KULTURA
Like

Szeremietiew: Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy…

08/10/2013
579 Wyświetlenia
14 Komentarze
9 minut czytania
Szeremietiew: Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy…

Przed paroma dniami dziennikarz z gazety „Dziennik” i przeprowadził ze mną wywiad na temat zakupów uzbrojenia przez MON. Wypowiedziałem się niedawno w zwiazku z zamieszaniem wokół wiceministra Skrzypczaka po wskazaniu go jako skorumpowanego przez kontrwywiad wojskowy. Odwoływałem się do własnych doświadczeń, kiedy mnie też o coś takiego oskarżano, jak okazało się po dziewięciu latach śledztw i procesów niesłusznie.

0


Dostałem tekst wywiadu do autoryzacji. I taki trafił do druku. Dziś (8.10.) „Dziennik” tekst opublikował opatrujac skandalizującym tytułem  „Prostytutki i kontrakty dla armii? Szokujące kulisy przetargów w wojsku”.

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/439849,romuald-szeremietirew-w-dgp-o-lobbingu-zbrojeniowym-i-kontrwywiadzie-wojskowym.html

W wywiadzie o te prostytutki pytał redaktor: “W środowisku przewijają się historie o libacjach i imprezach z prostytutkami, w których biorą udział urzędnicy państwowi na koszt firm zbrojeniowych.” Ja natomiast odpowiedziałem: „Wspomniałem o pokusach, to pewnie jedna z nich. Ale trzeba być samobójcą i idiotą, aby się w takie coś ubabrać.”  W wydrukowanym wywiadzie pytanie redaktora wyparowało, a frazę o prostytutkach włożono w moje – tfu – usta! I zrobiono z tego jeszcze tytuł. Ot taka drobniutka manipulacja. W Biblii czytamy: Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie

Redakcja „Dziennika” w moim przypadku okazała się nieuczciwą w drobnej rzeczy.

3bac8749c2e6

Poniżej tekst mojej rozmowy przesłany do Redakcji „Dziennika”

Jak wygląda lobbing wokół zbrojeniówki?

W cywilizowanym świecie ludzie, którzy reprezentują firmy zbrojeniowe są znani i działają jawnie. Odwiedzają zakupujących uzbrojenie, mówią w czyim imieniu działają i starają się przekonać dlaczego produkt ich firmy warto kupić. Mają argumenty merytoryczne, które specjaliści wojskowi mogą zweryfikować. Ci ludzie mają zarejestrowaną działalność jako lobbyści i płacą od niej podatki. W Polsce na liście sejmowej zarejestrowanych lobbystów dwie osoby wpisały do zakresu swej działalności obronę (domyślam się, że narodową), ale ponadto także zdrowie, ochronę środowiska, komunikację. Nie są to jednak osoby zajmujące się uzbrojeniem, więc dziś nie mamy żadnego zarejestrowanego lobbysty w tej dziedzinie.

Ale przecież wiadomo, że takiej zjawisko jak lobbing wokół zbrojeniówki istnieje i ma się świetnie.

Tak, tylko w naszym przypadku bardziej należałoby użyć nazwy „lobbing” w cudzysłowie. W Polsce na styku między firmą zbrojeniową a ministerstwem obrony pojawiają się bowiem ludzie określani jako ”załatwiacze”. Często nie są oni nawet przedstawicielami konkretnej firmy, ale ich atutem są dobre relacje z jakimiś ministerialnymi oficjelami. Obiecują danej firmie, oczywiście nie za darmo, że przez kogoś wpływowego załatwią, aby wojsko wybrało produkt tej właśnie firmy. Tym kimś wpływowym może być np. kierownik biura, dyrektor departamentu, może też ktoś nawet w randze ministra. „Załatwiacze” dostają środki od danej firmy i działają dyskretnie dysponując szeroką gamą pokus. Oferują różne prezenty i tworzą warunki, aby można było wręczyć łapówkę. I wówczas sprawa jest „załatwiona”. Wystarczy więc sprawdzić jacy urzędnicy błyskają drogimi zegarkami, jeżdżą na zagraniczne wycieczki, np. na safari do Afryki, czy na suto opłacane „wykłady”, aby mieć podejrzenie, że wpadli w sidła „załatwiaczy”.

 Jak państwo może się przed czymś takim bronić?

