23062018Nowości:
   |    Rejestracja

Babcia Gosia pomagała innym przez wiele lat. Dziś PILNIE sama potrzebuje naszej pomocy


Nasza koleżanka i blogerka znana w sieci pod pseudonimem „Babcia Gosia” (link do bloga – http://pokochajciekubusia.pl/) – przez wiele lat starała się swój wkład pracy społecznej przeznaczać z myślą o innych! Nigdy nie był jej obcy los ludzi w potrzebie z różnych regionów kraju. Wspierała, pomagała w miarę możliwości wszystkim, którzy o to prosili!


Dziś naszej pilnej pomocy potrzebuje Ona! Kochani jest szansa na pokazanie Małgorzacie, że nie została sama! Proszę pomóżmy uzbierać dla niej pieniądze na leczenie oraz spłatę długu za czynsz i opłaty! Nie pozwólmy jej pozostać z problemem ponieważ załamie się zdrowotnie.

.

Deklaruje publicznie! – Całość zgromadzonych środków pójdzie na leczenie, i zaległe opłaty by nie dopuścić do eksmisji! Za okazane zrozumienie i POMOC, Wam wszystkim i każdemu z osobna dziękuję.

Kolejnym może być każdy z nas.

.

Życie wystawia nas wszystkich na wiele prób. Bywa, że z dnia na dzień stajemy w obliczu wyzwań, których sami nie damy rady sprostać. Dziś tak też się stało w przypadku naszej przyjaciółki.

.

Małgorzata Klemczak od długiego czasu żyje w ciszy ze swoimi problemami. Nieliczna grupa osób wie, jak wielkie życiowe przeciwności losy ją przytłoczyły, z których nie może się wydostać sama. Czynna zawodowo pozyskiwała pobory na normalne życie.

.

Życie napisało swój scenariusz

.

Wszystko zaczęło się sypać kilka lat temu, kiedy mąż stracił pracę mimo wszystko czuła się silna, sprawna. Założyła swoją działalność. Przez pewien okres czasu uzyskiwany dochód wystarczał na zaspakajanie wszystkich potrzeb. Uciążliwa stawała się regularna spłata kredytów, które swobodnie zaciągała na leczenie swojego autystycznego wnuka. Dochody przestały być płynne.

.

W 2013 roku mąż poważnie zachorował. Podjęcie pracy stało się niemożliwe. Walka z ZUS, z Sądem o płatność świadczenia rentowego trwa do dzisiaj. Tym samym jedynym żywicielem rodziny została Małgosia.

.

Były wzloty i upadki, z których starała się wszelkimi sposobami podnieść. Dawała jeszcze radę. Jednak w lutym 2016 r. doznała poważnego urazu nogi w wyniku wypadku. Przesiadła się na wózek inwalidzki. Dwie operacje i walka o nogę, żeby jej nie amputowali. Rehabilitacja trwała, ale los pisze swój scenariusz.

.

Musiała przebywać na zwolnieniu lekarskim, nie mogła pracować. Pozostało świadczenie chorobowe w kwocie 1300 zł. Jak i za co żyć? A długi narastają w obłędnym tempie. Czynszu nie opłaca od kilku miesięcy. Zamiast wspierać jak dawniej swoje dzieci, wnuki, musi być na ich utrzymaniu, to one zapełniają lodówkę żywnością. Ludzie dobrej woli pomagają rzeczowo. Tak bardzo jest jej wstyd, tak przykro. Przyjaciele wykupują dla niej i męża leki.

.

Małgorzata powinna cały czas odbywać intensywną rehabilitację nogi, nie czyni tego od paru miesięcy, bo jej nie stać. Pozostała bez środków do życia. Informacja o zagrożeniu eksmisją, w przypadku braku spłaty zaległych czynszów osłabiło Małgorzatę zdrowotnie. Radość z życia?- dawno odeszła.

.

Zawsze miała odwagę prosić o pomoc dla wszystkich, dla siebie nigdy nie potrafiła! Ciszą i zamknięciem w sobie niczego nie zdziała! Małgorzata dziś ma jedno marzenie – chciałaby zasnąć, pomyśleć, że koszmarny sen dobiegł końca, wstać silna i spokojnie żyć. Nic nadto. Pomożecie spełnić marzenie Małgorzaty?

