Komentarze dnia
Like

Winnicki i Ruch Narodowy w służbie Rosji i Niemiec

10/12/2013
689 Wyświetlenia
2 Komentarze
23 minut czytania
Winnicki i Ruch Narodowy w służbie Rosji i Niemiec

Artur Górski „ Idea jagiellońska „…”Idea jagiellońska jest jedną z największych idei państwowych, które narodziły się na ziemiach państwa polskiego. Jest ona niezmiennie związana ze wschodnią polityką zagraniczną Polski, obejmującą dzisiejsze Litwę, Białoruś i Ukrainę, i nawet dziś powinna być przedmiotem refleksji tych polityków, którzy myślą o silnej, na swoją miarę mocarstwowej pozycji Polski w Europie. „….” 

0


Dziś, gdy Polska jest niemalże jednolita narodowościowo i wewnętrznie słaba, nawet teoretycznie nie rozważa się możliwości odrodzenia unii łączącej Polskę z Litwą, Białą Rusią czy Ukrainą; nie wraca się do idei jagiellońskiej, która wydaje się anachroniczna. Trzeba jednak pamiętać, że wschodnia polityka Jagiellonów na polskim tronie, począwszy od unii horodelskiej w 1413 r., a skończywszy na unii lubelskiej w 1569 r., była szeroko rozważana zarówno w okresie zaborów, jak i w II Rzeczypospolitej, gdzie brano pod uwagę aspekty: religijny, kulturowy, gospodarczy i polityczny. Miały one świadczyć o mądrości polskich władców i ówczesnego narodu politycznego, mądrości, której brak często zarzuca się obecnej polskiej klasie politycznej, pozbawionej wizji i dalekosiężnych celów. „…”Julian Klaczko (1825-1906), autor dzieła “Aneksja w dawnej Polsce (Unia Polski z Litwą)”, w którym chciał ludziom uprzytomnić, jak powstała i utworzyła się dobrowolna unia dwóch narodów, unia pamiętna i wzmocniona krwią, rozlewaną w tym wieku od Warszawy do Wilna, początkiem swoim sięgająca wieków średnich, owej epoki barbarzyństwa, zwanej wiekiem czternastym.‘….”W okresie II Rzeczypospolitej największym piewcą „idei jagiellońskiej” był konserwatysta i publicysta wileński Stanisław Cat-Mackiewicz (1896-1966), „….”Mackiewicz cenił Jagiellonów przede wszystkim za ich politykę zagraniczną. Dostrzegał, że Jagiełło i brat jego Witold rządzący na Litwie, nigdy nie wojowali jednocześnie przeciw Zakonowi Krzyżackiemu i Wielkiemu Księstwu Moskiewskiemu. A przecież i Zakon Krzyżacki, i Wielkie Księstwo Moskiewskie każde z osobna było o wiele słabsze od Jagiełło-Witoldowego mocarstwa. Faktycznie, zanim doszło do wojny z Zakonem w 1409 r., spodziewając się jej, Witold zawarł w 1408 r. pokój z Moskwą pod rzeką Ugrą. Tym samym zabezpieczył się od wschodu. „…..”Mackiewicz był jednym z nielicznych, którzy chcieli zrealizować ideę jagiellońską u zarania II Rzeczypospolitej. Swoje nadzieje pokładał w marszałku Józefie Piłsudskim, który był gorącym federalistą, ponoć marzącym o połączeniu Litwy kowieńskiej z Litwą wileńską. Federacyjne sympatie Piłsudskiego miała odzwierciedlać jego odezwa wydana do mieszkańców Wilna po zajęciu miasta przez armię polską 19 kwietnia 1919 r. W odezwie tej znalazły się takie słowa jak: „…do mieszkańców b. Wielkiego Księstwa Litewskiego”. Zdaniem Cata, Piłsudski chciał restaurować Wielkie Księstwo Litewskie i połączyć je z państwem polskim. „….(źródło )

 

