Bez kategorii
Like

Borobudur i Gunung Padang śladami cywilizacji epoki lodowcowej?

13/11/2018
355 Wyświetlenia
1 Komentarze
10 minute czytania
Borobudur i Gunung Padang śladami cywilizacji epoki lodowcowej?

Ludzie na Ziemi żyją od 200 000 lat. Nasz cywilizacja rozwija się raptem od kilkunastu tysięcy lat. Czy jesteśmy pierwszą ludzką cywilizacją na tej planecie?



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Patrząc na mapę Indonezji w Google Maps łatwo zauważyć, że morze pomiędzy Jawą, Sumatrą, Borneo, Półwyspem Malajskim i Indochińskim jest relatywnie płytkie. Istnieją też płycizny pomiędzy Borneo, a Palawanem i Davao. Na wschód od Jawy, Borneo i Filipin jest tak zwana lina Wallace’a oddzielająca krainę zoogeograficzną Azji od Australii. Łatwo zauważyć, że morze jest tam głębsze. W epoce lodowcowej poziom morza był o około 150 m niższy niż obecnie. W tamtym czasie wyspy były dużo większe, a być może nawet istniało miedzy nimi połączenie lądowe.  W moich poprzednich postach “Czy możliwe, że na Filipinach tysiące lat temu istniała cywilizacja techniczna?” i “Czy możliwe, że na Filipinach tysiące lat temu istniała cywilizacja techniczna? – Bohol” sugerowałem, że być może w czasach przedhistorcznych istniała na Filipinach cywilizacja techniczna. Pobyt w Indonezji utwierdził mnie w tym przekonaniu.

Gunung Padang to megalityczne ruiny na wyspie Jawa w pobliżu wsi Karyamukti, 30 km od miasta Cianjur. Gunung Padang znajduje się na wysokości 885 m.n.p.m.

Stanowisko archeologiczne obejmuje wzgórze szeregiem tarasów otoczonych murami obronnymi, do których wchodzi się po około 400 stopniach zbudowanych z andezytów, na wysokość około 95 metrów. Szerokość i wysokość bloków waha się od 25 centymetrów do 40 centymetrów, a długość wynosi średnio około 1,5 metra. Waga dochodzi do około 250 kilogramów. Niektóre bloki, o przekroju kwadratowym lub wielokątnym, są znacznie większe i ich masa przekracza 600 kilogramów. Po raz pierwszy Europa dowiedziała się o tym miejscu w roku 1914, gdy pojawił się jego opis w Rapporten van de Oudheidkundige Dienst (ROD, “Raport Departamentu Starożytności”). Ponownie wspomniano o nim w 1949 r., w dziele holenderskiego historyka N. J. Kroma. Poważniejsze badania rozpoczęto dopiero w 1979 r. gdy Członkowie Narodowego Centrum Badań Archeologicznych dokonali analizy jego historii i uwarunkowań geologicznych. Wikipedia informuje, że  badania przeprowadzone w roku 2012 pokazały, że próbki pobrane z głębokości 3-4 m badane metodą radiowęglową mają wiek około 6500 lat, natomiast pobrane z głębokości 8-10 m datują się na około 12 500 lat. Artefakty znalezione na powierzchni datuje się na około 4 800 lat. Badania geoelektryczne i georadarem ujawniły na głębokości około 15 metrów strukturę wielokomorową. Natomiast artykuł “Gunung Padang – Southeast Asia’s Lagest and Most Enigmatic Megalithic Complex is it a Pyramid Hill 12,000 Years Older Than Gobekli Tepe” informuje nas:

“Próbki rdzeni wiertniczych i inne eksploracje badawcze znalazły dowody na to, że Gunung Padang jest strukturą wielopoziomową, i każda młodsza struktura jest budowana na powierzchni starszej. Znaleziono  dowody aktywności ludzkiej na wzgórzu w latach 22 000-20 000 pne, 14 700 pne, 9 600 pne, 4700 BC i 2800 pne. Ta ostatnia data jest wiekiem struktur megalitycznych widocznych na powierzchni dzisiaj.

Zakresy cytowanych wyżej dat pochodzą z badań metodą węgla C-14 materiałów organicznych pobranych z próbek rdzeni wiertniczych wydobytych z kilku różnych głębokości.”

Artykuł ten podaje starszy wiek stanowiska Gunung Padang niż Wikipedia. Według powyższego artykułu działalność techniczna ludzi na tym wzgórzu rozpoczęła się co najmniej 24 000 lat temu, a być może i wcześniej. Kolejne warstwy dodawane w następnych tysiącleciach miały charakter religijny i prawdopodobnie przykryły coś co miała charakter jak najbardziej praktyczne dla mieszkańców żyjących na Jawie np. 30 000 lat temu. Na ten pomysł naprowadziła mnie wizyta w Borobudur.

