23102017Nowości:
   |    Rejestracja

KTO, PO CO ZAMORDOWAŁ A POTEM ZEŻARŁ POLSKIEGO ŻUBRA?


Wieść o zastrzeleniu żubra na granicy Polski i Niemiec, jego pogańska dekapitacja wzorowana na egzekucjach autorstwa fanatycznych islamistów z ISIS oraz quasi rytualne pożarcie mięsa (w stylu samodoskonalącym jak u Kajetana P), zelektryzowały i zniesmaczyły polską Opinię Publiczną. To prawdziwy skandal…


daj nimcowi żubra

Dziwne, że cały Świat nie zareagował oburzeniem na ten barbarzyński incydent. Przynajmniej Europa nie powinna bagatelizować takiego wydarzenia. Tak symbolicznego i wyrazistego znaku upadku kultury, obyczaju i prawa za zachodnią granica Polski dawno nie było.

Polski żubr był przecież pełnoprawnym obywatelem Unii Europejskiej i jak my wszyscy miał prawo do korzystania z przywilejów ustalonych przez sygnatariuszów układu z Schengen, czyli między innymi do swobodnego przemieszczania się po obszarze Unii Europejskiej. Innymi słowy nikt nie miał prawa pozbawić życia Króla Europejskich Puszcz! Zwłaszcza z powodu przekroczenia wewnętrznych granic państw sygnatariuszy. W ogóle jak mogło do takiego mordu dojść w Niemczech – cywilizowanym kraju, którego obywatele do niedawna szczycili się przodownictwem zaangażowania w działalność licznych organizacji ekologicznych, zajmujących się ochroną przyrody; takich jak np: Greenpeace, WWF Deutschland, BUND („Przyjaciele Ziemi”) i NABU (Związek na rzecz Ochrony Przyrody i Bioróżnorodności), kraju którym od wielu lat współrządzi partia zielonych?

Nie wyobrażam sobie by którykolwiek z polskich pograniczników w ramach swojej pracy otworzył ogień choćby do dzika czy jelenia, czyli gatunków okresowo dostępnych łowiectwu. Tym bardziej nie wyobrażam sobie tego gdy idzie o zwierzę tak rzadkie jak żubr, będące przedstawicielem zagrożonego gatunku, podlegające bezwzględnemu zakazowi polowań, ocalonego przed ostatecznym wyginięciem wielkim wysiłkiem Państwa Polskiego i Polskich Uczonych. Żubr podlega przecież bezwzględnej ochronie na obszarze wszystkich cywilizowanych krajów świata!

Nie wyobrażam sobie również by dokonali tego niemieccy pogranicznicy, którzy nigdy nie ustępowali polskim w poziomie wyszkolenia, kultury i etyki zawodowej. To samo tyczy się niemieckich myśliwych zrzeszonych podobnie jak polscy w kołach łowieckich o często wielosetletniej ciągłości kultury i tradycji, nie ograniczającej się li tylko do regulacji pogłowia poszczególnych gatunków dzikich zwierząt na podległym im obszarze. Europejscy myśliwi mają szeroką wiedzę na temat żyjących i wymarłych w Europie gatunków zwierząt, ich biologii, roli w ekosystemach i historycznych zmian obszarów ich występowania. Europejscy myśliwi zanim oddadzą strzał muszą uzyskać stosowne uprawnienia, pozwolenie na odstrzał przedstawiciela konkretnego gatunku, w którym określone są dokładnie także inne parametry takie jak wiek, płeć i ilość sztuk. Nie jest możliwe oddanie strzału do nierozpoznanego celu. Dlatego też z pogardą przyjmuję rewelacje puszczone w publiczną przestrzeń medialną przez jedną z propagandzistek niemieckiej TV jakoby myśliwi którzy zastrzelili polskiego żubra usprawiedliwiali jego śmierć tym, że: „to zwierzę budziło strach i wyglądało jak z poprzedniej epoki”. Dobre sobie… Forma tej informacji, sposób jej podania i treść wskazują, że jest to tylko marnej jakości dezinformacja mająca uprawdopodobnić skleconą na gorąco żałosną legendę, która jak zawsze przy podobnych wpadkach, ma za zadanie coś przed kimś ukryć. Przed kim i co?

Proszę państwa sadzę że nie było żadnych myśliwych! Przynajmniej w europejskim znaczeniu tego słowa. Ktoś tu najwyraźniej sobie jaja robi! Podany oficjalnie powód mógłby być wiarygodny w ustach zaskoczonego Aborygena wyteleportowanego na Łużyce wprost z australijskiego interioru, albo wyznawcy kultu Cargo przeniesionego tamże, co najmniej z centralnego Borneo, ewentualnie…

Fakt jest jeszcze jedna możliwość, ale o tym potem.

Sądzę, że wspomniani dzicy ludzie mają naturalny, nieskażony jeszcze komercyjną demoralizacją, respekt dla wszystkich żywych stworzeń bożych i nigdy by nie uśmiercili żadnego w tak haniebny sposób, zwłaszcza w oparciu o uczucie strachu i neomarksistowskie stereotypy na temat następstwa epok. Myślę, że w obliczu charyzmy, majestatu i dostojnego piękna jakiego uosobieniem są polskie żubry, po prostu by uklękli i oddali mu cześć. Zwłaszcza że nie byli głodni. Kto więc był na tyle zdegenerowany by unicestwić i mimo konsumpcyjnego przesytu zeżreć to piękne, oraz niezwykle rzadkie zjawisko natury? Nie podlega dyskusji, że ten ktoś był analfabetą pod względem aksjologicznym, jeśli chodzi o wiedzę o środowisku oraz wyższe uczucia, ale za to posiadał broń palną. Właśnie! Kto na terenie Niemiec, w bezpośrednim pobliżu polskiego terytorium może legalnie posiadać broń palną? Oczywiście oprócz myśliwych i pograniczników. Policja, wojsko, służby specjalne, islamscy nachodźcy? Stawiam na islamskich gości pani Merkel bo im wszystko wolno w Niemczech, zabijać i pożerać polskie żubry, a nawet gwałcić niemieckie kobiety. Oni rzeczywiście mogli nigdy nie słyszeć o takim stworzeniu jak żubr. A nawet jeśli słyszeli to z pewnością nigdy żubra nie widzieli. Co oni w ogóle mogli widzieć w życiu tam w swoich pustynnych krajach: kozę, piasek? Nawet własnej żony nigdy nie widzieli bo wiecznie zakutana chodzi w barchany i czarczafy.

Nie dziwota, że niemieckie służby dezinformacyjne całkiem w takiej sytuacji zbaraniały zmuszone zaglajSzechterować całe zdarzenie dosłownie czym się nawinie, gów*a nie wyłączając.

No i toną Ci biedni Niemcy w gów*ie coraz bardziej idiotycznej propagandy aż żal…

No i jeszcze nas próbują zarazić za wszelka ceną.

Fot.: MN

Napisane przez:


Jestem ojcem. Bronię rodziny przed pedofilią instytucjonalną

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

309297