Robert Winnicki „ W sprawie Ukrainy krótko „…..”Ważne rozróżnienie, ginące w całej masie publicystycznego jazgotu – Ukraińcy chcą do UE NIE dlatego, że lubią lewacki, federalistyczny projekt brukselski, a dlatego, że, co całkiem naturalne, zachód kojarzy im się z lepszym życie „….”Władze ukraińskie lawirują między bardzo silnym naciskiem Moskwy a mało atrakcyjnymi propozycjami Brukseli. Realnie są między młotem a kowadłem. Czystych rąk i jednoznacznych “bohaterów” w ukraińskiej polityce, z polskiego punktu widzenia, nie ma. Są za to – polskie interesy, o czym poniżej. „….”To, o czym powinny pamiętać władze i wszyscy polscy politycy, to fakt, że zabezpieczenie polskich, wielowymiarowych interesów, powinno być dla nas absolutnym priorytetem. Nie wolno powtarzać błędów z okresu “pomarańczowej rewolucji”, kiedy polskie siły polityczne od prawa do lewa, poza LPR-em, poparły bezkrytycznie Juszczenkę, który “odwdzięczył się” rozwinięciem kultu antypolskich szowinistów. Jeśli z Polski idzie jakieś wsparcie, to powinny iść i wymagania. Nie ma tego w działaniach ani rządu Tuska, ani obecnej opozycji parlamentarnej, której lider przemawiał wczoraj ramię w ramię z liderem szowinistycznej Swobody. „….”Poza wszystkim innym, trzeba wyraźnie podkreślić, że, patrząc na Kijów, młoda polska czeka dziś na swój radykalny, narodowy “Majdan” i gromkie NIE wobec obecnej klasy politycznej. Które nadejdzie szybciej, niż okrągłostołowcy mogą się spodziewać. „….(źródło )

 

Lisicki „ Winnicki „Lider Ruchu Narodowego: Moskwa nie jest głównym zagrożeniem „….” Przypominam o tym wszystkim, bo organizatorzy Marszu Niepodległości z Młodzieży Wszechpolskiej i ONR-u postanowili wykorzystać jego potencjał do budowy nowej formacji politycznej – Ruchu Narodowego. „…..”Czytam wpis na blogu współtwórcy ruchu Roberta Winnickiego po podpisaniu porozumienia pomiędzy abp. Michalikiem i patriarchą Cyrylem, przy entuzjastycznym poparciu Tuska i Komorowskiego. Winnicki stwierdza: Podpisanie dokumentu ocenić należy pozytywnie“. I wykłada swoje poglądy na Rosję: „Dla polskiej prawicy jest zaś dobrym przypomnieniem, co stanowi główne zagrożenie dla kultury i cywilizacji, dla Polski i Polaków: nie jest nim Moskwa, a demoliberalizm, laicyzm i konsumpcjonizm” …..(więcej)

 

 

Romuald Szeremietiew :”Dlatego też  Rzeczpospolita, jako związek Polaków, Białorusinów i Ukraińców powinna wrócić na polityczną mapę świata. Taką potrzebę powinniśmy uświadamiać odwołując się do doświadczeń z przeszłości .Amerykański historyk Timothy Snyder w książce „Skrwawione ziemie” przedstawił europejskie terytoria, na których w pierwszej połowie XX wieku dochodziło do największych zorganizowanych mordów ludności cywilnej. Na obszarze Europy Środkowej i Wschodniej między latami trzydziestymi a pięćdziesiątymi reżimy Stalina i Hitlera wymordowały co najmniej 14 milionów ludzi. W książce znajduje się mapka „skrwawionych ziem”. Zarysowany na niej obszar w całości pokrywa się z terytorium dawnej Rzeczypospolitej.  Bez wątpienia to jej brak umożliwił ludobójstwo ludności białoruskiej, estońskiej, litewskiej, łotewskiej, polskiej, ukraińskiej, żydowskiej. Zarówno Stalin jak i Hitler mordowali narody Rzeczypospolitej. Rzeczypospolitą trzeba odbudować także przez pamięć dla tych ofiar. …(więcej )

 

——

Mój komentarz

 

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości , że Winnicki i Ruch Narodowy to „pożyteczni idioci” Moskwy to ich reakcja , a raczej brak reakcji na to co się dzieje na Ukrainie najlepiej tego dowodzi .

 

Jak to się stało ,że Winnicki stanął ramię w ramię z Sikorskim , ze środowiskami lewackimi pruskimi na drodze do skolonizowania Polski przez Niemcy , a Ukrainy przez Rosję

 

Idee, ideologia to potężna broń . Skomplikowane konstrukcje intelektualne , które ewoluują w czasie , a ich ukryte mechanizmy nieoczekiwanie się ujawniają z korzyścią dla interesów ich twórców .

 

Winnicki jest bezradny , mechanizmy ideologi, którą zaczął wyznawać , a która ma wsparcie zarówno Moskwy jak i Berlina ciągną go na pozycje bliskie zdrady narodowej . Podobnie jak Korwin Mikke staje się hołubionym błaznem pruskich mediów , które go lansują ,a w duchu naśmiewają się z jego naiwności . Reżimowe proniemieckie media starannie wyselekcjonowały Ruchowi Narodowemu lidera , który wyznaje korzystną dla Niemiec i Rosji ideologię izolacjonizmu i antukrainizmu . To nie przypadek że media nie lansują tych przywódców Ruchu Narodowego, którzy popierają ideę jagiellońska . Dzięki tej socjotechnice izolacjonistyczne antyukraińskie poglądy Winnickiego stają się o obowiązującą w ruchu Narodowym doktryną .