Urzędnik zajmujący się przetargami musi zachować wysoką czujność. Nie powinien spotykać się w sprawach przetargów poza oficjalnym biurem. Każde takie spotkanie powinno być zarejestrowane, wizyta powinna odbywać się przy świadkach i powinna z niej zostać sporządzona notatka służbowa.

Druga kwestia to osłona kontrwywiadowcza. W okresie mojej pracy w MON zanim kogoś pierwszy raz przyjąłem pytałem Wojskowe Służby Informacyjne (poprzednika Służby Kontrwywiadu Wojskowego) co wiadomo na temat tej osoby. Niestety w moim przypadku to zupełnie nie działało. Zwykle panowie z WSI rozkładali ręce twierdząc, że nic nie wiedzą. Kiedyś poirytowany tą indolencją wpisałem do notatki paru przedsiębiorców z listy 100 najbogatszych Polaków ogłaszanej przez „Wprost”. Też dostałem odpowiedź, że WSI nic o nich nie wiedzą. Informowałem o tym ministra obrony, któremu podlegały służby, ale poprawy nie było.

Kłopot z tymi „załatwiaczami” jest taki, że czasem nie ma możliwości by ich uniknąć. Np. na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach jest ich bez liku. Są na stoiskach firm i usiłują na nie zapraszać krążących po halach wystawowych urzędników z MON. Muszą przecież pokazać swoim mocodawcom jak są wpływowi i skuteczni.

W środowisku przewijają się historie o libacjach i imprezach z prostytutkami, w których biorą udział urzędnicy państwowi na koszt firm zbrojeniowych.

Wspomniałem o pokusach, to pewnie jedna z nich. Ale trzeba być samobójcą i idiotą, aby się w takie coś ubabrać.

Które firmy są najbardziej agresywne?

Nie robiłem takiego rankingu choć wydaje mi się, że najrzadziej chyba element korupcyjny pojawia się w kontaktach z polskimi firmami. Uważać trzeba na firmy zagraniczne. Jeszcze do niedawna było tak, że rynek zamówień na nowe uzbrojenie kurczył się więc walka między producentami broni o zamówienia, a także w docieraniu do decydentów ministerialnych bywała brutalna i niezbyt czysta.  A proszę pamiętać, że zakup nowego uzbrojenia to są często olbrzymie kwoty, chodzi o miliony, czasem o miliardy dolarów. W takim przypadku wszystkie chwyty są stosowane przez wielu. Podam przykład: długo panowało przekonanie, że Finlandia to kraj, w którym firmy zbrojeniowe nie uprawiają łapownictwa. Tymczasem nie tak dawno fińskie organy ścigania wykryły, że „Partia” produkująca transportery opancerzone – od niej kupiliśmy „Rosomaka” – dawała łapówki w Egipcie, Słowenii i Portugalii. Aresztowano kierownictwo firmy i toczy się proces karny.

Czy to co zmienił generał Skrzypczak, fakt że wprowadził m.in. większą jawność, dialog techniczny przed przetargami, obowiązek testowania sprzętu przed zakupem to krok w dobrą stronę?

Minister Skrzypczak postąpił właściwie. Postanowił wprowadzić wątki merytoryczne i uszczelnić system zakupów. W efekcie tego „załatwiacze” mogli stracić rację bytu, no i zarobek. Być może stąd m.in. ostatnie zawirowania wokół osoby Skrzypczaka.

Podkreślmy: szczegóły przetargu na uzbrojenie nie mogą być ujawniane, ale jakie firmy i jacy ludzie biorą w nim udział nie powinno być tajemnicą. No i całe postępowanie powinno być skrupulatnie rejestrowane, aby w razie jakichkolwiek wątpliwości uprawnione organy państwowe mogły sprawdzić rzetelność postępowania. W moim przypadku było to możliwe bowiem tak właśnie postępowałem. Żałuję tylko, że  wyjaśnienie podejrzeń i w konsekwencji uniewinnienie mnie zajęło wymiarowi sprawiedliwości aż dziewięć lat.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Szeremietiew

Jaki jestem każdy widzi (każdy kto zechce).

199 publikacje
107 komentarze
 

  1. Te dziennikarzyny top bydło. Sam widziałem jak coś chcieli uzyskać pod z góry założony scenariusz to wyszukiwali stare babcie na ulicy którym można wszystko zasugerować.

