POLSKA
Like

Płać frajerze, czyli mandat za usiłowanie

03/11/2014
526 Wyświetlenia
6 Komentarze
1 minut czytania
Płać frajerze, czyli mandat za usiłowanie

Sytuacja z życia wzięta i na własne oczy oglądana:

Ze sklepu spożywczego wychodzi facet trzymając w ręce butelkę piwa. Zamkniętą. Idzie do domu, mieszka dwie klatki obok. W połowie drogi podchodzi do niego patrol policji, legitymuje i wlepia mandat „za usiłowanie spożycia alkoholu w miejscu publicznym”. Pięćdziesiąt złotych. Facet zgrzyta zębami i przyjmuje, policjanci ruszają w swoją stronę szukać następnych frajerów.

Że absurd? Niestety nie, rzeczywistość. Ludzie stają się ofiarami nadgorliwych funkcjonariuszy z dwóch powodów:

Pierwszy jest taki, że nie znają swoich praw. Facet z mojej krótkiej opowiastki nie zdawał sobie najprawdopodobniej sprawy, że nie popełnił żadnego wykroczenia bo miał prawo przenieść legalnie zakupiony napój z punktu A (sklep) do punktu B (własne mieszkanie) i tam go spożyć.

0


 

Albo:

Powód drugi: nie chciało mu się dla pięćdziesięciu złotych polskich szarpać z „panem władzą”. Zwłaszcza, że nie przyjąwszy wystawionego mandatu sprawa zostałaby skierowana do sądu grodzkiego, gdzie musiałby udowadniać, że nie jest wielbłądem.

Policjanci i strażnicy miejscy korzystają z obydwu tych powodów żeby wyrobić nałożone na nich normy mandatowe dojąc frajerów. Czyli nas, bo powiedzcie sami – komu chciałoby się szarpać w sądzie o pięć dych? Ogromna większość machnie ręką i dla świętego spokoju przyjmie mandat.

Lekarstwa mogą być (również) dwa:

Albo lud pracujący miast i wsi zbuntuje się i przestanie przyjmować absurdalne mandaty, co doprowadzi do sądowego zatoru.

Albo ówże lud wymusi zmianę przepisów na takie, które będą surowo karać mundurowych nadgorliwców za naciąganie prawa.

Osobiście nie widzę najmniejszych szans na zastosowanie któregokolwiek z lekarstw, dlatego frajerzy będą wciąż płacić a „buntowszcziki” udowadniać przed obliczem wysokiego sądu, że nie są – jak już wspomniałem – wielbłądami…

Inne zapisy autora:

0

Alexander Degrejt
Alexander Degrejt

Prawicowiec, wolnościowiec, republikanin i konserwatysta. Katol z ciemnogrodu.

133 publikacje
29 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816