, największa organizacja charytatywna (Caritas) w kraju jest ledwo tolerowana w mediach tzw. „głównego nurtu” gdy tymczasem ogromne środki (publiczne!) wydane zostały na promocje podstarzałego błazna w czerwonych spodniach. Największy rajd motocyklowy w kraju jest przemilczany przez wszystkie oficjalne, ba, nawet branżowe, media bo nie jest „poprawny politycznie”.

Części z czytających wyda się to przesadą, lub jakąś próbą manipulacji, ale tak waśnie jest, jak napisałem. Niesamowite, że wiedza o tych faktach zupełnie nie dociera do świadomości odbiorcy. A fakty są takie: ogromna sfera życia publicznego, obejmująca prawdopodobnie większość mieszkańców Polski i istotne dla nich sprawy, jest absolutnie przemilczana i wyrzucona po za nawias dyskursu publicznego! Takich przykładów można by mnożyć, lecz nie o to chodzi, próbuję tylko pokazać skalę zmanipulowania obrazu niby „rzeczywistości” z jaką mamy do czynienia. A to dopiero jedna strona medalu kłamstwa.

Manipulowanie słowem jest chlebem powszednim post PRL-owskiej elity władzy. Kłamstwo było, jest i będzie pierwszym przykazaniem w dekalogu komunisty, jak by się on nie nazwał, i zostało przyjęte za kamień węgielny III RP. Dlatego też nie mają znaczenia słowa jakie wypowiadane są przez nosicieli tej chorej mentalności. Są w stanie obiecać wszystko, nawet gruszki na wierzbie i zieloną Irlandię, byle tylko jeszcze rok czy miesiąc possać cycek władzy, 65 lat doświadczenia pokazało Polakom jak ta ekipa traktuje składane obietnice.

Nie warto rozmawiać.

Szkoda czasu, języka i pióra, dla dyskusji z całym tym czerwono-różowo-buraczano-liberalny „establiszmętem”. I to nawet nie dla tego że pewnych spraw, jak godność, wolność i Polska nie są w stanie zrozumieć, nawet na jakiś specyficzny, chory, pokręcony i „nienormalny” sposób, ale dlatego, że ich słowa nie mają żadnej wagi, gdyż sami je jej pozbawili, składając, po wielokroć, obietnice bez pokrycia, wymienione na początku tego tekstu. Nie warto rozmawiać z kimś kto konsekwentnie i wytrwale, od co najmniej 20 lat, zapracował na miano kłamcy i oszusta. Jeżeli zależy nam jeszcze na czymkolwiek: emeryturze, dzieciach, dobrej pracy, bezpieczeństwie, zdrowiu, uczciwej płacy, prawdzie i wolności, czas najwyższy wyjść na ulicę i pokazać swoją wolę i swój sprzeciw wobec dyktatury pętaków.

Inne zapisy autora:

0

Bez kategorii
Like

Warto Rozmawiać

01/03/2011
0 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Co   zdecydowało o tym ze "Warto Rozmawiać"Jana Pospieszalskiego zniknie z TVP , JAKIEŚ CZYNNIKI, LUDZIE, PARTYJNE UKŁADY i WYŚCIG SZCZURÓW to mnie jakos nie obchodzi. Ale to że pan Janek będzie jednak w TVP prowadził swój program to mi daje wiare w sprawiedliwość. Oczywiscie zobaczymy jak bedzie ale jestem dobrej mysli i  szanuje pana Jana Pospieszalskiego. Nie oficjalna wiadomość :Prezes TVP Romuald Orzeł podjął decyzję o powrocie na antenę programu Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać".  I co pani M.O. T. Lisie, ŻAKOWSKI, i jeszcze  inni o których zapomniałem? Co teraz jakie działa wytoczycie? Powiecie że Janek Pospieszalski jest pedałem? Ten tekst pana Janka wszystko mówi:Gdybym mógł wejść dzisiaj do studia telewizyjnego, kontynuowałbym temat ostatnich dwóch programów. Zadałbym kilka kolejnych pytań związanych […]