    0
  2. Motto: “jeżeli boisz się głosić prawdę – już jesteś niewolnikiem”. Obserwuję uważnie rządzących i wnioski nasuwają się jedyne z możliwych. Rządzi nami sowiecka sowiecko niemiecka hołota z czworaków. Mentalnie usadowiona jedna nogą po stronie Moskwy, której na kolanach jest wdzięczna za „”awans” społeczny a drugą nogą tkwiąca w zbrodni sowieckiej w Polsce, zatuszowaną trzecim pokoleniem chamów z czworaków i nagrzanymi sądami. Wszelkiej maści mendy ludzkie od kryminalistów sowieckich, szmalcowników i donosicieli oraz zabójców działających w imieniu swej “ludowej” ojczyzny, bo nie Ojczyzny, Ojcowizny. Te stworki, POtwory jako osobniki wyzute z moralności prowadzą cyniczną wojnę ze wszystkimi naszymi uczuciami, wartościami z naszym jestestwem. Walczą w perfidny sposób z Kościołem Katolickim i polską rodziną. Próbują narzucić nam swój chamski język i sposób walki w której osiągnęli szczyty możliwości. Podzieli nas jako Naród, codziennie puszczają newsy mające zohydzić nasze wartości. Chcą mieć rodziny pedalskie i lesbijskie. Chcą by dzieci uprawiały seks od 13 roku życia. Nie dajmy im tej satysfakcji . Brońmy stanowczo naszych polskich tradycji, rodziny i wiary. Pozwolę na koniec sobie tylko przypomnieć – po raz pięćsetny, że likwidację obcej agentury tak sowieckiej jak i niemieckiej, rozpocząć należy od wyczyszczenia tzw. organów ścigania i sądownictwa oraz obcych nam kulturowo żydowskich mendiów, prasy ogłupiających Polaków. Do zera.

    0
    • jest jeszcze pokaźna żydochazarska agentura z bezprawnie? buszującym Mossadem w tle.

      0
      • Uzupełnione: Motto: “jeżeli boisz się głosić prawdę – już jesteś niewolnikiem”. Obserwuję uważnie rządzących i wnioski nasuwają się jedyne z możliwych. Rządzi nami sowiecka sowiecko niemiecka hołota z czworaków. Tym którzy mogą poczuć się urażeni hołotą z czworaków, od razu odpowiadam by nie było niedomówień. To nie obraza to niezaprzeczalny fakt, oni pierwsi podpisujący się krzyżykami, analfabeci poszli za nośnymi hasłami żydoboszewii, o równouprawnieniu, władzy robotników i chłopów, że nawet kucharka może rządzić – Lenin(z nami żydami za plecami oczywiście, tego już im nie mówiono)etc…, rabowali dwory, także Powstańców Styczniowych rabowali, dobijali ponieważ byli to Pany, zasilali szeregi UB, SB, IW, Prokuratur, Sądów, MO, etc… To oni z rozkazu swych żydowskich mocodawców torturowali, zabijali Patriotów Podziemia, swych bogatszych sąsiadów, rabowali…etc… ponieważ niepiśmiennej hołocie dano władzę nad tzw.Panami, Kułakami, którzy ponoć ich wykorzystywali, okradali?, to ich nobilitowało w ich niepiśmiennym środowisku, każdym środowisku jak mniemali i mniemają do dnia dzisiejszego, ta mentalność pozostała w nich do dziś, mimo wykształcenia czy “wykrztałcenia”, obserwujemy to na co dzień od dołu po górę, przykładem chamskie bydlaki w Poilicji…etc…etc…Jest jeszcze pokaźna żydochazarska agentura z bezprawnie? buszującym po Polsce, czy już POlin uzbrojonym Mossadem w tle. Mentalnie usadowiona jedna nogą po stronie Moskwy, której na kolanach jest wdzięczna za „”awans” społeczny a drugą nogą tkwiąca w zbrodni sowieckiej w Polsce, zatuszowaną trzecim pokoleniem chamów z czworaków i nagrzanymi sądami. Wszelkiej maści mendy ludzkie od kryminalistów sowieckich, szmalcowników i donosicieli oraz zabójców działających w imieniu swej “ludowej” ojczyzny, bo nie Ojczyzny, Ojcowizny. Te stworki, POtwory jako osobniki wyzute z moralności prowadzą cyniczną wojnę ze wszystkimi naszymi uczuciami, wartościami z naszym jestestwem. Walczą w perfidny sposób z Kościołem Katolickim i polską rodziną. Próbują narzucić nam swój chamski język i sposób walki w której osiągnęli szczyty możliwości. Podzieli nas jako Naród, codziennie puszczają newsy mające zohydzić nasze wartości. Chcą mieć rodziny pedalskie i lesbijskie. Chcą by dzieci uprawiały seks od 13 roku życia. Nie dajmy im tej satysfakcji . Brońmy stanowczo naszych polskich tradycji, rodziny i wiary. Pozwolę na koniec sobie tylko przypomnieć – po raz pięćsetny, że likwidację obcej agentury tak sowieckiej jak i niemieckiej, rozpocząć należy od wyczyszczenia tzw. organów ścigania i sądownictwa oraz obcych nam kulturowo żydowskich mendiów, prasy ogłupiających Polaków. Do zera.