Buddyjską świątynia Borobudur znajduje się w pobliżu miasta Jogyakarta na Jawie. Źródła pisane nie podają daty jej powstania, celu budowy, ani zleceniodawcy.

Na postawie inskrypcji uznano, że powstała na przełomie wieku VIII i IX (różne źródła podają różne daty budowy). Świątynia powstała na bazie wcześniejszego obiektu sakralnego poświęconego bogu Śiwie. Z nieznanych powodów teren ten w XI wieku został opuszczony i zapomniany aż do XIX wieku, kiedy to został odkryty przez Brytyjczyków.  Niektórzy twierdzą, że porzucenie Borobudur nastąpiło dopiero w XIV wieku wraz z przybyciem na Jawę islamu.
Wspinając się w górę piramidy można zauważyć dziwne gargulce inaczej zwane rzygaczami. Zdjęcia przedstawiam poniżej. Wygląda jak istota z innego świata, albo jak jakieś urządzenie techniczne.

Ale najciekawsze jest na szczycie. Szczyt usiany jest stupami.

 

Stupa (sanskryt) reprezentuje przebudzony umysł Buddy. Serce stupy stanowią relikwie Przebudzonych i inne święte przedmioty, a rytuały konsekracji sprawiają, że kontakt ze stupą owocuje takimi samymi pożytkami, jak spotkanie samego Buddy.
​Wewnątrz każdej stupy na szczycie piramidy Borobudur siedzi sobie Budda, co widać na zdjęciu poniżej.

Lepiej jest to widoczne na zdjęciu makiety stupy, którą sobie kupiłem poniżej piramidy. Na zdjęciu z lewej strony jest stupa zamknięta, a po prawej stronie – otwarta.

 

Zamknięta stupa kojarzy mi się z pojazdem Gemini.

 

Być może stupy są reminiscencjami pojazdów, które istniały kiedyś w przeszłości. Wiemy, że buddyjska świątynia została zbudowana na innej świątyni poświęconej Śiwie. Być może świątynia Śiwy została zbudowana na prehistorycznym lotnisku dla jakiegoś typu pojazdów latających. Niekoniecznie musiały być to statki kosmiczne. Mogły to być statki powietrzne, które przekraczały barierę dźwięku. Szpic na górze im po ułatwiał. Oczywiście stupa może nie być kompletna. Może to był rodzaj śmigłowca dwuwirnikowego i na szczycie pojazdu – stupy umieszczone były dwa przeciwbieżne śmigła. Wirniki w czasie lotu nie były widoczne, więc twórcy stup przeoczyli ten element uznając go za mało istotny.

Poniżej jest plan piramidy  sfotografowany z książki “Memories of Majapahit”

 

Patrząc na tą grafikę można ją skojarzyć z lądowiskiem dla śmigłowców na dachu wieżowca.

 

Lądowanie wielu pojazdów na dachu wieżowca nie jest taką mrzonką. Uber ma pomysł jak usprawnić transport, który przedstawiony jest na zdjęciu poniżej.

Może się okazać, że Borobodur jest wspomnieniem czegoś, co istniało tysiące lat wcześniej. Może kolejne świątynie, których ostatnimi etapami były świątynie Śiwy, a następnie Buddy, obudowały coś, co zostało zbudowane kilkadziesiąt tysięcy lat temu. Jakiś kataklizm zniszczył poprzednią cywilizację, a pamięć po niej została zapisana w strukturze Borobodur. Ponoć człowiek współczesny żyje na Ziemi od 200 000 lat. A nasza cywilizacja rozwija się od kilkunastu tysięcy lat. Skoro człowiek sprzed 200 000 lat miał takie same zdolności intelektualne i fizyczne, jak ludzie żyjący obecnie, to czemu czekał ponad 180 000 lat żeby zacząć budować cywilizację? Podejrzewam, że w historii ludzkości już parę razy była budowana rozwinięta cywilizacja, tylko coś tajemniczego się działo i te cywilizacje znikały. W jednym z moich postów opisałem, że gdyby teraz zanikła nasza cywilizacja, to za 10 000 lat nikt się nie domyśli, że kiedykolwiek istnieliśmy. Metale skorodują i zostaną uznane za naturalne złoża, beton z naszych budynków zostanie uznany za naturalną skałę. Przyszli naukowcy będą pisać doktoraty i habilitacje na temat jak w naturalny sposób powstał beton i cegły. Plastiku jeż nie będzie, bo zostanie rozłożony przez mikroby.  Ślad po nas zginie.
Warto by było sprawdzić georadarem co skrywa wnętrze piramidy Borobudur. Może nic, a może jest tam coś ciekawego.

