HYDE PARK
Like

Czy Putin czyta Michalkiewicza?

05/03/2014
732 Wyświetlenia
20 Komentarze
14 minut czytania
Czy Putin czyta Michalkiewicza?

Na wczorajszej konferencji prasowej Władimir Putin powiedział, że rewolucjoniści z Majdanu byli między innymi szkoleni w Polsce. Co ciekawe wcześniej pisał o tym publicysta Stanisław Michalkiewicz.

0


 

W artykule pt.[a]http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3013;”Ukraiński wątek teorii spiskowej”[/a] opublikowanym 29 stycznia na swojej stronie, Michalkiewicz postawił tezę, iż Polska zorganizowała oraz sfinansowała rewolucje na Ukrainie: “Hipoteza według której obecny prounijny zryw na Ukrainie jest finansowany przez nasz nieszczęśliwy kraj, podobnie jak wcześniejsza Pomarańczowa Rewolucja sfinansowana była przez finansowego grandziarza zwanego niekiedy „filantropem” w kwocie 20 mln dolarów, dość dobrze wyjaśnia również przyczynę obecnej eskalacji protestu. Jak wiadomo, nasz nieszczęśliwy kraj groszem nie śmierdzi, więc najwyraźniej ktoś musiał podjąć decyzję o ucieczce do przodu poprzez stworzenie faktów dokonanych.(…)No dobrze – ale co właściwie grupa trzymająca władzę w naszym nieszczęśliwym kraju chciałaby w ten sposób osiągnąć? Jest wysoce prawdopodobne, że chciałaby w ten sposób postawić Europejsów wobec faktów, na które nie będą oni mogli nie zareagować, bez sprzeniewierzenia się własnej, patetycznej retoryce. Krótko mówiąc, intencją grupy trzymającej władzę w naszym nieszczęśliwym kraju jest zniewolenie Naszej Złotej Pani z Berlina, by przeszła do porządku nad strategicznym partnerstwem z zimnym rosyjskim czekistą Putinem, którego to partnerstwa węgielnym kamieniem jest respektowanie podziału Europy na strefy wpływów mniej więcej wzdłuż linii Ribbentrop-Mołotow – żeby tubylcza grupa trzymająca władzę mogła przed wyborami do Parlamentu Europejskiego pochwalić się sukcesem w ramach Partnerstwa Wschodniego”. Tezę tą uwiarygodnił wczoraj Prezydent Federacji Rosyjskiej, Władimir Putin, który stwierdził, że bojownicy z Majdanu szkoleni byli w Polsce i na Litwie. Być może Putin powiedział prawdę jak w innych rzeczach na wczorajszej konferencji, a genialny Michalkiewicz swoim spostrzegawczym ujrzał ją wcześniej? To jednak jedna z wielu możliwości; inna zakłada, że prezydent Rosji jest stałym czytelnikiem Stanisława Michalkiewicza, i jak widać wykorzystuje niektóre jej elementy do swojej polityki. A to przypadek!

Woli ścisłości należy przypomnieć, że w sprawie Katastrofy Smoleńskiej, Michalkiewicz najpierw twierdził, że polskiego prezydenta na pewno nikt nie chciał zabić. Później zmienił zdanie i dopuścił możliwość dokonania zamachu przez służby specjalne rządzące Polską, zaznaczył jednocześnie przy tym, że najmniej prawdopodobne jest to, że dokonali go Rosjanie z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem na czele, którego ochrzczono właśnie “nowym Hitlerem”.
A przecież Michalkiewicz wielokrotnie mówił, że polska “razwiedka” wysługuje się innym państwom. Czyżby wierzył, że po 45 latach rosyjskiej okupacji i braku lustracji w III RP przestała się wysługiwać Rosji? Jeżeli komuś się wysługuje to właśnie im. Tak więc razwiedka o której Michalkiewicz mówi, że mogła dokonać zamachu może być zwyczajną rosyjską agenturą, której nie udało się ujawnić i zlikwidować(z wyjątkiem WSI, które zostały rozwiązane przez formacje polityczną, która poniosła największe straty pod Smoleńskiem).

Jeszcze ostrzej w tej sprawie wypowiada się lider Kongresu Nowej Prawicy, Janusz Korwin- Mikke, który napisał całą serię artykułów, w których przekonywał, że zamach smoleński jest kolejna brednią wymyśloną przez chorego Antoniego Macierewicza. A na czym polega na choroba psychiczna Macierewicza? Ano na tym, że polityk PiS opowiada niewyobrażalne brednie takie jak stwierdzenie, że dokonując zamachu pod Smoleńskiem Rosja wypowiedział Polsce wojnę. Wtedy było to bardzo śmieszne, ale czy dzisiaj jest? Czy przypadkiem Macierewicz nie jest dlatego chory, iż mówi w wielu sprawach, o których inni milczą? Tak na marginesie każdy kto mówi w Polsce prawdę nie jest zdrowy.

Wracając do zdrowego psychicznie Korwin- Mikkego, to on głosił że Gruzja wywołała wojnę z Rosją w 2008 roku; lider Kongresu Nowej Prawicy powtarzał te tezy, pomimo tego, że pojawiły się informacje, iż Rosja przygotowywała się do tego konfliktu od kilku lat. I tutaj znowu z Korwinem idzie pod rękę z Michalkiewicz, który skrytykował Lecha Kaczyńskiego za jego legendarną wizytę w Gruzji, do której przybył z przywódcami innych państw wschodnich. Tego nawet nie uczynił nawet Adam Michnik, chyba największy przeciwnik polityczny PiS, który pochwalił Kaczyńskiego za ten krok ( Michnik również pochwalił również Jarosława Kaczyńskiego za jego zaangażowanie na Ukrainie, co przeczy tezie, że jest zdrajcą i anty-polakiem). Ale właśnie to, że Michnik pochwalił Kaczyńskich za działania w ramach polityki wschodniej jest dowodem dla Michalkiewicza i Brauna, że PiS jest tak samo antypolski jak Michnik i “Gazeta Wyborcza” i służy Żydom. Zapewne prawdziwie patriotycznym zachowaniem jest kpienie z polskiego prezydenta, niemal, że ostrzelanego na terenie obcego państwa. A tak właśnie uczynił Michalkiewicz. Ciekawe czy do śmiechu było mu również po Katastrofie Smoleńskiej, która miała miejsce dwa lata później. Czy przypadkiem strzały, które wtedy padły nie były ostrzeżeniem dla Lecha Kaczyńskiego oraz zapowiedzią tego co się może stać jeżeli lekko nie zluzuje?

