Komentarze dnia
Like

Życie codzienne w III RP -n odc. II

11/11/2014
483 Wyświetlenia
2 Komentarze
3 minut czytania
Życie codzienne w III RP -n odc. II

Święto niepodległości – każdy Polak, kto tylko może – manifestuje swój patriotyzm. Oczywiście – dzisiaj jest to patriotyzm świąteczny – deklaratywny bardziej, niż realny, lecz taki własnie jest ten dzień.
Wbrew zapewnieniom przedstawicieli władz, iż Narodowe Święto powinno łączyć – nie dzielić – odczytuję w wypowiedziach polityków obozu władzy i z nastawienia około rządowych mediów, że nie wszyscy bohaterowie z narodowego panteonu są traktowani tak samo. Powszechnie umniejszane jest znaczenie Dmowskiego; w przemówieniu prez. Komorowskiego brakło przy okazji wspomnienia tragedii smoleńskiej wymienienia poległych tam prezydentów Polski. Także w telewizyjnych wywiadach przedstawiciele obozu niepodległościowego muszą toczyć walkę nie tylko z wyznawcami politycznej „poprawności, lecz także z prowadzącymi dziennikarzami.

0


Cóż…
Prez. Komorowski wymienił szereg znaczących dla Polski wydarzeń związanych z Placem Piłsudskiego w Warszawie; Tam był reprezentacyjny Pałac Saski w zachowanej kolumnadzie którego zachował sie także Grób nieznanego Żołnierza, tam Jan Paweł II wypowiedział nie tylko prorocze, lecz stanowiące niejako – słynne słowa o odnowieniu ziemi, tej ziemi…, także miało tam miejsce wile innych historycznych wydarzeń. Piszę o tym dlatego, by przekonać Polaków (nie tylko Warszawiaków) do tworzenia honorowego miejsca godnego wielkiego narodu, w którym odbywają sie najważniejsze państwowe uroczystości. Pisałem o tym wielokrotnie – także na tym portalu – przy okazji dyskusji o miejscu pomnika ofiar smoleńskiej tragedii, przy okazji dyskusji o sposobie upamiętnienia setnej rocznicy zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. Tu powinien stanąć może nawet niejeden łuk tryumfalny (Grunwald, Kłuszyn, Chocim, Wiedeń), tu także powinny być upamiętnione nie tylko wydarzenia pełne chwały, lecz także narodowe tragedie i okresy martyrologii Polaków. Nade wszystko należy zadbać o godna formę architektoniczną Placu; może na kanwie Osi Saskiej – symetryczna kolumnada – to powinien rozstrzygnąć konkurs (może międzynarodowy – nawet Francja zapraszała Berniniego do udziału w konkursie na fasadę Luwru).
„Wszystkie swoje klejnoty, szaty i wyposażenie królewskie poświęciła na uposażenie uniwersytetu krakowskiego…”, to słowa Długosza o królu – Jadwidze Andegaweńskiej. Prez. Krakowa – Majchrowski ponownie ubiega się o czwartą już kadencję; miasto jest jednym z najbardziej zakorkowanych n ie tylko w Polsce, lecz w europie, miasto ma najbardziej w Polsce zatrutą atmosferę, ale Majchrowski „stworzył” własną wyższą uczelnię – przyjmującą studentów w ilości porównywalnej do UJ. Jest zresztą z niej dumny.
Jest pewna różnica miedzy Św. obecnie Jadwigą, a Majchrowskim. Wg mnie miasto, takie jak Kraków wymaga od swojego prezydenta przynajmniej 48 godzin wytężonej pracy na każdą dobę w czasie jego kadencji. Ale prez. Majchrowski całą energię skierował na urządzanie własnej uczelni – sprawy miasta, to sprawy miasta – nie jego.
To mniej więcej tak samo jak sprawy Polaków dla byłego premiera, który główny wysiłek skierował na lansowanie swojej osoby na europejskich salonach (kosztem Polski – oczywiście)

0

Janusz40

337 publikacje
31 komentarze
 

2 komentarz

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758