Globalnie i Lokalnie
Like

Rusofobi, Słowianie, a interesy polskie

22/05/2014
1425 Wyświetlenia
4 Komentarze
5 minut czytania
Rusofobi, Słowianie, a interesy polskie

Każdy kraj, państwo, zbiorowość i człowiek ma tzw. „interesy”. Interesem pierwszym, – bo jest podstawą, wstępem, warunkuje wszystkie inne – jest samo prawo do posiadania interesów, prawo do istnienia, prawo do odrębnej tożsamości; do niepodległości. Własne interesy ma też Polska i to nawet gdyby zlokalizowana była na środku Pacyfiku.

0


 

 

Na środku Pacyfiku Polska jednak się nie znajduje. Z jednej i drugiej strony ma sąsiadów, a każdy odrębnie jest od Polski silniejszy.

 

Jeden z tych sąsiadów pamiętany będzie na wieki z szału mordowania jaki go ogarnął, ale i dziesiątków lat wrogości i przedtem, i nawet potem. Niemcy pasywne, a nawet przyjazne zawsze, chcąc nie chcąc będą sąsiadem trudnym – choćby przez swój potencjał, który narzuca nam sposób funkcjonowania w mierze dużej, co po ewentualnym wyzwoleniu od Polaków wymagać będzie zręczności i uporu. I koncepcji.

 

Drugi sąsiad od prawie 500 lat praktykuje zasadę, że pokój to wojna prowadzona innymi środkami. Odstępstwa od tej zasady – „smuty” – są krótkie i następują co kilkadziesiąt lat.

 

Drugi sąsiad swe interesy pojmuje jak w średniowieczu – idzie mu o ziemię i niewolników; dowodzi tego reakcja na zwycięskie powstanie ukraińskie i usunięcie rosyjskiego figuranta i dowodzi tego układ sił w Polsce. Skądinąd, nawet nie znamy skali penetracji. Rosja nie udawałaby wyjścia z Polski gdyby nie zapewniła sobie nad nią kontroli politycznej i pośrednio wojskowej, a zamach w Smoleńsku dowodzi, że w razie potrzeby porzuci pozory i z bronią w ręku – dokładniej: z trotylem – podyktuje skład „polskiego” „rządu”-nierządu. Ale i te skądinąd doniosłe wydarzenia warto widzieć w perspektywie czasu albo, jak to mówią, „na osi czasu”. W stosunkach z drugim sąsiadem przegrywamy. Przez 500 lat Rzeczpospolita Sześciu Narodów utraciła pod tysiąc kilometrów przestrzeni, a w ostatnim tasowaniu została przesunięta o kilkaset kilometrów na zachód. A przestrzeń to nie najważniejsza nasza strata.

 

To oczywiste że wyżej uproszczenie goni za uproszczeniem; jednak moim zdaniem są tzw. uprawnione – oparte na faktach – i zresztą taka była intencja, by pisać łopatologicznie. Nie wiem czy można prościej.

 

Rosja ma wybitną literaturę, wielu wybitnych Rosjan sprzyjało Polsce, w Rosji jest wielu ludzi uczciwych i wykształconych – skądinąd mam wrażenie, że więcej niż w Polsce. Ale nie o literaturę i nie o ludzi tu chodzi. Rzekoma „rusofobia” – to polski patriotyzm w jego formach najprostszych, wynikający z mapy i ze znajomości mapy i przywiązania do własnego państwa, a zatem i jego pierwszego interesu – prawa do istnienia i do bezpieczeństwa. Patriotyzm w formach bardziej skomplikowanych – wyedukowany – jest poparty setkami lat doświadczeń, polskiego myślenia o państwie, polskiej literatury, itd.

 

I morzem przelanej polskiej krwi.

 

 

Z zasady różnorodności wynika, że nie sposób ujednolicić opinii wszystkich i znajdą się tacy, co utrzymywać będą, że Rosja jest inna. Że Polsce lepiej będzie pod butem Rosji (na jednym ze spotkań z Grzegorzem Braunem padła wypowiedź, że Polakom było dobrze jako… sierżantom rosyjskiej armii). Że walka zbrojna o niepodległość Polski była głupotą (ciekawe jak np. „narodowcy” godzą to z pozorowaniem szacunku do NSZ). Że wrogiem Polski są Niemcy nie Rosja. Że w Smoleńsku wypadek, nie zamach, a jeśli zamach to dobrze im tak – po co zadawali się z Chazaro-masonami, gdy mogli zostać sierżantami w Rosji. Szajba antykatolicka. Szajba „słowiańska”. I tak dalej, i tak dalej… „kolory sztandarów zmieniają się jak las na horyzoncie”. Nie zliczyć tych idiotyzmów; ale i nie ma sensu ich liczyć – w rzeczywistości, to tylko kiepskie wymówki dla zdrady. I choć wątpię by agenci byli czymś częstym wśród frustratów, to przyczyny obecnego putlerkowania są wtórne. I nie trzeba ich nosicielom odmawiać tytułu Quislinga, o który tak się ubiegają. Polaka etnicznego. Polaka rosyjskiego (lub polskiego Rosjanina).

 

I program dla nich prosty. Walizka – dworzec – Rosja.

 

 

 

Mariusz Cysewski

 

Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://sites.google.com/site/wolnyczyn

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn

http://mariuszcysewski.blogspot.com

http://www.facebook.com/cysewski1

 

Inne zapisy autora:

0

Wolny Czyn
Wolny Czyn https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

W matriksie ""3 RP""... https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

644 publikacje
103 komentarze
 

4 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816