 

Polska Winnickiego to w efekcie Polska zmarginalizowana i zhołdowana przez Niemcy .

 

Obojętne patrzenie prze Winnickiego na zwiększanie wpływów Rosji na Ukrainie to przejaw skrajnej głupoty i podatności na intelektualne sterowanie .

 

Rzeczą bardzo istotną dla Polski i przyszłości Ruchu Narodowego jest wyraźne i głośne zabranie głosu w tej chwili przez tych przywódców Ruchu Narodowego, którzy nie zgadzają się z poglądami Winnickiego na temat polskiej racji stanu jaką jest polityka jagiellońska .

 

Jeśli tego nie zrobią to reżimowe pro pruskie media lansując Winnickiego , izolacjonizm i idącą w tym parze strategiczną bezbronność Polski uczynią dogmatem Ruchu Narodowego.

 

swojej obłąkanej koncepcji izolacjonizmu Polski staje w jednym szeregu z Sikorskim, Tuskiem, Palikotem , lewakami , Rosjanami i Niemcami . Ten fakt powinien zaniepokoić samego Winnickiego, a co dopiero innych przywódców Ruchu Narodowego . Ktoś inny powinien zastąpić Winnickiego jako twarz i ideologa Ruchu .

 

O tym jak bardzo Niemcom i Rosji zależy na takich ludziach jak Winnicki najlepiej świadczą słowa przywódców krajów Europy Środkowej w tym węgierskiego męża stanu , którzy właśnie w polskiej polityce jagiellońskiej upatrują gwarancji swojego bezpieczeństwa i suwerenności .

 

Arkady Rzegocki „Polska to nadzieja dla wszystkich małych krajów” –  prezydenta Estonii, Toomas Hendrik Ilves wezwał  ostatnio Polskę do odegrania większej roli w UE i NATO, do wzięcia na siebie roli przywódczej w regionie. „….”Polacy są jedynym dużym narodem, który miał te same doświadczenia historyczne co inne państwa Europy Środkowej i Wschodniej. Lepiej widzą  zagrożenia, powinni więc wziąć na siebie odpowiedzialność za cały region leżący od stuleci miedzy „młotem (czasem sierpem) a kowadłem“. „…..”Fakt, że znacząca część Polaków nie uznaje III RP za własne państwo wskazuje na istnienie jakiegoś ważnego mankamentu, istotnego braku. „….”Skąd ten – nazwijmy rzecz wprost – krzyk rozpaczy przywódcy Estonii?  Ilves nie ukrywa, że jego wystąpienie miało ośmielić (dosłownie) polskie elity i społeczeństwo do prowadzenia bardziej ambitnej polityki. „…..”Dla „Frondy” prezydent Węgier Viktor Orbán stwierdził: „Kiedy w lewicowej prasie węgierskiej czytam krytyki pod adresem Polski, że ma aspiracje, by na nowo stać się regionalną potęgą Europy Środkowej, to wtedy głośno mówię do siebie: No wreszcie!“. ……”Od lat 90. wyrażane były podobne oczekiwania kierowane przez m.in. pełniących najwyższe stanowiska Węgrów, Rumunów, Chorwatów czy Słowaków. „…(więcej )

 

video Tomasz Gutt „Husaria „

 

Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz

Twitte

 

 

