24042018Nowości:
   |    Rejestracja

Zagrożenie ze strony islamistów….


…jest oczywiste. Wychowuje się w tamtej kulturze wrogów kultury Zachodu. Ostatnio ktoś mi powiedział ze islam jako taki nie przewiduje nie prowadzenia walki z innymi wiarami, lecz wręcz odwrotnie: jest to nierozerwalna doktryna tej religii: „Święta wojna”. Tak tam wychowuje się pokolenia.
Dlaczego w Europie jest brak świadomości tego zagrożenia?
Fotografie fragmentów dwóch artykułów w polskiej prasie odwzorowują poziom zagrożenia, w kontekście walki religijnej (szeroko rozumianej)


chrześcijanstwo w Syrii umiera

krew Kurdów

Inne dowody: Ukrzyżowanie Chrześcijanina przez Islamistów.
W tym wpisie proszę zwrócić uwagę na link ostatni mówiący a zamordowaniu muzułmanina przez muzułmanina, za to że życzył chrześcijanom dobrych świąt…
To objaw: „wewnętrznego „czyszczenia” elementu nastawionego pozytywnie do wroga klasowego”, jak zapewne sformowaliby problem ideolodzy komunistyczni.

Do tego słabość europejskich organów opisana emocjonalnie przez obserwatorkę wydarzeń z Polski, która miała okazję nie raz stykać się z muzułmanami pracując z nimi w Niemczech, czy też mieszkając ponad pół roku w Arabii Saudyjskiej: „Nieudolność” i brak wiedzy na temat Islamu?

Czy materiał w którym cytuję tytuły artykułów, jakże wielce wymowne:

Juncker chce zmusić kraje UE do obowiązkowej relokacji imigrantów

Szwecja finansuje ze środków publicznych kurs strzelania dla uchodźców

Polityka imigracyjna Niemiec może doprowadzić do wybuchu wojny w Europie

Niemal 10% Turków uważa, że ISIS nie jest organizacją terrorystyczną. 5 proc. popiera ich działania

„Podejrzewanie uchodźców o terroryzm to zniesławienie, którego powinniśmy zabronić”

Islamiści – dobrzy czy źli?

Na koniec kilka informacji zebranych z innych mediów dostrzegających zagrożenie: Islam jako zagrożenie dla nas i Europy…

Co dalej?

Jeżeli Europa nie ocknie się z marazmu i nie zacznie bronić sowich wielowiekowych wartości, tego co jest składnikiem jej kultury, a przede wszystkim społeczeństw żyjących na tym terenie, przed agresja obcej kultury z zupełnie odmiennymi wartościami, pojęciami i etyką postępowania – to zagrożenie będzie narastało, zagrożenie dotyczące przyszłości naszych dzieci.

Bądźmy świadomi tego narastającego problemu. Problemu, który może stać się pogrobowym europejskiej cywilizacji…

[obrazek wyróżniający: montaż; fragment okładki książki „Minaret” i zachód słońca mojego autorstwa – przekaz: Nadciąga; Zmierzch Europy…?]

zachod slonca nad Europa

Napisane przez:


Prawda czym jest? Li tylko oportunistycznym wygrywaniem subiektywizmów nazywanych spojrzeniem obiektywnym, po uprzedniej odpowiedniej obróbce...

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarzy 21 dla artykułu "Zagrożenie ze strony islamistów…."

  1. Jerzy napisał(a):

    Zdaje się że większość, przynajmniej w Polsce pozbawiona jest iluzji.
    Pytanie jednak JAK? Jak się obronić?
    Czy ktoś zaproponyuje coś sensownego? Jakna razie każdy mówi o tym o czym wszyscy już wiedzą, ale sensowenj recepty nikt nie daje.
    Oczywiście nie chodzi o nierealne i prowokacyjne recepty niektórych tu aktywnych blogerów których odleciane recepty znamy zanim je jeszcze napiszą.

    • Piotr-Pierre napisał(a):

      Szczęść Boże, Panie Jerzy.