Ciekawe, że Michalkiewicz jako spostrzegawczy obserwator życia politycznego oraz miłośnik teorii spiskowych nie dostrzega tych zastanawiających zbiegów okoliczności; ciekawe, że przy kolejnej agresji Rosji na inne państwo nie dostrzega celów jakie realizuje krok po kroku Władimir Putin. Ale wiadomo, że ciekawość prowadzi nas do piekła i chyba tylko w mrocznych tajemnicach tego świata brzmi odpowiedź na to pytanie. Za to tak jak poprzednio obwinia za konflikt USA; ale również Izrael oraz Niemcy. Dla Korwina, Niemcy są największym zwycięzcą rewolucji na Ukrainie według niego, kto tego nie rozumie ten jest idiotą albo Kaczyńskim”.

W jednym z ostatnich programów “Chłodnym Okiem” w TV Republika poświęconych tej sprawie, Piotr Gociek rozmawiając Rafałem Ziemkiewiczem powiedział że ci, którzy uzasadniają interwencję Rosji na Krymie mogą być agentami. Oczywiście “autorzy niepokorni” w swoim zacietrzewieniu szukają wyłącznie wroga w salonie zupełnie nie dostrzegając, iż tego typu treści podnoszone są szczególnie w środowiskach prawicowych. Z czego to wynika, trudno powiedzieć? Być może z niewiedzy, bo przecież nie każdy żyje wypowiedziami ‘Korwina”, a może z krytykowanego tak często przez Ziemkiewicza postkolonialnego poczucia solidarności grupowej. I tak pijany Protasiewicz, który po pijaku robi awanturę niemieckim celnikom to wstyd dla Polski, ale Wipler, który szarpie się z polską policją jest cacy- w tym przypadku polski polityk nie robi wstydu, bowiem jest ofiarą. I tak samo jest z “postawą mediów mętnego nurtu” w sprawie Ukrainy jak określił je szef Radia Maryja, które korzysta z wynajmowanych nadajników znajdujących Rosji (co ciekawe na antenie tego radia ten, że właśnie Michalkiewicz wygłasza od wielu lat swoje felietony); choć dziennikarze z mainstreamu zachowują się w tej sprawie właściwie, to “autorzy niepokorni” krytykują je, gdyż wymyślili sobie taki sposób na funkcjonowanie. Milczą jednak tam gdzie głośny głos krytyki jest potrzebny. Sam Ziemkiewicz zauważył, że agentura rosyjska zawsze była lokowana w polskich środowiskach patriotycznych, które prowadziło wyścigi na swoisty radykalizm. Skoro tak, dlaczego zatem Ziemkiewicz dzisiaj nie szuka jej tam z wyjątkiem oskarżania o to sekciarzy z PiS oraz dziennikarzy “W sieci”? Dlaczego traci swój czas na przekonywanie przekonanych, że media salonu nie służą Polsce? Polaków nie trzeba tego uczyć raczej trzeba skupić się na wyłapywaniu agentów wśród swoich, nieprawdaż?

“Czasem pojawiają się takie wypowiedzi, które trudno zdecydować: czy to są jeszcze pożyteczni idioci czy to już jest agentura(…) Wczoraj rano usłyszałem… nie pamiętam czy to mówił Ciosek czy Kwaśniewski, w każdym razie ktoś z tej formacji, że właściwie Krym, no tak, ale właściwie to rosyjska ziemia”- [a]https: //

Gociek. Z jego wypowiedzi wynika, że agentami bądź “pożytecznymi idiotami” są również: Korwin- Mikke oraz Michalkiewicz , którzy w tej sprawie znowu jednym głosem uzasadniają działania Rosji oderwania Krymu Ukrainie. “Politycy prawicowi typu: Stanisław Michalkiewicz czy ja, mówiliśmy to od 10 lat czy nawet więcej, że Krym przypadnie Rosji, dlatego, że nastroje ludności były oczywiste, władze Krymu nie ukrywały tego, że chcą się przyłączyć do Rosji, czekały tylko na właściwą okazje i kiedy taka się pojawiła to ją wykorzystały”- mówi Korwin- Mikke w swoim [a]

Jak widać Korwin- Mikke darzy Rosję nieograniczoną sympatią pokazuje kolejna wypowiedź; twierdz oni bowiem, że Rosja nie zasłużyła sobie na wizerunek agresywnego imperium: “Zupełnie bez sensu pomawia się o wiele rzeczy Rosję, przypominam, że Rosja pomogła Abchazji uzyskać niepodległość, pomogła Osetii Południowej utrzymać niepodległość i nie połączyła jej z Osetią Północną. Mimo że, Osetyjczycy Południowi mają w większości paszporty rosyjskie, co więcej Osetia Północna jest jednym z okręgów autonomicznych należących do Federacji Rosyjskiej. Byłoby logiczne przyłączenie Osetii Południowej do Północnej i stworzenie tam jednego państwa- Rosja jednak tego nie robi. Tak samo ja sądzę, że nie wcielą Krymu do Rosji tylko utworzą autonomiczną republikę”. A ponadto mówi, że obecne władze na Krymie są niezależne od Rosji: “Czy obecny prezydent Krymu jest marionetkowy? On działa, bardzo samodzielnie i odważnie; bardzo możliwe, że jak będą nalegali na niego nalegali Rosjanie będzie działał równie odważnie”.

Wielu sympatyków prawicy w Polsce uważa, że choć Michalkiewicz i Korwin-Mikke wywodzą się z tej samej partii i środowiska to różnią się od siebie pod względem wygłaszanych poglądów. Sam nawet znalazłem taki film w internecie podkreślający ich różnicę zdań w sprawie Katastrofy Smoleńskiej . Jest to jednak błędne przeświadczenie, w gruncie rzeczy kładą oni akcenty na inne sprawy: Michalkiewicz tropi Żydów oraz razwiedkę, zaś Korwin-Mikke zachwala różne dyktatury i szokuje swoimi poglądami w sprawie niepełnosprawnych czy feministek. W najważniejszych sprawach takich jak stosunek do PiS czy osłanianie Rosji są ze sobą zgodnie; zupełnie tak samo jak według Michalkiewicza PiS z PO.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Radzio

182 publikacje
0 komentarze
 

  1. Otóż to…hasbara i rozwiedka grają w jednej drużynie, tylko jeszcze odgrywają spektakl…Ukraina jest już podzielona od kilku lat…taki był plan…teraz jest opcja “wdrażania” planu…ale lemingi myślą, że tam jest jakaś walka o niepodległość i dwa obozy dobry-zły *Putin i dobra-zła* Unia, walczą ze sobą…pokiwam z politowaniem głową…

    *niepotrzebne skreślić…

    0
  2. Avatar kanton

    Jeżeli Ukraina się podzieli, to będą dwa rządy i dwa razy więcej będzie tam przyszłych zlodzieji. A przecież o to wszystko cały czas walczą przyszli patrioci ukraińscy.
    Jak wiadomo od początku świata zawsze łatwiej jest manipulować takim narodem.

