POLSKA
Like

Teoria spiskowa

04/11/2013
753 Wyświetlenia
27 Komentarze
17 minut czytania
Teoria spiskowa

Gdy tworzy się plan ataku na inne państwo, dogrywa się wszystkie szczegóły. Nie wiem czy Państwo wiecie, ale każda armia ma plany, gdzie przewiduje się niemal wszystko w najdrobniejszych szczegółach; kto zajmie się urzędami, policją, polityką, ochroną zaopatrzenia i setką innych ważnych i mniej ważnych spraw.

0


 

Plan

 

Setki tysięcy ludzi ma dokładnie określone zadania do wykonania. Bardzo ważną sprawą jest siatka szpiegowska – utrzymuje się w wielu krajach doskonale przeszkolonych agentów, którzy wtapiają się w “tło”. Są zwykłymi obywatelami, zakładają rodziny, uczciwie pracują, chodzą do świątyni. W wypadku wojny zmieniają się w dywersantów, szpiegów… robią zdjęcia ważnym strategicznie obiektom (by ułatwic bombardowania), mostom, podkładają bomby, pomagają grupom zabójców w wykonaniu zadania (np. zamach na Heydricha). Ustala się też fałszywą opozycję; lojalnych wobec reżimu ludzi wsadza do więzienia (luksusowe warunki, nauka potrzebnych agentowi rzeczy) by ich uwiarygodnić w oczach uciskanych mas, wspiera ją i ochrania – szczeka ona na oprawców i zbiera wokół siebie prawdziwych opozycjonistów. Dzięki temu system ma ich pod kontrolą, a w razie szykowania poważniejszej akcji, od razu wiadomo kogo aresztować. Tak robiło się od niepamiętnych czasów, robi i będzie robić.

 

To są rzeczy oczywiste, opisywane w każdej książce o działaniach wojennych – chociaż każdy kto o niej mówi, dostaje łatkę fana teorii spiskowych i wariata. Im potężniejsze państwo, tym większe możliwości ukrytych działań, rozleglejsza siatka wywiadowcza. Wszystkim niedowiarkom polecam poczytać o wywiadzie w przedwojennym ZSSR; skala inwigilacji w obcych państwach była po prostu niewiarygodna.

 

Kontrolowany upadek

 

ZSSR upada. Nie wiem dlaczego, czy była to ruina gospodarcza albo inny powód. Super imperium które trzymało w atomowym strachu cały świat, ma w swoich służbach najlepszych speców od wojny psychologicznej, wywiadu – geniuszy matematycznych którzy planują każdy najdrobniejszy krok wiele lat naprzód. Wiedzą że komunizm upadnie także w Polsce, więc wspólnie z Polskimi towarzyszami przygotowują taki plan, by na tym upadku jawnej władzy jak najmniej stracić.
Pomyślmy logicznie – komuniści mają władzę, wielkie majątki. Mają też krew Polaków na rękach, i możliwości by tę władzę zatrzymać. Jak więc Państwo myślą, zrezygnowali z luksusów i władzy, czekali biernie na zmianę ustrojową by zostać powieszonymi na latarniach? to oczywista oczywistość że zaplanowali sobie przetrwanie. W nowym systemie chcieli mieć co najmniej tak samo dobrze jak wtedy, gdy rządzili całym krajem. By się przygotować do tej wielkiej zmiany mieli czas, najlepszych fachowców z każdej dziedziny, nieograniczone fundusze, pomoc bratniego ZSSR. Zaczęto działać.

