19012017Nowości:
   |    Rejestracja

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA… (1)


Pamiętam, kiedy wspólnie z kilkoma jeszcze osobami pomagaliśmy Bogusiowi, w utworzeniu czegoś na wzór muzeum. Pasja, którą ogarnięty jest Szyguła, to coś. czego nie wolno było zmarnować – dodaje Tadeusz Loster, starszy kustosz Muzeum Górnictwa w Zabrzu (teraz już w stanie spoczynku). Minęło trochę czasu, odkąd byłem tu ostatni raz, wtedy wszystkie skarby Bogusława mieściły się w jednym pomieszczeniu, a my cieszyliśmy się z każdego najmniejszego chociażby eksponatu. To, co zobaczyłem dziś – dodaje pan Loster – przerosło moje najśmielsze oczekiwania.


DSC_0726Za każdym człowiekiem sukcesu stoi dziesięć osób,

które ukształtowało, pomogło, wierzyło.

Oni zawsze stoją w cieniu, służąc, ucząc i wierząc.

Sukces to ich zasługa, ale wiedzą o tym tylko oni.

 

Nikodem Marszałek

 

 

 

 

Niecodzienna wizyta w knurowskiej Izbie Tradycji Górniczych KWK Knurów – Szczygłowice (www.knurow.pl / gmina / izba_tradycji_ górniczej. html), (www.wirtualnyknurow.pl / izba.html)

Pamiętam, kiedy wspólnie z kilkoma jeszcze osobami pomagaliśmy Bogusiowi, w utworzeniu czegoś na wzór muzeum. Pasja, którą ogarnięty jest Szyguła, to coś. czego nie wolno było zmarnować – dodaje Tadeusz Loster, starszy kustosz Muzeum Górnictwa w Zabrzu (teraz już w stanie spoczynku). Minęło trochę czasu, odkąd byłem tu ostatni raz, wtedy wszystkie skarby Bogusława mieściły się w jednym pomieszczeniu, a my cieszyliśmy się z każdego najmniejszego chociażby eksponatu. To, co zobaczyłem dziś – dodaje pan Loster – przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

DSC_0654

Gospodarz – Bogusław Szyguła – (z lewej) wita niecodziennego gościa, Tadeusza Lostera, jednego z tych, którzy pomagali w założeniu a później w działalności Izby Tradycji Górniczej w Knurowie

 

Nie jest to już z pewnością izba tradycji, jakich wiele na Śląsku, dziś z powodzeniem można by było wypowiadać się o tym obiekcie jako o muzeum. 3000 eksponatów to nie byle co, a są tu małe perełki, nie tylko te, związane z historią górnictwa – ale i śląską tożsamością. Uważam, że Knurów jako miasto, ma powody do dumy. Izba Tradycji KWK Knurów – Szczygłowice uważam – dodaje pan Loster – to niewątpliwie piękna wizytówka miasta. Muzealnikiem jestem z zawodu i pasji, a może przede wszystkim ważniejsze jest dla mnie to drugie określenie. Z pewnością znam się na tej robocie – i wiem co mówię.

DSC_0735

Rozmowa dwóch kustoszy może toczyć się tylko na jeden temat

 

Jestem pod wrażeniem i widzę, że trudne początki podczas tworzenia i wprowadzania w życie marzeń mojego przyjaciela, jakim niewątpliwie był, jest, i pozostanie Bogusław Szyguła, a które miały miejsce 20 lat temu, nie poszły na marne. Słyszałem wiele dobrego na temat tej izby tradycji – dodaje Loster – a dziś przekonałem się, że w doniesieniach moich znajomych nie było cienia przesady. To powód do zazdrości niejednego dużego miasta. Chwała miastu i władzom kopalni, że widzą sens w utrzymywaniu tak pięknego obiektu. Słyszałem, że prowadzone są tu także lekcje historii a izbę odwiedza wielu gości z całego świata, w tym wiele szkolnych wycieczek – to kolejna radosna dla mnie wiadomość – podkreśla Loster…

Gość w dom – Bóg w dom – odpowiada gospodarz. Nie spodziewałem się, że dziś będę gościł w moich skromnych program człowieka, któremu wiele zawdzięczam. To prawda, odpowiada pan Bogusław. Izba Tradycji utworzona została 20 lat temu, od początku istnienia działa pod opieką Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa – Koła Zakładowego KWK Knurów.