    0
  3. Avatar Robert

    Troche racji, troche bredni, troche razacych bledow ort…

    Korwin, zdaje sie, ostatnio dopuszcza wersje zamachu w Smolensku i ma racje twierdzac, ze to Unia rozpetala zawieruche na Ukrainie.

    0
  4. Raczej nie ulega watpliwosci, ze LK z cala delegacja smolenska zalatwili swoii – tusek i sikorski kto byl zleceniodawca – napewno nie ruskie…zreszta podobnie wymordowano pod miroslawcem dowodzwo lotnictwa – samolot casa na niskiej wysokosci – podczas ladowania kilometr od pasa nagle spada…nikt nie przezyl. Jaka role odgrywa tu putin…moze mu niezle zaplacono, bo dwa podobne ‘wypadki’ na terenie Polski – bylyby grubymi nicmi szyte .

    0
  5. Avatar Art

    JKM przyznał się,że podpisał lojalkę,więc cały czas pracuje pod nadzorem prowadzącego.Bo to,że się przyznał wcale nie znaczy,że się nie zaciągał.Jego dorobek w rozbijaniu prawicy jest wystarczającym dowodem.Przyjacielski stosunek Michalkiewicza do JKM jest dla mnie zagadką.

    0
  6. Avatar Jerzy Wnorowski

    Takie to są pozostałości endeckiej prawicy, zapatrzonej w piśmidła i gadki Dmowskiego. Dmowskiemu całe życie śnił się sojusz z Rosją w ramach panslawistycznego państwa.

    0
  7. Avatar Sceptissimus

    Trudno pojąć dlaczego ludzie mają w sobie tak silnie zakodowaną potrzebę sortowania.
    Katalogizowania wszystkiego w/g naiwnych kryteriów: dobry/zły.
    Koń jaki jest każdy widzi. Jest piękny w galopie jak żaglowiec na wietrze, a po biegu drży na całym ciele jak dziewica po stosunku. Ale sra jak każde bydlę.
    Podobnie jest z ludźmi.
    Michałkiewicz jest dobrym analitykiem politycznym. Ale przecież to nie określa, czy jest dobrym czy też złym człowiekiem. Z faktu, że posiada bardzo dobre pióro (bardzo dobre pióro posiadał przed laty Jerzy Urban jako “Kibic” w “Kulisach”) nie wynika również, że zawsze ma rację i że należy mu się pozycja duchowego guru.
    Korwin Mikke ma dobre pióro, ale gdyby je sobie wsadził w dupę to byłby jeszcze skuteczniejszym clownem niż dotychczas.
    Trudno nie zauważyć tych cech braci Kaczyńskich, które czynią ich wiodącymi przedstawicielami ruchu społecznego na rzecz sanacji Polski. Nawet największe sukinsyny i inni TW nie są w stanie znaleźć przykładów merkantylizmu w ich postawie.
    Z drugiej strony nawet zagorzali sympatycy dzielnego Prezydenta, nie potrafią znaleźć wytłumaczenia dla chociażby faktu podpisania przez niego lizbońskiego cyrografu; ba, nie ma na ten tem nawet jakichkolwiek spekulacji.
    Ludzie i ich życie nawet dla daltonistów nie jest czarno-białym, a jeśli tak się zdarza, to należy odczytywać kolory w oparciu o odcienie szarości i o własne “szare” komórki.

    0
  8. Kiedy Putin wyciągnie z szafy kwity na Smoleńsk?

    …rozmowa głupiej Victorii F*** the EU Nuland zrobiła więcej, niż kilka bestsellerów

    Zezowaty Zorro o 20:51 5 marca 2014

    Ostatnia konfrontacja zachodu z putinowskim Kremlem spowodowała serię niespotykanych wcześniej przecieków. A to wiceminister SZ USA Victoria Nuland zdradza finansowe i logistyczne zaangażowanie w krzewienie demokracji w niewybrednych słowach “pieprzyć Unię” [i ma rację, ale hadko brzmi], a to minister SZ Estonii po wizycie z kolegami w Kijowie melduje, że snajperów mordujących z oddali i protestujących i milicjantów wynajął ktoś z nowej rebelianckiej koalicji, a nie “zbrodniarz przeciwko ludzkości” Janukowicz.

    Krótko mówiąc, wygląda jakby pułkownikowi KGB Putinowi otworzyła się szafa z nagraniami – i co najważniejsze, prawdziwymi – które rzucają ostry snop światła na najnowsze, historyczne wydarzenia w naszym zakątku świata i nie wygląda to bynajmniej na zachód słońca, prowokujący do drzemki. Przeciwnie – odkryte fakty wybudzają z letargu lemingi, a posłusznie maszerujące dotychczas owce zaczynają się rozglądać na boki i z uwagą patrzeć na przyczepione do wilczych karków “pasterzy” baranie futra.

    Czy z szafy Putina wysypią się teraz kwity na Smoleńsk? Logika kazałaby tego oczekiwać, bo że kremlowski czekista je ma, nie może ulegać wątpliwości.

    Czekam na ten ruch, gdyż pani Makrela właśnie niedwuznacznie wbiła Władimirowi scyzoryk w plecy. To ona została wyznaczona na rozprowadzającego euro-rewolucji Majdanu, choć główne aktywa zaangażowali tam jankesi. Jednocześnie Makrela jest w konfrontacji z ich interesami strategicznymi w Europie, wspierając a to Rosję, a to Turcję itd. Gra zatem jest wielowymiarowa: gospodarcza, wojskowa i nawet religijna, bo występuje ewidenta konfrontacja chrześcijaństwa z judaizmem i islamem.

    Putin w tej rozgrywce gra o wielką stawkę, gdyż – jak tu wskazywałem – utrata bezpośredniej kontroli nad Ukrainą, a zwłaszcza wybrzeżem Morza Czarnego z jego głównym portem wojennym, oznaczać będzie koniec jego imperium, a może nawet w dalszej kolejności uwiąd samej Rosji, jako organizmu zdolnego utrzymać swe ogromne terytorium w jednym kawałku.

    Na lokalnej scenie “nasz człowiek w Warszawie” Bigosław Komoruski jest obecnie w defensywie, rudy mu – korzystając z okazji – wyciął wszystkie aktywa, na czele z tajniakiem wojskowym Szpetyną. Agenta Oskara wspiera za to promotorka z Berlina, ale także – pośrednio – Ameryka, bo posłuszny sojusznik posłał swoich dzielnych wojskowych instruktorów na Majdan, żeby zarobili parę dolców z kolegami z Niemiec, Izraela i USA na kierowaniu aktywistami.

