POLSKA
Like

Robią nas w konia: Premier i media o GOSPODARCE

17/11/2013
450 Wyświetlenia
2 Komentarze
3 minut czytania
Robią nas w konia: Premier i media o GOSPODARCE

Premier chyba nigdy nie czytał bajki o leniwych świnkach i złym wilku – bo inaczej wiedziałby, że jak tak będzie “chuchał i dmuchał” na gospodarkę, to ona może się od tego zawalić – zupełnie jak te domki leniwych świnek co je wilk zdmuchnął.

0


.

Gospodarka to nie wskaźniki makroekonomiczne. Gospodarka to ludzie. Ludzie, którzy zarabiają pieniądze – zaspokajając potrzeby innych – żeby potem je wydać, zaspokajając swoje własne potrzeby.
A wskaźniki makroekonomiczne to tylko statystyka, akademicka ciekawostka. To fetysz używany przez poltyków i media do mydlenia nam oczu i robienia nam wody z mózgu, który dla nas, ludzi – czyli dla gospodarki właśnie – nie ma większego znaczenia, jest tylko wtórną informacją statystyczną.

.

Dla przykładu:
Premier twierdzi (ostatnia konferencja po publikacji danych GUS), że “W ciągu pięciu lat kryzysu utrzymaliśmy najwyższy wzrost w Europie”.

.

Tyle jeśli chodzi o akademickie ciekawostki. A rzeczywistość jest taka, że w tym czasie wyemigrowało z naszego kraju ze 2 mln ludzi. Wyemigrowało, uciekając z zielonej wyspy Tuska z najwyższem wzrostem gospodarczym w Europie – do tej “zacofanej”, pogrążonej w kryzysie Europy, której skumulowany wzrost gospodarczy w tym czasie był w okolicach zera.

.

Wyemigrowało podobno więcej Polaków, niż zginęło w czasie walk podczas drugiej wojny światowej.

.

Politycy i media zajmują naszą uwagę wskaźnikami makroekonomicznymi – po to żebyśmy przypadkiem nie zorientowali się jakie są prawdziwe przyczyny biedy naszego społeczeństwa.

.

A rzeczywiste powody są prozaiczne: jesteśmy biednym społeczeństwem, ponieważ ponad połowa tego co wypracowujemy (zarabiamy) jest nam podstępnie odbierana za pomocą aparatu państwa pod osłoną medialnej manipulacji.

.

Do jakiego stopnia musimy być zmanipulowani i obezwładnieni przez przekaz medialny, żeby nie widzieć oczywistego: że im większe obciążenia podatkowe tym większa bieda – a im mniejsze podatki, tym bogatsze społeczeństwo.

.

…że jak się podnosi podatki to rosną ceny (w tym koszty pracy) i maleją zarobki (w tym zyski). A jak się obniża podatki to ceny (koszty pracy) maleją a zarobki (zyski) rosną.

.
…że jak się odbiera człowiekowi więcej – to jest biedniejszy niż jak mu się odbiera mniej.

.

Przecież to nawet dziecko rozumie… dopóki nie dorośnie i nie ulegnie wszechobecnej propagandzie, oczywiście…

.

Zapraszam do obejrzenia i rozpowszechniania:

.

Inne zapisy autora:

0

Freedom
Freedom http://freedom.noweblogi.pl

Wyłącz tv - włącz myślenie.

127 publikacje
6 komentarze
 

2 komentarz

  1. Aby życie miało smaczek i nie było nudne? Prostytutka w Kancelarii Premiera!!!!! W kancelarii Premiera pracuje urzędniczka, która przez lata miała świadczyć usługi seksualne. Podobno ogłaszała się w internecie jako luksusowa prostytutka pracując jako „Długonoga Paulina”. Była ona przez kilka miesięcy partnerką funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego do dziś nie wyjaśniła tej sprawy.

    W 2009 roku do BOR wpłynęło pismo z ABW opisujące relacje jednego funkcjonariuszy z urzędniczką Kancelarii Premiera. ABW podkreślało, że ich relacje mogły wpływać na bezpieczeństwo kancelarii. BOR wszczął postępowanie, z którego wynika, że Katarzyna D.(dane zmienione) mogła świadczyć usługi seksualne w Krakowie. Reklamowała się jako „Paulina”, „Długowłosa Paulina”, czy „Agata”. Za noc spędzoną z nią trzeba było zapłacić 1200 zł, natomiast jedna godzina kosztowała 200 zł.

    Ta wiadomość zszokowała kierownictwo BOR, bowiem kobieta miała od lat dostęp do państwowych tajemnic. Ani BOR, ani ABW nie chcą komentować sprawy.

    Urzędniczka w rozmowie z tygodnikiem “7 dni. Puls Tygodnia”, który ujawnił aferę zaprzecza informacjom na swój temat. Podkreśla, że może być to zemsta jej byłego partnera z BOR.

    – Cała sprawa kosztowała mnie wiele zdrowia. Nie chciałabym do tego wracać – powiedziała Katarzyna D. dziennikarzom tygodnika.

    Katarzyna D. pracę w Kancelarii Premiera zaczęła w latach dziewięćdziesiątych. Zajmowała się obsługą sekretariatów premiera Jerzego Buzka i Marka Belki. Teraz zajmuje inne stanowisko. Ps. Buzki i Belki lubią obsceniczność i obciąganie np. w samochodzie. Był już taki jeden z nich co nawet przy takiej operacji zderzył się czołowo z drugim samochodem i kark skręcił tak że mnóstwo biskupów musiało być na jego pogrzebie i jeden zakamuflowany za trumniarką rabin. Tak, że ta wersja z prostytutką od Buzki i Belki jest bardzo prawdopodobna. Oni w tych rządach polskich tacy właśnie są. Czyli sami swoi. A kto w tym bajzlu ma pracować?

    0
  2. Avatar kanton

    Czyżby to był niejaki remekG. No cóż , starość musi się wyszumieć i wyszumiał się…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217