KULTURA
Like

Michał Anioł – malarz, rzeźbiarz i architekt cz.4

17/06/2015
1089 Wyświetlenia
0 Komentarze
10 minut czytania
Michał Anioł – malarz, rzeźbiarz i architekt cz.4

W czasie swojego pobytu we Florencji, od marca 1501 roku do marca 1505, Michał Anioł przyjął zlecenia na trzydzieści siedem prac z czego trzydzieści jeden na rzeźby lub płaskorzeźby. Większość tych zamówień, a prawdę mówiąc niemal wszystkie nigdy nie wyszły poza fazę projektu. Trzynaście zamówionych rzeźb miało mieć wysokość niemal dwóch metrów.

0


 

 

Pojedynek Mistrzów do którego nie doszło

 

Przyjął również zlecenie na malowidło ścienne w Sala del Consiglio (Sala Rady), mimo iż nigdy nie malował na tak olbrzymich powierzchniach. Miało to być monumentalne dzieło, zaś jego tematem Michał Anioł uczynił Bitwę pod Casciną. By sprostać temu zadaniu wynajął pracownię i rozpoczął malowanie dużego kartonu¹, który następnie miał zostać przeniesiony jako szkic na ścianę w Sali Rady. Giorgio Vasari, rozpływając się w zachwytach nad umiejętnościami Michała Anioła, podaje nam nieco przerysowany opis owego dzieła.

 

Aristotile da Sangallo(?) - Bitwa pod Cassiną na podstawie kartonu Michała Anioła

Aristotile da Sangallo(?) – Bitwa pod Cassiną na podstawie kartonu Michała Anioła, źródło: wikimedia

„Zapełnił karton postaciami nagich żołnierzy kąpiących się w Arno w czasie upału; nagle zaskoczeni przez nieprzyjaciela rzucaja się do broni. Jedni wyskakują z wody na brzeg, by się ubrać, innych przedstawił, swą niebiańską wprost ręką, naciągajacych zbroje, aby rzucic się na pomoc towarzyszom, a wielu, którzy walczyli z koni rozpoczynających walkę wręcz. Między innymi był tam stary żołnierz z wieńcem na głowie dla chłodu, który siedzą na ziemi i słysząc wrzawę i krzyki, i hałas bębnów usiłuje wciągnąć spodnie i nie może w nie wejść, bo ma po kąpieli mokre nogi. Wszystkie jego muskuły i żyły są napięte, usta wykrzywione w krzyku, przez co okazuje jak się spieszy i wysila(…) Niektórzy, co widzieli te boskie postacie, zapewniają, że ani spod jego ręki, ani spod niczyjej nie wyszło nic świetniejszego i żaden duch nie potrafi w sztuce przewyższyć takich wspaniałości.”

 

Zlecenie na malowidło ścienne w tej samej sali przyjął również Leonardo Da Vinci. Miał to być zatem swoisty pojedynek dwóch wielkich artystów. Leonardo rozpoczął prace nad obrazem w 1503 roku. Tematem swojego dzieła uczynił Bitwę pod Anghiari, a konkretnie epizod przedstawiający walkę grupy jeźdźców o sztandar. Do dziś zachowało się jedynie kilka kopii i opisów tego dzieła, a mimo to, iż są to jedynie niewielkie fragmenty, dają wyobrażenie jak niezwykłe to miało być malowidło. Scena przedstawiona przez Leonarda był pełna ekspresji i zaciętości walczących ze sobą żołnierzy. Ich twarze powykrzywiane w grymasie szału i wściekłości czasem bólu i bezsilności. Konie spięte ostrogami kopiące na oślep. Połyskująca w słońcu broń i zbroje, bogactwo uprzęży i czapraków.

Paul Rubens - Bitwa pod Anghiari na podstawie kartonu Leonarda Da Vinci

Paul Rubens – Bitwa pod Anghiari na podstawie kartonu Leonarda Da Vinci, źródło: wikimedia

 

Jak podaje Vasari Leonardo w trakcie prac nad kartonem, by ułatwić sobie pracę wykorzystał swój talent inżynierski.

 

„Dla wykonania kartonu zaprojektował Leonardo przemyślne rusztowanie, podnoszące się, kiedy je dołem ściągano, obniżające się gdy je rozciągano”

 

Rusztowanie to było zbudowane z kilkunastu krzyżowo połączonych ze sobą belek, ustawionych jedne na drugich w dwóch rzędach, i z niewielką platformą na szczycie. Działało na zasadzie nożyczek.

W czasie pracy nad malowidłem, Leonardo co miesiąc udawał się do banku by odebrać należność jaką wypłacał mu Piotr Soderini. Jak głosi plotka pewnego razu otrzymał od kasjera wypłatę w drobnych czworakach² . Da Vinci spojrzał na kasjera z odrazą i odmówił przyjęcia zapłaty mówiąc, że nie jest malarzem za drobne.