    Zatem rudy olsen, znany jako matoł, stał się właśnie osobistym wrogiem cara Władimira, co tłumaczy ten nagły stadny i zgodny chór wujów. Wczorajszy przyjaciel z molo nagle grozi palcem czekiście. To bardzo niegrzecznie, bo czekista ma pamięć jak słoń i w dodatku jest po azjatycku mściwy, czego dał wielokrotnie dowody. Sorry – taki mają klimat na tych stepach, że się wyrażę słowami bliskiej przyjaciółki rudego.

    Nie zdradza się przyjaciół bezkarnie, bo inaczej stado przestaje słuchać. A posłuch na stepie jest sprawą życia i śmierci, a nie głosowania.

    Po rozpierdusze krymskiej umowy lojalnościowe z przedstawienia pt. Zamach kwietniowy przestały zatem obowiązywać i car Włodzimierz może wyciągnąć kwity, tylko pytanie brzmi – kiedy. Trudno będzie mu ukryć swoje współuczestnictwo, ale to dla myślących. Dla tłumu na pewno ma kompromitujące dowody na zamach w Warszawie – i przyparty do ściany je użyje, jak pokazał już na Krymie.

    Sponsorzy wojny syryjskiej bowiem są tak zdeterminowani, że podpalają mu płot zagrody – dosłownie. Ukraina w oczach Kremla jest ogrodzeniem ich wewnętrznego podwórka. Zatem istnieje spora szansa, że wyrzuci on teraz wszystkie atuty, które posiada – po kolei. Nie zawahał się przecież otwarcie grozić wojną nuklearną i wprost z zarządu Gazpromu zagrozić wstrzymaniem dostaw gazu do Europy w ogóle. To oznacza skrajną determinację i dlatego z szafy wysypują się kompromitujące nagrania.

    Jeśli dojdzie do użycia smoleńskich kwitów, to z całą pewnością operacja będzie przygotowana starannie przez ich propagandę, więc zauważymy wyraźną zmianę nastroju u ich lokalnych przekaźników. Na razie jest jednolity front: Putin oszalał, zaraz będzie nas atakować. Jest zatem mocne przykazanie z Berlina i nikt nie śmie się wychylić poza szereg wytyczony przez niego.

    Moim zdaniem ujawnienie przez Putina kulisów zamachu może być związane wyłącznie z próbą kolejnego przewrotu pałacowego, na który jest on dziś wyraźnie za słaby, a ponadto spaliłby dużą liczbę swojej agentury przy okazji. Oczywiście ma służących na pęczki, ale taka Szpetyna na przykład, nawet niby nie na świeczniku, będzie pomocna przez całe dekady, dopóki nie zostanie zdemaskowana przy jakimś zamachu właśnie.

    Jeśli Putin ma kompromitujące dowody na to, że został ZMUSZONY do udziału w spisku kwietniowym [pod innym kierownictwem, dajmy na to eskimoskim], albo był podstępem zwabiony w pułapkę zamachu [pod groźbą np. wojny światowej – całkiem realny scenariusz, ginie głowa państwa sojusznika NATO], TO OBECNIE TEJ BRONI UŻYJE, bo przeciwnik zaatakował go przy płocie, ciosem w plecy. Każdy argument jest dobry do pokazania światu, że nie jest agresorem, a przeciwnie – został zaatakowany.

    Otwarte pozostaje pytanie, czy Putin ma takie dowody, nieważne czy niepodważalne, prawnie wiążące itd. Ważne, że medialnie nośne i zrozumiałe. Tego nie wiadomo. Owszem, wiadomo na 100% że Putin ma tomy kwitów prawnych, bo od samego początku był świadomy działania z szulerami, tylko że kreatury pokroju zdradka i rudego mają to do siebie, że nigdy nic nie mówią wprost, bo tak naprawdę NIGDY NIC NIE MÓWIĄ. Taki już urok szulera – trudno go przyłapać.

    Z drugiej strony jedna rozmowa głupiej Victorii F*** the EU Nuland zrobiła więcej, niż kilka bestsellerów.

    Jedno jest pewne: w przypadku ujawnienia kulisów należy trzymać się prostej narracji: nie było brzozy, nie było beczki, nie było bumbumów. Nic nie było. Była inscenizacja i zamach w Warszawie. Nie wchodzić w polemiki, czyja racja jest najmojsza.

    Gdzie są kwity z Okęcia? Gdzie są zdjęcia Kurtyki? Gdzie są świadkowie rodzin? Gdzie są ekshumacje? Gdzie są w ogóle jakiekolwiek dowody? Seremeta i innych mądrali profilaktycznie do paki, 24h na okazanie całości dowodów, pod karą główną zdrady stanu i udziału w zamachu stanu. Koniec zabaw.

    Prawdopodobnie może cię irytować stanowczy ton przypuszczeń, że kremlowski satrapa ma jakieś kompromitujące dowody na kwietniowy zamach. Większość jest przecie święcie przekonana, że zamachu dokonał sam czekista, ma już taką naturę. A skoro tak, to próżne oczekiwania, nie skompromituje przecież siebie.

    Ano właśnie. To jest najlepszy powód, jak na razie, bo jeśliby to rzeczywiście on zmontował, to byśmy już mieli przecieki od sponsorów pani Nuland, która jako żywo pieprzy wszystko.

    Jeśliby zamach zmontował wyłącznie zły czekista, jak tutejszym wbija do baranich łbów gazeta gojska, tobyśmy już wszystko obejrzeli dawno na youtube, co nam właśnie czekista zaprezentował. Nastał bowiem najwyraźniej czas zwierzeń, po amerykańsku Fu** the EU, fu** everybody.

    No to dlaczego ich nie widać? Bo ich nie ma po tamtej stronie watsonie, inaczej musiałyby wypłynąć. A skoro nie wypłynęły z tamtej, to niech wypłyną z drugiej, bo przecie ktoś zamach zmontował, a gazeta gojska nie może tak całkiem się mylić, w końcu niegłupi ludzie tym całym cyrkiem kierują.

    0
  9. Ponton Ponton

    Ciekawe który Pan z powyższych, był kiedyś na Ukrainie? Ja miałem okazję być tam kilka razy w okresie ostatnich bez mała 40 lat i jedno jest pewne, zwykli prości ludzie tam ,mieli i mają przejebane do kwadratu! Bieda, korupcja i klepto -kracja i oczywiście wszech obecne don osicielstwo.Przekonany jestem że o swoje interesy zabiegają tam, Aszkenazyjscy z Sefardyjskimi ickami!!! Dlatego tam leje się krew zwykłych ludzi, pięknie podkręconych przez speców od śpiewu i mas!!! Niemniej jednak uważam że w wypadku tego co się rozgrywa na Ukrainie, po lekku wymknęło się to z pod kontroli sternikom dziejowym! Dlatego życzę zwykłym Ukraińcom dużo zdrowia bo przecież “VOX POPULI VOX DEI”!!!