.

Nie wstydem jest prosić drugiego o wsparcie, lecz wstydem jest odmówić mu pomocy…! Pomagamy i wpłacamy https://zrzutka.pl/h8amhh .

To wszystko wróciło jak zły sen!

.

Małgorzata poinformowała na jednym z portali społecznościowych o swojej dramatycznej sytuacji znajomych. – Wczoraj (02.03.2018 r.) los nie tylko nas (mnie, męża) powalił na kolana. To był zwyczajny nokaut. Burza myśli całą noc. Wiele opcji branych pod uwagę. Rozważając wszystkie za i przeciw podejmuję kolejny raz najtrudniejszą decyzję w życiu. Odnowię swoją zrzutkę prosząc o pomoc – pisze Małgorzata Klemczak, która została przyparta do muru.

.

Wszystko w rękach Boga i Waszych. – Zaprzestana rehabilitacja z przyczyn oczywistych może mnie wrzucić do wózka inwalidzkiego. Od obciążenia prawej nogi siadło mi prawe biodro. Zaburzeń serca męża nie powstrzymam. Musi aplikować leki – podkreśla dzielna kobieta, której nie stać na samodzielne funkcjonowanie.

.

Nie siedzi z założonymi rękami. – Pracując od rana do wieczora nie pozyskuję dochodów, bo w tym kraju tylko przed Temidą spór rozwiążesz. Kilka spraw na wokandzie, których okresu zakończenia nie znam. Nie mogę pójść na chorobowe, bowiem żadnego pisma ze swojego parametru nie dam rady wysłać. Regularny ZUS 1200 zł, żeby nie wypaść z ochrony zdrowotnej. PARANOJA , której nie rozumiem. Ja im płacę, oni nam nie… – informuje prawniczka, która stanęła pod ścianą.

.

Warto pomagać, bo dobro wraca. – Kochani – wola Boża. Puszczam moją prośbę. JA MUSZĘ ODZYSKAĆ SIŁY, by cyklicznie ten dług dobra oddawać. Taki wstyd. Co oni z nami zrobili… – pisze Małgorzata Klemczak.

.

Nie wstyd jest prosić!

.

Żeby dalej żyć, musi pracować. Bez rehabilitacji nogi, nie może jej świadczyć w sposób, który pozwoli zwiększyć dochód. Od 5 lat jest jedynym żywicielem rodziny. Potrzebuje pomocy – tyle, by wyjść na prostą po wypadku. Dodatkowym obciążeniem jest choroba męża, który mimo, że jest całkowicie niezdolny do pracy przez okres 5 lat nie otrzymuje renty, żadnego świadczenia.

.

Małgorzata zawiesiła zbiórkę, chciała być w pełni samodzielna. Niestety, problemy finansowe mogą skutkować wykluczeniem społecznym. Musi wznowić przerwaną z przyczyn braku środków na rehabilitację, aby mieć siły utrzymać siebie i chorego męża.

.

Jest szansa by wstała z kolan!

.

Małgosia pomogła wielu osobom i POLSKIM rodzinom w ostatnich latach. Jednak teraz, to ona potrzebuje naszej pomocy, by mogła wstać po upadku, który nie jest spowodowany jej zachowaniem, a powoli mielących trybów niewydolnego państwa i urzędniczej nonszalancji.

.

Apeluję KOCHANI nie stójcie z boku. Proszę Was o wsparcie i pomoc dla Babci Gosi. Każdy z Was może pomóc, bo nie tylko kasa jest najważniejsza, czasem dobre słowo lub przesłanie linku do zbiórki znajomym może otworzyć serca ludzi, który stać na udzielenie pomocy finansowej Małgosi. Każda wpłata jest na wagę złota i życia, normalnej, codziennej egzystencji dla ludzi, którzy nie zasłużyli sobie na taki los.

.

Powtórzę raz jeszcze, bo warto o tym pamiętać, że nie wstydem jest prosić drugiego o wsparcie, lecz wstydem jest odmówić mu pomocy…! Pomagamy i wpłacamy!

https://zrzutka.pl/h8amhh

.

3.03 2018

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

315862