22042018Nowości:
   |    Rejestracja

USA przegrały głosowanie w ONZ 27:1 a dokładniej 128:9 + 56 tchórzy.


Kilka miesięcy temu jedynie słuszne media pisały:” PiS przegrał wojnę przeciwko Tuskowi”. Wynik miał być 27:1. Ale milczeniem pominięto fakt że nikt za Tuskiem nie głosował. Pytanie bowiem brzmiało kto nie jest przeciw i na tym wybory przerwano.


Ale przecież członkowie Rady Europy nie byli też przeciw kandydatowi PiS tyle tyko, że obrońcy demokracji z Brukseli raczyli o to nie zapytać. Wyborów w ogóle nie było. Taka jest prawda.

Dziś w ONZ odbyło się głosowanie nad rezolucją potępiającą USA za uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela i decyzję przeniesienia tam amerykańskiej ambasady.

128 państw członkowskich Zgromadzenia Ogólnego ONZ głosowało za potępieniem decyzji Trumpa, a tylko siedem innych państw poparło USA i Izrael w głosowaniu przeciw rezolucji. Odnotowano 35 krajów drżących ze strachu, chowających łeb w piasek, a więc wstrzymujących się. 21 krajów nie pojawiło się na głosowaniu.

Ten wynik proporcjonalnie, (bez uwzględnienia czynnika potęgi USA) to tak jakby nasze 27:1.

Głosowanie przeprowadzono wkrótce po tym, jak ambasador USA przy ONZ Nikki Haley wystosowała do państw popierających rezolucję  ostrzeżenie – przypominając  o tym jaka pomoc Waszyngton udziela zarówno Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak i państwom członkowskim.

„Będziemy pamiętać o tym jak kto głosował, kiedy ponownie będziecie się do nas zwracać o wpłacenie największego na świecie haraczu dla Organizacji Narodów Zjednoczonych” – powiedziała. „I będziemy pamiętać o tym, kiedy tak wiele krajów zwróci się do nas, jak to często bywa, by pomagać im finansowo więcej, co oni wykorzystują na swoją korzyść, a potem występują przeciw nam.”

Polska też dobrze zapamięta tych, co powinni nas poprzeć, ale jak Judasze się nas zaparli.

Szyfrowane linie telefoniczne grzały się do czerwoności i 35 krajów wstrzymało się od głosu, a 21 nie pojawiło się na głosowaniu.

Premier Izraela oświadczył, że niezależnie od wyniku głosowania Jeruzalem było, jest i będzie stolicą jego kraju.

Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Japonia głosowały za rezolucją, a Australia i Kanada, wstrzymały się od głosu.

Polska wstrzymała się od głosu

Ogłoszono zwycięstwo Palestyny, ale jest to takie samo pyrrusowe zwycięstwo, jak Merkel i jej brukselskich janczarów.

Łatwo sprawdzić, że po ataku „nuklearnym” na Polskę wiatr się odwrócił i promieniowanie wróciło za Odrę. Złotówka się znacznie umocniła do „ojro” a premier Wielkiej Brytanii oświadczyła:”Kwestie konstytucyjne są i powinny być kwestią wewnętrzną dla krajów, których dotyczą”. Kropka.

Inną  wiadomością dnia jest ta, że  administracja Trumpa postanowiła nie przedłużać dzierżawy terenu pod siedzibę ONZ oraz ograniczyć przyszłe finansowanie tej zbędnej biurokratycznej machiny lewaków. Jest propozycja aby lewactwo zabrało sobie swą siedzibę plugastwa do Frankfurtu albo innego Miunchen.

Stany Zjednoczone już wycofały się  z UNESCO.

Polska wstrzymała się od głosu

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-zgromadzenie-ogolne-onz-potepilo-decyzje-trumpa-ws-jerozolim,nId,2481060#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Prezydent Donald Trump już wiosna tego roku polecił Departamentowi Stanu analizę możliwości obcięcia 10-cio miliardowego budżetu na finansowanie programów ONZ aż o 50 procent.

Ten ruch jest bezprecedensowym sygnałem od dotychczasowej polityki finansowania wrogiej dla USA działalności ONZ. Cięciom poddane będą dotacje na operację międzynarodowe: tzw. „działania pokojowe”, z których ONZ finansuje rewolucje i „wiosny”, akcje dostarczania szczepionek dla dzieci, szczepionek które faktycznie są dla nich szkodliwie, nieuczciwe monitorowanie programów broni nuklearnej, co pozwoliło na jej budowę w Korei Północnej i w Iranie, promowanie rozmów pokojowych od Syrii do Jemenu – czyli tam, gdzie dzięki wsparciu ONZ wywołano wojny. „Stany Zjednoczone przekazują około 2,5 mld$ rocznie tylko na „fundusz pokojowy.”

Stany Zjednoczone opłacają ponad 22 procent z 2,5 miliardowego budżetu administracyjnego ONZ., w tym pieniądze „na walkę ze  zmianami klimatu”. Obecnie USA dążą do wyeliminowania finansowania niektórych agencji – w tym wpłat na ONZ Population Fund, gdzie  trafia około 35 milionów $ na program planowania rodziny (czytaj aborcję), oraz Framework Convention on Climate Change.

Oczekuje się, że zakres wydatków w Departamencie Stanu USA, Agencji Rozwoju Międzynarodowego (USAID) oraz innych programów pomocy zagranicznej, w tym  budżet dla ONZ ulegnie zmniejszeniu o 37%.

Agencja d/s uchodźców ONZ (UNHCR) prawie 40 procent swojego budżetu otrzymuje ze Stanów Zjednoczonych.

A teraz pytanie podstawowe:

Kto potrafi wymienić choć jedną, jedyną korzyść z działalności ONZ?

ONZ straszy że jeśli USA „nie będą honorować swoich zobowiązań finansowych na zasilanie budżetu ONZ, co oni uważają, że jest to obowiązkowe, Stany Zjednoczone mogą stracić swoje prawo głosu na Walnym Zgromadzeniu”. To bezczelność.

Gryzipiórki globalizmu powinni się raczej martwić, że zostaną deportowani np. do Szwecji lub któregoś kraju muzułmańskiego, czyli tam gdzie realizowane są ich ideologie. Przejdą pod ochronę terrorystów, których faktycznie wspierają zamiast zwalczać.

A finansować ich może Soros.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

312922