23082017Nowości:
   |    Rejestracja

Orkiestra a kindersztuba


Przed nami, dość istotne wydarzenie. Jak, co roku, w jeszcze przecież formalnie egzystującej, 3RP, odbywa się – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tym razem, jej znaczenie będzie posiadało podwójny wymiar, aby nie stwierdzić, że jeszcze szerszy… Oprócz szczytnych celów filantropijnych, a przy tym angażowania się w ten projekt, masy uczciwych wolontariuszy, niosących bezinteresowną pomoc, potrzebującym, są inne aspekty. Rzecz jasna, chodzi tutaj o KOD, i próbę jego podpięcia się, pod to wydarzenie. Co, faktycznie, jest w interesie wszystkich zainteresowanych stron. Bo, WOŚP, to nie tylko zbieranie składek na sprzęt dla dzieci wymagających realnej pomocy, ale także zwykły biznes. I nie chodzi tu wcale o koszty ponoszone przez państwo, na cel zabezpieczenia tej imprezy, a przewyższającej w ostatecznym rachunku, zyski WOŚP.


Ważniejsze jest, wzajemne powiązanie, interesów Złotego Melona (spółki założonej przez WOŚP), WOŚP i KOD. Dzisiaj, wszystkie trzy, mają prawo, czuć się zagrożone. Tym bardziej, że w obronie Złotego Melona, nie stanął, nawet ostatni strażnik interesów 3RP – wymiar sprawiedliwości (sad wydal wyrok dla owsiaka. wszystkie publikacje matki kurki oparte na faktach). To, być może tylko zwykła pomyłka, czy swoistego rodzaju paradoks, potwierdzający regułę. Ale, problem polega na tym, że takich przypadków mamy coraz więcej. Podobnie, trzeba patrzeć, na informacje jeszcze niedawno reżimowego, a dzisiaj opozycyjnego serwisu, polskatimes.pl, z których wynika, że w niektórych regionach Polski, już połowa a nawet więcej nauczycieli, chce przywrócenia „kar cielesnych” w szkołach. (polowa-ankietowanych-nauczycieli-chce-przywrocenia-kar-cielesnych).