 

Bezpieczna opozycja
Pierwsze co robią, to kontrolowana opozycja która rzekomo przejmie władzę od komunistów. Władza oczywiście przejdzie w zaufane ręce, gdyż obce – mogłyby trzymać topór który zetnie głowy dawnym funkcjonariuszom reżimu. Służby przygotowują charyzmatycznego mówcę, szczęściarza loteryjnego Wałęsę (TW Bolek) a także kilka warstw opozycji. Gdy opozycja się ujawni jako zdrajcy, ich miejsce zajmie kolejna grupa krzykaczy – takich warstw przygotowanych było co najmniej kilkanaście. Wiadomo było że byli komuniści (teraz już demokraci i socjaldemokraci) przejmą za grosze zakłady, firmy, cały majątek kraju. Staną się elitą a reszta ludzi ich parobkami – tylko w ten sposób można było utrzymać władzę, już nie polityczną ale ekonomiczną, czyli znacznie mocniejszą. By ludzie w końcu się nie zbuntowali, trzeba było tych ludzi przekonać że zabieranie im ich majątku jest dobre i nowoczesne.

 

Zadbano więc o swoich dziennikarzy – promowano za schyłkowej komuny tych, którzy podpisali lojalkę o współpracy. Ci dziennikarze mieli zrobić oszałamiającą karierą już za “demokracji”, gdzie mocno ich wspierano, ochraniano i “pchano” ku awansom i pozycji społecznej. Zadbano też o kanalizowanie energii młodych ludzi, która mogłaby narobić poważnych problemów – w tym celu wypromowano bardzo cennego agenta, świetnego mówcę Korwina Mikke – którego to zadaniem było przekonywanie młodzieży do niskich zarobków, braku praw pracowniczych, danie nadziei że sami będą niedługo milionerami. Pamiętajmy że bogactwo elit (a nasze “elity” to nie ludzie którzy wypracowali uczciwie majątek, a dzieci tych którzy strzelali w głowę Ak owcom) to głównie niewolnicza praca. I taką właśnie pracę mamy w Polsce, o czym nie mówi żaden ekonomista ale mówią dane – trzy miliony Polaków nie chce żyć jak kloszard ciężko harując.

 

Korwinizm, choroba wieku młodzieńczego

 

Jednak gdy zadasz proste pytanie, w internecie – w Niemczech elektronika tańsza, koszty pracy biznesmena znacznie wyższe, podatki wyższe, pensja wyższa… jak to więc możliwe, że w Polsce pracodawcy (głosem konfederacji pracodawców, czyli też podstawionych ludzi) krzyczą o tym, że koszty pracy i pensja minimalna (dziadowska, na poziomie trzeciego świata) ich rujnuje? takie pytanie od razu wzbudza mur agresji i szaleńczych wręcz “argumentów” młodych wyznawców Korwina Mikke; jak pracodawca da wyższą pensję to zbankrutuje. I nieważne że wszędzie na świecie tę pensję wyższą daje i nie bankrutuje – zbankrutuje bo tak. Coś takiego jak obniżanie własnych kosztów (zmiana windowsa na linuksa, gaz w aucie, tańsi dostawcy itd.) dla młodych wyznawców Korwina Mikke nie istnieje. Nie wiedzą też co zrobić z milionami ludzi, którzy bez pracy, socjalu i opieki zdrowotnej muszą umrzeć z głodu – ale zanim umrą, część z nich wywoła rewolucję, wojnę. Mają dla nich tylko jedną radę – załóż firmę i płać miliony. Po czym wracają na fejsa, podjadając przyniesione przez ciężko harująco w fabryce matkę. Niska pensja i brak socjalu jest tylko w jednym celu – by ludzie nie chcieli się buntować, żyli w rozpaczy i strachu przed utratą pracy. Agenci tacy jak Korwin Mikke osładzają tę brzydką, smutną prawdę. Człowiek żyjący w strachu przed utratą dziadowsko płatnej pracy, jest niewolnikiem. Nie będzie miał na chleb, a więc nie będzie się stawiał. Jest to proste i logiczne, jasne jak słońce.