    0
    • A teraz o ukraińskim czarnoziemie napiszę, za którym tak niektórzy Polacy i nie tylko oni bo une także tęsknią: tam jeszcze przed wojną sowieci czarnoziem bezpowrotnie zdewastowali, zniszczyli orząc pola DETAMI na prawie metr. To była ich ta sowiecka agrokultura rolna ich NEPu. Wydajność z hektara, była 10%, a to co zebrali to i tak na ich polach zgniło, stąd import zbóż, etc… z USA był i nie tylko z USA. Czarnoziem się tylko lekko przewraca, zrusza najlepiej kultywatorem. Babcia i Dziadek, Mama mieszkający w Radziwiłłowie i mający tam majątek, mówili, że na ich polach rosły np. buraki cukrowe po kilka kilogramów mające, po sowieckiej stronie wielkości marchewki, ziemniaki wielkości orzechów, etc..to samo było z innymi płodami rolnymi, stąd był między innymi ten głód na Ukrainie. Ukraińce i sowieci przychodzili zdziwieni pytać dlaczego? bo to pole i to pole, nie rozumieli tego, że dokonali bezpowrotnej dewastacji ziemi. O czarnoziemie ukraińskim trzeba zapomnieć, jest całkowicie zdewastowany, także ten po b. polskiej stronie. Tego już nie da się odtworzyć. Zachodnia Ukraina obecnie to bieda z nędzą, rezerwuar taniej siły roboczej do karmienia przez zachód lub Rosję, dlatego według mnie odpuszczą Zachodnią Ukrainę, bo to kula u nogi do żywienia i utrzymania, z tego powodu także chcieli oddać nam te ziemie swego czasu…Wschodniej Putin nigdy nie odpuści, nawet jego następcy a Zachodowi i ich jewrejom zależy wyłącznie na wschodniej, gdzie są bogactwa naturalne do wyeksploatowania, i przemysł z zapleczem technicznym, naukowym, który po przejęciu zamkną, zlikwidują jak w Polsce, by mieć złudne rynki zbytu, przy znikomej sile nabywczej ogółu Ukraińców, wystarczającej na przeżycie tylko, emerytura tam to średnio 500 zł, czyli ok. 160$, która i tak zgodnie z “zaleceniami” żydów z MFW ma być zmniejszona o połowę, pensje także, więc pytam za co Ukraińcy będą mieli nabywać te jewrounijne dobra?, a więc pokrzyczą i także sobie odpuszczą tę część zachodnią, nie są w stanie jej utrzymać na dłuższą metę. Rezerwy złota już także żydostwo ukraińskie wywiozło z kraju do swego matecznika czyli USA. Czyli jewrejski i banderowski na dziś Kijów pieniędzy nie ma, jest bankrutem. Krym przeszedł już na rubla po zablokowaniu im przez żydobanderowski Kijów, Rosjanie przelali Krymowi na nowe konta ok. 1mld ojro.

      0
  10. no coz, jesli popatrzymy realnie na to co wyczynia polska elitka w III RP, jak rozchrzania panstwo, jak przestaje realizowac polska racje stanu, nie szanuje prawa, wprowadza rewolucje obyczajowa etc. to wtedy mozemy naturalnie dojsc do wniosku, ze znajda sie w Polsce sily, ktore popra kierunek rosyjski w polityce miedzynarodowej, w celu pchniecia panstwa do fundamentalnej zmiany stosunkow polityczno-spoleczno-ekonomiczno-prawnych. to rozwiazanie ma swoje racjonalne uzasadnienie i jest z pewnoscia jednym z rozwiazan dla przyszlej Polski, ale ma jeden kluczowy mankament. taka strategiczna zmiana, w kierunku rosyjskim, spowoduje zapewne fale glebokiego niezadowolenia spolecznego, dodatkowo moblizowanego przez pieniadze zza Odry. liczba zwolennikow takich krokow, czy tez uswiadomionych jednostek, jest wciaz proporcjonalnie niska. dlatego pozostanie w stosunku wasalnym do Niemiec i Zachodu, mimo wszystko wciaz wydaje sie korzystniejszym rozwiazaniem. zreszta czas pokaze.

    0
  11. Avatar Qu

    Dla autora artykułu darzenie sympatią Rosji to zdrada stanu albo co najmniej posądzanie o bycie agentem znienawidzonej przez jego Rosji.
    Michalkiewicz oczywiście trochę przesadza w swoich teoriach ale tezy ma słuszne, ponadto prawica w dawnej Polsce była zawsze prorosyjska, współcześnie prawicowych polityków jak na lekarstwo, bo PiS to programowo czysty socjalizm.

    0
  12. Żydzi mamią Polaków Lwowem. Judzenie Polaków “na Wilno i Lwów” jak dotąd zawsze było skuteczne i kosztowało mnóstwo polskiej krwi. Zresztą tak samo mamią banderowców ziemiami, które niby im się należą od Polski. Tym sposobem ciągle prowadząc takie zagrywki mogą nas bezkarnie okradać. Chyba najwyższy czas z tym definitywnie skończyć Polacy? Odwagi!

    0
  13. Avatar Janek

    Do autora: O Maybachu ojca Rydzyka waść zapomniałeś !

    0
  14. Avatar AS

    Z tego co czytam, Rosjanie ściągnęli tyle wojska, że żołnierzy ukraińskich wygonią z Krymu kijami. I żadna krew nie popłynie. Chyba, że z nosa. Dlatego jest też tylu Kozaków, przed którymi Ukraińcy mają dużo respektu. Myślę, że gdyby nie ukraińska chęć przystąpienia do Unii, to byłoby tak z Krymem i było. Nie oszukujmy się. Przecież Krym jest rosyjski. Jakby Ukraina przystąpiła do Unii, to Rosjanie musieli by brać wizy aby tam jechać. To tak jak my jadąc do Świnoujścia. To w obu przypadkach jest nie do pomyślenia. Myślę, że Świat wie o co chodzi. Robi dużo lamentu, ale patrzy na to z przymróżeniem oka. Ot, kłótnia w rodzinie.
    PS. Odessa też jest rosyjska, Zagłębie Przemysłowe też. Ukraińcy są tam napływowi.
    PS1. Jak rozwód to rozwód. A to jest właśnie podział majątku.
    PS2. Ukraińcy zostali przez Unię podpuszczeni. My w 80-tym też. Przez Amerykanów. My płakaliśmy, Ukraińcy też popłaczą. Bo bardzo, bardzo zbiednieją. Jak i my.