        0
  3. Avatar AS (z Persów)

    Wielce Szanowny Panie!
    Wojny przez najbliższe 40 lat nie będzie i po co te zbrojenia. Mamy światowego żandarma, płacimy na niego używając jego, dajmy na to waluty, kupując jego obligacje i jest ok. Wojna jaka będzie za ponad 40 lat, będzie zupełnie inna jak poprzednie. Będzie to wojna pełzająca. Podobna do domowej i tak samo okrutna. Przeciwnikiem nie będzie państwo. Przeciwnikami będą ludzie, którzy już tam są. Są od lat zadomowieni i zasilani coraz to nowymi mieszkańcami. Zadaniem napastników jest danie im broni do ręki. Do nas ta wojna dotrze tylko na trochę, ale kraj spustoszy. Nie wiem czy Pan o tym wie, ale o ataku z 11 września Amerykanie wiedzieli. Dlatego wysłali swojego prezydenta do Teksasu, do szkoły, aby dzieciom poczytał książkę. Spodziewali się odpalenia walizkowej bomby atomowej, z któregoś nowojorskiego wieżowca. Tego szukali i nie znaleźli. Do głowy im nie przyszło, że może to nastąpić w inny sposób. Mnie też. Ale takie walizkowe bomby będą odpalane i zacznie się to od Rzymu. Dlatego KK wybudował bazylikę w Licheniu. Tę bazylikę św. Piotra coś musi zastąpić. Ona powstała tak, ani z gruszki, ani z pietruszki. Ale KK o tym wie.

    0
    • No tak, jak wiemy wojny zawsze wybuchały gdy wszyscy się ich spodziewali. Dziś się nie spodziewasz więc luzik.
      O święta naiwności

      0
      • Avatar AS (z Persów)

        Nagle wybuchnąć, to może Wielce Szanowny Panie Kolego tylko wojna domowa. Wojna zewnętrzna to bardzo poważne wyzwanie logistyczne, które trwa dość długo. A to jest natychmiast zauważone przez sąsiadów. Wybuchowi ostatniej wojny towarzyszyło bicie w dzwony. Jest wojna, nareszcie. Tłumy kobiet odprowadzały żołnierzy jadących na front. Jest to doskonale opisane w literaturze. Proszę tu pamiętać, że 1 i 2 wojna to jedna i ta sama wojna z rozejmem na 21 lat (jedna z liczb ciągu Fibonacciego).

        0
  4. Coś na wesoło, choć to jest obraz prawdziwy tragiczny!!!! Niezwykłe dokonania naszej policji rozsławiają jej imię w świecie.
    Niezwykłe dokonania naszej policji rozsławiają jej imię w świecie. Czyli Akademia Policyjna po polsku… ZOBACZ FILM! Wraz ze zdumieniem z jakim spotykamy się na każdym kroku w innych krajach, wywołanym niezwykłymi policyjnymi akcjami, zdobywamy coraz większą popularność i sympatię prostych ludzi – zauważa Jerzy Jachowicz w ironicznym felietonie, w którym opisuje niezwykłe dokonania naszej policji.

    W niedzielę we Wrocławiu patrol policyjny spotkał chwiejącego się mężczyznę, który pogłębiał trudności w utrzymaniu równowagi fizycznej, pijąc gorzałkę wprost z butelki, czyli jak się mówi w ulicznym slangu – „z gwinta”

    – opisuje publicysta na portalu Stefczyk. Info.

