NEWS
Like

Duszna interpelacja radnego Pękala

15/04/2016
459 Wyświetlenia
2 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

Młody wiekiem i stażem radny warszawskiej dzielnicy Żoliborz Marek Pękal (członek Prawicy Rzeczypospolitej, klub radnych PiS) naraził się Gazecie Wyborczej i Newsweekowi. Nie, żeby zrobił coś nielegalnego czy nieetycznego, ale naraził się tym „postępowym” mediom pozytywną reakcją na pismo mieszkańca, który zaprotestował wobec szkolnego festiwalu nakłaniającego uczniów do wskazania „najbardziej pozytywnego i kolorowego aspektu komunizmu”.

0


komuno_wroc

Radny Pękal złożył interpelację do władz dzielnicy, w której prosi o „usunięcie z informacji o festiwalu mogących oburzać sformułowań, które mogą być odczytywane jako propagowanie lub wychwalanie komunizmu”, a Gazeta Wyborcza (Jarosław Osowski, „Duszna zmiana w dzielnicy”, 5.04.2016) zinterpretowała to w charakterystyczny dla siebie sposób: „Pod rządami PiS na Żoliborzu robi się coraz bardziej duszno”, a interpelację Pękala nazywa „szkalowaniem”: „Teraz mamy szkalowanie dyrektorki i uczniów najlepszego liceum w dzielnicy. Powinni zostać przeproszeni, ale widać atmosfera w kraju nie sprzyja takiej refleksji.

 

Z kolei Newsweek (Marcin Meller, „Myk, piłeczka i dobry gol”, 11-17.04.2016) w tekście swojego felietonisty, ogranicza się do kpin i drwin z radnego Pękala, który „zbulwersował się (…), że uczniowie liceum Witkacego, uznawanego w lewackich kręgach za jedno z najlepszych w Warszawie, zorganizował Sceniczny Otwarty Festiwal Artystyczny (SOFA), w którym nawiązywali do kultury w PRL, co jest klarownym propagowaniem zbrodniczego komunizmu, bo jak prawdziwym Polakom i patriotom wiadomo, w PRL żadnej kultury nie było (…).”

 

Być może Festiwal SOFA w żoliborskim liceum im. Witkacego nie miał na celu wybielania, relatywizowania czy afirmowania systemu komunistycznego, a jedynie zakładał szukanie pozytywów okresu PRL, ale brak umiejętności nazwania i zatytułowania Festiwalu jak najgorzej świadczy o jego inicjatorach, bo szukanie „pozytywnych aspektów komunizmu” (podobnie jak „szukanie pozytywnych aspektów holokaustu” zamiast, np. „pozytywnych aspektów okresu II wojny światowej”), kojarzy się gorzej niż źle, o czym oczywiście wiedzą redaktorzy i felietoniści wspomnianych gazet, którzy jak ognia unikają określenia „komunizm” zastępując go określeniem „PRL”.

 

Jaka nauka płynie z tego sporu? Otóż warto uczyć młodzież, że w okresie PRL projektanci, malarze, rzeźbiarze, kompozytorzy i poeci tworzyli wybitne dzieła, ale wartość tych dzieł nie wynikała z tego, że wokół panował komunizm, ale z faktu, że ci artyści mieli talent, a czasem i odwagę, by tworzyć wbrew panującemu reżimowi. Warto uczyć, że opresyjny system komunistyczny czasem inspirował do twórczych działań, ale to nikogo nie upoważnia do szukania „pozytywnych aspektów komunizmu”, bo komunizm sam w sobie takich nie zawierał.

 

Czy Jarosław Ossowski (GW) i Marcin Meller (Newsweek) pochwalą szkolny festiwal, gdzie młodzież będzie poszukiwać „pozytywnych aspektów pobytu w celi śmierci”, bo historia literatury i sztuki notuje wybitne dzieła inspirowane, czy wręcz tworzone, podczas pobytu skazańca w takim miejscu?

Inne zapisy autora:

0

Piotr Strzembosz
Piotr Strzembosz

Mąż Agnieszki, ojciec Jana i Joanny, mgr politologii, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej na Mazowszu, radny Sejmiku Mazowieckiego, autor kilku scenariuszy filmów dokumentalnych i fabularnych, miłośnik ogrodów botanicznych.

53 publikacje
9 komentarze
 

2 komentarz

  1. pablo3 pablo3

    ma Pan racje. problem w tym, ze srodowisko salonowe i lewicowe, wciaz czuje sie na tyle silne, aby lekcewazyc ofiary totalitaryzmu komunistycznego. czyz nie dorobili sie na uwlaszczeniu nomenklatury przez te 25 lat? dlatego, teraz moga slac dzieci na barykady, jakkolwiek glupio to nie brzmi. nawet wiecej, im glupszy pomysl, tym lepszy. Zachodnie, zlewaczale elity, nie rozumieja odmiennej sytuacji w naszej czesci Europy. dlatego “lewacy” wiedza, ze dostana pomoc, z UE, od swoich “ziomkow”.

    0
    • Piotr Strzembosz Piotr Strzembosz

      Zgadzam się. Taka sytuacja, to pokłosie lat minionych, lewacka głupota, debilizmy płynące z “postępowej” Europy, ociężałość umysłowa nauczycieli…

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217