19062018Nowości:
   |    Rejestracja

Walka o niepodległość to antysemityzm!


Histeryczny momentami wrzask, jakie środowiska lewicowe i lewackie podnoszą przeciwko oddaniu należytej czci „Żołnierzom Wyklętym” to tylko pokłosie oczerniania żołnierzy Polski Podziemnej przez środowiska żydowskie, związanego ongiś mocno ze stalinowskim aparatem represji.


Przypadek prawdopodobnie najbardziej znany dzięki uwiecznieniu go przez prof. Marka J. Chodakiewicza:

 

W Melbourne rozmawiałem z bardzo bogatą i dystyngowaną starszą panią, Żydówką z Białegostoku, która skarżyła się na polski antysemityzm, obciążając tym zarzutem również Armię Krajową, i usiłowałem z nią polemizować, przygwoździła mnie takim oto argumentem:

.

— Jeśli pan nie wierzy, to mogę zaprowadzić pana do mego brata, który też tu mieszka. Akowcy chcieli go zabić i tak postrzelili, że do dziś jest inwalidą! I to już po wojnie!

.

— A co brat wtedy robił? — spytałem.

.

Był oficerem. Polskim oficerem! Zastępcą szefa bezpieczeństwa w Białymstoku!

.

(Marek Jan Chodakiewicz „Żydzi i Polacy 1918-1955. Współistnienie – zagłada – komunizm” – Warszawa, wyd. Fronda, 2000 (wyd. 2 2011). ISBN 83-912541-8-6​)

 

Polski antysemityzm polegał więc na… postrzeleniu stalinowskiego oprawcy.

 

Okazuje się, że zarzucanie Polakom, a szczególnie AK, antysemityzmu na tej tylko podstawie, że część z nich nie pogodziła się pokornie z losem ustalonym w Jałcie, ale czynnie występowała przeciw stalinowskiemu okupantowi i jego żołdakom, nie jest wcale odosobniony.

 

Nieżyjąca już Jaffa Eliach,  amerykańska historyk pochodzenia żydowskiego, urodzona na terenie II Rzeczpospolitej, również twierdziła, że jej rodzina padła ofiarą pogromu.

 

Jej głos był o wiele donośniejszy, niż anonimowej Żydówki z Melbourne. Eliach utworzyła tzw. Wieżę Twarzy – 1500 zdjęć Żydów, mieszkańców Ejszyszek, którzy zginęli w wyniku Holokaustu. Jest to stała ekspozycja Muzeum Holokaustu w Nowym Jorku.

 

Jaffa Eliach (wtedy jeszcze Jaffa Sonenson) urodziła się w 1935 r. niedaleko Wilna, w miejscowości Ejszyszki. Po ataku Związku Sowieckiego na Polskę (17 września 1939 r.) jej ojciec, Mosze Sonenson, aktywnie współpracował z NKWD.

 

22 czerwca 1941 roku dotychczasowy sojusznik Związku Sowieckiego, nazistowskie Niemcy, zaatakowały.

 

Dzisiaj coraz więcej ukrywanych przez lata faktów wychodzi na jaw i dlatego wiemy, że gdyby nie atak z 22 czerwca armie Stalina przeszłyby do ofensywy tydzień, góra dwa później.

Wtedy losy świata potoczyły by się inaczej, a naczalnik Mosze Sonenson z NKWD wysyłał by na śmierć mieszkańców Białegostoku, Poznania czy też Guben. Kto wie, może likwidowałby wrogów postępowej ludzkości nawet gdzieś nad Loarą?

 

Tak się jednak nie stało.

 

Blitzkrieg odciął rodzinie Sonenson możliwość ucieczki.

 

Aż do ponownego zdobycia tych terenów przez stalinowskie armie ukrywali się u Polaków. Jednym, któremu zawdzięczali przeżycie, był p. Kazimierz Korkuć, który uratował 28 Żydów i pomagał ukrywać 70 innych, za co uhonorowany w 1973 r. tytułem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.

 

Pomocy udzielił również p. Antoni Gawryłkiewicz.

 

 

Po ponownym ustanowieniu sowieckiej władzy Mosze Sonenson ponownie wstąpił w szeregi NKWD.

 

Czym się zajmował? Jego córka, oskarżająca Polaków o antysemityzm i pogromy, wcale tego nie ukrywała:

 

Mój ojciec wstąpił do rosyjskiej policji, NKWD, i kiedy wyruszali na poszukiwanie Polaków, chodził z nimi. Bywało, że w ciągu dnia zabijali piętnastu, albo dwudziestu ludzi i przywozili ich na targowisko w Ejszyszkach. Kładli ich na środku targowiska.

 

Nic zatem dziwnego, że w końcu komunistyczny zbrodniarz doczekał się reakcji ze strony polskiego podziemia niepodległościowego.