      Ja uważam – jako humanista amator (☺) – że pomagać MUSIMY. Ale czym innym jest pomoc w ratowaniu życia, zagrożonego bezpieczeństwa dzieci, a czym innym pomoc w szybkim dorobieniu się cudzym kosztem z benefitów i z zasiłków.
      Ma Pan rację, wszyscy prawie w Unii i Ameryce mówimy to samo (poza oszołomami) ale efekty tego mówienia są zadne. Przybywa stale nowych (ma byc ich 480 tys wg. ONZ) słabo sprawdzanych co do powodów migracji (oj, jak mi się nasza migracja z PRL teraz przypomina…) uchodźców, topnieją jak lody wiosną fundusze socjalne krajów, które ich przyjmują, rosną nam ceny i podatki. Co gorsza, coraz glośniejsze padają przestrogi przed kolejną „dziewiąta falą” światowego kryzysu ekonomicznego.
      Z takim jak już mamy „balastem” na dno pójdziemy na pewno BARDZO szybko.

      Reasumując – gdyby to oide mnie zalezalo ZAMKNALBYM GRANICE SZCZELNIE i wpuszczal do Europy tylko tych (szczególnie rodziny) co do których jest 100% pewnosci ze uciekają przed wojną-wojnami. Reszcie mówiłbym „- Sajonara!” ?

      Pozdrawiam

      • Piotr-Pierre napisał(a):

        P.S. Wyjasnię, co mam na myśli, pisząc wyzej o „naszej emigracji z lat PRL”. Osobiście mialem okazję DWA RAZY być namawiany do opuszczenia Polski – raz, w latach 80-tych, przez znajomych, którzy swój „raj” znaleźli w Hannoverze, a drugi jako namawiany do wyjazdu do USA. Za kazdym razem (poza moim niezdecydowaniem – praca, rodzina, Przyjaciele) istotny problem dla mnie stanowiły ówczesne PROCEDURY. Bo jak mam z czystym sumieniem (brzydzę się kłamstwa) podpisać papierek, ze „jestem prześladowany”, skoro nie było to prawdą?
        Albo (BRD) jak mam podpisywać zobowiązanie o wejściu na „nową volkslistę” tylko dlatego, ze moją rodzinę repatriowano do byłego niemieckiego miasta? Niemcem się nigdy nie czulem, i nie czuję nadal, chwała Bogu :-).
        Wyjechałem z Polski dopiero wtedy, gdy było to („nowe” Schengen) możliwe bez zadnych procedur i bez głupich pytań.
        Tyle ode mnie tytułem wyjaśnienia

    • Piotr Szel Piotr Szel napisał(a):

      Sensowna recepta to niestety – blokada granic wschodnio-południowych, powszechne szkolenia para-militarne – stroszenie piórek tzw inaczej: „zbrojna Neutralność.

      Przeszkody – opór społeczny osób które nie pojmują powagi sytuacji i zagrożenia. Lepiej jednak chyba biednie się izolować i przetrwać, niż bogato zginąć – jak na zachodzie Europy się zaczyna dziać…

  2. gniew napisał(a):

    Szczęść Boże Panom, A ja nie wyjechałem, nie uciekłem, TRWAM ! Kiedyś powiedziałem sobie, choć połowa mojej rodziny wyjechała do USA, a mój Ojciec św. pamięci stracił zdrowie pracując w USA to ja nie pojadę tyrać jak wół na obcych wyzyskiwaczy !, a jeśli kiedyś tam pojadę to tylko robić biznes a nie pracować…… A jeśli chodzi o zagrożenie islamistów konkretne dla polaków w Polsce… to niech ich ręka Boska broni jeśli będą nas atakować !!!. I jeszcze jedno – dopóki nie ma ich fizycznie w Polsce nie ma zagrożenia, jak się pojawią pojawi się zagrożenie…, DLATEGO musimy ZMUSIĆ obecny RZĄD do NIE PRZYJMOWANIA żadnych UCHODŹCÓW !!!
    pozdrawiam gniew