    0
    • Avatar Sceptissimus

      W zasadzie wszystko co piszesz znajduje potwierdzenie w faktach, tylko co jest z tymi Kozakami? Skąd Ci się wziął ten wielki respekt u Ukraińców?

      0
  15. Pierwszy ambasador RP na Ukrainie: W obecnym kryzysie nie ma żadnych interesów ukraińskich.

    – Panie Ambasadorze, kto właściwie rządzi teraz Ukrainą? Kto będzie rządził nią na przestrzeni najbliższych tygodni, czy obecna dynamika wydarzeń jest w ogóle możliwa do przewidzenia?

    Jak twierdzą analitycy z kanadyjskiego Institute of Global Research, Ukrainą rządzi dziś osadzony przy użyciu siły i mający polityczne poparcie Departamentu Stanu USA „rząd neo-nazistowski”. Analitycy rosyjscy twierdzą to samo i w związku z tym odmawiają temu „rządowi” jakiejkolwiek legitymności. Wyłom w tej kwestii, co do państw zachodnich, uczyniła dziś BBC, która w notatce pt. „Neo-Nazi threat in new Ukraine” (Groźba neo-nazizmu w dzisiejszej Ukrainie) twierdzi wręcz, że kijowski „rząd” jest całkowicie zależny od tych ugrupowań. Wprawdzie nie przypominam sobie, aby takie oceny znalazły się w oświadczeniach oficjalnych państw zachodnich, ale – o ile wiem – żadne z nich jednakowoż nie uznało legitymacji prawnej tego „rządu”. Zachód i Stany Zjednoczone skłonne są raczej stosować politykę faktów dokonanych, tzn. procedowania tego „rządu”, tak jakby był „legalny i legitymny”. Rosja stoi na twardym stanowisku, iż po całkowitym odrzuceniu „Porozumienia Czterech” z 21 lutego i wyborze przez opozycję działań nielegalnych, wiodących do zrealizowania siłą politycznego przewrotu, jedyną dziś legalną strukturą polityczną Ukrainy jest prezydent Janukowycz.

    Taki jest wewnątrz-polityczny kontekst spraw ukraińskich. Ponieważ sytuacja jest bardzo dynamiczna, niezwykle trudno prognozować bieg spraw.

    Inne elementy. Zapowiadane przez niektórych członków „rządu” rychłe przystąpienie Ukrainy do NATO jest całkowicie niemożliwe. „Rząd” wyraził zgodę na wszystkie warunki MFW, nawet najbardziej dla kraju niekorzystne i poniżające, dla uzyskania kredytu. Kraj jest już poza krytyczną granicą katastrofy ekonomicznej i socjalnej. Budżet narodowy (przychody) nie istnieje w 85%. Ludność zaczyna głodować. Grożą epidemie. Administracje rządowe i municypalne nie działają. Ogłoszono mobilizację, ale Ukraina nie posiada w rzeczywistości sił zbrojnych.

    W takiej sytuacji decyzje co do przyszłości Ukrainy zapadać będą nie w Kijowie, ale gdzie indziej.

    – Federacja Rosyjska ustami Władimira Putina odmawia legalności nowemu rządowi ukraińskiemu, twierdząc że powstało zupełnie nowe państwo nieposiadające stosunków z Rosją. Jak z języka dyplomacji przełożyć to na język praktyki politycznej?

    Putin stwierdził literalnie, iż odwoływanie się do „Porozumienia Budapeszteńskiego” z 1994 roku, na mocy którego po oddaniu przez Ukrainę swoich arsenałów nuklearnych gwarantami jej bezpieczeństwa są Wielka Brytania, Federacja Rosyjska i Stany Zjednoczone, jest bezprzedmiotowe w sytuacji, kiedy legalne struktury władzy Ukrainy zostały zniesione przez zbrojny przewrót polityczny. W tym sensie gwarancjami objęte było PAŃSTWO, które już przestało istnieć.

    – Ukraina de facto nie kontroluje Krymu, a jego nowe władze planują referendum z opcją szerszej autonomii lub przyłączenia do Federacji Rosyjskiej. Czy to właśnie Krym jest celem Rosji na Ukrainie czy też należy się spodziewać sformułowania i realizacji przez Kreml ambitniejszych celów?

    Kijów nie kontroluje większości terytorium Ukrainy. Sytuacja obecna przypomina do złudzenia rok 1918 w Rosji, kiedy krajem „rządziły” uzbrojone bandy nieokreślonej proweniencji terroryzujące ludność. Ja myślę, że Kreml nie planuje przyłączenia Krymu do FR i że plan Kremla co do przyszłości półwyspu jest identyczny z planem co do całej Ukrainy. Wydaje mi się, że ewentualne przyłączenie Krymu do FR – przy pozostawieniu reszty Ukrainy w stanie chaosu – w żadnej mierze nie zmieniłoby pozytywnie sytuacji geopolitycznej Rosji, a raczej przeciwnie – pogorszyłoby ją.

    – Popularne są głosy, że Ukraińcy tworzą teraz nowy, antyrosyjski mit założycielski. Czy taki czynnik może mieć jakikolwiek wpływ na międzynarodowe położenie Ukrainy?

    Pan wybaczy, ale to są propagandowe brednie

    – Z drugiej strony mowa jest o tym, że nawet sam nacjonalizm ukraiński sięgający korzeniami do tradycji OUN-UPA zmienił wektor z antypolskiego na zdecydowanie antyrosyjski. Jest to uzasadniona teza?

    Nie. Jest to teza nieuzasadniona. Co miałoby za nią świadczyć? Ponawiane wezwania do odebrania Polsce „ukraińskich etnicznych terytoriów pod okupacją polską”? Czy może oświadczenie – urbi et orbi – oficjalnego przedstawiciela Ukrainy podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ (kilka dni temu), iż twierdzenie o ounowsko-upowskich zbrodniach to zwykłe kłamstwo, gdyż ukraiński nacjonalizm i jego struktury nie mają żadnych zbrodni na sumieniu ani żadnej krwi na rękach? Że ukraiński nacjonalizm jest krystalicznie czysty, gdyż po pierwsze Trybunał Norymberski nie przedstawił w tej mierze żadnych zarzutów oraz że wszystkie te zarzuty to po prostu sowiecko-rosyjskie (i zapewne też polskie) kłamstwo?

    Przypomnijmy, że ideologia ukraińskiego nacjonalizmu zbudowana jest na „teorii dwóch wrogów”. To że dziś wskazywany jest raczej tylko jeden z nich nie oznacza, że drugi zniknął. Nawet jeśli odgrywa żałosną rolę pożytecznego idioty.

