SPORT
Like

Gramy bez ryzyka

10/08/2018
237 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minute czytania
no-cover

Nie będę omawiał kwestii zmian w Ustawie Hazardowej, bo na pewno każdemu obiła się o uszy. Po krótce – nie można grać w kasynach online, bo jak zdecydował rząd jest to nielegalne. Bukmacherom też się oberwało, choć w znacznie mniejszym stopniu. Trzeba otrzymać licencję na prowadzenie zakładów wzajemnych w internecie. Nie jest to łatwe, bo – jak to w Polsce – trzeba przejść całą biurokrację. Przede wszystkim jest to bardzo czasochłonne. Niektórzy bukmacherzy czekają na taka licencję po 1,5 roku. Chciałem zwrócić uwagę na to, jak zmienił się polski rynek. Jeszcze kilka lat temu wszyscy chodziliśmy po kościele do kiosku, aby wysłać Totolotka, czasem któryś z kolegów postawił zakład na Polaków, bo grają z Niemcami. I po prostu trzeba pokazać, […]



Nie będę omawiał kwestii zmian w Ustawie Hazardowej, bo na pewno każdemu obiła się o uszy. Po krótce – nie można grać w kasynach online, bo jak zdecydował rząd jest to nielegalne. Bukmacherom też się oberwało, choć w znacznie mniejszym stopniu. Trzeba otrzymać licencję na prowadzenie zakładów wzajemnych w internecie. Nie jest to łatwe, bo – jak to w Polsce – trzeba przejść całą biurokrację. Przede wszystkim jest to bardzo czasochłonne. Niektórzy bukmacherzy czekają na taka licencję po 1,5 roku.

Chciałem zwrócić uwagę na to, jak zmienił się polski rynek. Jeszcze kilka lat temu wszyscy chodziliśmy po kościele do kiosku, aby wysłać Totolotka, czasem któryś z kolegów postawił zakład na Polaków, bo grają z Niemcami. I po prostu trzeba pokazać, że jesteśmy dumni z naszych. 10 lat później okazuje się, że Polacy mają taki problem z hazardem, że trzeba im go zabronić.

Oczywiście piszę to wszystko z przymrużeniem oka. Rząd zabrania hazardu, by rok później wprowadzić monopol na gry kasynowe online. (eKasyno ma powstać jeszcze w tym roku).

Udało mi się jednak dotrzeć do informacji ile mieszkańców Polski faktycznie gra u bukmacherów. Dane (którymi niestety nie mogę się podzielić) po prostu mnie powaliły. Jakby nie patrzeć firmy bukmacherskie (które i tak muszą odprowadzać podatek na rzecz państwa) radzą sobie bardzo dobrze. Z czegoś (albo z kogoś) te pieniądze przecież mają.

Jako dziennikarz śledczy 😉 postanowiłem sam zarejestrować się u wybranego bukmachera. Wpisałem w wyszukiwarkę legalni bukmacherzy (bo jeszcze mnie przyłapią na tym, że szukam nielegalnych) i ku mojemu zaskoczeniu (a może i nie) wyskoczyło kilkadziesiąt stron dotyczących bukmacherki. Nie tyle samej bukmacherki, co promocji, kodów bonusowych, rankingów. Kliknąłem na pierwszy lepszy – a tam: Zagraj w Totolotku. Bonus taki i taki da Ci to i to, Fortuna Kod promocyjny, Forbet bonus – graj bez ryzyka. Nic nie tracisz. Nic dziwnego skąd taki wzrost zainteresowania zakładami. W końcu zawsze byliśmy podatki na promocje, rabaty i magiczne wygrane.

 

 

Inne zapisy autora:

    KarolG

    1 publikacje
    0 komentarze
     

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

     

    319217