  3. Piotr-Pierre napisał(a):

    Szczęść Boze. U mnie decyzja o wyjezdzie z Polski byla „zdroworozsadkowa”, przemyslana, i rzeklbym – skalkulowana co do szczegolu. Wspominalem tu juz, co obudzilo oburzenie wielu z Panow, ze pierwszym moim problemem w Polsce stal sie moj stan zdrowia. Naprawde, w Polsce zrobilem wszystko (poza zarobieniem milionow, bo i jak?) aby sam sobie pomoc. Nie dalem rady, a perspektywy mialem raczej zadne.
    W rozmowie, jeszce w Polsce dowiedzialem sie, ze w krajach „starej unii” moja chorobe nadal lecza calkowicie dla pacjenta za darmo, a do tego w wielu wariantach. W Polsce zas NFZ obmyslil sobie „czesciowa odplatnosc”, jeden wariant leczenia, a do tego jeszcze dziwne „limity wiekowe”.
    Znalazlem numer telefonu do francuskiej uniwersyteckiej kliniki i po kilku rozmowach uslyszalem „pas problem, tylko musze zebrac swa dokumentacje medyczna, przetlumaczyc, zapakowac ja i siebie, przyjezdzac, a reszta oni tu sie juz zajma”. I dkladnie tak sie stalo ☺.
    Dzis jestem juz od lat „po bólu” i czuje wdziecznosc dla tych ludzi, ze mi, OBCEMU wtedy, pomogli. Moj stosunek do siebie samego okresla takze moj stosunek do uchodźców.

    Im pomóc TRZEBA, panie Gniew. To nasz ludzki, humanitarny obowiazek. Ale wobec skali trudnosci trzeba im pomoc w sposob przemyslany, aby nie stworzyc zagrozen, o ktorych tu piszemy.

    Pozdrawiam
    P.

    • GNIEW napisał(a):

      Im pomóc TRZEBA, panie Piotr-Pierre. Ale nie naszym kosztem! Im mają pomóc ci co im zaszkodzili, i ponieść wszystkie konsekwencje swojego perfidnego działania. Polska nie miała kolonii, nie eksploatowała ludzi i dóbr materialnych i nie ma do dziś!. Takie państwa jak Anglia, Niemcy, Francja, USA, Hiszpania, miały swoje kolonie i eksploatowały te kolonie do granic możliwości. Kiedy formuła kolonializmu bezpośredniego się zakończyła, dotychczasowi nadzorcy z ramienia swoich rządów uwłaszczyli się na zarządzanych dobrach narodowych podbitych państw. Teraz nadal eksploatują te dobra jako właściciele ziemscy, właściciele fabryk i współwłaściciele korporacyjni innych dziedzin przemysłu tych państw. To te państwa są winne obecnej sytuacji w europie i na świecie. To te państwa wywracają świat do góry nogami. Proszę nie mówić i nie pisać że my Polacy winniśmy ponosić konsekwencje zaborczej polityki tych państw. My Polska jesteśmy taką samą ofiarą podboju i obecnie w stanie rozbioru ekonomicznego przez NIEMCY, jak ci ludzie którym kazano opuścić swoje miejsce do życia i włóczyć się po europie. Różnica jest tylko taka że my jesteśmy eksploatowani we własnym kraju, choć wielu już też wyjechało !!!. Proszę nie obarczać naszego sponiewieranego narodu ciężarami i winami dawnych i obecnych okupantów Syryjczyków i innych. Nas polaków także okradziono (SPRYWATYZOWANO) ze wszystkiego co mieliśmy. Jedyna pociecha to to że jeszcze nas z własnego kraju nie wyganiają…..
      pozdrawiam gniew

  4. Piotr-Pierre napisał(a):

    Szanowny Panie Gniew. Z calym szacunkiem prosze Pana o zaufanie. Znam juz chyba dosc dobrze arabska, islamska, mentalnosc. Mam z nimi do czynienia na codzien (a oni ze mna). Ci ludzie, szczegolnie starsi, NIE SA DLA NIKOGO GROZNI. Chyba ze werbalnie :-).
    Moim zdaniem maja racje ci, ktorzy w Polsce mowia, ze boimy sie nieznanego. A naprawde strach jest tu niepotrzebny.
    Oni potrafia byc bardzo serdeczni, goscinni, troskliwi. Sa bardzo zwykle uczynnymi sasiadami. A ze islam?… Panie Gniew, w Polsce wiemy, ze niemiecki stereotyp przyjazny nam nie jest, a przeciez kontaktujemy sie z Niemcami. Prawda?
    Cala kultura wlasna uczy araba WYZSZOSCI w stosunku do tych, ktorzy sie z niej nie wywodza. Jednoczesnie cierpia dysonans poznawczy, gdyz ich wysoka kultura i cywilizacja Ludu Proroka bolesnie zderza sie z mizeria ich wlasnych osobniczych zywotow. Stad i szukanie winnych.
    Ale poza ogolnie przyjete normy to raczej nigdy nie wykracza.
    Madrze (po szkodzie) kombinuja teraz Niemcy – za wszelka cene unikjac „gett”, rozpraszac ich, nauczyc kontaktow wzajemnie – ich i tubylcow, NIE POZWOLIC im sie izolowac.
    A wtedy wszystko bedzie dobrze, zapewniam Pana, Panie Gniew, stawiajac na to caly swoj honor.