 

Więcej zdjęć z Gunung Padang  pod tym linkiem

A z Borobudur pod tym linkiem

Inne zapisy autora:

Jack Mac Lase
Jack Mac Lase http://innywaiant.weebly.com

69 publikacje
1 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Jerzy

    Metoda radiowęglowa może być wykorzystywana jedynie jako dodatkowa metoda ponieważ sama w sobie może łatwo wyprowadzić na manowce.
    Wszelkie próby porównywania do współczesnej technologii (samoloty, śmigłowce, nasze obecne prymitywne rakiety) też wydają się próbą doszukiwania się czegoś na siłę. To tak jakby inna cywilacja szukała rzeźb dorożek w pozostałościać naszej, by pokazać że nasza była rozwinięta.
    Tym niemniej na świecie widzimy coraz więcej przesłanek przemawiających za tym że przed nami była inna rozwinięta cywilizacja która zginęła około 14 500 lat temu (w wyniku powodzi?).

    Jest również szansa na to że w końcu odnaleziono miejsce Atlantydy – rozwiniętej cywilizacji opisanej przez Platona a zniszczonej przez globalny kataklizm około roku 12000 pne.

    Megalityczne olbrzymie bloki sklane z których robiono piramidy oraz wiele innych obiektów okazują się najprawdopodobniej pochodzić z okresu znacznie starszego niż przypisywany im do tej pory okres. Technologia użyta do ich produkcji była nieosiagalna dla ludzi epoki brązu.
    No i oczywiście – ludzie którzy żyli w starożytności nie byli inelektualnie mniej zdolni od nas. Oni przewyższali nas i to mocno swoim intelektem i zdolnościami. Co do tego nauka nie ma już żadnych woątpliwości.

    Dla mnie pozostaje otwartym inne pytanie: jaki poziom techniki rzeczywiście ta lub te cywilizacje osiągnęły? Co mnie osobiście dziwi to to że wszystko co po nich odnajdujemy jest wytworzone z kamienia. Nieprawdą jest że wszystko prócz skały uległo by degradacji. Wyroby z metali szlachetnych przetrwały by nienaruszone, a wyroby ze stali nierdzewnej których należało by się również spodziewać, przetrwały by 20-100 tysięcy lat. Dlaczego nie ma po niż żadnego śladu w pobliżu tych wszystkich miejsc?

    Dziwią mnie również ślady mechanicznego cięcia kamienia tych ogromnych bloków. Nie sam fakt że nie były łupane dłutami, co jest oczywiste. Takie ilości i tak gigantyczne bloki musiały być cięte mechanicznie. Chodzi o technikę jaka wydaje się że była użyta. Otóż wiele bloków “odrzutów technologicznych” które z powodu ich wady pozostawiono w kopalniach, oraz niektóre bloki użyte do budowy, posiadają ślady obróbki której my byśmy nie zastosowali. Wyobraźmy sobie że kamienie te były cięte okrągłymi tarczami, ale takimi które są grubsze przy osi obrotu i cieńsze przy średnicy zewnętrznej. Takimi dyskami zwężającymi sie ku brzegowi.
    Otóż nasze noże i tarcze są nieco grubsze na średnicy zewnętrznej a to w tym celu by reszta tarczy nie dotykała obrabianego materiału. By nie wytwarzały niepotrzebnego tarcia które albo zakleszczy naszą piłę tarczową, alby będzie wymagało gigantycznej siły by nią obracać.
    Jednak większość jak do tej pory śladów mechanicznego cięcia tych skał pokazuję że ich narzędzia miały odwrotnych kształt niż nasze. Musiały się zakleszczać. Skoro nie byli idiotami, to jaki był to rodzaj obróbki?
    Jedyne wytłumaczenie jakie na razie znajduję to to że nie posiadali stali lub wkładek o wysokiej twardości, zdolnej tę skałę ciąć. Ich dyski mogły również być z kamienia i nie cięły jak noże a jak nasze tarcze szlifierskie. Na obracający się dysk można było lać wodę lub olej zmieszany z pisakiem. Ten piasek wycierał zarówno obrabianą skałę jak i dysk-narzędzie, przy czym im dalej od środka tym bardziej wycierany był dysk, co tworzyło ten lekko stożkowy kształt.
    Pokazywało by to że cywilizacja ta było rzeczywiście bardzo rozwinięta, jednak wciaż tkwiła w epoce kamienia łupaneg, brązu, albo wczesnej epoki żelaza?
    Są to jedynie moje spekulacje. Wciąż szukam dowodów na to że używano napędów zasilanych silnikami. Dodam jedynie że obrabiarki i owe tarcze tnace wciąż mogą być napędzane siłą mięśni lub natury (woda, wiatr). Nasze pierwsze obrabiarki istaniły już wieki temu i nie były napędzane ani silnikami spalinowymi ani elektrycznymi.
    Tak czy inaczej wygląda na to że właśnie stoimy tuż przed wielkimi odkryciami które mogą postawić do góry nogami naszą wiedzę o cywilizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217