BIZNES
Like

Wyrok TK dotyczący BTE jest ponoć wielkim sukcesem, czy oby na pewno

10/05/2015
2135 Wyświetlenia
3 Komentarze
4 minut czytania
Wyrok TK dotyczący BTE jest ponoć wielkim sukcesem, czy oby na pewno

Przy okazji wyroku z dnia 14 kwietnia 2015 Trybunału Konstytucyjnego pewien” medialny ekspert” oraz gloryfikujący go klakier „W” mówią, że jest on niezwykle korzystny dla konsumentów, iż poprawia ich sytuację och i to jak cudownie i ojejku jak bardzo. Jest to totalna iluzja.

0


 

Jeszcze inna “ekspertka” w wyroku TK upatruje szansy na wznowienie- wznowienie, czego?
W przypadku, gdy BTE było niesłusznie wystawione konsument ma narzędzie do obrony w postaci art. 840 k.p.c., i na podstawie tego przepisu, może podnosić bardzo liczne zarzuty, między innymi zarzut braku zdolności sądowej i braku pełnomocnictwa, zarzut nieważności albo jego bezskuteczności – wszelkie zarzuty materialnoprawne dotyczące wierzytelności banku, objęte bankowym tytułem egzekucyjnym zaopatrzonym w sądową klauzulę wykonalności. Czyli zarzuty powstałe przed wystawieniem bankowego tytułu egzekucyjnego, przed wydaniem klauzuli wykonalności i po jej wydaniu.
Jedyną barierę stanowiła opłata sądowa w wysokości 5% od wartości przedmiotu sporu. No, ale jeśli konsument przed sądem próbuje wykazać, że on jest czysty a wina leży po stronie banku taka opłata nie powinna stanowić przeszkody. Często bywa, że taka opłata stanowi równowartość jednej lub dwóch rat kredytu a skoro konsumenta nie stać na jej wniesienie to, jakie argumenty merytoryczne może podnieść w powództwie opozycyjnym wytoczonym w oparciu o art. 840 k.p.c.
Gdy bank dochodził należności przy pomocy BTE, takiego konsumenta obciążał tylko koszt postępowania klauzulowego, zatem niewiele, mając na uwadze wielkość długu.
Teraz, dzięki orzeczeniu Trybunału wielce korzystnemu dla konsumentów banków przyjdzie im zapłacić 5% opłaty od pozwu, 17 zł opłaty od pełnomocnictwa i 1.200 zł wynagrodzenia pełnomocnika. Bagatela to zaledwie 1300 zł. Czyli za swój wielki sukces konsument będzie musiał zapłacić dodatkowo ok.1180zł. Och, ach i ojejku jak bardzo ten sukces jest korzystny dla konsumenta:(
No przecież korzyścią dla konsumenta będzie to, że nic nie będzie się działo za jego plecami, i będzie teraz miał możliwość wniesienia sprzeciwu od nakazu lub zgłaszania zarzutów – albo zgłoszenie wniosku o rozłożenie na raty(?).
Na STO procent racja, ale co to da dla konsumenta jak wnosząc sprzeciw nie będzie on w stanie podnieść żadnych merytorycznych zarzutów to jedyne, co osiągnie to konieczność zapłacenia wskazanej wyżej dodatkowo kwoty.
Jeśli nawet będzie miał możliwość podniesienia jakiegoś zarzutu, jak zakwestionowanie zasadności naliczania opłat windykacyjnych, to zgłoszenie go może okazać się nieopłacalne, ponieważ korzyść będzie niższa niż dodatkowe koszty.
Wreszcie BTE zaopatrzony w klauzulę wykonalności nadal jest oświadczeniem banku, który nie pochodzi od sądu i nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej (res iudicata), zatem przedawnienie następuje po 3 latach. Dzięki czemu w przypadku, gdy f windykacyjna zakupiła takie roszczenie konsumenci mogli podnieść zarzut przedawnienia. Po zniesieniu BTE przez TK będą prawomocne wyroki, których przedawnienie następuje z upływem lat, 10 dzięki czemu konsument do końca życia pozostanie dłużnikiem nie tylko banku, ale w przypadku cesji na rzesz f windykacyjnej.
Nie należy tu również zapominać o spadkobiercach takiego dłużnika. Ale sukces konsument będzie miał dzięki możliwości wniesienia sprzeciwu czy zarzutów od nakazu zapłaty – „wygrana wręcz spektakularna”.