    – Czy obecne położenie Ukrainy, dezintegracja terytorium w postaci secesji Krymu i stan jej relacji z Rosją po Majdanie dało się przewidzieć? Czy Kremlem rzeczywiście rządzi działający nieracjonalnie nieobliczalny furiat, czy jednak mamy do czynienia z kimś wyrachowanym i działającym wedle konkretnego planu?

    Secesja Krymu jak dotąd nie nastąpiła, więc nie uprzedzajmy wypadków. Według mnie, secesji i przyłączenia Krymu do Rosji nie będzie.

    Co do Putina i Rosji (bo działa on przy nieomal jednomyślnym wsparciu rosyjskich politycznych środowisk) – gra toczy się (zresztą, niezmiennie od początku ukraińskiego kryzysu) o najwyższe geopolityczne cele; ze strony rosyjskiej o przełamanie jednobiegunowego ładu geopolitycznego, zaś ze strony amerykańskiej o wyeliminowanie Rosji jako głównej i jedynej groźby dla tego ładu. Słowem – o panowanie nad światem, jeśli nazwiemy rzeczy właściwymi ich imionami. Najpoważniejsi polityczni i geopolityczni doradcy Putina twierdzą, że to właśnie ten moment, kiedy przełamanie amerykańskiej dominacji na świecie jest możliwe.

    Tym, którzy skłonni są wierzyć, że to Putin właśnie jest – jak Pan elegancko nazwał – „działającym nieracjonalnie nieobliczalnym furiatem” zwróćmy uwagę, że przewrót polityczny na Ukrainie, to 31. przewrót polityczny w ostatniej dekadzie orkiestrowany przez USA, że to nie Rosja była realizatorem 14 „kolorowych, bezkrwawych rewolucji” oraz cyklu krwawych przewrotów, nazywanych „wiosną arabską”.

    Tak czy inaczej, należy wiedzieć, że w obecnym kryzysie ukraińskim nie ma żadnych interesów ukraińskich – ani państwowych, ani narodowych. Stawką tej geopolitycznej gry nie była i nie jest Ukraina. Stawką jest – oczywiście – Rosja. Ukraina jest w tej grze jedynie terytorium walki gigantów, na którym używane są instrumenty ukraińskie oraz ideologie niby-ukraińskie. Scenariusz tego kryzysu był przygotowywany przez lata i jest identyczny ze scenariuszami wszystkich „wiosen” i „kolorowych rewolucji”. Budowali go zresztą ci sami ludzie.

    Ukraina i jej realne sprawy są głębokim i mało ważnym dla Zachodu i Stanów Zjednoczonych tłem. Że propaganda mówi inaczej? Że to rzekomo „narodowa ukraińska rewolucja”? Nie należy słuchać propagandzistów, ale robić użytek z własnego rozumu.

    – Proszę na koniec powiedzieć: Rosja przegrała na Majdanie czy też przeciwnie – najwięcej na nim skorzystała?

    To się jeszcze okaże, ponieważ gra geopolityczna nie jest jeszcze zakończona. Można jednak powiedzieć z całą pewnością, że przegrała – i to z kretesem – Polska. Proszę zważyć, że – niezależnie od „sojuszniczego przymusu” (nazwijmy tak elegancko presję, której polskie elity władzy muszą się podporządkowywać bezwarunkowo) – wsparcie, jakie polskie władze udzielają dla przewrotu politycznego w Kijowie, ideologizowane jest głównie polską rusofobią. W tym dosyć tradycyjnym nurcie polskiej polityki wschodniej musimy wspierać Ukrainę, ponieważ jest to (albo może być) nasz naturalny sojusznik przeciw Rosji. Niestety, jest to koncepcja politycznych idiotów i takie też skutki zazwyczaj przynosi. Bo, po pierwsze – nie ma żadnych ani historycznych, ani politycznych, ani mentalnych przesłanek, aby Ukraina takim sojusznikiem – zwłaszcza Polski!! – się stała; zaś po drugie polska polityka wschodnia oparta na fundamencie rusofobii to polityka samobójcza w każdym wymiarze. Czyżby jej entuzjaści naprawdę uwierzyli, że za trzy miesiące Rosji już nie będzie? Że już nie trzeba będzie z nią procedować? A jeśli jednak Rosja będzie, to jakich narzędzi politycznych użyje Polska w sferze dwustronnych relacji polsko-rosyjskich wówczas? Kiedy dla Polski wszystkie drzwi będą na głucho i na długo zamknięte? Polskie elity obrażą się wtedy na Rosję i zwrócą się o polityczne i ekonomiczne rekompensaty do unijnych i amerykańskich protektorów? A oni nam pomogą? Wolne żarty, pozostaniemy w tym miejscu Europy i nikogo na Zachodzie nie będą interesowały nasze sprawy z Rosją. No, chyba żeby rzeczywiście już jej wtedy nie było.

    Ale polska porażka ma jeszcze jeden wymiar. Bowiem, co będzie, jeśli Rosja spacyfikuje obecny chaos na Ukrainie i przywróci ten kraj do politycznego i społecznego ładu. Nie będzie to, rzecz jasna, ład neo-nazistowski ale zapewne jakaś forma twardych rządów autorytarnych, kontrolowanych w pełni i administrowanych z Moskwy. Czy taki scenariusz jest niemożliwy? Ależ możliwy najbardziej ze wszystkich.

    Ma on tylko jedną alternatywę, jaką jest wojna nuklearna. Jeśli założymy, że USA, Zachód i NATO w obliczu prawdziwego i realnego „wejścia” rosyjskich wojsk na Ukrainę i rozpoczęcia „porządkowania” chaosu nie zdecydują się na wariant wojny (nie pogróżek, nie cyber-wojny, nie wojny informacyjnej – ale WOJNY), to wtedy i na długo potem będziemy mieli ROSJĘ za naszą wschodnią granicą. Zapewne nie w kategoriach formalnych, ale realnie, bo przecież zewnętrzne atrybuty państwowości Ukrainy pozostaną. Jednak, o ile dotąd posiadała ona dosyć rozległe sfery samodzielności, to odtąd kontrola Rosji będzie ścisła i bolesna. Wtedy ci spośród polskich geopolityków-idiotów, którzy zamierzali „wyjąć” Ukrainę spod rosyjskiej kurateli, będą mieli Rosję pod bokiem. I to Rosję znacznie bardziej antypolską niż dotąd. Chyba niezbędne będzie harakiri, bo jak znieść coś takiego, do czego doprowadziło się poniekąd własnymi rękami i piórami?