Artur Górski „ Idea jagiellońska „…”Idea jagiellońska jest jedną z największych idei państwowych, które narodziły się na ziemiach państwa polskiego. Jest ona niezmiennie związana ze wschodnią polityką zagraniczną Polski, obejmującą dzisiejsze Litwę, Białoruś i Ukrainę, i nawet dziś powinna być przedmiotem refleksji tych polityków, którzy myślą o silnej, na swoją miarę mocarstwowej pozycji Polski w Europie. „….”Jeszcze bardziej imponująca była ekspansja w oparciu o zasadę dynastyczną, która była tym bardziej możliwa, że Kazimierz Jagiellończyk miał sześciu synów. Zdaniem Cata, powielającego opinię Bobrzyńskiego, Kazimierz obmyślił największy, najśmielszy plan, na jaki się Polska w całym swoim istnieniu dziejowym zdobyła. Zmierzając związać ściśle z Polską i przyłączyć do niej nie tylko Litwę i Prusy, ale także Czechy, Węgry a nawet i Wołoszę, mniemał Kazimierz, że jeden panujący tylu i tak odmiennych państw pomyślnie rządzić i utrzymać nie zdoła. Mając zaś sześciu synów, postanowił z tego skorzystać i osadzając na tronie każdego z tych państw jednego z synów, wszystkich braci pod przewodnictwem króla polskiego ścisłym przymierzem zjednoczyć, a tym samym z Polski utworzyć ognisko jednej wielkiej federacji narodów pod jagiellońskim berłem. Plan ten tak dokładnie był obmyślany, że jeden z synów Kazimierza Fryderyk przyjął święcenia kapłańskie, ażeby objąć stolicę biskupią a zarazem książęcą, warmijską, i na czele Prus stanąć. Choć nie udało mu się całego tego planu zrealizować, to jednak, dla porównania, gdy w chwili ślubu Jadwigi z Jagiełłą państwo polskie obejmowało zaledwie 100 tysięcy km. kw., w chwili zgonu Kazimierza Jagiellończyka – 1 100 000 km kw. Dom Gedymina ujedenastokrotnił terytorium państwowe. Nie sposób nie przyznać, że była to polityka odpowiadająca zamiarom jej twórców. Jedno jest pewne, za panowania Kazimierza Jagiellończyka Polska była mocarstwem europejskim, z którym wszystkie państwa się liczyły, o którego względy zabiegały inne królestwa. Dziś, gdy Polska jest niemalże jednolita narodowościowo i wewnętrznie słaba, nawet teoretycznie nie rozważa się możliwości odrodzenia unii łączącej Polskę z Litwą, Białą Rusią czy Ukrainą; nie wraca się do idei jagiellońskiej, która wydaje się anachroniczna. Trzeba jednak pamiętać, że wschodnia polityka Jagiellonów na polskim tronie, począwszy od unii horodelskiej w 1413 r., a skończywszy na unii lubelskiej w 1569 r., była szeroko rozważana zarówno w okresie zaborów, jak i w II Rzeczypospolitej, gdzie brano pod uwagę aspekty: religijny, kulturowy, gospodarczy i polityczny. Miały one świadczyć o mądrości polskich władców i ówczesnego narodu politycznego, mądrości, której brak często zarzuca się obecnej polskiej klasie politycznej, pozbawionej wizji i dalekosiężnych celów. „…”Należy pamiętać, że pierwszym historykiem, który szeroko dał wyraz swemu zachwytowi dla polityki Jagiellonów, był Karol Szajnocha (1818-68). W jego pracach, szczególnie w “Jadwidze i Jagielle”, można dostrzec pierwiastki rodzącej się „idei jagiellońskiej”. Oceniając unię polsko-litewską, układ zawarty w Horodle i jego następstwa, pisał, iż “był to jedyny w dziejach przykład dobrowolnego zjednoczenia się nieprzyjaznych przez wieki ludów, któremu historia jeszcze ściślejszego miała udzielić spokoju. Szczęśliwe współdziałanie różnych pobudek zmieniło tę bezprzykładną unię narodów w tem bliższą unię rodzin i ludzi”. „…..” Julian Klaczko (1825-1906), autor dzieła “Aneksja w dawnej Polsce (Unia Polski z Litwą)”, w którym chciał ludziom uprzytomnić, jak powstała i utworzyła się dobrowolna unia dwóch narodów, unia pamiętna i wzmocniona krwią, rozlewaną w tym wieku od Warszawy do Wilna, początkiem swoim sięgająca wieków średnich, owej epoki barbarzyństwa, zwanej wiekiem czternastym.’….”W okresie II Rzeczypospolitej największym piewcą „idei jagiellońskiej” był konserwatysta i publicysta wileński Stanisław Cat-Mackiewicz (1896-1966), „….”Mackiewicz cenił Jagiellonów przede wszystkim za ich politykę zagraniczną. Dostrzegał, że Jagiełło i brat jego Witold rządzący na Litwie, nigdy nie wojowali jednocześnie przeciw Zakonowi Krzyżackiemu i Wielkiemu Księstwu Moskiewskiemu. A przecież i Zakon Krzyżacki, i Wielkie Księstwo Moskiewskie każde z osobna było o wiele słabsze od Jagiełło-Witoldowego mocarstwa. Faktycznie, zanim doszło do wojny z Zakonem w 1409 r., spodziewając się jej, Witold zawarł w 1408 r. pokój z Moskwą pod rzeką Ugrą. Tym samym zabezpieczył się od wschodu. „…..”eszcze bardziej imponująca była ekspansja w oparciu o zasadę dynastyczną, która była tym bardziej możliwa, że Kazimierz Jagiellończyk miał sześciu synów. Zdaniem Cata, powielającego opinię Bobrzyńskiego, Kazimierz obmyślił największy, najśmielszy plan, na jaki się Polska w całym swoim istnieniu dziejowym zdobyła. Zmierzając związać ściśle z Polską i przyłączyć do niej nie tylko Litwę i Prusy, ale także Czechy, Węgry a nawet i Wołoszę, mniemał Kazimierz, że jeden panujący tylu i tak odmiennych państw pomyślnie rządzić i utrzymać nie zdoła. Mając zaś sześciu synów, postanowił z tego skorzystać i osadzając na tronie każdego z tych państw jednego z synów, wszystkich braci pod przewodnictwem króla polskiego ścisłym przymierzem zjednoczyć, a tym samym z Polski utworzyć ognisko jednej wielkiej federacji narodów pod jagiellońskim berłem. Plan ten tak dokładnie był obmyślany, że jeden z synów Kazimierza Fryderyk przyjął święcenia kapłańskie, ażeby objąć stolicę biskupią a zarazem książęcą, warmijską, i na czele Prus stanąć. Choć nie udało mu się całego tego planu zrealizować, to jednak, dla porównania, gdy w chwili ślubu Jadwigi z Jagiełłą państwo polskie obejmowało zaledwie 100 tysięcy km. kw., w chwili zgonu Kazimierza Jagiellończyka – 1 100 000 km kw. Dom Gedymina ujedenastokrotnił terytorium państwowe. Nie sposób nie przyznać, że była to polityka odpowiadająca zamiarom jej twórców. Jedno jest pewne, za panowania Kazimierza Jagiellończyka Polska była mocarstwem europejskim, z którym wszystkie państwa się liczyły, o którego względy zabiegały inne królestwa. „…”Mackiewicz był jednym z nielicznych, którzy chcieli zrealizować ideę jagiellońską u zarania II Rzeczypospolitej. Swoje nadzieje pokładał w marszałku Józefie Piłsudskim, który był gorącym federalistą, ponoć marzącym o połączeniu Litwy kowieńskiej z Litwą wileńską. Federacyjne sympatie Piłsudskiego miała odzwierciedlać jego odezwa wydana do mieszkańców Wilna po zajęciu miasta przez armię polską 19 kwietnia 1919 r. W odezwie tej znalazły się takie słowa jak: „…do mieszkańców b. Wielkiego Księstwa Litewskiego”. Zdaniem Cata, Piłsudski chciał restaurować Wielkie Księstwo Litewskie i połączyć je z państwem polskim. „….(źródło )