 

Korwinizm jest zaraźliwą chorobą, ale krótkotrwałą, Bardzo dobrze z niej leczy rok u prywaciarza, gdzie poniżany i zastraszany człowiek jest eksploatowany do granic możliwości za nędzne ochłapy. Jednocześnie widzi, że szef wcale biedy nie cierpi. Mógłby więcej zapłacić, ale ponieważ nie musi (niska pensja minimalna, brak zasiłków) to nie płaci. Proste.

 

Nieuk u władzy
Ekonomiści… w telewizji puszczani są ci, którzy byli wcześniej zagranicą na szkoleniach. To ludzie głównie z ekipy Leszka Balcerowicza (ze stajni Pana Sachsa) jedni udają jego stronników a inni przeciwników, ale wszyscy grają oczywiście w jednej drużynie. Ekonomiści prawdziwi, jak profesor Kierżun muszą przemawiać na Youtube – telewizja rzekomo obiektywna jest dla nich i ich opinii zamknięta. A mówią oni wprost – profesor Balcerowicz to z punktu widzenia naukowego nieuk, a Polska jest ekonomicznie zdewastowana gorzej niż po ostatniej wojnie. Bo kto spłaci biliony długu? gdzie są te pieniądze pożyczane u zagranicznych lichwiarzy? mamy drogi, szpitale? jakieś budowle, fabryki? ano nie, wszystko sprzedane, drogi budowane z funduszy UE płatne… a olbrzymi dług każdy musi spłacić.

 

Kwestia kleru, to historia zdrady i przekupstwa. Obiecano hierarchom wielkie połacie ziemi, budynki i majątki by ten był opozycją mierną, słabą i lekką. By nie zagrażał prawdziwie kryminalistom u władzy, z czego kler się doskonale wywiązał. Za pieniądze dbali o to, by Polacy się naprawdę nie sprzeciwili władzy. Gdyby kler chciał, na początku przemian miał taką władzę że mógłby przewrócić ten system do góry nogami – ale nie przewrócił. Do tego dochodzi pomoc władzy przy zamiataniu pod dywan spraw pedofilii, która odbija się teraz bolesną zgagą kościołowi, czyli organizacji obiecującej gruszki na wierzbie za pieniądze. Jakoś nikogo nie dziwi, że wśród księży byli TW, czyli agenci udający księży, a mający za zadanie skompromitować tę organizację. Ale gdy mówi się o ludziach pokroju Owsiaka czy JKM jako agentach, pojawia się oburzenie. To jest przykrywka – by ludzie wierzyli kontrolowanemu opozycjoniście. Korwin Mikke nawet chciał lustracji, a geniusz i brydżysta zrobił to w taki sposób, że od początku nie miała szans na przeprowadzenie. Przypadek? wątpliwe. Po prostu miał się uwiarygodnić, by co tydzień w telewizji płakać, że reżimowe media go nie pokazują w telewizji. Nasza młodzież naprawdę to łyknęła, jak stado pelikanów. Korwin jest rzekomo antysystemowy, pokazuje się z muzykami, jest pozornym buntownikiem. Młodzi to lubią.

 

Żydzi, nasi odwieczni przyjaciele
Kwestia żydowska. Wiadomym jest że ZSSR w postaci wszechwładnego Stalina, wysługiwał się żydami. Znając ich bezdenną nienawiść do Polaków, dał im wszelką władzę w Polsce. To był gwarant tego, że Polska będzie wierną satelitą ZSSR. Żydzi pozmieniali nazwiska na Polskie, ponieważ Polacy doskonale wiedzieli co stało się po wybuchu wojny – żydzi nie chcieli walczyć za Polskę, a kolaborowali z oboma najeźdźcami. Sami żydzi opisują, że holocaust był możliwy w takiej skali tylko z dwóch powodów – po pierwsze żydzi wysługiwali się wiernie gestapo, i sami łapali swoich braci by załadować ich do bydlęcych wagonów, po drugie – żydzi nie mogli uciec do USA, zawrócono ich stamtąd. Bogaci żydzi którzy już wtedy drukowali pieniądze, mieli hollywood, banki i wielkie koncerny, nie chcieli biednych braci z Europy wschodniej. Zostawiono ich na pastwę Hitlera, kiedy dokładnie wiedziano o jego nienawiści wobec tej rasy.

