21112017Nowości:
   |    Rejestracja

Fantasmagorie czy realpolitik?


Nie ukrywam, że z zainteresowaniem odczytuje kolejne teksty, doktora Szeremietiewa, których przewodnim tematem, jest usprawiedliwianie polityki obronnej i zagranicznej, II Rzeczypospolitej. Oczywiście, jako ekspert nauk wojskowych i znawca okresu, popiera swe wywody odpowiednimi danymi statystycznymi i faktami historycznymi.


wspolny wrogdino_grandi Szczególnie, w niedawnym artykule – „Dwa równania sił” – odsłania jednak słabości, swoich teorii. Twierdzi w nim, że: „Ambasador Howard Kennard w rozmowie z ministrem Józefem Beckiem proponował wspólną deklarację o wydźwięku antyniemieckim, podpisaną przez ‚cztery mocarstwa’ tj. Anglię, Francję, ZSRR i Polskę. Beck oświadczył, że Polska nie może znaleźć się w jednym obozie z ZSRR, gdyż spowodowałoby to nieobliczalne następstwa ze strony Niemiec. Polski minister proponował Anglii dwustronny sojusz wojskowy, który uzupełniony sojuszem z Francją mógłby odegrać rolę czynnika hamującego Hitlera”. Na tej podstawie, można wysnuć z kolei wniosek, o tym, że postawa pułkownika Becka, była co najmniej zastanawiająca. Zdecydować się na sojusz z Wielką Brytanią i Francją, przeciwko Niemcom, nie zabezpieczając się kompletnie od strony ZSRS? To, po co, w takim wypadku zawierać taki alians? Tym bardziej, że sami Brytyjczycy, wystąpili z tego typu postulatem, a tymczasem minister Beck, otworzył de facto furtkę ZSRS, do porozumienia z Niemcami Hitlera i potencjalnego ataku na Polskę… Czyżby, pułkownik nie wierzył w możliwość zawarcia przymierza niemieckich nazistów z sowieckimi komunistami?

266px-Nazi-Soviet_1941To przeczy, właściwie całej polityce rządów piłsudczykowskich, których celem było niedopuszczenie do większego zbliżenia, między Sowietami a Niemcami, co dla Polski było śmiertelnym, niedopuszczalnym zagrożeniem. Beck, stawiając Polskę w alianckim obozie, naraził nas na najniebezpieczniejszy scenariusz, wojny na dwa fronty, który w rzeczywistości się ziścił. Oczywiście, można się spierać o to, czy potencjalne konsekwencje przykładowego sojuszu z Niemcami, mogły być dla nas tragiczne czy nie, ale to już wróżenie z fusów. Za to, niezaprzeczalnym faktem jest, że ścieżka obrana przez ministra Becka i obóz rządzący, z prezydentem Mościckim i marszałkiem Rydzem-Śmigłym na czele, doprowadziła do katastrofy. Polska zapłaciła za II wojnę światową, bardzo wysoką cenę. Czego, najlepszym dowodem jest książka, legalnego premiera rządu RP na uchodźstwie, Stanisława Mikołajczyka – „Polska zgwałcona”. Tytuł trafny, bo Polacy mają prawo do dzisiaj czuć się, upokorzeni i zgwałceni, jak Polka na plaży w Rimini, przez grupkę chłystków-imigrantów z Afryki. Z tą różnicą, że tak nam się odpłacili nasi najbliżsi alianccy sojusznicy. I to w sytuacji, kiedy Polska poniosła ogromny wkład własny, w postaci olbrzymich strat w ludności czy materialnym spustoszeniu kraju. W dodatku, nawet ciężko akceptowalne warunki dla Polski, zawarte na konferencjach pokojowych w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, nie były respektowane. A przypomnijmy, że Stany Zjednoczone, miały potężne narzędzie nacisku, jakim jest bomba atomowa, której byli jedynym posiadaczem, w tamtym okresie. Jak widać wyraźnie, nie brano na poważnie polskich pretensji, jak i ciężaru strat, czy samych aspiracji narodu polskiego. W praktyce politycznej, nie zagwarantowano w Polsce, chociażby uczciwych wyborów i niezależnej reprezentacji narodu w parlamencie, które przecież każde zwycięskie państwo posiada. Co więcej, do ław sejmowych, weszli ludzie skompromitowani współpracą z najeźdźcą niemieckim, jak i sowieckim, a wszelka swobodna działalność polskich organizacji politycznych, była surowo tępiona, przez opryszków przywiezionych w „teczkach” przez Sowietów albo zwerbowanych w kraju wśród najgorszych szubrawców i chronionych przez Armię Czerwoną. Przy tym, żadne legalne ugrupowanie polityczne, nawet typu PAX – nie posiadało moralnego prawa do reprezentowania narodu. Skutki, tych działań, są odczuwalne wyraźnie i we współczesnej Polsce. Dlatego, warto również zastanowić się głębiej nad realnymi przyczynami II wojny światowej, a nie zmierzyć, jak doktor Szeremietiew, różnicę potencjałów. Czy oby na pewno, Niemcy chciały wojny z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, czy zostały do niej zmuszone?

Stocksmay3Leaders

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

309254