buzek

To, stawia właściwie pod znakiem zapytania, nie tylko rzekomy sukces, wykonanej przez rząd Buzka, reformy szkolnictwa. Coraz większe wątpliwości, zaczyna wzbudzać także indoktrynacyjny wymiar, Wielkiej Orkiestry, a także dość mizerny efekt integracyjny, który w zasadzie nie wzmacnia w społeczeństwie, poczucia wspólnoty, a wręcz wyraźnie je dzieli. Dzisiaj, nawet publiczność czy artyści, wciąż stosunkowo popularnej w Polsce, sceny punk-rockowej, nie dostrzegają w takim rozwoju wydarzeń, żadnej racjonalnej drogi. Stąd zapewne, zaangażowanie polityczne Pan Pawła Kukiza, któremu w normalnych warunkach, mogło być do tego, kompletnie nie po drodze. Zresztą, okres zaborów, wojny światowe i komunistyczna okupacja, wprowadziły całą masę błędnych pojęć, idei czy kierunków indywidualnych dróg życiowych. Przykładowo, posługując się przy tym Szczecinem, popularny w swoim czasie, anarchizujący zespół Włochaty, z tego miasta, wykazuje silne antyklerykalne postawy w Polsce, a jednocześnie stoi na straży Dalajlamy i buddyjskiej kasty mnichów, w zniewolonym przez Chiny – Tybecie. Co jest, co najmniej dziwne i mało logiczne, bo faktycznie Chiny obaliły, to z czym rzekomo zespół Włochaty walczy w Polsce – „[…] Chińczycy szybko znieśli niewolnictwo i tybetański system pańszczyźniany. Skasowali wiele uciążliwych podatków, zaczęli roboty społeczne, znacznie zredukowali bezrobocie i żebractwo. Zakładali szkoły świeckie, łamiąc monopol klasztorów na edukację. Zainstalowali też bieżącą wodę i elektryczność w Lhasie”. Dodatkowo, Włochaty, inspiruje się w swych działaniach, Malcolmem X, który wprawdzie pokrzywdzony przez los, ale w swoim czasie zbudował organizację bezwzględnych islamskich fundamentalistów, a w dodatku rasistów, co doskonale zostało uwypuklone w biograficznym filmie, Spike’a Lee. Kolejnym ewenementem, jest znacznie bardziej świadomy, przypadek profesora Chmaja. Ten znany, naukowiec i specjalista od prawa, swego czasu, na swoich wykładach, lubił przytaczać anegdotę związaną ze Szczecinem, o dylemacie komitetu partyjnego, związanego z jakimś mniej lub bardziej istotnym wydarzeniem, kogo wybrać na patrona tegoż miasta… Przy czym kandydat, miał spełniać bodajże dwa warunki, pochodzić ze Szczecina i jednocześnie być rozpoznawalną postacią. W odpowiedzi, prof. Chmaj i jego „przyjaciele”, zaproponowali – Katarzynę Wielką. Urodziła się w Szczecinie i jest niewątpliwie znaną postacią. Oczywiście, miało to na celu, ośmieszenie komitetu. Jednak, dzisiaj możemy odwrócić tą anegdotę. Zamiast, bronić niedalekiego od Szczecina, gazportu w Świnoujściu, jego odpowiedniej przepustowości na morzu i przede wszystkim jako prawnik, pomagać, przy próbach storpedowania, projektu Nord Stream, na wszelkie międzynarodowe prawne sposoby, z kolegami z PO, Pan prof. Chmaj, woli atakować rzekome łamanie przez PiS, Konstytucji, wbrew oczywistej prawdzie – sedziowie-tk-powinni-odpowiadac-dyscyplinarnie.

gazpromPo raz kolejny, Katarzyna II, tryumfuje. Może, właśnie z tych powodów, warto przywrócić również w szkołach, solidną kindersztubę.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 9 dla artykułu "Orkiestra a kindersztuba"

  1. zjanusz zjanusz pisze:

    WOŚP jest niczym innym jak testem kontroli umysłów robionym przez GTW i sprawdzającym, czy młodzież nie wymknęła się aby czasem spod merdialnego ogłupienia – jak latają z puszkami pod kościoły, to znaczy, że wszystko jest nadal OK!
    Dwanaście lat temu opublikowałem poniższy artykuł :
    .
    http://opty.org/gazeta-opty-artykuly/94-opty-nr-020-stycze04-wielka-orkiestra-dla-myplpcych-inaczej
    .
    Wtedy nikt nie ośmielał się jeszcze pisać o WOŚP w ten sposób.
    Żurek Janusz

  2. Nieqmaty pisze:

    „… w obronie Złotego Melona, nie stanął, nawet ostatni strażnik interesów 3RP – wymiar sprawiedliwości …”
    Niestawanie-w-obronie polegało na SKAZANIU blogera prawomocnym wyrokiem 😀

    „…wzajemne powiązanie, interesów Złotego Melona, WOŚP i KOD. …”
    Chętnie przeczytałbym jakie interesy Owsiak robi z KOD. Wrzuciłbyś jakiś link ?

    • pablo3 pablo3 pisze:

      tak, czy inaczej, co najwazniejsze, co najmniej jeden sedzia, potwierdzil zarzuty blogera Matki Kurki, w stosunku do Owsiaka.
      a jesli chodzi o te interesy, to chodzi mi tu o kontekst ideologiczno-polityczny. jesli, Pan Schetyna, chce wyprowadzic 1 mln ludzi na ulice, to tylko podczas WOSP. 😉

