POLSKA
Like

Portal Lisa mąci dalej

02/03/2018
43 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minute czytania
Portal Lisa mąci dalej

Polska jest traktowana gorzej, niż tzw. republiki bananowe. To kolejne odkrycie niemieckiego portalu Onet.pl.



Powoli wyrastający na pierwszego cyngla lisiego portalu Andrzej Stankiewicz pisze:

 

Nie jest prawdą, że polski rząd nie został ostrzeżony przed konsekwencjami uchwalenia ustawy o IPN. Według dokumentów, do których dotarł Onet, na tydzień przed głosowaniem w Sejmie nasze MSZ dostało jasny komunikat od Amerykanów, że ustawa jest dla nich nie do przyjęcia. Tyle że informacja z MSZ nie dotarła do najważniejszych osób w państwie.

 

 

(…)

 

Awantura z Izraelem, która jest jednym z najpoważniejszych kryzysów w polskiej polityce zagranicznej ostatniego ćwierćwiecza, ma zdumiewająco trywialne przyczyny. Choć trudno w to uwierzyć, to – według ustaleń Onetu – decydujący był fatalny obieg dokumentów, brak komunikacji oraz współpracy między członkami rządu.

 

 

Kluczowe dla wybuchu konfliktu było spotkanie, które odbyło się 19 stycznia w Warszawie. W Polsce pojawił się wówczas Thomas K. Yazdgerdi, który w amerykańskim Departamencie Stanu odpowiada za kwestie dotyczące Holokaustu („Special Envoy for Holocaust Issues”).

.

W MSZ przyjęli go Maciej Pisarski, pełnomocnik ministra do spraw kontaktów z diasporą żydowską, Anna Perl z Departamentu Ameryki oraz Filip Bartkowiak z Departamentu Strategii Polityki Zagranicznej.

.

Rozmawiano głównie o ustawie reprywatyzacyjnej i ustawie o IPN. Po tym spotkaniu powstała notatka firmowana przez Pisarskiego. Napisano w niej jasno (pisownia oryginalna):

.

 

„TKY [czyli Thomas K. Yazdgerdi – red.] zapytał o stan prac parlamentarnych nad zmianą ustawy o IPN. Zapytał także o stan śledztwa w sprawie kontrowersyjnego artykułu J.T. Grossa w Die Welt, 13.09.2015 (w którym stwierdził, że podczas II wojny światowej „Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”). Wyjaśniłem cel projektowych zmian w ustawie o IPN. Podkreśliłem, że w kwestii J.T. Grossa postępowanie prokuratorskie toczy się ‚w sprawie’, a ‚nie przeciwko’ i jako MSZ nie mamy wglądu w tok toczącego się postępowania. TKY powtórzył znane i wielokrotnie sygnalizowane stanowisko, że w przypadku uchwalenia zmian w ustawie o IPN, jak również w przypadku oskarżenia J.T. Grossa Dep. Stanu będzie zmuszony do wyrażenia krytycznego stanowiska„.

 

 

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zlekcewazone-ostrzezenie-z-ameryki/4plrm81

 

W zasadzie resztę artu możemy sobie darować.  Oprócz krokodylich łez wylewanych nad zlekceważeniem wyraźnego nakazu, jaki rzekomo Hameryka wysłała do Warszawy za pomocą urzędnika pośledniej rangi nie ma już nic godnego uwagi.

 

 

Obraz polskiej polityki przedstawiony przez lisiego żurnalistę jest wybitnie groteskowy. Oto z USA przyjeżdża do Polski wysłannik największego mocarstwa świata i ustawia rząd i parlament tak, jak wymyślono to w Waszyngtonie.

 

A te matołki w polskim (czyt. pisowskim) rządzie nie są w stanie na czas przekazać rozkazów nowego Wielkiego Brata.

 

 

Warto więc zapytać, kiedy to USA wielokrotnie sygnalizowały, że mają zarzuty do polskich ustaw?

 

Czy również postępowanie toczące się w sprawie (a nie przeciwko!) kolejnych antypolskich fantazji J. T. Grossa było powodem choćby niewielkiej rozmowy dyplomatycznej?

 

 

Jestem z pokolenia, które doskonale wiedziało, że prasa kłamie. Ale nawet w najczarniejszą noc wojny polsko-jaruzelskiej nie spotkałem się z równie durnowatym tekstem.

 

Obraz Polski, która jest wasalna wobec USA w stopniu nieznanym nawet w PRL-u (przynajmniej w czasach Gierka i Jaruzelskiego) budzi jedynie śmiech.

 .

prasa_lze

 Stankiewicz swój tekst kończy w sposób świadczący o tym, że pozycja na kolanach z językiem gotowym do wysunięcia w wiadomym celu jest dla niego normalnym zachowaniem polskiego polityka. Pisze wszak wyraźnie:

 

W świetle ujawnionych przez Onet dokumentów to kwestia kluczowa dla przyczyn wybuchu całego skandalu – dlaczego alarm ze strony MSZ nie dotarł do resortu sprawiedliwości i kluczowych ludzi w PiS, zanim partia uchwaliła ustawę o IPN i wpakowała rząd w ogromne kłopoty.

 

(op. cit.)

 

 

No, proszę. Za Tuska polityka międzynarodowa III RP nie budziła zastrzeżeń, chociaż wg byłego na szczęście ministra spraw zagranicznych R. Sikorskiego polegała na „robieniu laski”.

 

I żadnych kłopotów nie było.

 

A na poważnie trzeba zapytać, komu niemiecki portal ujawnił dokumenty?

 

Kto je widział????

 

I gdzie????

 

 

2.03 2018

 

 

Ps. Warto odnotować istotną zmianę maniery dziennikarskiej niemieckiego portalu. Otóż do tej pory fakenewsy opierały się na informacjach pozyskanych od supertajnych agentów ukrywanych jako „nasze źródło”, „nasz informator”, „polityk pragnący zachować anonimowość” itp.

 

Tym razem są to własne ustalenia. Na dodatek wsparte kopią notatki. Tyle jednak, ze kopia ta jest ukryta przed czytelnikami.

.

.

.

Inne zapisy autora:

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1809 publikacje
77 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217