Inne zapisy autora:

0

 

3 komentarz

  1. Avatar Tez emigrant

    Domyślam się jedynie, że ten “medialny ekspert” to facet podający się za prawnika, w rzeczywistości emerytowany oficer WSW po szkole wojskowej jedynie?

    0
  2. Ariel Ariel

    Hmmm. 5% od typowego kredytu mieszkalnego o wartości 500 000 wychodzi mi minimum 25 000. Być może dla autora jest to bagatela ale przypuszczam, że dla wybitnej większości Polaków to bariera nie do przeskoczenia.
    Od razu napiszę, że sądy nie zwalniają łatwo z opłat a regułą jest, że przychylając sie do stanowiska TK zezwalają tylko na wpłacenie kilkukrotnej wysokości miesięcznzej raty.

    art. 840 k.p.c., może zostać uznany przez sąd albo i nie. Oczywiście o ile konsument (przepraszam, chyba w polskim prawie kredyt hipoteczny nie jest kredytem konsumenckim zatem chyba nie powinno sie mówić o takim kredytobiorcy konsument) będzie miał na to czas bo może już go nie mieć jeżeli zacznie się egzekucja komornicza. Oczywiście, nawet bezdomny może iść do sądu, więc chyba problemu nie ma.

    W ogólności moje zdanie jest takie, że:
    – jeżeli TK swtierdził, że BTE jest niezgodny z ustawą zasadniczą to nie powinien dawać okresu ochronnego. Albo coś jest zgodne z prawem albo nie. Nie można być złodziejem tylko trochę.
    – sądy powszzechne podchodzą do spraw kredytowych podobnie jak i banki. “Jeżeli ktoś brał kredyt na kilkaset tysięcy to parę złotych tu czy tam nie robi dla niego wrażenia”. W taki sam sposób do pieniędzy podchodzą urzędnicy, szczególnie jeżeli nie są to ich własne pieniądze. Uważam, że co do zasady takie podejście jest sprzeczne nie tylko z literą czy duchem prawa ale również niezgodne z zasadami współżycia społecznego kraju w którym blisko 90% zarabia poniżej średniej a co czwarta rodzina jest zagrożona ubóstwem. Natomiast jest ono bardzo bliskie ekonomii socjalistycznej.

    Zgadzam się z faktem, że jezeli ktoś bierze kredyt to powinien z góry robić założenie że bank postąpi z nim nieuczciwie i będzie chciał go “popchnąć” w spiralę zadłużenia lub niewypłacalności. Dlaczego? Bo tak dzisiaj działają banki? Dlaczego? Bo mogą.
    Oczywiście są jeszcze takie na świecie, które tego nie robią. Na przykład w oparciu o prawo sharija.
    Co to oznacza bycie przygotowanym na takie sytuacje. Przede wszystkim, biorąc kredyt trzeba albo go brać z nadwyżką na ewentualne procesy sądowe albo mieć takową. W moim odczuciu w kraju upadłości sądów jak Polska nawet oznacza to 10%-20% wartości kredytu. W krajach takich jak Luksemburg, Anglia czy Niemczy gdzie sądy są kompetentne i efektywne (z reguły) wartość spada do 1-2%.

    Niestety nie piszę tego teoretycznie.

    pozddrawiam.

    Ariel

    0
    • Ariel uznajesz, że dzięki wyrokowi TK odniosłeś sukces i zaoszczędziłeś.
      Jak pisałem sądy z reguły zwalniają z opłaty od powództwa opozycyjnego ponad kwotę przypadającą na spłatę jednej lub dwóch rat kredytu?
      Odnośnie zaś kredytów hipotecznych to niewielkie zadłużenie nie może stanowić podstawy do zastosowania przez bank art. 75 prawa bankowego, ponieważ byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2013 r. sygn. akt IV CSK 679/12). Teraz, dzięki orzeczeniu Trybunału wielce korzystnemu banki nie wypowiedzą kredytu po niezapłaceniu dwóch rat, lecz poczekają do czterech czy nawet sześciu a Ty, jakie merytoryczne argumenty podniesiesz. Za klauzulę wykonalności zapłaciłbyś ok. 100zł, teraz mając przegraną w ręku przyjdzie Ci zapłacić dodatkowo ponad 25000zł, – to jest ta miara tego sukcesu?

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816