 

Atak nastąpił w nocy 19 października 1944 r., kiedy to u Sonensonów kwaterował m.in. major osławionej jednostki Smiersz*.

 

Anglojęzyczna wikipedia informuje, że w ataku prócz matki i brata Jaffy Eliach (Cipory i Chaima Sonenson) zginęło dwóch sowieckich funkcjonariuszy – wspomniany już  major oraz sierżant miejscowej placówki NKWD.

 

Sądząc po opisie zdarzeń – matka i brat Jaffy zginęli od serii, kiedy usiłowali wyjść z szafy, w której się ukrywali.  Śmierć ich była przypadkowa.

 

Mosze Sonenson uratował życie, choć był zasłużonym lokalnie funkcjonariuszem NKWD.

 

W odwecie sowieci rozstrzelali kilku Polaków, a ok. 50 osób uwięzili, co było powodem jednej z największych akcji polskiego podziemia na tych terenach.

 

W nocy z 6 na 7 grudnia 1944 r. odziały AK rozbiły więzienie NKWD i uwolniły więźniów.

 

Po latach, już w USA, historyk wszczęła kampanię piętnującą.. polski antysemityzm, przejawiający się jej zdaniem w… ataku na oprawców z NKWD i przypadkowym zabiciu jej matki i brata.

 

I chociaż podczas likwidacji getta w Ejszyszkach Niemcy wymordowali 921 mężczyzn, 1851 kobiet i 814 dzieci do żydowskiej historii Holokaustu przeszli tylko Cipora i Chaim Sonenson.

 

Niemcy bowiem od czasu dostarczania broni dla Izraela i wypłaty odszkodowań za Holokaust (swoją drogą ile razy można brać za to samo i dalej krzyczeć, że ofiary są w nędzy?) zostali zastąpieni w jedynej-prawdziwej-narracji desygnatem NAZIŚCI.

 

Jako sprawców wydeletować Polskę i Polaków może tylko określona sumka, wpłacona, najlepiej w żywej gotówce, na konto przedsiębiorstwa Holokaust.

 

A kiedy to się stanie, sąsiedzi zza Odry oskarżą nas o antyniemieckość.

 

I zażądają odszkodowań z odsetkami liczonymi pewnie od czasów margrabiego Hodona.

 

Koronnym dowodem na antyniemieckość będzie zabójstwo Wielkiego Mistrza Ulricha v. Jungingena  oraz zamachy na SS-Oberscharführera Franza  Bürkla i SS-Brigadeführera u. Generalmajora policji Franza Kutscherę.

 

Chociaż o tego ostatniego powinni upomnieć się Austriacy.

 

.

.

23.05 2018

 

 

 

__________________

* Smiersz – skrót od smiert’ szpionam (śmierć szpiegom). Najbardziej bestialskie i okrutne oddziały w dziejach nowoczesnego świata.

 

 

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarzy 6 dla artykułu "Walka o niepodległość to antysemityzm!"

  1. Jan napisał(a):

    Autor niestety powiela stereotypy o żydach. Naturalnie Polacy wg. niego wyłącznie ratowali naszych starszych braci w wierze!!! O szmalcownikach czy o kasowaniu za ukrywanie żadnego słowa. Tzw. żołnierze wyklęci mordowali niestety również ludność cywilną.
    Naturalnie, że w każdym narodzie są ludzie szlachetni i kanalie. Tego nasz autor dyskretnie nie postrzega. Ma rentgena w oczach i wytropi tobie w życiorysie żyda da 10 pokolenia.
    Bo wiadomo, za nasze marne życie odpowiadamy nie my,tylko ci wstręci żydzi!!!

    • HD HD napisał(a):

      A co mają szmalcownicy do rzeczy, gdy chodzi o zbrodniarzy stalinowskich? Gienrich Jagoda to też „stereotyp”?

      Co do mordowania ludności cywilnej podczas wojny warto przypomnieć sobie bombardowania Warszawy, Stalingradu, Londynu, Hamburga, Drezna i Berlina.

      I zmilczeć, zamiast pleść bzdury z „naszego sadu”. 😉

    • Jerzy napisał(a):

