Bez kategorii
Like

Wyrzec się wszystkiego i być wolnym dla Chrystusa

05/06/2012
451 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

„Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?”

0


Jezus Chrystus jest dla wszystkich ale mięczaki nie są dla Jezusa Chrystusa. Kto próbuje szczerze podążąć za Panem wie, że jest to najczystszej wody heroizm. Wyrzec się wszystkiego, być całkowicie wolnym. Kiedy przestaniesz używać cukru i soli, będziesz się myć tylko w zimnej wodzie, a to zaledwie początek, bo odbierzesz sobie te wszystkie zabawki, przyjemności i udogodnienia, które nie są Ci do niczego potrzebne, oddasz to wszystko mniejszym braciom i nie będziesz już czuć bólu z tego powodu, wówczas będziesz wolny jak Apostołowie, którzy zostawili wszystko by iść za Nim.

Myśli sobie człowiek – "Ach! Jaka to wielka łaska i szczęście, być przez Niego bezpośrednio powołanym, wezwanym znad brzegu jeziora… Gdyby i do mnie przyszedł Chrystus i mnie wezwał po imieniu… O ile prościej by było!" I takim myśleniem oszukujemy się sami. Nie dlatego, że uczniowie mieli Zadanie (którego jedenastu z początku nie spełniło!), aby iść z Nim aż na Krzyż. (Nigdy nie wiesz co Cię czeka, a masz być gotów nawet na to!) Ale dlatego że w istocie i Ciebie, i nas Jezus Chrystus woła, a każdego z nas po jego imieniu, bo on dobrze zna swoje owce. I każdy z nas jest powołany. Tylko nasza dziecinność (kiedy wreszcie stanę się jak mąż?!) i nasza ignorancja sprawiają, że odwracamy uwagę od tego faktu i zajmujemy się bezustannie tym, co nie przystoi, a nie tym, co do nas należy.

Większość przecież powie, że w istocie chcą być dla Boga i z Bogiem ale "jeszcze chwileczkę, jeszcze muszę coś załatwić, jeszcze to, jeszcze tamto, teraz odpocznę, zasługuję na ten komfort"… takie i inne właśnie usprawiedlwienia. Zadbajcie NAJPIERW o Królestwo Niebieskie! A każdy widzi, jak wiele w tej kwestii jeszcze należy uczynić. Roboty jest co nie miara – nie jest to coś na nasze barki, ale jeśli nie przyłożymy choć ręki do pługa, to Bóg na pewno nie pomoże ciągnąć. Nie zaoramy, to przyjdzie wielki głód.

Jak to boli… jak tego nienawidzimy… nie lubimy odkładać naszych zabawek i brać się do roboty. Ale w swej głupocie nie tylko zabawiamy się zamiast rozwijać, ale czasem i dużo gorzej – brniemy w ogrody wszelakiej rozkoszy wątpliwego sortu. Ale ogród ten jest otoczony drutem kolczastym i grasuje w nim żarłoczna bestia. Lepiej odłożyć zabawki już teraz i trenować duchowe muskuły  do dźwigania coraz więcej, zamiast dać sie obedrzeć z "naszej własności" siłą, kiedy nastanie najmniej oczekiwany moment.

Szczerze do tego zachęcam siebie i innych – abyśmy otwierali oczy, bo ciągle śpimy. Kto ma uszy, niechaj słucha. Nie ma ani sekundy do stracenia, tu jest: albo sto procent – albo porażka. I to sto dziesięć procent przez cały czas, aż nam braknie sił i padamy niemal zrozpaczeni i wtedy On podaje rękę i nas unosi. Wszystko dostaniemy, co potrzebne, ale wszystko musimy oddać. I cóż za to otrzymamy?

0

space

Pragne Zjednoczenia wszystkich Polaków milujacych Boga i Matke Ojczyzne dla jej ratowania przed smiertelnym wrogiem. Oddajmy sie ufnie Jego opiece i prowadzeniu, wypelniajac Jego wole, a wspaniale zwyciestwo bedzie zapewnione.

128 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758