    Pozdrawiam

    • GNIEW napisał(a):

      Niestety, w tej wypowiedzi zawarł Pan tyle wykluczających się wzajemnie sformułowań, że nie warto tego komentować, pomieszało się Panu wiele rzeczy dokumentnie. I proszę nie robić już z siebie eksperta do spraw duszy arabskiej!!!

      • Piotr-Pierre napisał(a):

        OK, Panie Gniew. Zawsze zostaje nam „pokojowa” opcja pomocy im w ich wlasnych krajach. Co zas do czasow kolonii, kolonializmu, to nie jest wcale takie oczywiste, jak Pan pisze. Chyba p. Cejrowski jako pierwszy wydobyl z mrokow zapomnienia i nasz, polski kolonializm, wcale nie lepszy w zamiarach (zabraklo nam tylko czasu i srodkow na jego realizacje) niz ten zachodni.
        Szczegolnie ze w tamtych czasach kolonializm wcale tak jednoznacznie zly nie byl. O tym ze byl „zly” naucza lewica i lewactwo…
        Gdyby nie kolonializm szans na szybki – choc nierownomierny, fakt – postep cywilizacyjny np. w Indiach nie widze.
        P.S. Zle Pan odczytal moja „obrone arabow”. Nie uwazam sie za eksperta, probuje jedynie napisac ze slowo „ubogacanie” ma pewien sens, i przekazac Panu ze nawet klotnia z arabem moze byc dla europejczyka NOWYM, fascynujacym przezyciem.
        Lubie wyzwania 😉

        Pozdrawiam (pada dzis, ale trzeba popracowac :-)).
        P.

        • gniew napisał(a):

          Ma Pan rację kłótnia z arabem jest dla EUROPEJCZYKA a SZCZEGÓLNIE DLA EUROPEJEK szczególnym przeżyciem, czy fascynującym ???. Około 26 lat temu kiedy to moje kuzynki gościły u siebie w domu w Polsce Araba młodego wykształconego we Francji i we Francji stale zamieszkałego po kilku dniach pobytu zaatakował jedną z kuzynek na tle seksualnym, porwał na niej ubranie i nie obyło się bez rękoczynów, po czym musiał natychmiast wyjechać. Gdybym dowiedział się o tym zajściu o dzień wcześniej, arab wyjechał by bez zębów, niestety kuzynki mnie poinformowały po jego wyjeździe. Jak Pan widzi nie tylko Pan ma kontakt z arabami i nie tylko ze zniewieściałymi dziadkami !!!.

          • gniew napisał(a):

            Dodam, że wcześniej jadłem z nim przy jednym stole doskonale przyrządzoną baraninę, pycha…
            pozdrawiam gniew

        • gniew napisał(a):

          CYTAT: ” Chyba p. Cejrowski jako pierwszy wydobyl z mrokow zapomnienia i nasz, polski kolonializm, wcale nie lepszy w zamiarach (zabraklo nam tylko czasu i srodkow na jego realizacje) niz ten zachodni.” Nieładnie Panie Piotr-Pierre przypisywać Polakom niecne zamiary – „polski kolonializm, wcale nie lepszy w zamiarach niż ten zachodni”. A co pan wie o zamiarach ???, Ja wiem że Madagaskar był kolonią francuską i na mocy umowy między Francją a Polską miał być przekazany w zarząd Polsce w celu zasiedlenia Madagaskaru przez Polskich Żydów, którzy mieli na to ochotę….
          Nie było mowy o jakimś ataku lub podboju krwawego miejscowej ludności przez polskie wojsko lub najemników !!!
          A czy pan wie, że wcześniej Napoleon wysłał Polaków na swoją kolonię Haiti w celu stłumienia powstania niewolników z Afryki. Ale Polacy jako ci co walczyli o wolność wielu narodów wyzwolili Haitańczyków z pod władzy Napoleona Cesarza Francji, pozostali tam i zasymilowali się z miejscowym ludem. Do dnia dzisiejszego na Haiti jest wiele rodzin o polskich nazwiskach. Nieładnie Panie Piotr- Pierre, widzę w Panu bardziej Francuza niż Polaka…
          pozdrawiam Gniew

