WIEDZA
Like

Wojna w Syrii pomiędzy Rosją i Iranem?-widziane z USA

04/03/2019
457 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minute czytania
no-cover

Po wspólnym pokonaniu Państwa Islamskiego, wspieranego przez zachodnie demokracje i monarchie Zatoki Perskiej, na placu boju pozostaje Rosja i Iran.



Bliskowschodnia  Konferencja Pokojowa, czy jak ją tam zwał, jaka sie niedawno odbyła w Warszawie, tym razem nie została odtrąbiona jako kolejny sukces polskiej dyplomacji przez propagandystów rządowych. Okazało się w praktyce, że zamiast debatować o zagrożeniach dla pokoju światowego jaki niesie polityka Iranu wobec Izraela, jej prawdziwym celem okazało się po raz kolejny naciskanie na nasze magdalenkowe eliciarstwo , by wypłaciło gangsterom z Holocaust Industry astronomiczne kwoty wzięte z sufitu.

Powiedzmy sobie szczerze, kwestia Iranu nie istnieje, gdyż o to postarał się sam Izrael wraz z neoconami, gdzie pod ich przewodem zamiast Wielkiego Izraela na trupie Iranu, mamy Iran u wrót Izraela z wycelowanymi tysiącami rakiet z terytorium Syrii i Libanu. Przywódcy Iranu dawno zapowiedzieli, że jesli USA zaatakuje Iran to natychmiast tysiące rakiet zostanie wystrzelone z pobliżu granic Izraela w kierunku celów wybranych przez dowództwo irańskie. Wię to gadanie o zagrożeniu irańskim jesty tylko tanią propagandą, bo jak tu można debatować o ataku na Iran, skoro reguły gry zostały dawno ustalone przez Iran i do tej pory pozostają niezmienione.

Warszawę wybrano dlatego, żeby wymusić w jak najbardziej spektakularny sposób na polskim rządzie astronomiczne kwoty odszkodowania wbrew jakiemukolwiek prawu. To właśnie temu  rzeczywistemu celowi była poświęcona  ta cała konferencja. Dramat był nam stopniowany w sposób zorganizowany, najpierw sekretarz stanu Pompeo, następnie dziennikarka Mitchel, a na koniec  sam premier Izraela Netanjachu. Dobrze się stało, bo nareszcie do narodu dotarła groźba wymuszeń rozbójniczych Holocaust Industry. Wcześniej jako jedna z nielicznych pisałam na polskich portalach o tych rzeczywistych zagrożeniach, jakie wiszą nad Polską, ale rozmawiając z wieloma polskimi politykami z PiS można było odnieść wrażenie, jakby ten problem dla nich nie istniał.

Wysiłki Polonii Amerykańskiej, by nie doszło do uchwalenia ustawy 447, były blokowane przez oficjalnych przedstawicieli  polskich władz w USA. Warszawskie  władze siedziały jak mysz pod miotłą, czekając na istrukcję strategosa nad strategosami, który w końcu wydukał że nie będziemy płacić podatku od niemieckich zbrodni.

Wracając do teoretycznego napadu na Iran, wielu ekspertów uważa, iż na tym etapie jest to niemożliowe, gdyż koszty takiego napadu byłyby dla Ameryki nieopłacalne nie mówiąc o samym Izraelu, chyba żeby to była ustawka pomiędzy Iranem a USA, by pozbyć się syjonistycznego wrzodu, jaki toczy Amerykę. Prezydent Trump  ciagle mówi o ciągłych ogromnych kosztach udziału USA w niekończących sie wojnach na Bliskim Wschodzie, na dodatek  ciągle pasmo porażek, więc pozbycie się tego syjonistycznego strupa jest na rękę całej Ameryce.

Kto wie, czy atak rakietowy tomahawkami w na cele militarne w Syrii podjęte przez prezydenta Trumpa nie były ostrzeżeniem dla Izraela. Bo tak naprawdę cały ten atak był nie wiadomo po co, skoro nie można było atakować celów rosyjskich, więc musiano zatakować cele irańskie, zaś Iran nie przyznał się, by poniósł jakiekolwiek straty. No ale to były ataki na cele irańskie w  Syrii, więc przywódcy Iranu nie będą rozpętywać wojny na całym roponośnym regionie, tylko z tego powodu, że ich wojska zostały zaatakowane w Syrii.

