Media Watch i recenzje
Like

WOLNY CZYN: Leszek Misiak, agentura Rosji i wazony z Madrytu

07/09/2016
640 Wyświetlenia
0 Komentarze
5 minut czytania
WOLNY CZYN: Leszek Misiak, agentura Rosji i wazony z Madrytu

Tiaaa… Mazony. Rytu z trytu. Albo z Madrytu. Albo trytu z rytu. Z rytu, z rytu. Zrytu beretu. Dobrze choć, że nie było nic o Żydach, albo „Rzydah”… Nie mówmy jednak hop. Pewnie wszystko jeszcze przed nami, a Misiak nie rzekł ostatniego słowa. Wypowiedź wyglądała mi zrazu na greps kabaretowy, obliczony na wywołanie salwy śmiechu publiki; dawne grepsy o Rzydah jakby zużyły się i mniej się nadają. Jako człek z natury wesoły czytam tedy kilka dalszych stron. Nic z tego. Wygląda że Misiak nie chciał nikogo śmieszyć. Pozostałe wywody z tego co pamiętam mają charakter też raczej perswazji, tyle że mniej bezczelnej i w sprawach mniej doniosłych. Misiak całkiem więc serio pisał o tych mazonach czy wazonach z Madrytu. Innymi […]

0


Tiaaa… Mazony.

Rytu z trytu.

Albo z Madrytu. Albo trytu z rytu.

Z rytu, z rytu.

Zrytu beretu.

Dobrze choć, że nie było nic o Żydach, albo „Rzydah”… Nie mówmy jednak hop. Pewnie wszystko jeszcze przed nami, a Misiak nie rzekł ostatniego słowa.

Wypowiedź wyglądała mi zrazu na greps kabaretowy, obliczony na wywołanie salwy śmiechu publiki; dawne grepsy o Rzydah jakby zużyły się i mniej się nadają. Jako człek z natury wesoły czytam tedy kilka dalszych stron. Nic z tego. Wygląda że Misiak nie chciał nikogo śmieszyć. Pozostałe wywody z tego co pamiętam mają charakter też raczej perswazji, tyle że mniej bezczelnej i w sprawach mniej doniosłych.

Misiak całkiem więc serio pisał o tych mazonach czy wazonach z Madrytu.

Innymi słowy, całkiem serio i najzupełniej expressis wyjaśnia nam Misiak:

„Wykonuję prace zlecone dla ambasady Federacji Rosyjskiej.”

Skojarzyłem, że o książce Leszka Misiaka mówili mi i pokazywali znajomi wiele miesięcy wcześniej. Ale raz że z zasady czasu nie mam nigdy, a dwa – mówili w czasie kampanii prezydenckiej. Sprawdzam kiedy to wyszło i jakby dojść niełatwo, ale pierwsze recenzje jakie widzę w sieci to początek maja 2015. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy naprawdę książkę „Prawicowe dzieci” opublikował Misiak krótko przed wyborami? By opinia publiczna – jeśli o takiej można jeszcze mówić; sądzę że raczej nie można – mogła zastanawiać się ilu jeszcze dziennikarzy Gazety Polskiej okaże się idiotami albo rosyjskimi agentami wpływu?

Przejrzałem sławetne „zasoby sieciowe” by może jednak wspólnie pośmiać się z tej autodemaskacji, czy też, jak to się mówi, come-outu Misiaka. Okazało się, że mogę znowu co najwyżej pośmiać się sam i znów wisielczo, inni bowiem z Misiaka śmiać się ani myślą. Komentarzy agentów Pucia, jak Wrzodak, czytać nie warto, tak są przewidywalne; dość że agenturalność kolejnego wykaczmarkowanego kluzika pewnie budzi zrozumiałą radość tego pogłowia. A inni… Streszczę jak zwykle złośliwie – zainteresowani oryginały znajdą w linkach. I tak, Rafał Ziemkiewicz[1] sugeruje, że Misiak lekko odjechał po tym jak nie dostał umówionej wypłaty od Gazety Polskiej; że jednak mimo odjechania reprezentuje on całkiem poważny nurt myślenia czy też zmianę pokoleniową – i kto wie? Może za 20 lat tak właśnie będzie mówiła cała publicystyka prawicowa? Kto wie, panie, kto wie?… LOL. Trafiłem i na komentarz Jerzego Targalskiego[2] który też bodaj sugeruje, że Misiak nie dostał umówionej kasiory a jego zerwanie z Gapolą to wielka strata tej ostatniej; Misiak dobrym dziennikarzem bowiem jest, a polityki nie ma żadnej, bo liczą się tylko kwestie osobowe.

Tedy i Ziemkiewicz, i Targalski ani zająkną się o pracach zleconych Leszka Misiaka dla ambasady rosyjskiej.

Ja już nie wiem… Czy praca dla ambasady rosyjskiej stała się w Polsce czymś tak powszechnym, tak normalnym, że nikt tego już nawet nie zauważa?

Czy w „Polszcze naszej” mamy jeszcze jakiś kontrwywiad? 😀

A może mamy, lecz i on już się poddał?

Ależ nie ma w książce Leszka Misiaka nic ważniejszego poza przyznaniem się do pracy dla Rosji. Nie wykluczam, że w pozostałych jej partiach Misiak może nawet czasem mieć rację, a czasem nawet opisać coś ciekawego – czymś legendować się trzeba – a nie tylko – jak mi się to zdaje – eksploatować bez litości zgrane stereotypy i starać się pogrążyć PIS w przededniu wyborów. Tu owszem mogę być niesprawiedliwy, bo w odróżnieniu od Rafała Ziemkiewicza po natrafieniu na najważniejszą jej deklarację książki Misiaka dalszych jego wywodów nie czytałem uważnie.    

Nie warto.

Mariusz Cysewski

 

* * *

Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://sites.google.com/site/wolnyczyn

https://www.facebook.com/groups/517163485099279

https://twitter.com/MariuszCysewsk

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn  

http://mariuszcysewski.blogspot.com 

http://www.facebook.com/cysewski1

Inne zapisy autora:

0

Wolny Czyn
Wolny Czyn https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

W matriksie ""3 RP""... https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

644 publikacje
103 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816