 

Żydzi nienawidzą nie tylko Polski, ale ogólnie wszystkich tych, którzy nie są żydami. Są tego uczeni od najwcześniejszych lat – talmud wielokrotnie wspomina, że goj (czyli nie – żyd) jest bydłem bez duszy, można i wręcz trzeba go okraść a nawet zabić. Wszystkim naiwniakom polecam przeczytać słowa wielkiego żydowskiego polityka i mędrca; rabin  Josef Owadia (umarł niedawno) to duchowy przywódca partii Szas, wchodzącej w skład koalicji rządzącej Izraelem:

 

 

“Goje rodzą się po to, by służyć Żydom.  Po co goje są tak naprawdę potrzebni?  Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie”
“Gdyby goje nie mogli służyć Żydom “nie mieliby po co istnieć”.
“Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda”

 

 

 

Ofiara i kat
Ludzie wyznający takie poglądy, rządzą Polską; pozmieniali tylko nazwiska. Żydzi to najmądrzejszy naród świata, Polska pod ich panowaniem powinna być mocarstwem – a jest tylko złupiono kolonią, żebraczym terytorium zadłużonym po wieki wieków amen. O żydach napisałem dwa fajne teksty. Dzielą je trzy lata, w trakcie których o wiele więcej zrozumiałem. Ludzka dżungla ma drapieżniki i ofiary. O tym kto jest kim, decyduje model świata instalowany dziecku. Jakie przekonania i postawy dziecku damy, takie będzie miało możliwości. Żydzi mają wgrywany do głowy program drapieżnika, ataku i ofensywy, wiecznego niezaspokojenia. Bóg dał im ziemię, są panami świata, goje nie mają duszy więc można ich okradać itd. Chrześcijanie mają wgrany obraz umiłowania cierpienia, smutku (za nagrodę w niebie, czyli nie za darmo się cierpi) pokory, służenia. Jedni grają rolę katów drudzy ofiar; te dwie role są sztuczne, nie są prawdziwe. To tylko ideologiczne wirusy, które są przenoszone drogą nauczania dzieci. Jedno pokolenie bez prania mózgu, i wszystko to zniknie. Oto prawdziwa siła tych religii, oparta na unieszczęśliwianiu i skrzywieniu psychiki dziecka na swoją modłę. Dlatego dla każdej religii (matecznik wirusa) dzieci są najważniejsze. Bez dzieci i ich indoktrynacji kiedy nie mogą samodzielnie ocenić wiarygodności informacji, żadna rzekomo Boska idea nie przetrwa dwóch pokoleń.

 

 

Starszy tekst

 

Nowszy

 

 

 

————–

 

 

 

 

Zapraszam na stronę samczeruno, tylko o sprawach damsko męskich. Zachęcam do zapisywania się na newsletter na jej dole; wystarczy wpisać swój meil w biały prostokąt, by być zawsze na czasie. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki “Co z tymi kobietami?” jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Inne zapisy autora:

0

samiec
samiec http://www.samczeruno.pl

Mojemu ciału dano imię Marek. Przepchnięto je przez szkołę z tytułem ekonomisty. Teraz te ciało działa jako pisarz, ale kim tak naprawdę jestem, nie mam kurwa bladego pojęcia.

126 publikacje
85 komentarze
 

  1. Avatar Ewa

    Doskonały tekst Pani Marku o strasznej rzeczywistości tego świata. tzw politycy to zorganizowana mafia żyjąca na koszt ludzkości. Gdyby tak wytrzebić takich pasożytów i żyć wreszcie godnie. Kto to zrobi za nas?