W 1505 roku Leonardo rozpoczął przenoszenie kartonu na ścianę. Ponieważ Leonardo chciał malować techniką olejną postanowił oddzielić malowidło od muru i w tym celu naniósł grubą warstwę gęstego podkładu. Okazało się to wielce niefortunnym posunięciem i ledwo zaczęte malowidło po prostu spłynęło ze ściany.

Michał Anioł zaś nigdy do prac malarskich w Sali Rady nie przystąpił.

 

Nie warto zadzierać z artystą

 

W czasie gdy Michał Anioł już ukończył prace nad rzeźbą Dawida, a jeszcze nie zaczął pracy nad kartonem do malowidła w Sali Rady, miało miejsce inne ciekawe zdarzenie związane z przepięknym obrazem zwanym Doni Tondo.

 

W początkach 1504 roku Angelo Doni przyjaciel Michała Anioła i wielki miłośnik sztuki postanowił ożenić się. Wybranką serca Angela była Maddalena Strozzi. Z okazji zaślubin pan młody zamówił o znakomitego artysty obraz. Nie ustalono co prawda ceny, ale przecież przyjaciele nie mówią o pieniądzach…

Michał Anioł zabrał się ochoczo do pracy. W niedługim czasie stworzył piękne dzieło. Na pierwszym planie klęczy Madonna w wielce nietypowej, skręconej pozie ku podawanemu jej przez ramię dzieciątku. Ponad Madonną góruje św. Józef jej mąż i opiekun. Na drugim planie zza niewysokiego murka przygląda się tej scenie mały św. Jan Chrzciciel, zaś na trzecim planie artysta umieścił grupę nagich mężczyzn. Symbolika tego obrazu nie jest jednoznaczna. Jedni doszukują się tu przejścia od świata antycznego, pogańskiego, symbolizowanego przez postacie nagich mężczyzn do świata chrześcijańskiego symbolizowanego przez Świętą Rodzinę. Umowną granicą miał by być ów niewysoki murek, św. Jan i chrzest. Inni uważają, że jest to piękna scenka rodzajowa i życzenia rychłego przyjścia na świat potomstwa jakie Michał Anioł składa nowożeńcom.

 

Michał Anioł - Doni Tondo w oryginalnej ramie

Michał Anioł – Doni Tondo w oryginalnej ramie, źródło: wikimedia

Kiedy Michał Anioł skończył malować i osadził obraz w ramie z herbem rodziny Strozzi posłał go do domu Angela przez posłańca razem z rachunkiem na siedemdziesiąt dukatów. Angelo był człowiekiem, delikatnie mówiąc, oszczędnym i kiedy zobaczył rachunek lekko przybladł ale nie stracił rezonu. Odpowiedział posłańcowi, że siedemdziesiąt dukatów to cena zbyt wysoka, że wystarczy czterdzieści i tyle też dał posłańcowi. Michał Anioł nie przyjął pieniędzy i odesłał posłańca do Angela z wiadomością, że teraz musi zapłacić sto dukatów albo niech odda obraz. Angelo, któremu bardzo zależało na obrazie i tym razem nie chciał zapłacić żądanej kwoty. Powiedział więc posłańcowi: „Dam mu tych siedemdziesiąt.” Michał Anioł jednak znowu odrzucił pieniądze mówiąc, że skoro nie chciał od razu zapłacić siedemdziesiąt dukatów to teraz musi zapłacić sto czterdzieści. Słysząc to Angelo nie targował się więcej, rozumując, że jeśli teraz pośle Michałowi Aniołowi uprzednio żądane sto dukatów, ten odeśle posłańca z żądaniem dwustu. Więc rad nie rad wypłacił posłańcowi sto czterdzieści dukatów pomstując w duchu na swoje wcześniejsze skąpstwo.

 

¹ – Karton Bitwy pod Cassina rozpoczął Michał Anioł w sierpniu 1504 roku, pracując nad nim do roku 1506. Karton niestety został zniszczony, do dziś przetrwało jedynie kilka kopii i sztychów.

² czworaki – monety srebrne o wartości czterech groszy. W Polsce wprowadzone przez Zygmunta Augusta.

 

Ewelina Ślipek

 

Literatura:

Żywoty najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów, Giorgio Vasari, tłum. Karol Estreicher, Państwowy Instytut Wydawniczy Wa-wa 1980.

Michał Anioł. Życie i twórczość, Frank Zöllner i Christof Thoenes, tłum. Anna Cichowicz i Małgorzata Dera, Taschen Gmbh 2007

Inne zapisy autora:

0

Ewelina Ślipek
Ewelina Ślipek

Niezależna publicystka, miłośniczka historii. Warmia, Mazury, Polska. Kradzież intelektualna jest przestępstwem. Teksty na moim blogu są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie i przeklejania bez mojej zgody.

51 publikacje
16 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816