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Marek Mojsiewicz

Europejczyk

924 publikacje
0 komentarze
 

2 komentarz

  1. Avatar AS

    Nie podzielam Pana poglądów. Są dobre, nawet bardzo dobre, tyle tylko, że kiepskie. Bo mają się jak zwykle nijak do rzeczywistości. Było, to było, każdy kraj i nim rządzący mieli jakieś tam swoje marzenia. Jak to ludzie. Fakty tak stanowią, że odwróciliśmy się wtedy od Europy, gdzie powstawały najważniejsze decyzje w sprawach świata i zajęliśmy się realizacją nierealnych mrzonek naszych władców i w tym trwoniliśmy swoje siły. Nie dziwię się szlachcie, że coraz głośniej mówiła ‘Nieee’. W konfrontacji ze wschodem, nie tacy jak my połamali sobie zęby. Ale wracając. Co było, to było. I wiemy o tym lepiej lub gorzej. O teraźniejszości też wiemy lepiej lub gorzej. Ale coś tam w obu przypadkach wiemy. Nas interesuje co będzie a nie to co było i jest. Pytanie jest co będzie? Np. na podstawie tego co było i jest.
    PS. I proszę więcej pewnego guru (dajmy na to, że historyka) nie cytować. Bo to uwłacza godności czytającym pańskie teksty.

    0
  2. Between this and the recent contemms by an Edmonton cop, police sure don’t seem all that bothered by fascist thugs that set up shop in the communities they are supposed to “serve and protect.”———————————–A lot of police officers agree with some of the far right thoughts. Why should they really care, they’re just looking for a paycheque and kickbacks, like everyone else. I know of a few police officers who have stated that when they have to deal with known “ARA members”, they wished they weren’t cops. Again, can you be really surprised that police don’t really care? Alberta was accepting police officers from the UK, most of which are White, who have witnessed their Country going to crock, so they could identify with far-right politics.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816