    0
    • Dzień dobry, dziękuję Pani Ewo. Myślę że pasożyty są w jakimś celu – są potrzebne, wzmacniają nas ukazując nam nasze słabe punkty, głupotę i najbrzydsze cechy charakteru. Pozdrawiam ciepło.

      0
  2. Avatar Grześ

    Odpowiedz: Kongres Nowej Prawicy.

    0
  3. Avatar Edward

    Dzień dobry
    Analiza zbyt powierzchowna moim zdaniem.
    Czy sądzi Pan, że tak bardzo przenikliwe, wieloletnie plany zawładnięcia światem obejmują wyłącznie sfery materialne?
    Według mnie w grę wchodzą siły nie z tego świata, a celem złych sił destrukcja i zawładnięcie jak największej liczby istnień.
    Byłem bardzo bogatym człowiekiem. Dowodziłem w różnych okresach życia bardzo dużymi przedsiębiorstwami w różnych częściach świata
    Okazało się, że prawdziwe szczęście przyszło wtedy, kiedy przeżywałem najbardziej ciężkie chwile w życiu. Wtedy można poznać prawdziwych przyjaciół.
    Bieda materialna jest w ogóle pojęciem względnym. Na różnych kontynentach spotykałem ludzi, którzy byli szczęśliwi mając co do garnka włożyć, a innych wiecznie nieszczęśliwych, którzy wciąż chcą posiąść więcej, a ciągle nie mogą.
    Mam nadzieję, że za 3 lata jeszcze bardziej się Pan rozwinie i napisze coś więcej.

    Pozdrowienia
    Edward

    0
    • Dzień dobry. Ma Pan wiele racji Panie Edwardzie, także sądzę że “coś” za tym stoi, i jest to w literaturze ezoterycznej dokładnie opisane. Ważne że walka jest ciągle równoważona – nikt nie wygrywa ostatecznej rozgrywki, i nie wygra. Pozdrawiam mocno.

      0
      • Oczywiście, ze chodzi o rząd dusz. Odczłowieczanie nie polega na okradaniu lecz na pobudzaniu rządzy posiadania. Wpychanie w spiralę długów całych narodów jest tego przejawem. Grześ ma rację. Kongres Nowej Prawicy jest remedium. Ale nie w osobie JKM, również nie dlatego, że program jest bez wad, lecz dlatego, że KNP jest zaprzeczeniem idei odczłowieczania. Wolność jest dobrem nadrzędnym. Na niej buduje się państwo ludzi rozsądnych, dumnych i prawych. Inna kolejność powoduje degenerację, którą obserwujemy.

        0
        • Tak, trzeba brać przykład z UPR! Po kilku latach usilnych starań wreszcie pozbyli się Korwina i od razu z 2-3 % notowań osiągnęli 0,1% (w porywach). Jak teraz KNP wyrzuci Korwina to o ho, ho jaki będzie wynik!
          Żurek Janusz

          0
  4. Każdemu (KAŻDEMU !!!!!!) przygłupowi twierdzącemu, że właściciel firmy “mógłby mu płacić więcej” zawsze proponuję to samo:
    .
    to ZAŁÓŻ SOBIE, SKOŃCZONY PRZYGŁUPIE WŁASNĄ FIRMĘ i śmiej się do rozpuku z tego zdziercy “kapitalisty”, który “mógłby” płacić ci “więcej”, ale “nie chce” …
    .
    No już !!!
    .
    JAZDA !!!