    Funkcjonariusze uznali, że pijany mężczyzna stanowi zbyt wielkie zagrożenie dla stolicy Dolnego Śląska. Skuli go więc kajdankami i przypięli go nimi do słupa. Ze względu na własne bezpieczeństwo i okolicznej ludności, postanowili wezwać posiłki.

    Postanowiono delikwenta przetransportować na komisariat. Pojawiła się jednak poważna przeszkoda. Okazało się, że w czasie szarpaniny, policjanci zgubili kluczyk od kajdanek

    – pisze Jachowicz.

    Akcja nabierała rozpędu…

    Jeden z nich próbował sobie przypomnieć, czy podczas szkoleń na Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie przerabiano temat: „Zgubienie kluczyka od kajdanek w trakcie interwencji”. (…) Wtedy zaświtała im myśl, żeby wyrwać słup i ciągnąc pijanego na takim sztywnym postronku, doprowadzić go na wewnętrzny plac komisariatu.

    Projekt spalił na panewce. Słup bowiem był zabetonowany i nijak nie dało go się ruszyć.

    Wpadli więc na pomysł wypożyczenia kluczyków do kajdanek od kolegów wyposażonych podobnie jak oni. Zaczęli więc ściągać z całego miasta inne patrole, które były zaopatrzone w kajdanki i posiadały do nich kluczyki. Ale żaden z kilku kluczyków, którymi chętnie dzieli się ich koledzy nie pasował

    – relacjonuje Jachowicz.

    Co było dalej? Mocne wrażenia gwarantowane! Zainteresowanych odsyłamy na Stefczyk.info: Akademia Policyjna po polsku

    W tym miejscu przytoczmy jedynie celną pointę:

    Wielu Polaków zna amerykański film Akademia Policyjna, ukazujący w karykaturalny sposób naukę w tamtejszej szkole policyjnej. Z tego co pamiętam komedia otarła się o Oskara. Złota statuetka ominęła jednak film. Dziś już widzimy, że gdyby amerykańscy scenarzyści znali autentyczne przypadki sprawności polskiej policji i wprowadzili je do swojego filmu, Oskar byłby murowany. JKUB za: http://wpolityce.pl/artykuly/64285-niezwykle-dokonania-naszej-policji-rozslawiaja-jej-imie-w-swiecie-czyli-akademia-policyjna-po-polsku-zobacz-film

    PS.

    Zdradźmy jeszcze, że Jachowicz – wśród dokonań polskiej Akademii Policyjnej – przywołuje również niedawną akcję funkcjonariuszy z Bytowa. Jest na co popatrzeć… i poczytać ciekawe komentarze pod nim Policja Bytowska w akcji Video0033 http://www.savetubevideo.com/?v=G1ncr1b44NA
    Akademia Policyjna po polsku.

    Niezwykłe dokonania naszej policji rozsławiają jej imię w świecie. Wraz ze zdumieniem z jakim spotykamy się na każdym kroku w innych krajach, wywołanym niezwykłymi policyjnymi akcjami, zdobywamy coraz większą popularność i sympatię prostych ludzi.

    Oto dwie akcje z licznych, jakie się zdarzyły w ostatnim czasie, które potwierdzają wyjątkowość polskiej policji.

    W niedzielę we Wrocławiu patrol policyjny spotkał chwiejącego się mężczyznę, który pogłębiał trudności w utrzymaniu równowagi fizycznej, pijąc gorzałkę wprost z butelki, czyli jak się mówi w ulicznym slangu – „z gwinta”. Kiedy policjanci podeszli, podobno nie tylko zaczął się z nimi szarpać i wyzywać ich – próbował zrobić rzecz o wiele gorszą – możliwie jak najszybciej oddalić się od funkcjonariuszy drogą ucieczki bezpośredniej ulicami Wrocławia.

    Funkcjonariusze uznali, że pijany mężczyzna stanowi zbyt wielkie zagrożenie dla stolicy Dolnego Śląska. Skuli go więc kajdankami i przypięli go nimi do słupa. Ze względu na własne bezpieczeństwo i okolicznej ludności, postanowili wezwać posiłki. Na pomoc przyjechał nowy patrol, co było oczywistym dowodem na sprawność wrocławskiej policji. Postanowiono delikwenta przetransportować na komisariat. Pojawiła się jednak poważna przeszkoda. Okazało się, że w czasie szarpaniny, policjanci zgubili kluczyk od kajdanek. Co zrobić? – zasępili się doświadczeni policjanci.

