Bez kategorii
Like

Zalety elektrowni atomowych – kolejne

27/04/2011
304 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

Wczoraj pisałem o pewnej zalecie posiadania elektrowni atomowej, dziś kontynuacja innych bardziej konwencjonalnych, choć nadal militarnych zalet.

0


     Jednym z produktów ubocznych przetwarzania paliwa jądrowego jest zubożony uran. To jeden z najtwardszych znanych metali, jednym z jego cywilnych zastosowań są pojemniki na materiały promieniotwórcze. Ma też, co istotne na potrzeby niniejszego tekstu bardzo konkretne zastosowania wojskowe.

     Trudno dziś sobie wyobrazić nowoczesny czołg którego pancerz nie jest wyposażony w komponenty z zubożonego uranu. Dzięki temu maszyna staje się zdecydowanie bardziej odporna na uderzenia pocisków czy rakiet przeciwpancernych. Tego typu pancerze stosowane są w Abramsach, Leclerkach, południkowo koreańskich Czarnych Panterach czy japońskich Typach 10 (na zdjęciu, uważany obecnie za najlepszy czołg na świecie). Jeśli Polka chce produkować dobre czołgi to siłą rzeczy muszą one posiadać uranowe pancerze.

      Inne ofensywne zastosowanie zubożonego uranu to przeciwpancerne pociski. Tego typu broń posiada na swoim wyposażeniu każda licząca się armia świata (rosyjskiej nie wyłączając). Ich siła rażenia jest potężna (mieliśmy się okazję o tym przekonać w 1991 roku w Iraku), bezpośrednie trafienie uranowego pocisku w radziecki T – 72 zrywało wieżyczkę. Dodam tylko że T – 72 i jego rozwojowa wersja czyli Twardy są dziś podstawą uzbrojenia polskiej armii, wobec tego typu pocisków są całkowicie bezbronne. Tyle że bezbronne są także najnowsze rosyjskie T – 90 (również rozwojowa wersja T – 72), więc takie uzbrojenie polskie siły zbroje powinny bezwzględnie posiadać.

     Na bazie zubożonego uranu lub mieszanki uranu i plutonu buduje się także bomby, z płaszczem uranowym (lub uranowo – plutonowym) zdolne niszczyć znajdujące się pod ziemią bunkry i schrony, tego typu bomby też są na wyposażeniu wielu armii (amerykańskiej, rosyjskiej, izraelskiej, indyjskiej, brytyjskiej a prawdopodobnie i chińskiej). My oczywiście nie mamy takiego sprzętu, bo po prostu nie mamy zubożonego uranu ani plutonu.

    Z jednej strony dziwię się czemu MON nie włączył się do dyskusji o energetyce atomowej, zwłaszcza że w przeciwieństwie do broni jądrowej, zubożony uran jest powszechnie stosowany. Po raz kolejny bez wątpienia elektrownia atomowa zwiększyłaby militarne możliwości Polski, nie mówiąc o szansach dla przemysłu zbrojeniowego. Z drugiej czego się można spodziewać po pacyfiście na stołku szefa MON.

T – 72 trafiony prawdopodobnie pociskiem uranowym w Iraku w 1991

Gruziński T – 72 zniszczony w 2008, też prawdopodobnie amunicją z zubożonym uranem

Inne zapisy autora:

0

Avatar
lukasmaster

NULL

19 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816