    0
    • A jak chcesz tańszy prąd? załóż sobie elektrownię atomową. Tańsze podróże? kup sobie firmę lotniczą. Nie podoba się książka? kup sobie wielkie wydawnictwo… 🙂

      0
    • Avatar przedsiębiorca

      Popieram. Założenie firmy trwa 2 dni, kosztuje 100 zł opłaty w US i już można płacić wszystkim miliony.
      To nie właściciel firmy jest chciwy, tylko aparat skarbowy pazerny, a pracownicy często bardzo roszczeniowi. W przywołanych Niemczech polscy robotnicy potrafią pracować bez urlopu, bez chorobowego, bez narzekania, że czas na papierosa jest odliczany z czasu pracy, a w Polsce? Wszystko im się należy, mają prawa, kodeksy, należności, świadczenia, dni wolne za święto przypadające w sobotę (szczyt debilizmu) i robią łaskę, że przyjdą do pracy na czas.
      Zakładać firmy, zatrudniać pracowników i płacić im tyle, co w Niemczech nikt przecież nie zabrania.

      0
      • Avatar Mik

        Owszem, tak pracują, ale pod warunkiem ze Polak nie jest ich zwierzchnikiem, albo zleceniodawca. W przeciwnym razie zaraz zdarzają się dyskusje i szantaże.

        0
  5. Powiedz mi, czy przedsiębiorca płacący pracownikowi 1000 zł to:
    – zdzierca, bo płaci tak mało, a każdy nny pracodawca zapłaciłby mu więcej
    – zbawca, bo NIKT INNY nie chciałby zapłacić temu pracownikowi więcej
    .
    Czy sądzisz, że gdyby pracownik miał JAKĄKOLWIEK INNĄ, LEPSZĄ ofertę, to pracowałby za 1000 zł u “zdziercy” ???
    .
    Raczej odszedłby w jednej sekundzie !!!
    .
    Ale skoro nie odchodzi, to oznacza, że NIE MA LEPSZEJ OFERTY !!!
    .
    A skoro NIE MA lepszej oferty, to by oznaczało, że ten przedsiębiorca to raczej ZBAWCA, bo daje pracownikowi NAJLEPSZĄ AKCEPTOWALNĄ PRZEZ NIEGO OFERTĘ !!!
    .
    Jeżeli nie zgadzasz się z moim wywodem, to WYKAŻ mi, gdzie popełniam błąd …
    .
    Daję ci na to 24 godziny …
    .
    Traktuj to jako ULTIMATUM …
    .

    0
    • Avatar Mik

      Robisz prosty logiczny błąd polegający na wymaganiu.
      Pracodawca nie jest ani zdzierca ani zbawca.
      Pracodawca może być głupcem, albo mądrym.
      Gdy jest głupcem, to straci pracownika, który pomaga mu wygenerować duży dochód.
      Jeśli jest mądry to zyska wdzięczność pracownika i jeszcze większy dochód.
      Na podobnej zasadzie pracownik tez może być głupcem, albo mądrym.
      Na zasadzie analogii możesz wydedukować resztę sam.

      0
      • Avatar Krzywousty

        Mylisz się Mik. To co piszesz jest zwykłą żąglerką słów. Takie polskie przeintelektualizowanie.
        Ulitma ma rację.
        Ja kiedyś miałem swoją firmę. Chciałem być dobrym wujkiem dla pracowników. Zamiast liczyć i odpowienio płacić, zatrudniać, zwalniać – wszystko tak aby firma funkcjonowała i rozwijała się, a tym samym dawała jakąś pracę a mi jakiś zysk, ja zabawiłem sie jak mówię w wujaszka. Płaciłem lepiej niż konkurencja, nie zwalniałem bo szkoda było mi ludzi i w efekcie firma zbankrutowała, ja zostałem z długami, oczywiście żaden pracownik centa z tych długów nie spłacił. Partycypować w zyskach chcieli, w stratach – oj, co to to nie!
        .
        Nie muszę chyba wspominać że pracowałem od świtu do zmroku, w wiecznym stresie, pożyczki, kredyty, zastawy… Będą zamówienia czy nie? Zapłaci odbiorca, czy każe czekać w nieskończoność? A co jeśli sie przepisy zmienią i nie będzie wogóle nad czym pracować, przymiarki do zmiany przepisów już są… I tak wiecznie…
        .
        Teraz pracuję dla “korporacji”. Jak na razie jestem chyba najszczęśliwszym człowiekiem w moim dziale. Po tamtych przejściach, jest to teraz bajka. Od ósmej do piątej, szóstej, siódmej, ale bez stresu. Nie mój cyrk, nie moje małpy. Jak własciciel zbankrutuje ja się “najmę” gdzie indziej. A narazie ma płacić a ja tylko robić to co do mnie należy.
        Jestem szcześliwszy od innych w dziale, bo inni cały czas marzą o tym by pójść na swoje, nie mając pojęcia o czym naprawdę mówią. Ja byłem, dziekuję, jeszcze długo nie. Dla mnie dopiero teraz zaczęła się bajka…
        .
        Uprzedzę twoje pytanie – Nie, nikt nigdy nie zarabia wystarczająco dużo. Zawsze nam się wydaje że jesteśmy warci więcej. Mnie też.

