Komentarze dnia
Like

Artymiak, stań do raportu !

14/07/2013
1365 Wyświetlenia
13 Komentarze
10 minut czytania
Artymiak, stań do raportu !

Jerzy Artymiak, Naczelny Prokurator Wojskowy w Warszawie, sygn. akt PG.Śl. 45/13.

0



Szanowny Panie Prokuratorze,

W związku z objęciem nadzoru służbowego nad postępowaniem sygn. akt j. w. przez WPO w Warszawie, który to nadzór jest sprawowany fikcyjnie, pragnę Pana powiadomić, że dotychczasowe zachowanie prokuratora kpt. Wojciecha Skrzypka z WPG w Warszawie wyraźnie wskazuje na to, że podległy NPW organ nie realizuje zadań zgodnych z celami opisanymi normami art.: 2 i 10 Kodeksu postępowania karnego. Mam istotne powody by stwierdzić, że sprawa sygn. akt j.w. toczy się pod dyktando Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Dlatego zwracam się do Pana, jako Naczelnego Prokuratora Wojskowego, o rozważenie przekazania tej sprawy do rozpoznania przez inną prokuraturę.

Argumentując powyższe podnoszę, co następuje:

W dniu 12 lipca 2013 r. o godz. 9:38 (według ustawień mojego telefonu) zadzwonił do mnie prokurator Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Warszawie kpt. Wojciech Skrzypek z zapytaniem, dlaczego nie stawiłam się na przesłuchanie w obecności biegłego psychologa.
Połączenie od prokuratora Wojciecha Skrzypka przyjęłam w trakcie postoju samochodem, znajdując się ok. 250 km od Warszawy.
Pytanie prokuratora Wojciecha Skrzypka przyjęłam ze zdziwieniem, podobnie jak połączenie od niego.
Prokurator Skrzypek poinformował mnie, że wysłał do mnie – korespondencją mailową – wezwanie na dzień 12 lipca 2013 r. i był przekonany, że zapoznałam się z jego treścią. Potem próbował wysłać za mną żandarmerię wojskową, aby doręczyła mi pismo, które zamierzał przygotować, co ja uznałam za zupełnie nieuzasadnione. W trakcie rozmowy W. Skrzypek powiedział też do mnie, cyt.: „zbyt długo się bawimy tym śledztwem”. Dysponuję nagraniem rozmowy z prokuratorem Wojciechem Skrzypkiem i gotowa jestem je udostępnić na życzenie NPO w Warszawie. Potem prokurator zganił mnie za to, że zrobiłam zdjęcia płk. Krzysztofa Badei na Dworcu Gdańskim, gdy ten oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego wypowiadał pod moim adresem groźby karalne. Przypominam, że śledztwo sygn. akt Pg. Sl. 45/13 dotyczy czynów karnie zabronionych, których mógł się dopuścić Krzysztof Badeja !
Nie rozwijając wywodu na temat przekroczenia uprawnień przez – jakże stronniczego – prokuratora Wojciecha Skrzypka zasygnalizuję, że istnieją już uzasadnione przesłanki do pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej z tytułu przekroczenia przez niego uprawnień wynikających z normy art. 231 par. 1 k.k.
W tym miejscu przywołam fragment postanowienia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy (sygn. akt VW 43/13), z którego wynika, że robienie zdjęć osobie w sytuacji, gdy dokonuje się tego w celu udokumentowania czyjegoś zachowania na rzecz postępowania sądowego, nie stanowi znamienia jakiegokolwiek niewłaściwego zachowania – wprost przeciwnie. Zachowanie byłoby niewłaściwe tylko wówczas, gdybym działała z zamiarem bezpośrednim kierunkowym – w celu dokuczenia tej osobie. Tymczasem ja dokumentowałam wypowiedź Krzysztofa Badei, która w mojej ocenie była groźbą karalną. W związku z tą wypowiedzią prokuratura powszechna wszczęła śledztwo.
Dlatego tym bardziej dziwić i zastanawiać powinna postawa prokuratora W. Skrzypka.
Ponadto prokurator Skrzypek skłamał przede mną w rozmowie telefonicznej mówiąc, że nie miał ze mną kontaktu w trakcie postępowania sprawdzającego. Przeczą temu moje pisma procesowe, dokumenty z KPP Legionowo oraz z WPG w Lublinie.
Po rozmowie z p. W. Skrzypkiem sprawdziłam stan mojej poczty mailowej i stwierdziłam, że wezwanie trafiło do spamu, którego nigdy nie odbieram. Natomiast zawsze odbieram korespondencję dotyczącą sprawy PG.Śl. 45/13 wysyłaną do mnie za pośrednictwem Poczty Polskiej. Jeśli zatem p. Wojciech Skrzypek, jako referent w przedmiotowej sprawie, przesłał do mnie jakiekolwiek wezwanie, z całą pewnością zostanie ono w terminie 14 dni odebrane – i spotka się ono z moją pisemną odpowiedzią.