Naszym zadaniem jest przekazywanie zwiedzającym historii naszej kopalni, naszego miasta, wyrosłego na węglu, a także ukazywanie naszego dziedzictwa. Izba nasza otrzymała zaproszenie Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego na zorganizowanie w stolicy wystawy, mającej na celu przybliżenie tamtejszemu społeczeństwu tematyki, związanej z górnictwem, ze szczególnym uwzględnieniem jego historii i zupełnie odmiennej – także górniczej – kultury.

Podczas trwania wystawy planujemy także – dodaje pan Bogusław – ukazać przyszłość i perspektywy rozwoju górnictwa węglowego, mającego zapewnić bezpieczeństwo energetyczne zarówno Polsce jak Europie. Mój przyjaciel wspominał o początkach, kiedy to wszystko mieściło się w jednej izbie, mieliśmy jednak ogromny zapał i ciążył na nas mniejszy ciężar upływającego czasu – nie jestem pewien, czy teraz podołałbym trudowi rozpoczynania wszystkiego od początku.

Dziś nasze maleńkie muzeum mieści się w ośmiu salach, ukazujących ciąg technologiczny kopalni oraz życie górników i ich rodzin na przestrzeni kilku dziesięcioleci. Izba od sześciu lat współpracuje już na stałe z Muzeum Górnośląskim w Ratingen (Nadrenia – Westfalia), (www. Oberschlesisches-landesmuseum.de), gdzie obecnie prezentowana jest kolejna, czwarta już wystawa tematyczna o polskim górnictwie. W izbie prezentowanych jest 50 eksponatów, użyczonych przez Górnicze Muzeum w Karvinie (Hornicke’ Muzeum Karvina), (http;// www.muzeumct.cz / karvina), z którym izba współpracuje od 5 lat. Posiadamy także 10 eksponatów, których właścicielem jest Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, (www.muzeumgornictwa.pl) . Z nim izba podpisała umowę partnerską, co stało się za sprawą wielkich starań kustosza Lostera – podkreśla pan Bogusław Szyguła.

W izbie zgromadzonych jest ponad 3000 eksponatów, zdjęć, dokumentów historycznych, map, literatury fachowej, z której korzystają młodzież i studenci podczas pisania prac dyplomowych… Można przyjąć – dodaje pan Bogusław – że izba pełni także rolę swoistego archiwum kopalni. W oparciu o te archiwalne zbiory – informuje pan Szyguła – powstało ponad 30 prac dyplomowych o górnictwie i samym mieście. Należy także wspomnieć, że izba jest wpisana na listę atrakcji turystycznych powiatu gliwickiego, z tego też powodu jej drzwi nie zamykają się – często gościmy u siebie przybyszów nie tylko z kraju, a także Europy i wielu krajów świata.

Należy podkreślić dodaje kustosz, że przede wszystkim izba nasza służy jako jeszcze jedna sala wykładowa, gdzie odbywają się ciekawe spotkania edukacyjne. Jest to jedyne takie miejsce w JSW SA, w którym ukazana jest historia górnictwa, tradycje i kultura górnicza. _Wielokrotnie przychodzą do nas dziadkowie z wnukami, by dzieciaki zobaczyły, jak fedrował ich starzyk, a jak teraz robi to jego, czy też jej tato. Tu przy szklaneczce herbaty i słodkich ciasteczkach słuchają opowieści o utopkach, strzygach, bebokach, a już za chwilę przechodzą do sali, gdzie zobaczyć mogą współczesny ubiór ratownika górniczego i następuje kolejna zmiana tematu.

Żyjemy tu swoim życiem, opartym na węglu, tak to wygląda, że czarny kamień to nie tylko skała, dająca ciepło i wiele jeszcze innych dobrodziejstw. Ten kamień wrósł w nasze serca i dusze tak głęboko, że gdy go zabraknie i my odejdziemy wraz z nim. Tak biją nasze serca i chyba mamy prawo bronić tych wartości, stanowiących o naszej śląskiej tożsamości. (Dok. nast.)

 

Tekst i fotografie:

Tadeusz Puchałka

 

Za: http://www.siemysli.info.ke/

 

Napisane przez:

Kontakt: dorota.jankowska@3obieg.pl

Dziennkarz w 3obieg.pl/ , Interia360

loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

282517