      Jedną rzecz skrzętnie pewne środowiska przemilczają panie Janie. Przemilczają fakt że szmalcownicy i większość zwykłych przestępców których masa była zorganizowana w Gwardii Ludowej nie mordowały żydów.
      Powtarzam – NIE mordowały żydów a wiem to również z przekazów ojca i dziadka. Oni mordowali WSZYSTKICH. Mordowali wszystkich na których mogli się bezkarnie wzbogacić – W TYM żydów.
      Tak się składa że środowiska żydowskie widzą jedynie siebie jako ich ofiary i pokazują to całemu światu jako antysemityzm.
      Przypadki by ktoś w Polsce mordował żydów dlatego że ci byli żydami były bardzo sporadyczne a wdług mojego ojca i dziadka którzy wychowali się w miejscowości w 1/3 zamiszkałej przed wojną przez żydów – oni nawet jednego takiego przypadku nie znali.
      Wspomnieni szmalcownicy, członkowie Gwardii Ludowej czy innych zorganizowanych w grupy przestępców w głównej mierze wzbogacali się „na wojnie”. Oni rozwalali wszystkich jednakowo. Zabijanie lub wydawanie żydów dawało im podwójną korzyść: materialną i niemiecką ochronę przed konsekwencjami – stąd ta „preferencja”.
      Jednak, zwłaszcza po przejściu frontu, kiedy wpadali pod kuratelę sowietów, kiedy żydzi już dawo zostali eksterminowani przez NIemców, bardzo ochoczo mordowali co bogatszych lub podejrzewanych o bogactwo Polaków katolików. Właścicieli ziemskich, drobnych przedsiębiorców, czy własnych sąsiadów, a wszystko po to by zabierać ich majątek i przejmować ich nieruchomości. Kumple zaś, którymi sowieci obasadzili lokalne urzędy, podbijali stempelki sfałszowanych aktów sprzedaży nieruchomości.
      Ojciec z dziadkim pokazywali mi nawet palcem takich ludzi, bardzo bogatych jak na tamte czasy, o których to wszyscy w miejscowości wiedzieli co to za jedni i… wciąż się ich bali.
      Ale o tym od żadnego żyda pan nie usłyszy. Dla żydów te polowania odbywały się jedynie na nich i jedynie z powodu antysemityzmu.

  2. Jan napisał(a):

    panie Jerzy,
    mój ojciec żyje, ma 92 lata i ma inne doświadczenia jak pański. Był członkiem NSZ.
    Żydzi byli w czasie wojny łatwym sposobem zarobku. A to przez przechowanie za wynagrodzeniem, a to wymuszaniem pieniędzy za nie wydanie.
    To były straszne czasy, za przechowywanie żydów była kara śmierci.
    Sam nie wiem, czy w takich warunkach byłbym skłonny ryzykować i ukrywać żyda. Raczej nie.
    Ale na pewno nie robiłbym na ich nieszczęściu majątku.

    Pan próbuje rozmywać tragedię holokaustu, bo na wojnie wszyscy mordują…( skąd dokooptował pan do morderców GL nie wiem.

    Podobną manipulacje uprawia HD stawiając znak równości między cywilnymi ofiarami bombardowan a cywilami rozstrzelanymi przez swoich tzw. żołnierzy wyklętych!
    pozdrawiam