          • Piotr-Pierre napisał(a):

            Za szybko by to bylo, bo z Polski wyjechalem latem 2007 :-). Tak czy owak jednak kolonializm nie byl wcale tak jednoznacznym zlem, jak dzis pisza lewackie ksiazki.
            Kolonializm byl takze przyspieszonym cywilizowaniem wielu narodow. O tym, czy cywilizacja to samo dobro, czy moze przynosi ludziom takze i rzeczy zle, wojny, chciwosc itd. moglibysmy dyskutować tu dlugo, Panie Gniew :).

            Pozdrawiam

  5. Piotr-Pierre napisał(a):

    Panie Gniew, to bylo juz ewidentne naruszenie zasad goscinnosci. Wsrod swoich tez im sie to zdarza, i to dosc czesto. W takiej sytuacji gospodarze zwykle w straszliwym jazgocie wyrzucaja goscia za drzwi (tez nauka, bo wśród Polaków rzadkie sa takie zachowania, za to my czesciej w goscinie kradniemy).
    Reasumujac, pis,e tu po raz ktorys – jestem (majac na to argumenty twarde) PRZECIWNIKIEM mieszania europejczykow z arabami, nic dobrego z tego nie wyniknie.
    Ale skoro juz obok siebie zyjemy, uczmy sie od siebie nawzajem. Jako humanista uważam, że od każdego człowieka można sie czegoś dowiedzieć, czegoś nauczyć. Tego złego, i tego DOBREGO.

    Pozdrawiam
    P.

    • gniew napisał(a):

      A Pan policzył …???, że Polacy częściej kradną w gościnie niż inni…, a dlaczego jeśli mówi się o niebezpieczeństwie tej dziczy pod wieloma względami, to pan zaraz doszukuje się przewinień i niewłaściwości popełnianych przez Polaków, dlaczego Pan to uwypukla ???. Coś ten Pana Humanizm i etyka działa wybiórczo… z doszukiwaniem się belki w naszym oku.
      pozdrawiam gniew.

      • Piotr-Pierre napisał(a):

        Panie Gniew,jesli Pana urazilem, przepraszam. Ale stwierdzilem tylko fakt, zreszta… znany arabom jako argument przeciwko nam. Oni sie helpia tym, ze Prorok broni im kradziezy, co – jesli popatrzec na arabska mlodziez w Europie – jest nieprawda.
        Mlodzi arabowie w Europie coraz czesciej buntuja sie przeciwko tradycjom, swym rodzinom, coraz czesciej pija, nie przestrzegaja praw przodkow. Na to narzekaja ci starzy…

        Pozdrawiam

  6. MarekLipski MarekLipski napisał(a):

    Co do samotnych muzułmanów,kochających Panów, gdyż nie mają szans u muzułmanek ,
    Ta inwazja w stylu imperium osmańskiego,opłacana przez Sorosa i miliarderów,była i jest zagrożeniem.Dla zakochanych w islamie, 800 lat okupacji muzułmańskiej w Europie nie ma znaczenia,gdyż może chcą szariatu czy też 4 żon.To ostatnie rozumiem.
    Dlatego polecam,wypowiedzieć 3 razy pewne zdanie ,po arabsku i kochający Panie mogą mieć oficjalnie 4 żony..Proszę się zarejestrować:www.muslima.com.
    Mój znajomy,były nauczyciel w Polsce,prowadzący w Niemczech,firmę,ma już 8 dzieci z 2 żonami,pomimo, że był najpierw katolikiem,ateistą a teraz kochającym islam sorry ..czytaj arabki.Oczywiście z białą karnacją.Wkrótce więcej na ten temat….Pozdrawiam.

    • Piotr-Pierre napisał(a):

      Seksualnie swiat arabski jest dla europejczyka POTWORNY. Wlasnie tu widze NAJMNIEJSZE SZANSE na integrację z nimi kiedykolwiek. Oczywiscie są rózne stopnie tego, wielozenstwo nie dotyczy calego swiata arabskiego.
      Pedofilia, pederastia, zoofilia arabskie – to wszystko jest niestety faktem. „Postępowi” przywódcy Europy mówią o tym jednak bardzo niechętnie. Az się boję pomyśleć – dlaczego..

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

280830