    Jeden z nich próbował sobie przypomnieć, czy podczas szkoleń na Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie przerabiano temat: „Zgubienie kluczyka od kajdanek w trakcie interwencji”. Po chwili stwierdził, że nawet jeśli było takie szkolenie on nic nie pamięta. Wtedy zaświtała im myśl, żeby wyrwać słup i ciągnąc pijanego na takim sztywnym postronku, doprowadzić go na wewnętrzny plac komisariatu, niewidoczny dla postronnych mieszkańców Wrocławia, gdyż gromadzący się wokół tłumek wścibskich przechodniów utrudniał działania funkcjonariuszy w miejscu ogólnie dostępnym. Zamierzony, najprostszy zdaniem funkcjonariuszy plan, jednak się nie powiódł.

    Słup bowiem był zabetonowany i nijak nie dało go się ruszyć. Wpadli więc na pomysł wypożyczenia kluczyków do kajdanek od kolegów wyposażonych podobnie jak oni. Zaczęli więc ściągać z całego miasta inne patrole, które były zaopatrzone w kajdanki i posiadały do nich kluczyki. Ale żaden z kilku kluczyków, którymi chętnie dzieli się ich koledzy – nie pasował. O zdarzeniu i dotychczasowym przebiegu operacji powiadomiono drogą służbową poprzez oficera dyżurnego Komendę Wojewódzką Policji. Ta z wysokości swego urzędu zdecydowała: „Przeciąć kajdanki”. Wezwała na pomoc wrocławską Straż Pożarną. Strażacy przyjechali z wielkimi nożycami do przecinania metalu i uwolnili mężczyznę, który w międzyczasie wytrzeźwiał ze strachu. Biedak sądził zapewne, że stanie się drugim Szymonem Słupnikiem. Policjanci, którzy przypatrywali się pracy Straży Pożarnej, czekając na ostateczny rezultat, aby móc przejąć uwolnionego z kajdanek, byli ubrani na galowo. Dostali takie polecenie wyższych władz, które uznały wydarzenie za sprawę medialną i chciały pokazać się z jak najlepszej strony.

    Następnego dnia, na drugim krańcu Polski, w pięknym pomorskim Bytowie, tamtejsi policjanci zauważyli samochód, który przekroczył prędkość o prawie 20 km na godzinę. Dali mu sygnał do zatrzymania. Kierowca zwolnił, zatrzymał się, ale uznał że są przebierańcami i próbował nagle uciekać. Policjanci chwycili go, aby założyć mu kajdanki (patrz wyżej). Ale w żaden sposób nie udawało im się to. Kierowca wyrywał się i szarpał. Ów patrol policyjny składał się z obojga płci. Funkcjonariuszka postanowiła użyć gazu. Zrobiła to tak profesjonalnie, że obezwładniła na chwilę kierowcę, ale i swego partnera funkcjonariusza. Sytuacja dojrzała do tego, że mogła spokojnie wezwać posiłki.

    Wielu Polaków zna amerykański film Akademia Policyjna, ukazujący w karykaturalny sposób naukę w tamtejszej szkole policyjnej. Z tego co pamiętam komedia otarła się o Oskara. Złota statuetka ominęła jednak film. Dziś już widzimy, że gdyby amerykańscy scenarzyści znali autentyczne przypadki sprawności polskiej policji i wprowadzili je do swojego filmu, Oskar byłby murowany.

    Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

    Jerzy Jachowicz

    0
  5. MSW chce walczyć z przemocą w rodzinie. – Czarno to widzę, dla mnie to śmiech i cyrk, nowy zamordyzm i tylko przepływ pieniędzy podatnika do “szkolących” i robiących swój biznes na zabieranych masowo dzieciach do rodzin zastępczych, na koszt podatnika oczywiście. – MSW chce walczyć z przemocą w rodzinie. 27 tysięcy policjantów zostanie przeszkolonych, by szukać przejawów tego zjawiska (czy tak będą wyszkoleni jak ci z Bytowa? Wrocławia? pytam, bo jak tak to źle wróże rodzinom) http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/36/ef/36ef9ac703c8b51f395c5c77897fb14c.jpg
    fot. pap/Michał Walczak

    27 tys. policjantów zostanie przeszkolonych w ramach wdrażanego przez MSW programu dot. szacowania ryzyka zagrożenia przemocą w rodzinie. Właśnie zakończył się pilotaż programu, który we wrześniu został przeprowadzony w szeregach lubuskiej policji.