        0
        • Dzień dobry. No ale to znaczy że pracownik ma zarabiać nędzne ochłapy? po prostu nie nadaje się Pan na pracodawcę, większość się nie nadaje. Najsławniejsi artyści i wynalazcy też się nie nadają – to nic złego. Pracodawca też wielu rzeczy nie umie. I tyle, co ma do rzeczy co Pan pisze? mam opowiedzieć jak zap… za nędzne ochłapy w Erze, euro czy banku? jak straciłem zdrowie na mobbingu, bo bezrobocie i brak socjalu sprawia że pracodawcy mogą być chamami? chce Pan posłuchać opowieści o tragediach, gdzie Państwa opowieść wydaje się być po prostu śmieszna? wątpię… pozdrawiam zażenowany.

          0
          • “Tak krawiec kraje jak mu materii staje”.
            Przytaczam poniżej jeszcze raz mój komentarz do jednego z wcześniejszych artykułów na “3Obiegu”
            Gdy na przełomie lat 80-tych i 90-tych XXw. zaczynałem przygodę z biznesem, to koledzy “prywaciarze” opieprzali mnie, że za dużo “dzielę się” zyskiem z pracownikami. I wiedzieli co mówią bo mieli rodzinne tradycje biznesowe. Ja wtedy przychylałem ucha socjalistyczno-kościelnej propagandzie o “godziwych” zarobkach pracowników. Gdy przyszły rządy UW, AWS, SLD i zaczęło się wpuszczanie do Polski zagranicznych firm na dogodnych warunkach (darmowa ziemia, zwolnienia z podatków, zwolnienia z ZUS-u i inne ulgi) przy jednoczesnym duszeniu podatkami rodzimych, dopiero co powstałych firm, to okazało się, że moi koledzy “wyzyskiwacze” odłożyli sobie trochę grosza na przetrwanie, zmianę profilu działalności, bądź na zwinięcie interesu. A ja? Ja natomiast zbankrutowałem zwalniając pracowników i w dodatku wychodząc z interesu z długami, które ciężko mi było potem spłacić. Moi pracownicy przeklinali moją głupotę, a chwalili zapobiegliwość moich kolegów “wyzyskiwaczy”, u których kilku później znalazło pracę. I tak to jest słuchać społecznej (socjalistycznej) propagandy i być dobrym.
            Potem pracowałem już sam wyzyskując co najwyżej siebie i swoją rodzinę. Jakieś dwa lata temu, jak miałem trochę więcej zamówień umyśliłem sobie zatrudnić kogoś do pomocy. Jednak potencjalni pracownicy szybko wyleczyli mnie z moich złudzeń radząc, abym za “taką robotę” i “takie pieniądze” sam sobie pracował, co też skwapliwie robię do dziś.
            Życzę wszystkim “wyzyskiwanym” wysokich pensji i mało roboty, a “wyzyskiwaczom” to samo lecz odwrotnie.
            Żurek Janusz

