POLSKA
Like

O pieniądzu kruszcowym i łajdackim

19/02/2014
1037 Wyświetlenia
12 Komentarze
8 minut czytania
O pieniądzu kruszcowym i łajdackim

Pacholęciem wtedy byłem jak czworaki w Lipniku rozbierali. Byli fornale, co to swoje „hektary” na kolonii z reformy podostawali, podbudowali się, a ich dotychczasowe siedziby stra­szyły i trzeba było coś z tym zrobić.

0


Pewnie tego faktu bym nie odnotował, gdyby nie przypadek, że jeden z moich kolegów przyniósł do szkoły ogromne ilości banknotów różnych, które po rozebra­niu, któregoś z pieców ujrzały światło dzienne. Wiem, że wziąłem tego trochę i czułem się jak mi­lioner, bo cyfry tam były poważne. Obecnie żałuję, miałbym niezłą kolekcję banknotów z epoki kiedy to obowiązywał „gold standard”. Poszperałem jednak trochę w portfelu i rupieciach i znala­złem chyba przykłady na to czym różnił się pieniądz kruszcowy od fiducjarnego. Ponieważ będę mówił o historii pieniądza, więc proszę jedynie w tym kontekście potraktować elementy ilustracji. Rozpocznijmy więc naukę odróżniania pieniądza kruszcowego od pieniądza łajdackiego i bankster­skiego.

 

Przykładem pieniądza kruszcowego będzie radziecki rubel z 1961 roku. W tamtym czasie był to banknot zupełnie poważny, bo mniej więcej tyle wynosiła emerytura kołchoźnika. Nauczyciel zara­biał około 75 rubli, a stomatolog 104. Mniejsza o to. Eksponat ten na wyraźny atrybut pieniądza kruszcowego zaznaczony małą czcionka więc pokaże ją w powiększeniu.

 

Tłumacząc to na język polski, to by mniej więcej tak leciało: Bilety bankowe zabezpieczane są złotem, drogocennymi metalami i innymi aktywami banku gospodarczego. Mogło to oznaczać tyle, że posiadacz takiego „biletu” mógł go wymienić na złoto.

Żałuję, że nie mogę przedstawić Państwu przykładów pieniędzy z państw zachodnich druko­wanych przed definitywnym odejściem od pieniądza kruszcowego a więc sprzed 1971 rokiem. Wte­dy to bowiem USA odmówiły wydania złota Francji za zgromadzone u nich dolary. Obecnie podob­nego zobowiązania, że banknot ma jakieś pokrycie w złocie nie znajdziesz.

Taki pieniądz miał pewne wady i pewne zalety. Złoto zawsze miała jakaś wartość. W osta­teczności kolekcjonerską, jubilerską i numizmatyczną. Pozwalało przetrwać ciężkie czasy a zwłasz­cza czasy zawieruch wojennych. Miało także jedną pożyteczną zaletę: było pieniądzem światowym, nie uznawało żadnych granic.

Jednak pieniądz kruszcowy miał tez poważne wady. Największą z nich to było to, że zakła­dał ciasny gorset na gospodarkę, zbyt ciasny aby gospodarka mogła się rozwijać. Brakowało pienię­dzy nawet do obsługi już zrealizowanych kontraktów. Występowały ciągłe kryzysy.

Różnie sobie z tym radzono. Każdy starał się o złoto wszelkimi możliwymi sposobami:

– Anglicy wydali wojnę Burom , bo w Transwalu odkryto pokłady złota. Wiązało się to też z pewny­mi wynalazkami. Między innymi podczas tej wojny generał Kitchener wynalazł obozy koncentra­cyjne (w których wymordowano ponad 200 tys, Burów) i zrobił to tak doskonale, ze Hitler ze Stali­nem niczego już poprawiać nie musieli. Innym odpryskiem walki o złoto był angielski skauting, za­razę, która na grunt polski przywlókł niejaki Miłkowski.

– Rosjanie znaleźli inne rozwiązanie. Złoto musiał ktoś wypłukiwać a najtaniej robili to więźniowie. Wykombinowano dwie metody ich dostarczania: pierwszą było zniesienie kary śmieci, którą to za­mieniono na możliwość oddychania świeżym syberyjskim powietrzem, drugą było wszczynanie, przy pomocy żydłactwa, narodowych powstań, które zawsze dostarczały kolejne kontyngenty mło­dych i zdrowych wypłukiwaczy.

 

Erę pieniądza fuducjarnego(opartego o zaufanie,) niech zobrazuje polska złotówka.

 

Na próżno na tym banknocie szukać jakieś wzmianki na temat parytetu złota choć byście ją w różne strony obracali. Jest tu natomiast wzmianka, że te złotówki są emitowane przez Narodowy Bank Polski i że są prawnym środkiem płatniczym.

To, że kilkadziesiąt milionów Polaków nie zwraca uwagi na ten absurd, wcale mnie nie dzi­wi. Nikt im tego nie wyjaśnił. Jednak należałoby się zastanowić nad kompetencjami Prezesa Naro­dowego Banku Polskiego i Ministra Skarbu. Patrzą na ten napis i nie reagują. To – po prostu – jest normalnym q_restwem!. Odkąd to Narodowy Bank Polski ma suwerenność na emisja pieniądza? W wielu przypadkach nawet nie bijemy własnej monety i nie drukujemy własnych pieniędzy! Powięk­szanie ilości pieniądza w obiegu (emisja) odbywa się u nas poprzez pożyczanie w żydowskich ban­kach, w których nasz Prezes Narodowego Banku Polskiego i Minister Finansów pełnią rolę co naj­wyżej szabas gojów.

 

Pieniądz banksterski (oparty o lotniskowce). Zaprezentuję teraz Państwu banknot, na którym przynajmniej ci, którzy wprowadzają go do biegu nie rzną głupa.

Na banknotach Euro na próżno będziecie szukać klauzuli o parytecie złota, albo klauzuli kto jest emitentem. To ma być kosmopolityczny papier służący do ograbiania całych narodów. Bank­sterskie chamstwo i bezczelność sięgnęło zenitu. Jeśli jesteś ciekaw jaka jest wielkość naszego try­butu płaconego naszym okupantom, zerknij tu: PIENIĄDZ SUWERENA – emisja, rozproszenie

 

Wyjmij z portfela banknot i przeczytaj co tam pisze:

 

BANKNOTY EMITOWANE PRZEZ NARODOWY BANK POLSKI SĄ PRAWNYM ŚROD­KIEM PŁATNICZYM W POLSCE.

 

Żądaj zatem, aby polski nauczyciel wytłumaczył naszym dzieciom i wnukom co to znaczy. Może oni upomną się o to, aby słowa z banknotu nie rozmijały się z prawdą. Wolno nam.

 

Jeśli te około 130 mld zł rocznie zdrenowane z naszego społeczeństwa i naszych przedsię­biorstw nie stanowi dla ciebie problemu to jesteś albo stu procentowym niewolnikiem albo banksterskim kolaborantem. Inaczej tego nazwać nie można!

 

Inne zapisy autora:

0

nikander
nikander

Bardziej pragmatyczne niz rewolucyjne mysla wojowanie.

289 publikacje
1 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816