    W ciągu miesięcznego pilotażu przeszkolonych zostało 64 policjantów, którzy następnie przeszkolili kolejnych 400 podejmujących interwencję w sytuacji przemocy w rodzinie. Pilotaż zostanie podsumowany raportem końcowym, który MSW ma przedstawić do końca października.

    Z informacji PAP uzyskanych w resorcie wynika, że jeszcze w tym miesiącu rozpoczną się szkolenia we wszystkich garnizonach policji; do końca roku przeszkolonych zostanie około 27 tys. policjantów.

    Na terenie całego kraju program ma zostać wdrożony od 1 stycznia 2014 r.

    System specjalnych algorytmów i kwestionariuszy został opracowany z organizacjami pozarządowymi. Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz już w kwietniu informował, że zamierza stworzyć model działania w tym zakresie, przy ścisłej współpracy z organizacjami pozarządowymi, które pomagają ofiarom przemocy.

    W pracach nad systemem uczestniczyły Fundacja Dzieci Niczyje (FDN) oraz Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Instytutu Psychologii Zdrowia “Niebieska Linia”.

    Policjanci otrzymują instrukcje wyjaśniające, jak interpretować znaki świadczące o tym, że mają do czynienia z zagrożeniem wymagającym interwencji. Algorytmy i kwestionariusze mają minimalizować dowolność w podejmowaniu decyzji, m.in. rozwiać wątpliwości policjantów, czy nie działają zbyt pochopnie.

    Wierzymy, że dzięki temu rozwiązaniu zwiększą się możliwości wykrywania i reagowania funkcjonariuszy na przypadki przemocy w rodzinie

    – oceniła Renata Durda z Pogotowia “Niebieska Linia”. Jak poinformowała w rozmowie z PAP, w kwestionariuszu znalazły się pytania, które pomogą policjantom rozpoznać poziom zagrożenia przemocą i podpowiedzą, co robić w zależności od jej nasilenia.

    Na przykład, w sytuacji, gdy mamy do czynienia z ostrą przemocą, zatrzymuje się sprawcę na podstawie określonego artykułu Kodeksu karnego, zakłada mu się “Niebieską Kartę” itd. Ale są sytuacje, gdy – podejmując odpowiednie działania i procedury – można sprawcę i ofiarę zostawić pod jednym dachem

    – wyjaśniła.

    Dodała, że w kwestionariuszu znalazły się np. pytania o to, czy sprawca dusił ofiarę.

    Duszenie jest sygnałem świadczącym o eskalacji przemocy, jeśli sprawca dusi ofiarę, gotów jest ją zabić

    – zaznaczyła. Są także pytania m.in. o to, czy sprawca używa środków odurzających, czy jest agresywny również poza domem, czy stosuje przemoc w obecności dzieci, czy w ostatnim czasie nasiliły się sygnały o przemocy w tej rodzinie itp.

    Oddzielne algorytmy oraz kwestionariusze będą przeznaczone do interwencji w sprawie przemocy wobec dzieci.

    Wierzymy, że dzięki temu interwencje nie będą skupiały się tylko na dorosłych. Najczęściej najbardziej poszkodowaną osobą w przypadku przemocy domowej jest dziecko. Program pozwoli je zauważyć i poprawić jego bezpieczeństwo

    – podkreśliła Justyna Podlewska z FDN.

    Jak dodała, pytania do kwestionariusza zostały opracowane na podstawie doświadczeń psychologów i prawników pracujących w fundacji; korzystano również z rozwiązań zastosowanych w innych krajach, m.in. w Anglii, Hiszpanii i Szwecji.

