Artykuły redakcyjne
Like

Polska Obywatelska dżamahirija* ludowa

04/06/2015
20 Wyświetlenia
1 Komentarze
6 minute czytania
Polska Obywatelska dżamahirija* ludowa

Ktoś pamięta jeszcze miesięcznik as-Sadaka? Na tle siermiężnych gazet i tygodników dostępnych w PRL-u wyglądał jak pochodzący z innego świata. Wydawany na eleganckim papierze kasował swoim wyglądem nawet pożądaną przez wszystkich Amerykę.



1360285607546a39f058dec

Prócz rysunków satyrycznych, których poziom w niczym nie ustępował poziomem „satyrze” znanej z Charlie Hebdo, aczkolwiek tematyka była ukierunkowana na USA i Izrael, w co drugim numerze (mniej więcej) można było przeczytać o największym rewolucjoniście wszechczasów – pułkowniku Mu’ammarze al-Kadafim.

3_000_APP1999091128374

W 1969 roku, stając na czele rewolucji, obalił monarchię.
I, jeśli wierzyć as-Sadace, stał na czele rewolucji do swojego końca, czyli do 2011 roku.
Libia w tym czasie nosiła nazwę Wielkiej Arabskiej Libijskiej Dżamahirijji Ludowo-Socjalistycznej.
Prawdopodobnie była to najdłużej w świecie istniejąca rewolucja – ponad jedno pokolenie.

Mu’ammara już nie ma – zginął marnie, jak większość dyktatorów tego świata.

muammar-kaddafi_19268853

Ale kiedy czytam dzisiejsze newsy czuję, że idea dżamahiriji przetrwała, rozumiana jako rewolucja władzy przeciwko sobie samej.

great_jamahirya

Oto na wtorkowym kongresie PO w podwarszawskiej Jachrance padły słowa, na miarę wielkiego rewolucjonisty z północnej Afryki:
– Propozycja wprowadzenia JOW leży u podstaw powstania Platformy Obywatelskiej. O JOW-ach mówili Donald Tusk, Andrzej Olechowski i Maciej Płażyński podczas spotkania w Hali Olivii, które dało początek PO. To nasz program i powinniśmy wziąć aktywny udział w popieraniu projektu referendum i nawoływaniu aby pójść głosowania na „tak” – powiedział lider kujawsko-pomorskiej PO Tomasz Lenz.(Onet.pl)

Inny nabab „partii miłości”, poseł Mariusz Witczak, grzmiał:
Nieprawdą jest, że przez ostatnie lata nic nie robiliśmy, żeby wprowadzić je w życie. Robiliśmy, ale nie zawsze inni nam w tym pomagali. Wprowadziliśmy JOW-y do Senatu i w samorządzie. Nieuczciwe jest ze strony Pawła Kukiza, że próbuje robić z nas oszustów!
Co więcej, jego zdaniem pytania referendalne stanowią „konstytucję Platformy Obywatelskiej”!
Platforma Obywatelska od ośmiu lat jest za wprowadzeniem JOW-ów w wyborach do Sejmu, od ośmiu lat jest za samoodcięciem się od finansowania z budżetu!

A Jacek Rostowski był gorącym orędownikiem wprowadzenie tłumaczenia wątpliwości na korzyść podatnika.

Między butelką 25-letniej whisky a ośmiorniczką?

4852163-jacek-rostowski-643-385

Niestety.
Te zacne plany reformy państwa zostały storpedowane przez PiS, który wygrał wybory w 2005 roku, a potem PSL.
I biedne żuczki przez osiem lat, czyli dwie kadencje, czekały cierpliwie na okazję dalszego prowadzenia rewolucji.
Donaldmar as-Tusk niestety PO-legł w walce i wyniesiony został do Brukseli. Być może jednak przed jesiennymi wyborami okaże się, że robi tam za jakiegoś ibn Wallenroda PO-lskiej dżamahiriji?
Tymczasem tu, na miejscu, rewolucjoniery z PO szykują się do dalszej walki o lepsze jutro.

Bo trzeba jasno powiedzieć – ich zdaniem Kukiz jest oszust, i PO-debrał najświętsze idee „partii miłości”, realizacji których przeszkodził Kaczyński.
I, co nie ulega wątpliwości, Andrzej Duda.

Bo to przecież On, utrącając Bronisława Komorowskiego, pozbawił kolejnego rewolucjonisty wpływu na bieg historii.
To, co pewnie miało być niespodziewanką przed wyborami jesiennymi – obietnica 100 tysięcy miejsc pracy w administracji dla młodych-wykształconych-z-miasta, musiała być złożona wcześniej.
By od razu stać się przedmiotem kpin kontrrewolucyjnej opozycji.

Na to, by wzorem innego Lenina czy choćby al-Kadafiego sprzed 1969 r. przygotowywać rewolucję będąc w opozycji, tzn. odcięci od państwowego koryta, PO-lskiej dżamahiriji zwyczajnie nie stać.
Bo z partii miłości stali się partią kasy i stanowisk.
Cytowany już portal przytacza wypowiedź jakiegoś anonimowego (i dlatego szczerego) PO-sła:
– Mleko się wylało – nie możemy teraz powiedzieć, że jesteśmy przeciwko JOW-om, bo mieliśmy to kiedyś na sztandarach, więc oczywiście trzeba mówić, że popieramy referendum, ale jednocześnie trzymać kciuki za to, żeby ono nie wyszło.

Bo jednomandatowe okręgi mogą oznaczać dominację dwóch ugrupowań – PiS i Ruchu Kukiza.
Ze śladowym PO na poziomie dzisiejszej mniejszości niemieckiej.

Dlatego nasza PO-lska dżamahirija przed wyborami gotowa jest obiecać wszystko, byleby tylko nie oddać władzy.
A raczej miejsc u koryta.

4.06 2015


______________________________________________________________________
* Dżamahirijja (arab. جماهيرية) – termin polityczny, neologizm wymyślony przez Muammara al-Kadafiego. W tłumaczeniu na język polski oznacza mniej więcej: państwo ludu. Do czasu obalenia rządu Kaddafiego był to człon oficjalnej nazwy Libii (tak samo, jak w innych państwach republika czy królestwo). Oficjalna nazwa tego państwa brzmiała: Wielka Arabska Libijska Dżamahirijja Ludowo-Socjalistyczna.

Inne zapisy autora:

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1809 publikacje
77 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Jan

    Ten artykuł jest bardzo niesprawiedliwy

    dla Dżamahirijji. Jak każdy ustroj, ma on wiele wad, to prawda, ale ma jedną niezaprzeczalną i niespotykaną w innych systemach zaletę: nie jest koruptogenny.

    Na ten portal trafiłem przypadkiem, sprawdzałem czy polski internet ma już solidny artykuł o tym ustroju) i nie wiem jakie są sympatie i antypatie polityczne autora ani jakim poglądom hołduje, niemniej jednak z krytyki którą wymierzył Humpty Dumpty w powyższym tekście Platformie Obywatelskiej, uważam że przeczytanie Zielonej Książeczki by pana nie zawiodło. Nie bez powodu nauka polityczna klasyfikuje Dżamahirijję w tym samym szerego co demokrację bezpośrednią znaną nam ze Szwajcarii, a sam Kaddafi dyktatorem był tylko z nazwy, bo tak ochrzcili go zachodni lewicowi publicyści w latach 80tych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217