Przywołana sytuacja, realia postępowania oraz moja wiedza wyraźnie wskazują na to, że prokurator Wojciech Skrzypek nie realizuje zadań zgodnych z celami opisanymi normami art. 2 i 10 Kodeksu postępowania karnego. Mam istotne powody by stwierdzić, że pracuje on pod dyktando Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Pisemne decyzje i wypowiedzi tego Prokuratora oraz jego przełożonego – płk. Grzegorza Skrzypka, w połączeniu z treścią wspomnianej rozmowy telefonicznej oraz okolicznościami przesłuchania mnie w dniu 14 marca 2013 r. w WPG w Warszawie uprawniają mnie do kategorycznego sformułowania wniosku, iż prokurator referent nie zna dokładnie akt sprawy i że to nie on gromadził materiał dowodowy w postępowaniu sprawdzającym. Przebieg rozmowy z nim przekonał mnie ostatecznie o tym, że prokurator referent nie zamierza w dalszym ciągu przestrzegać Kodeksu postępowania karnego.
Wojciech Skrzypek zarzucił mi, że unikam przesłuchania – czyniąc to w sytuacji, gdy oboje mamy świadomość, że śledztwo w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte tylko dla wykonania jednej i jedynej, wysoce represyjnej czynności: przeprowadzenia dowodu z moich zeznań w obecności biegłego psychologa. Otóż oświadczam, że moje zachowanie jest zachowaniem jak najbardziej normalnym w nienormalnej sytuacji, jaką wytworzono w celu ochrony – po raz kolejny – Krzysztofa Badei oraz jego kolegów z SKW.
Pretekstem do przesłuchania mnie w obecności biegłej psycholog jest okoliczność, którą prokurator W. Skrzypek wyjawił mi trakcie rozmowy telefonicznej: mianowicie, że zebrane w postępowaniu sprawdzającym dane teleinformatyczne nie potwierdziły, aby w dniu 11 listopada 2012 r. były wykonywane z mojego telefonu połączenia na alarmowy numer 997 z sieci komercyjnej, zaś wskazały na możliwą awarię systemu teleinformatycznego.
Zastanawia mnie, a nawet niepokoi – jako stronę postępowania, w jakim trybie WPG w Warszawie pozyskał dane teleinformatyczne, ponieważ nie otrzymałam kopii zarządzenia zobowiązującego operatorów sieci komórkowych do przekazania WPG w Warszawie danych teleinformatycznych, o które wniosłam w dniu 28 marca 2013 r. To niestety oznacza, że wszelkie czynności sprawdzające odbywały się poza moim udziałem i poza moją wiedzą. Dlatego w najbliższym tygodniu zamierzam dokładnie się zapoznać z aktami sprawy. Uczynię to w obecności ustanowionego pełnomocnika prawnego, po czym złożę stosowne wnioski dowodowe.
Potwierdzeniem mataczenia w sprawie sygn. akt j.w. jest usilne dążenie WPG w Warszawie do połączenia czynności przeglądu akt z czynnością składania zeznań w obecności biegłego psychologa (co wynika wprost z pisma z dnia 12 lipca 2013 r.). Prokurator referent – z jemu znanych na razie przyczyn – wyraźnie próbuje uniemożliwić mi lub co najmniej zakłócić czynność przeglądania akt sprawy, w której jestem pokrzywdzoną.
Dotychczasowe postępowanie WPG w Warszawie jednoznacznie pokazuje, że organ ten, pracując pod dyktando Służby Kontrwywiadu Wojskowego, próbuje ukryć dowody przemawiające za słusznością zarzutu sformułowanego przez WPG w Warszawie w treści postanowienia o wszczęciu śledztwa.
Uprawniony jest pogląd, że zarzut ten ma stanowić jedynie pretekst do pozyskania opinii biegłego psychologa, która to opinia nie powinna – jak należy już wnioskować – zbytnio odbiegać od opinii wielokrotnie publikowanej pod niemal wszystkimi moimi publikacjami, dotyczącymi nieprawidłowości w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz w Wojskowej Prokuraturze Garnizonowej w Warszawie.
Podsumowując należy zauważyć, że w sprawie sygn. akt j.w. Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Warszawie zachowuje się dokładnie tak, jak by była stroną postępowania.
Z tego względu proszę Pana o rozważenie przekazania tej sprawy do rozpoznania przez inną prokuraturę, ponieważ WPG w Warszawie nie daje żadnej rękojmi, że będzie ona rzetelnie wyjaśniona.

