20072018Nowości:
   |    Rejestracja

Ulga dla prowadzących firmy


Niemoc objawia się najczęściej poprzez hipokryzję. W przypadkach niemocy patologicznej poprzez schizofrenię. Cierpi na nią nasz aparat państwa uosabiany przez swoich urzędników, którzy z jednej strony manipulują opinią publiczną obietnicami ulg, dopłat, refundacji, a z drugiej bezpardonowo i po cichu podnoszą podatki licząc na to, że nie zorientujemy się w tym niecnym procederze. W ramach […]


Firma

Niemoc objawia się najczęściej poprzez hipokryzję. W przypadkach niemocy patologicznej poprzez schizofrenię. Cierpi na nią nasz aparat państwa uosabiany przez swoich urzędników, którzy z jednej strony manipulują opinią publiczną obietnicami ulg, dopłat, refundacji, a z drugiej bezpardonowo i po cichu podnoszą podatki licząc na to, że nie zorientujemy się w tym niecnym procederze. W ramach terapii zalecamy rezygnację z populistycznej gadaniny i całej tej męki wynikającej z nieustannego kombinowania, jak i co opodatkować. Być może wtedy, znajdując czas na niezbędny odpoczynek i dystans do kłopotów pojawi się ożywcza refleksja. Doskonałym przykładem jest tutaj historia dziwki Nately’ego z nieśmiertelnej powieści „Paragraf 22”. Skądinąd doskonale pasującej, jako egzemplifikacja opisywanej patologii. Otóż nie była ona w stanie, jeśli dobrze pamiętamy, okazać uczucia z powodu niewyspania. Drodzy rządzący idźcie spać. Zalecamy długi zimowy, prawdziwie niedźwiedzi sen z przebudzeniem gdzieś w kwietniu. Może wtedy okażecie nam trochę uczucia. I okolicznościowy kuplet:

Gdy coś trudne ponad miarę,

To potrzebna jest przynęta

Żeby móc znaleźć ofiarę,

Ważna jakaś jest zachęta.

 

I tak pan, co wędką łowi

Dłonią trudna sprawa taka

Krótką chwilę się pogłowi

I zarzuca w toń robaka.

 

Gdy zaś chcesz naszyjnik złoty,

Żeby twe piękności kwitły,

To się bierzesz do roboty

Mówiąc, że ma krzyżyk do modlitwy.

 

I państwo w pobudkach grzebie

Sięga w kieszeń poprzez gacie

W finansowej, gdy potrzebie

Mówi, że ma ulgę dla cię.

 

Żebyś brał się do roboty

Żebyś zechciał się odważyć

I nie bacząc na kłopoty

Budżet państwa równoważyć.

 

Gdyś wziąć firmę miał ochotę

Na cóż ci wróżyły fusy?

Na ten mozół i golgotę

Pity, Vaty, Zusy i Fiskusy

 

Więc ta ulga obiecana

Która miała być tą wędką

To jest wtedy doświadczana

Gdy interes zwijasz prędko!

 

Z pozdrowieniami Liber

Napisane przez:


rysownik, satyryk. Z wykształcenia socjolog. Ciągle zachowuje nadzieję

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

164219