Wojna w Syrii jest wypadkową polityki neokonów, których do władzy dopuścił prezydent Reagan, mamiony wizją przebudowy całego Bliskiego Wschodu na modłę demokratyczną, ale później okazało się że nie chodzi o żadną demokrację, tylko o budowę Wielkiego Izraela na zdobytych terenach bogatych w ropę naftową. Jak wiemy juz dzisiaj, zamiast Wielkiego Izraela, mamy malutki Izrael, któremu neokoni zafundowali na dodatek  najpoważniejsze zagrożenie w postaci tysięcy irańskich rakiet rozmiezczonych w Libanie i Syrii , gotowych do natychmiastowego odpalenia, gdyby USA wraz z koalicją zaatakowały terytorium Iranu.

Ponadto Iranowi sprzyja dosyć skomplikowana sytuacja w Wenezueli, gdzie prezydent Maduro doprowadził najbogatszy kraj w złoża ropy do kompletnej katastrofy gospodarczej. Chiny i Rosja pospieszyły Wenezueli z pomocą ale skutków tej pomocy spoleczeństwo Wenezueli wogóle nie odczuło. Każdy Wenezuelczyk ucieka jak tylko ma jakiekolwiek możliwości, zaś władza zwala całą wine na politykę USA, które sprowadzają największe ilości wenezuelskiej ropy. By dobić Wenezuelę , wystarczy wprowadzić  zalkaz sprowadzania wenezuelkiej ropy do USA. Jednak Ameryka popstrzega zagrożenie rzeczywiste w postaci zaangażowania się w gospodarke Wenezueli Rosji i Chin. Według WSJ Chiny do tej pory zainwestowały  w Wenezueli ponad 50 mld USD, zaś Rosja niecałe 13. Ponadto zarówno Rosja jak i chiny wysyłają tzw. doradców wojskowych co jeszcze bardziej komplikuje  politykę Ameryki wobec Wenezueli. Jeśli USA będzie nadal groziło Iranowi, również Iran jest skłonny wysłać swoje oddziały woskowe do Wenezueli.

Paradoksalnie w tej skomplikowanej dla Amerykli sytuacji rtzeczywistym i mocnym sojusznikiem byłby Iran. Musimy pamiętać że Iran dysponuje najlepszym wywiadem na Bliskim Wschodzie,  dzięki czemu wygrał wojne o Irak i z wielkim prawdopodobieństwem wygra wojne w Syrii, któremu do pokonania pozostała Rosja. Jak pisalam w poprzednich notkach poswięconych Syrii , walka już się rozpoczęła kiedy to tzw. prywatna armia Wagnera  została zbombardowana przez lotnictwo amerykańskie, których to współrzędne podał wywiad irański. Ostatnio Rosja pozwala izraelskiemu lotnictwu bezkarnie bombardować bazy irańskie w Syrii. Cały śwait czeka na bojowy sprawdzian systemów rosyjsich S-300 , ale Rosjanie się specjalnie nie spieszą do demonstracji. Więc albo ten najnowoczesniejnszy i najbardziej niezawodny system rakietowy jest do niczego i Rosjanie sa tego świadomi, albo według Rosjan jest jeszcze za wcześnie by pokazac jego niezwykłą skuteczność. Jest jeszcze jedna mozliwość, że Amerykanie rozkodowali ten system czyniąc go bezuzytecznym.

Pozwalanie Izraelowi na bezkarne ataki na cele irańskie w Syrii, zapowiada teraz walkę pomiędzy Rosją i Iranem o panowanie w Syrii. Rosja której budżet bazuje na eksporcie ropy i gazu, przy obecnych cenach nie stać na dłuższą obecność w Syrii w takim stopniu jak obecnie. Miliarderzy rosyjscy nie inwestują swoich pieniędzy w Rosji tylko poza jej granicami. Iran o tym doskonale wie,więc cierpliwie czeka, kiedy Rosja będzie musiała opuścic Syrię.  Iran przyjmie podobną taktykę jaką wygrał wojne z USA w Iraku.Więc będzie to walka wywiadów, a Iran ma na tym polu bardzo dużą przewagę. Nie będzie żadnej dużej bitwy, tylko będą codziennie ginąć żołnierze od min zastawionych na drogach, identycznie jak żołnierze USA w Iraku. Oczywiście będzie to walka z niedobitkami band islamistycznych, które to już kontroluje wywiad irański.

I tak jak w przypadku Iraku zwycięzca okazał sie Iran, tak w przypadku Syrii po kilku latach okaże się że  Rosjanom nie udało sie pokonać niedobitków band  islamistów, których to już przejął Iran.

https://

Inne zapisy autora:

slepa manka

Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

372 publikacje
51 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217