  3. Piotr pisze:

    A ja… stane w obronie Orkiestry (jest pluralizm poglądów?). W moim nowym kraju – w ktorym na zdrowiu sie nie oszczedza, ba, czasem to wkurza nawet mnie, a to badanie darmowe, a to darmowa szczepionka jakas, stale laduje mi w skrzynce korespondencja pisana zwykle jako list od jakiejs-jakiegos „prof” – jest co roku, troche wzorowana na Owsiaku, o ktorym tu wiedza, akcja TELETHON, polegajaca. na… zbieraniu pieniedzy na chore dzieci. Istotna roznica jest to, ze podstawa tu sa pieniadze artystow za wystepy, przekazywane fundacji, ale takze pieniadze z aukcji, z datkow prywatnych itd.
    Na sprzet medyczny tu nie zbieraja, bo maja zwykle najnowszy i dziela sie nim, takze z Polska.
    Ale szpitale, w 90% tu prywatne sa tylko duze, te male, regionalne pozamykali wiele lat temu, jeszcze za p. Sarkozy’ego.
    W tych wielkich szpitalach nowoczesny sprzet jest wykorzystywany EFEKTYWNIEJ.

    • pablo3 pablo3 pisze:

      moje zamierzenie, w tym tekscie, bylo nieco inne. przykro mi, ze akurat skupiles sie na tym wymiarze akcji, ktory akurat poddalem obronie.

      • Piotr pisze:

        Ojej, wiem, chodzi o finanse i przekrety.Przepraszam. Ale juz sporo czasu w Polsce nie mieszkam, a gdy jeszcze mieszkalem to czesto sluchalem np. tekstow swego kolegi biznesmana, ze jesli nowo przez niego otwarty sklep nie da mu w rok dobrych wczasow klasy Majorka dla siebie i rodziny, to.. go zamyka. W Polsce chyba wogole nie ma uczciwych biznesow, a Orkiestra to przeciez biznes.. Pzdr

        • pablo3 pablo3 pisze:

          w tym wlasnie rzecz. pobrudzisz sobie rece dla partii, to jedziesz na zasluzone kanikuly i reszte masz gdzies. tak wlasnie, zeszlismy na psy… jako wspolnota. bo indywidualnie, to trzeba docenic wysilek innych. dlatego, albo chcemy cos wspolnie osiagnac, albo dalej bawimy sie w te szopki i atrapy, panstwa. to juz kwestia wyboru. rowniez pozdrawiam.

          • Piotr pisze:

            Panie Pablo, oplacalnosc, ekonomia to bardzo wazne sprawy, miesiac temu w moim miasteczku (ok 200 km od Paryza) upadl sklep z zapachami, choc trzy dziewczyny ktore go zalozyly zrobily wszystko, by przetrwal. Lubilem ten sklep, bywalem w nim, ale czulem (Polak ma nosa?) ze w malej miescinie, gdzie kroluja targ i market leClerc taki sklep nie przetrwa. Bo w koncu ilu nawet francuzow kupuje pachnace swiece i dobiera perfumy?..
            Akcje pna Owsiaka moim zdaniem tez predzej czy pozniej ulegna moralnej degrdcji, co zreszta juz trwa. Pozdrawiam

    • zjanusz zjanusz pisze:

      Za „komuny” też były czyny społeczne, marsze pierwszomajowe z czego niewiele wynikało. WOŚP może zapewni niektórym poczucie „spełnienia” obowiązku pomagania, ale może wyrobić też przekonanie, że wystarczy jednorazowa taka akcja przy dźwięku telewizyjnych fanfar i wszystko już załatwione, a stałe pomaganie ludziom w najbliższym sąsiedztwie, a jeszcze tym bardziej własnej parafii jest jakieś frajerskie i nie modne. Co innego Owsiak. Takie pomaganie jest cool!
      Wyręczanie państwa i urzędników w obowiązkach, które na siebie przyjęli bez pytania mnie czy kogokolwiek innego o zgodę jest frajerstwem podobnie jak było frajerstwem za komuny i nie należy tego mylić z miłosierdziem.
      Żurek Janusz

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

274186