Z poważaniem,

dr Grażyna Niegowska

Załączniki:
1. Publikacje zawierające obszerne komentarze, w których osoba kryjąca się pod pseudonimem „Qui Pro Quo” dokonała cyt. „próby analizy psychologicznej” mojej osoby oraz publikacje ujawniające nieprawidłowości w SKW oraz w organach ścigania.

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
NN 533763214

73 publikacje
64 komentarze
 

  1. //Uprawniony jest pogląd, że zarzut ten ma stanowić jedynie pretekst do pozyskania opinii biegłego psychologa, która to opinia nie powinna – jak należy już wnioskować – zbytnio odbiegać od opinii wielokrotnie publikowanej pod niemal wszystkimi moimi publikacjami, dotyczącymi nieprawidłowości w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz w Wojskowej Prokuraturze Garnizonowej w Warszawie//.

    A jakie opinie formułował ten anonim “Qui Pro Quo”?

    0
  2. Ad vocem: Ze smutkiem stwierdzam, że nadal powszechna jest praktyka organów ścigania, w której bez prowadzenia postępowania dowodowego umarza się śledztwa przy pomocy opinii dyspozycyjnych psychiatrów lub psychologów.
    Zamiast sprawdzić fakty i wyciągnąć wnioski z wykorzystaniem metod logicznego rozumowania, etykietuje się świadków bądź świadków-pokrzywdzonych, “zamawiając” opinie, że to rzekomi wariaci lub mitomani. W ten sposób przestępcy nierzadko bywają bezkarni, bo po co prowadzić postępowanie przygotowawcze, skoro zawiadomienie złożył wariat lub patologiczny kłamca?
    To czysty stalinizm.

    0
  3. Komentarze są opatrzone tytułem “Świat urojeń Grażyny Niegowskiej: między Breivikiem, Sową a Tymoszenko, Prób analizy psychologicznej”, Osobnik kryjący się pod pseudonimem Qui Pro Quo umieszczał je pod niemal każdym moim artykułem, publikowanym na NE. Wszystkie te komentarze, których nie ma już na NE (lecz zdążyłam zrobić zrzut z ekranu), wysłałam do NPW w Warszawie wraz z pismem, którego treść niniejszym przytoczyłam. Komentarze sprowadzają się do uczynienia ze mnie prześladowczyni płk. Krzysztofa Badei ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którego kreuje się na ofiarę rzekomych moich zabiegów. Qui Pro Quo przedstawia mnie jaką niepoślednią prześladowczynię – taką, która nastaje na cnotę tego “oficera”, próbując rozbić jego małżeństwo – i która w swym nieokiełznaniu rozbijać ma wszystkie małżeństwa, Taką moc mi przypisuje Qui Pro Quo. Wychodząc dalej z założenia, że to, co przekazuje Krzysztof Badeja jest prawdą, wnioskuje, że mam cyt. “urojenia wielkościowe”,, “urojenia prześladowcze”, “obłęd pieniaczy”, co skłania bezbronną ofiarę, – Krzysztofa Badeję ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego – do zrobienia ze mną porządku cyt. “definitywnie” !. Być może to właśnie chęć zrobienia ze mną “porządku” doprowadziła prześladowanego “oficera” do posłużenia się Syborgiem w dniu 11 listopada 2012 r.? Tylko że prowokacja wykonana za pomocą Syborga znów się nie udała i znów prokuratorzy wojskowi muszą biednemu “oficerowi” pomóc…Prowokatorzy, wydzwaniający z mojego numeru na 997 na szczęście nie byli profesjonalistami….Aż strach pomyśleć co by było, gdyby to im się ta zabawa udała.

