Główna strona
2

Parlament europejski złamał prawo

14/09/2018
398 Wyświetlenia
1 Komentarze
4 minute czytania
Parlament europejski złamał prawo

Uchwalenie wszczęcia procedury przewidzianej art. 7 TSUE przeciw Węgrom jest nieważne. Junckerowi zabrakło głosów. Europarlament tropiący rzekome łamanie praworządności w Polsce i na Węgrzech rażąco naruszył procedurę.



Zdaniem węgierskich europosłów środowe głosowanie nie pozwala na przyjęcie rezolucji ws. Węgier ze względu na wyniki głosowania.

 

Zgodnie bowiem z art. 354 Traktatu o funkcjonowaniu UE do uruchomienia procedury z art. 7 przeciw jakiemuś krajowi wymaga kwalifikowanej większości 2/3 głosów.

 

Tymczasem za przyjęciem rezolucji w sprawie Węgier głosowało 448 europosłów, przeciw było 197, wstrzymało się od głosu 48.

 

Rachunek jest więc prosty – 2/3 z 693 głosujących europosłów to 462!

 

Procedura nie może więc być wszczęta – zabrakło 14 głosów.

 

Obejście jasnych i nie budzących trudności interpretacyjnych wymogów przewidzianych w art. 354 dokonano poprzez pominięcie głosów wstrzymujących się.

Dzięki temu wybiegowi potrzebna do uruchomienia procedury ilość głosów zmalała do 430.

 

O 32 mniej!

 

Taki „wybieg” stanowi naruszenie zasad obowiązujących we wszystkich krajach unijnych.

 

Również w polskim Sejmie głosy liczone są wg innego klucza, niż ten zastosowany w środę w Brukseli.

 

Aby głosowanie było ważne, niezbędne jest kworum, które przy uchwalaniu ustaw wynosi co najmniej połowę ustawowej liczby posłów – minimum 230 posłów. Do kworum nie są jednak wliczani posłowie, którzy będąc na sali, nie podjęli żadnej decyzji, czyli nie zagłosowali ani „za”, ani „przeciw”, ani „wstrzymuję się”.

http://opis.sejm.gov.pl/pl/posiedzeniasejmu.php

 

Bardziej przystępnie zasady liczenia głosów wyjaśnił mec. Andrzej Szumański jeszcze w 2007 roku:

 

…. głosy oddane, czyli ważne, to takie, które złożone są za uchwałą, przeciw uchwale i wstrzymujące się. Oznacza to, że głosy wstrzymujące liczy się tak jak głosy oddane, czyli głosy oddane merytorycznie (za, przeciw), a nie jak głosy, których nie wlicza się do głosowania, czyli nieoddane (nieważne). Określenie głosu wstrzymującego się jako głosu oddanego pozwala odgraniczyć bezwzględną większość głosów od względnej większości.

 

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/8110,jakie-sa-zasady-liczenia-glosow-przy-podejmowaniu-uchwal-spolek-handlowych.html

 

Zmiana modelu głosowania na nieznany dotychczas w żadnej z istniejących demokracji na świecie nastąpiła nagle podczas odwoływania z funkcji europosła Ryszarda Czarneckiego (7.02 2018).

 

Wprowadzenie procedury z art. 7 wobec Węgier to drugi przypadek ostentacyjnego łamania zasad uznawanych przez cywilizowane Narody.

 

Najwyraźniej amok, jaki ogarnął eurolewicę spowodował, że nie dostrzega oczywistej oczywistości – aby potępić rzekome naruszenie praworządności ostentacyjnie sama łamie prawo.

 

Taka manipulacja rokuje jednak dobrze na przyszłość – europarlament nie jest już tylko maszynką do głosowania zaklepującą kolejne pomysły eurosocjalistów. Opozycja jest jednak zbyt słaba, aby przeciwstawić się manipulacjom lewackiej pijaczyny i jego dworu.

 

Ile jeszcze musi popłynąć niewinnej krwi by większość zrozumiała, że aby ocalić Europę trzeba po prostu rozgonić to towarzystwo.

 

Wybory do PE mamy na szczęście już na wiosnę.

 

14.09 2018

Inne zapisy autora:

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1811 publikacje
77 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Pingback: Parlament europejski złamał prawo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217