    Algorytmy określają schemat działań w czasie interwencji związanej z przemocą. Skupiają się w szczególności na sytuacji, w której zachowanie sprawcy nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego. W takim przypadku policjant wypełni kwestionariusz, który pomoże mu w ustaleniu ryzyka zaistnienia przemocy w domu, w którym interweniuje. Po jego wypełnieniu policjanci powinni wdrożyć odpowiednią procedurę, np. rozważyć zatrzymanie osoby podejrzanej o przemoc w rodzinie, odebrać dziecko bądź wszcząć procedurę “Niebieskiej Karty”.

    lw, PAP

    0
  6. To wszystko prawda jest a nawet gorzej jest. Z Lepera się nabijali za Klewki a to się okazała jeszcze gorsza prawda. W dodatku zabijają ludzi i pieprzą że samobójstwo popełnił. W dodatku sobie tajne więzienia CIA zrobili i nawet nikt nie wiedział co powinien był wiedzieć. Teraz Noska odwołali że niby za Malbork (co też afera na całego) a w sumie że on se umowę międzynarodową Z KGB podpisał bez wiedzy ministwrstwa. Kurwa. W jakim kraju my zyjemy? To w Korei PN jest lepiej !!!! W Polsce nie ma pracy już od dziesiątków lat i nikogo to nie obchodzi. Solidarnośc se w Warszawie popikietowała przez pare dmi od oka, bo w sumie jej kierownictwo ma w dupie wszystko. Oni dostają działę żeby siedzieli cicho.
    Wyłazi brak dekomunizacji. Bandytom znacznie się jeszcze poprwilo teraz. A inni mają gówno w Polsce. Jak wyjedzie się za granicę to się odetchnie. Bo u nas nie ma nic. Jawne bezprawie i widzimisię. I bierność społeczeństwa. Wszystkie grupki narodowe to banda gówniarzy plus starych dziadów emerytów.
    Pod to wszystko jeszcze O Dyrektor wariat się podłącza.

    0
  7. Sowiecka hołota z czworaków – to są ci zarażeni sowieckim wirusem. Pełno jest jeszcze tej hołoty. Ktoś kiedyś powiedział, że trzy pokolenia muszą minąć, żeby tą zarazę sowiecką wytępić. W Polsce już trzy pokolenia żerują na narodzie polskim. Lustracji nie było – to jest przyczyna.

    0
    • Pisał o tym Ossendowski w swoim dziele “Lenin” – zakazanym i skazanym na niebyt tak w PRL jak i w POlsce czyli III RP/PRLbis! Wystarczy przeczytać książkę tego genialnego pisarza, który zetknął się dość mocno z żydokomunistami i komunistami tuż po rewolucji 1917 by zrozumieć co to znaczy motłoch, mierzwa, bydło ludzkie (przepraszam biedne zwierzątka – język już się taki przyjął – bez Waszej winy).

      0
  8. W Polsce sprawy ciążą w stronę ruską. Jak tam, korupcja, zbrodnia, wóda, bierność motłochu, bród, smród i ubóstwo. A w sumie duża część księży to o ironio pasuje do tego systemu. Jak i komuna tak i oni. Aby tylko nikt nie miał nic do powiedzenia tylko oni i aby na łatwym chlebie pożyć. Z wiochy szli do milicji, do wojska i na księży. Ludzie bez żadnej wiary czy idei, nastawieni tylko na zagarnianie dla siebie. Pazerni, głupi, sprzedajni, nędzni. Stąd i pedofilia jest i inne wariacje.

    0
  9. w ktora strone sprawy w Polsce ciaza, to mozna miec powazne watpliwosci. poziom zaprzedania obcym interesom jest tak wielki, ze trudno sie polapac. zwolennicy kazdej z teorii maja swoja racje. fakt faktem, jesli Polacy nie potrafia sami oczyscic swojego wewnetrznego otoczenia, usprawnic systemu, zdobyc “niepodleglosci wewnetrznej”, to w takim wypadku trudno pisac czy mowic takze o jakims kursie w polityce zewnetrznej. bo zarowno polityka niemiecka, jak i rosyjska niesie swoje zagrozenia. obecnie trzeba nasze panstwo traktowac raczej jako strefe neokolonialnych wplywow poteznych korporacji zachodnioeuropejskich, amerykanskich, rzadow tych panstw, a takze Rosji i Izraela wraz z ich kapitalem. moze wkrotce tez dojda do tego szersze interesy jakichs wschodnioazjatyckich poteg gospodarczych. w koncu nikt jeszcze w Polsce nie powiedzial zdecydowanie stop, tej postepujacej grabiezy.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217