    0
  4. Avatar mariusz

    Artymiak jest zastępcą Seremeta. Seremet czuje się świetnie, ach jak wspaniale. Nic sobie nie może zarzucić.
    Minister Sprawiedliwości wskazał jednak kierunek zmian. Pytanie czy premier będzie chciał podążyć tym tropem.
    To, że są w prokuraturze wojskowej stosowane są stalinowskie metody świadczy nagranie przesłuchania prowadzonego przez prokuratora Hajdukiewicza. Nie może zatem dziwić, że tak samo jest w prokuraturze w Warszawie. Oni nie poddają się korekcji. Likwidacja to jedyne rozwiązanie.

    0
  5. Taka mała uwaga

    Z tzw. budki operatora służby specjalne moga modyfikować na bazie swoich uprawnień w danej sprawie, dowolne dane zgromadzone, w tym, usuwać wybrane połączenia.

    Tym bardziej , jeśli w danej sprawie istniało zezwolenie na wcześniejsze modyfikowanie rejestru w ramach danych działań operacyjnych.

    (info zdobyte )

    0
  6. Zobaczę, co jest w tych danych, które w niewiadomym trybie dał im wydział bezpieczeństwa operatora. To, że można usunąć, co się chce, jest oczywiste. Jednak warto zobaczyć, czy dali tej prokuraturze numer IMSI.Dopiero ustalenie IMSI pozwoli potwierdzić, że w połączeniu pośredniczył sprzęt Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

    0
  7. Avatar Bogdan Goczyński

    Obserwując zachowanie się polskich urzędników, staje się dla mnie coraz bardziej oczywiste, że mamy do czynienia z powszechną dewiacją umysłową. Skoro rzeczony prokurator stwierdził, że połączeń telefonicznych w rzeczywistości nie było, a być może była awaria systemu, to powinien to dać do sprawdzenia operatorowi sieci telefonicznej, zamiast wzywać psychologa. Psycholog na technikę nie ma wpływu. Normalni ludzie zakładają rodziny, maj normalną pracę i ewentualnie uprawiają swoje ogródki. Psychopaci zaś szpiegują innych, wtrącają się w sprawy rodzinne, i kombinują jakby tu zrobić kolejny przekręt. Swoimi działaniami czynią chaos. Tym krajem rządzą wariaci, bez cienia przesady.

    0
  8. Avatar Granatowa

    Kwestia awarii systemu to możliwa zwykła operacyjna przykrywka-to schemat-
    akurat to wiem z własnego doświadczenia “awaria systemu”- tak równiez ja usłyszałam od niby operatora po tym kiedy z mojego telefonu wyczyszczono rejestr sms i połączeń z konkretną osobą ( dokładnie 22 lutego b.r.),

    w przeddzień telefon sam się wyłączył i nie chcial przyjąć mojego PINu
    to zmusza do kontaktu z “infolinią” 🙂 i ustalenia -online – nowego pinu.

    Dowiemy się wtedy o “awarii systemu do obsługi aplikacji” lub “awarii systemu do obsługi telefonów na kartę”

    Jeśli brak oficjalnego komunikatu o planowanych pracach i przerwaniu sygnału na stronach operatora- wtedy warto podrążyć.

    0
  9. Jeżeli nazwę ten układ/ system/ spółką, to dokonam obrazy pojęcia handlowego, a może to jest zwykła sitwa lub może jeszcze coś gorszego? W każdym bądź razie układ nieczysty. Prokurator Generalny przymyka oko na coś, co w przyzwoitym kraju określa się mianem przestępstwa, a nad Wisłą ciągle brzmi rymowanka – nic się nie stało. Oczywiście jedno przestępstwo więcej, jedno mniej, gdy prokuratura wojskowa ma do spełnienia tyle ważnych spraw, jak chociażby zakończyć z właściwym efektem Nangar Khel czy też smoleńską katastrofę.
    Panie Seremet- czy naprawdę nie widzi Pan w tym przestępstwa?
    TP

    0
  10. Avatar romineo

    Posunę się trochę dalej. Zakres krętactwa, poplecznictwa zarówno w Sadach jak i prokuraturach wojskowych objął już taka skalę, że trudno wywnioskować czy jest to paniczny strach przed odpowiedzialnością czy choroba psychiczna spowodowana strachem (którą wielokrotnie próbują udowadniać swoim oponentom).

    0
  11. Pingback: WAŻNA INFORMACJA. PRAWO, CZY BEZPRAWIE?

  12. Avatar policjant łapówkarz

    Krzywo mu z ryja patrzy, tak po “kagiebowsku”

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816