  3. Jerzy napisał(a):

    Zupełnie pana nie rozumię panie Janie. Zupełnie.
    O jakim rozmywaniu odpowiedzialności pan mówi?
    Że Polacy byli odpowiedzialni za zagładę Żydów? Albo współodpowiedzialni? Czy to pan mówi?
    .
    Ja piszę jak było – kryminaliści i łajdacy „bogacili się na wojnie” jak to robią kryminaliści i łajdacy na całym świecie. Na całym – w tym również w USA, Francji, Szwecji – wszędzie.
    Społeczeństwo polskie nie wydawało Niemcom żydów dlatego że byli oni żydami. Proszę nawet tak nie myśleć a co dopiero mówić.
    Jeżeli już, to przykłady nie udzialania żydom pomocy mimo że nie groziła za to tam żadna kara można prędzej znaleźć poza Polską włączając w to USA. Pod tym względem Polacy byli nawet mnie „antysemiccy” niż mieszkańcy większości państw – w tym w USA.
    Ja jedynie przytoczyłem opowiadania z osobistych doświadczeń moich rodziców które potwierdzały słowa HD – że żydzi odbierają to zupełnie inaczej i domalowywują Polakom brodę. Jeszcze nigdy nie spotkałem się choćby z jednym artykułem żydowskiego autora w którym napisał by że takimi samymi ofiarami polskich kryminalistów byli Polacy, Cyganie, rusini, każdy kto tylko był łatwym i bezkarnym łupem.
    A co do wynagrodzenia za przechowywanie – było ono jak najbardziej uzasadnione. Życie i uratowanie kogoś było ważniejsze od pieniędzy. Jeśli ratowany posiadał pieniądze to winien był pomagać temu kto go ratował. Nie sądzi pan?
    Czy pan myśli że podczas wojny żywność i inne rzeczy były za darmo? Że ludzie mogli sobie ot tak iść do pracy, zarobić pieniążki a tym co im zostawało dzielić sie z potrzebujacymi, w tym wypadku z żydami? To wszystko kosztowało, a najczęściej brakowało dla siebie i dla własnych dzieci.
    Ojciec często opowiadał jak podczas okupacji zbierali pokrzywy i inne zielska żeby robić z nich potrawy. Że psy i koty szybciutko znikały z okolicy. A kiedy matka wracała raz w tygodniu z targu i przyniosła szóstce dzieci kilka bułek bo udało jej się coś sprzedać, to było wielkie, wielkie święto i… walka. Walka o bułki których zawsze było mniej niż dzieci.
    I właśnie głównie takie rodziny ukrywały w ziemiankach czy stodołach żydów. Ale czy żydzi to podkreślają?
    Czy rodziny te nie miały prawa otrzymywać środków na zakup żywności, ciepłej odzieży dla ukrywanych?
    Kiedy pieniądze się kończyły, praktycznie nikt nie wyrzucał żydów na ulicę. Jeśli nie było możliwości dalej ich utrzymywać szukało się innego dla nich miejsca lub prosiło księdza o pomoc „dla potrzebującej rodziny”.
    Tak, to były straszne czasu. Szkoda że ratowani opowiadają historie tylko z jednej perspektywy.
    Czy pan wogóle wie, zdaje sobie sprawę z tego że za pieczenie chleba była kara śmierci? Za pieczenie własnego chleba na wsi! Cały kontyngent należało „sprzedawać” Niemcom a chleb kupować za te pieniądze. To tylko mała dygresja żeby uzmysłowic tym (i żydom), jak to łatwo można było i powinno się było ukrywać tych których Niemcy wyjęli spod prawa. O karze śmierci dla całej rodziny nawet nie wspomnę.
    .
    Pisałem kiedyś w jaki sposób Niemcy rozstrzelali żydowską rodzinę – świadkiem była moja mama. Wszystko przez brak wyobraźni tej rodziny. Mimo tego że sołtys naraził życie swoje i swojej rodziny by dać im szansę uciec (nie skorzystali), po wojnie za śmierć tej rodziny żydzi oskarżali dzieci które „ich wydały bo od małego wychowywane były w antysemityźmie”.
    Nie mam czasu ponownie tej historii opisywać, ale sprowadza sie ona do tego że małym dzieciom piłka wpadła do stodoły w której chowali się żydzi. Dzieci uciekły z płaczem bo zobaczyły jakieś zarośnięte diabły a reszta jest historią…
    .
    Nie panie Janie. Zdecydowanie okres okupacji na terenach Polski nie jest opowiadny przez żydów obiektywnie. Jedyne co można powiedzieć to to że oni znają wyłacznie jedną stronę medalu którą przekazują wraz z własną interpretacją. Tylko czy rzeczywiscie nie znają drugiej strony?
    .
    Powtórzę to co powiedziałem na początku:
    O jakim rozmywaniu odpowiedzialności pan mówi?
    Że Polacy byli odpowiedzialni za zagładę Żydów? Albo współodpowiedzialni? Czy to pan mówi?
    Dodam jedynie że w miesjcowości o której pisałem, z winy szmalcowników i komunistycznego tałatajstwa życie straciło kilkanaście do kilkudziesieciu żydów. A z ręki Niemców – kilkanaście tysięcy!
    Bogatych Polaków zaś, zwłaszcza po przejściu frontu, zginęło z rąk tych samych kryminalistów ponad setka. Miejscowych Ukraińców wskazywali ruskom, których to rusek od razu wcielał na 20 lat do swojej armii a rodzinę gonił za Bug. Czy to był przejaw… antysemityzmu?
    Tak wtedy rodziły się „struktury partyjne” i nowa władza…

  4. Jan napisał(a):

    panie Jerzy,

    żeby było jasne. Holokaust wprowadzili i wykonywali w 100% Niemcy.

    Mój ojciec rodem z Kaszub trafił w 39 do GG po tym jak jego ojciec nie zgodził się na ob. 3 Rzeszy. Dostał 24 godz. na spakowanie manatków i wylądował z żoną i 8 dziećmi w siedleckim.
    I tam mój ojciec widział, jak wydawali polacy żydów, właśnie dlatego, że byli żydami. Różne były powody tego wydawania. Tak ci wydani byli przez niemców w ramach ich przemysłu śmierci likwidowani. Ojciec nie znał ani jednego polaka, co by zamordował żyda dlatego, że był żydem. Ale takich co wydawali sporo.Tak mi opowiada i ja mu wierzę.

    Wiele na ten temat pisano. Zna pan historię Jedwabnego czy pogromu kieleckiego.
    Ja uważam, że polacy w tym czasie jako społeczeństwo zdali egzamin.
    Faktem jest ale, że niektóre jednostki niestety nie!
    A więc należy stanąć w prawdzie i nazywać rzeczy po imieniu nie wybielając.

    Na koniec powtarzam choć dla pana uszu to niemiłe: byli polacy co wydawali żydów dlatego, że byli żydami. Wiem to od ojca.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

317692