0


Co   zdecydowało o tym ze "Warto Rozmawiać"Jana Pospieszalskiego zniknie z TVP , JAKIEŚ CZYNNIKI, LUDZIE, PARTYJNE UKŁADY i WYŚCIG SZCZURÓW to mnie jakos nie obchodzi. Ale to że pan Janek będzie jednak w TVP prowadził swój program to mi daje wiare w sprawiedliwość. Oczywiscie zobaczymy jak bedzie ale jestem dobrej mysli i  szanuje pana Jana Pospieszalskiego. Nie oficjalna wiadomość :Prezes TVP Romuald Orzeł podjął decyzję o powrocie na antenę programu Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać".  I co pani M.O. T. Lisie, ŻAKOWSKI, i jeszcze  inni o których zapomniałem? Co teraz jakie działa wytoczycie? Powiecie że Janek Pospieszalski jest pedałem? Ten tekst pana Janka wszystko mówi:Gdybym mógł wejść dzisiaj do studia telewizyjnego, kontynuowałbym temat ostatnich dwóch programów. Zadałbym kilka kolejnych pytań związanych z osobą Tomasza Turowskiego, peerelowskiego superszpiega, który odpowiadał za organizację wizyty śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. To co ujawnił Cezary Gmyz najpierw w "Rzeczpospolitej", potem w tygodniku "Uważam Rze", wreszcie to co udało się ujawnić "Warto rozmawiać", jeży włos na głowie.

Przypomnijmy: ten komunistyczny szpieg w Watykanie już jako młody kleryk jezuicki z Polski miał dostęp do brudnopisów wypowiedzi Jana Pawła II! Mógł to przekazywać swoim mocodawcom w Warszawie i Moskwie.

Pewnie byśmy próbowali dotrzeć w programie do kardynała Stefana Dziwisza, który może coś na ten temat wiedzieć. Przecież informacja, że papież pisze nowy tekst, co w nim jest, to były dla Moskwy informacje bezcenne. Kardynał Dziwisz musi wiedzieć dlaczego właśnie Turowski był w tak młodym wieku dopuszczany do tak ważnych spraw.

Podobnie trzeba zapytać Radosława Sikorskiego czy nie widywał się z Tomaszem Turowskim przez rok mieszkając w Rzymie w Domu Polskim. Tam dyrektorem był ksiądz Ksawery  Sokołowski. Ksiądz Sokołowski, do którego dotarliśmy, potwierdził nam, że przez rok Radosław Sikorski jako młody człowiek  mieszkał w Rzymie. Ten fakt, co ciekawe, nie widnieje w żadnym oficjalnym życiorysie obecnego ministra spraw zagranicznych.

Turowski jest jednym z kluczy do zrozumienia przyczyn tragedii smoleńskiej. Przypomnę stwierdzenie z ostatniego programu profesora Władysława Bartoszewskiego, że w PRL funkcjonariusz polskiego wywiady był de facto pracownikiem wywiadu sowieckiego. To trzeba drążyć, trzeba dociekać czy służby rosyjskie mogły kontynuować takie ewentualne powiązania z czasów komunizmu… Bo wiadomo, że to robiły, ze one są kontynuacją struktur i kadr z czasów ZSRR. Czy także w tym przypadku była ta ciągłość? Czy nastąpiło przejęcie szpiega? Trzeba o to pytać, pytać, pytać.

To sprawa niezwykle bulwersująca, wielu ludzi do nas pisze na ten temat, pytają jaki jest związek pomiedzy tragedią smoleńską a faktem, że za jej organizację odpowiadał człowiek powiązany ze służbami specjalnymi PRL i Moskwy. Nie mamy dziś odpowiedzi, ale pytanie jest bardzo, bardzo ważne. Może kluczowe dla wyjaśnienia katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku?

Tym bardziej, że ściągnięto go do Moskwy na siedem tygodni przed planowaną wizytą śp. prezydenta w Katyniu, właśnie w celu jej przygotowania? Dlaczego tak straszliwie nieudolnie była ta wizyta przygotowana? Dlaczego doszło to tak potwornych błedów, zaniedbań? Czy były to tylko zaniedbania?

O to właśnie pytalibyśmy, z redaktorem Pawłem Nowackim i całym zespołem, dzisiaj po godzinie 23 w programie "Warto rozmawiac". Ale w TVP nie możemy już pytać… A jednak moze się uda zadac te pytania tak życzę panu i producentom                                                                                                                                                                                                                                                                                                         

Inne zapisy autora:

0

Nida

Polityka,wydarzenia,sport,zeglarstwo

191 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
343758