    Nie takich rezultatów wdania się Polski w „ukraińską awanturę” oczekują polscy neo-prometeiści? Mogą się bardzo rozczarować.

    Dziękuję za rozmowę.

    Dr Jerzy Kozakiewicz – historyk, politolog i dyplomata. W 1991 został przedstawicielem dyplomatycznym RP w Kijowie jako specjalny wysłannik rządu, następnie zaś Ambasadorem RP. Funkcję tę sprawował do roku 1996. W kolejnych latach powrócił do pracy naukowej. Od 1997 do 2004 roku był pracownikiem naukowym Instytutu Studiów Politycznych PAN. Od 2004 r. jest wykładowcą w Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Gościnnie wykładał w uczelniach polskich i zagranicznych. Zajmuje się problematyką transformacji politycznej w postsowieckich krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

    0
  16. A teraz o ukraińskim czarnoziemie napiszę, za którym tak niektórzy tęsknią: tam jeszcze przed wojną sowieci czarnoziem bezpowrotnie zdewastowali, zniszczyli orząc pola DETAMI na prawie metr. To była ich ta sowiecka agrokultura rolna ich NEPu. Wydajność z hektara, była 10%, a to co zebrali to i tak na ich polach zgniło, stąd import zbóż, etc… z USA był i nie tylko z USA. Czarnoziem się tylko lekko przewraca, zrusza najlepiej kultywatorem. Babcia i Dziadek, Mama mieszkający w Radziwiłłowie i mający tam majątek, mówili, że na ich polach rosły np. buraki cukrowe po kilka kilogramów mające, po sowieckiej stronie wielkości marchewki, ziemniaki wielkości orzechów, etc..to samo było z innymi płodami rolnymi, stąd był między innymi ten głód na Ukrainie. Ukraińce i sowieci przychodzili zdziwieni pytać dlaczego? bo to pole i to pole, nie rozumieli tego, że dokonali bezpowrotnej dewastacji ziemi. O czarnoziemie ukraińskim trzeba zapomnieć, jest całkowicie zdewastowany, także ten po b. polskiej stronie. Tego już nie da się odtworzyć. Zachodnia Ukraina obecnie to bieda z nędzą, rezerwuar taniej siły roboczej do karmienia przez zachód lub Rosję, dlatego według mnie odpuszczą Zachodnią Ukrainę, bo to kula u nogi do żywienia i utrzymania, z tego powodu także chcieli oddać nam te ziemie swego czasu…Wschodniej Putin nigdy nie odpuści, nawet jego następcy a Zachodowi i ich jewrejom zależy wyłącznie na wschodniej, gdzie są bogactwa naturalne do wyeksploatowania, i przemysł z zapleczem technicznym, naukowym, który po przejęciu zamkną, zlikwidują jak w Polsce, by mieć złudne rynki zbytu, przy znikomej sile nabywczej ogółu Ukraińców, wystarczającej na przeżycie tylko, emerytura tam to średnio 500 zł, czyli ok. 160$, która i tak zgodnie z “zaleceniami” żydów z MFW ma być zmniejszona o połowę, pensje także, więc pytam za co Ukraińcy będą mieli nabywać te jewrounijne dobra?, a więc pokrzyczą i także sobie odpuszczą tę część zachodnią, nie są w stanie jej utrzymać na dłuższą metę.

    0
  17. A więc o co chodzi na Ukrainie? Zwracam uwagę, że jądrem systemu korupcji na Ukrainie i w Polsce są gigantyczne łapówki dla polityków za bardzo i to bardzo niekorzystne umowy gazowe. Politycy polscy i ukraińscy biorą bardzo dużą kasę od Gazpromu, będącego w jewrejskich rękach, wiedzą kto ile wziął, ale ukrywają tę wiedzę przed swoimi społeczeństwami tak ci z lewa, jak i z prawa. Dzięki temu my, zwykli obywatele III RP/PRL bis i UKR płacą za gaz więcej niż Niemcy, Wielka Brytania, etc..którzy mają dalej od Rosji i powinni teoretycznie i praktycznie płacić za gaz drożej! Patologia korupcji gazowej generuje inne patologie i zazębia się z korupcją w innych dziedzinach. Klasa polityczna od lewa poprzez środek do prawa? bardzo śmierdzi od góry do dołu korupcją a politycy prawicy i lewicy oraz funkcjonariusze służb zgodnie kryją Wielkie Antypolskie Złodziejstwo. Ci wszyscy korupcjonerzy są zdolni do strzelania wyłącznie zza węgła, skrytobójczych mordów i bicia piany w mediach, ale nie do prawdziwej wojny. Jest też inna strona medalu – że USA współpracują z Rosją i wcale nie chcą poprawy sytuacji w Europie. Masoni żydowscy po obu stronach są bardzo zainteresowani patologią na Starym Kontynencie bo z tego żyją. Dlatego nie ruszają dostawy taniego gazu amerykańskiego do Europy. Uważam, że dla zaspokojenia gazowych potrzeb Europy wystarczałoby kilka tankowców z USA ze skroplonym gazem dziennie. To jest technicznie możliwe i to za niewielkie pieniądze ponieważ flota gazowców jest bardzo duża, jak i pływających terminali rozładowczych, i jest do wynajęcia za niewielkie pieniądze, ponieważ na dziś część tej floty stoi bezczynna na tzw. sznurku. W kontekście tego, co wiem amerykańskie prężenie muskułów w sprawie Ukrainy wygląda bardzo niewiarygodnie. A wszystko to z boku wygląda tak jakbyśmy my, biali chrześcijanie europejscy byli zniewalani, oszukiwani i okradani z jednej strony przez żydomasonów, a z drugiej – przez takich samych żydocwaniaków z Moskwy, działających wspólnie i w porozumieniu. To się nazywa zorganizowana przestępczość międzynarodowa. Dowodem na to, że Majdan w Kijowie był oszustwem – jest zgoda majdaniaków na wypuszczenie złodziejki żydowskiej Julii Tymoszenko z więzienia. Za co ona była więziona? Ano właśnie – za podpisanie niekorzystnego kontraktu gazowego z Rosją. Tutaj się pozoranctwo tzw. “Rewolucji Majdanu” w całości odkrywa.
    Ps. W 2010, pod katolickim Prezydentem polskiego pochodzenia Wiktorem Janukowyczem, Sąd Apelacyjny w Kijowie po rozpoznaniu sprawy uznał Józefa Stalina oraz całą jego bandę Żydów Wierchownego Sojuza za winnych zbrodni ludobójstwa określonych w art. 442 #.1 kodeksu karnego Ukrainy. Być może wtedy i za to właśnie postanowiono Janukowycza zniszczyć?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217