POLSKA
Like

Koncesje, ochłapy i głosujące fornale

23/08/2014
539 Wyświetlenia
6 Komentarze
3 minut czytania
Koncesje, ochłapy i głosujące fornale

Jak wyglądają unijne sankcje antyrosyjskie? Ano tak, że niemiecki rząd zgodził się na sprzedaż Rosjanom za pięć miliardów euro spółki wydobywczej DEA, która ma cztery polskie koncesje poszukiwawcze. Czyli mówiąc krótko i bez ogródek nasi zachodni „przyjaciele” wtrynili Putinowi i jego towarzyszom nasze złoża. Ja nie wiem jak Wam, ale mnie to strasznie brzydko pachnie – jak wyrażenie wdzięczności za ruskie surowce napędzające w ’39 roku niemiecką machinę wojenną…

0


 

Przyznam się bez bicia, że ja do kanclerzycy (chyba tak się to po feministycznemu odmienia?) Merkel i jej rządu pretensji nie mam. Ona po prostu dba o niemieckie interesy, które z polskimi wcale nie muszą iść w parze. Mam za to wielki żal do naszych rodzimych mężyków stanu chrzaniących o europejskiej solidarności, o interesie Unii wyrażającym interes wszystkich państw członkowskich i o tym, że Polska jest jednym z głównych rozgrywających ten interes. Dziś wychodzi żenada tej narracji i kompletne frajerstwo polityków rządzących naszym krajem.

Swoją drogę nie potrafię zrozumieć jednego – dlaczego koncesje poszukiwawcze rozdano hojną ręką zagranicznym przedsiębiorstwom? W dodatku bez zastrzeżenia, że nie mogą być one odsprzedane bez zgody polskiego rządu podmiotom innych państw? Bezmyślność, głupota, krótkowzroczność czy może celowe działanie ludzi, mających w głębokim poważaniu interes własnej ojczyzny?

Ale dość narzekania, jest też i dobra wiadomość. Otóż minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiedział, że rząd zalegalizuje ubój gospodarczy: „Nie może być takiej sytuacji, że prawnie nie możemy ubić hodowanego przez siebie zwierzęcia. Rolnicy i tak to robią omijając prawo i płacąc kary. Żeby nie tworzyć fikcji prawnej, przepisy te zostaną zmienione” – powiedział w Nowym Targu podczas spotkania z hodowcami owiec i kóz. Hip, hip – hurra! Nie będziemy mieć swojego gazu i ropy ale za to pozwolą nam prywatnie ubić świniaka czy owcę i część wyrobów nawet sprzedać. Pozwólcie nam jeszcze, o wielcy biali wodzowie z Warszawy, pędzić bimber pod tą zakąskę i już lud tubylczy szczęśliwy będzie głosował jak sobie życzycie.

Przepraszam, że kpię z poważnej sprawy, ale ręce człowiekowi opadają jak widzi działania Wielkich Mzimu rządzących naszym nieszczęśliwym krajem. Ochłapy ze stołu rzucane w zamian za ukradzione rodowe srebra – oto cała filozofia ich działania. Ale nie ma co narzekać, w końcu samiśmy sobie tych „dobrych panów” wybrali. Ba! My ich sobie regularnie wybieramy od roku ’89, czyli od chwili kiedy – podobno – odzyskaliśmy wolność. I, niestety, będziemy wybierać nadal bo lata komuny skutecznie oduczyły nas dbania o własny interes przerobiwszy dumny niegdyś Naród na dworskich fornali, których jedynym zajęciem jest kombinowanie jak tu wymigać się od odpowiedzialności i przekimać w bruździe, z dala od oka karbowego.

A kiedy fornalowi pozwolić samemu wybrać sobie pana to… efekt możemy podziwiać na co dzień.

Inne zapisy autora:

0

Alexander Degrejt
Alexander Degrejt

Prawicowiec, wolnościowiec, republikanin i konserwatysta. Katol z ciemnogrodu.

133 publikacje
29 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816