            0
        • Avatar Mik

          Nie mylę się. Tez bylem pracodawca.
          W twoim przypadku błąd polegał na tym (w moim wtedy tez),
          ze złych pracowników wywala się po 2-3 upomnieniach i nie ma zmiłuj się.
          Wtedy dobrym pracownikom możesz podnieść trochę pensje. I szukać nowych. Metoda marchewki i bata. Dobry pracownik generuje ci większy dochód wiec ze z nim dzielisz w taki czy inny sposób, zły pracownik generuje straty i się z nim rozstajesz. Zostają ci tylko dobrzy pracownicy, którzy wiedza ze będą wynagrodzeni i źli , zostawieni na bruku, którzy będą wiedzieć ze jak dadzą ciała do zawsze ktoś ich wyleje.
          W ten sposób ty zarabiasz więcej i twoi pracownicy również.

          0
  6. Argument “niech pracodawca płaci więcej” jest czysto bolszewicki. Brrrr…

    0
    • Dzień dobry. A 1200 na rękę nie jest bolszewicką metodą powolnej eutanazji człowieka?

      0
      • A może problem niskich płac nie jest “winą” pracodawcy, tylko pochodną słabego rozwoju ekonomicznego spowodowanego nadmiernymi ograniczeniami i rozwojem fiskalizmu w celu utrzymania rosnącej armii polityków i urzędników, którzy w dodatku zamiast pomagać przeszkadzają i szkodzą? Dzisiaj zadzwoniłem do PIH-u pragnąc ich zainteresować sprzedażą spleśniałego towaru w kilku punktach miasta. Myślicie, że chcieli się sprawą zająć? A w życiu! Jakaś stara (po głosie) urzędniczka poinformowała mnie, że niedługo już dzisiaj kończą pracę i zrobię najlepiej jeśli zwrócę się z problemem do Agencji Kontroli Dostaw Produktów Rolnych podległej bezpośrednio ministrowi, a w ogóle to … żebym nie przesadzał i głowy im nie zawracał, bo im w pracy przeszkadzam! A jak chciałem ich postraszyć, że jestem dziennikarzem i wszystko opiszę, to urzędniczka powiedziała, że prasy się nie boi i ma gdzieś moje groźby.
        Żurek Janusz

        0
        • Ale to są oczywiste sprawy, i nie są pomysłem JKM tylko logiki – mamy gigantyczny przerost urzędów i urzędników, których praca to kpina i usprawiedliwienie zatrudniania członków swojej rodziny. A że jemy coś, co za parę lat zrobi epidemię raka? a kogo to obchodzi?

          0
  7. I jeszcze jedno przyszło mi do głowy odnośnie jakoby “kiepskości” polskich przedsiębiorców i ponoć lepszego poziomu niemieckich. Nie znam przypadków, w których udałoby się niemieckiemu przedsiębiorcy poprowadzić z sukcesem małej lub średniej wielkości biznes w Polsce. Natomiast znam dwa przypadki, w których Niemcom prowadzącym od lat biznes w Niemczech w Polsce się nie powiodło. Jeden kupił od polskiego przedsiębiorcy, który został senatorem, dobrze prosperujący zakład przetwórstwa mięsnego pod Starym Sączem i …. zbankrutował w kilka miesięcy, a drugi kupił rok temu bankrutujące Zakłady Mechaniczne w Tarnowie, bo był odbiorcą produkowanych tam obrabiarek. Ale niestety niedawno okazało się, że i on nie poradził sobie w polskich realiach i był zmuszony ogłosić bankructwo i zwolnić 300 pracowników. Może był “ludzki” i za dużo ludziom płacił, albo w Polsce nawet Niemiec nie potrafi. Z tego co obserwuję, to najlepiej radzą sobie Żydzi, ale przemysłem się oni niezajmują, tylko rynkiem nieruchomości.
    Żurek Janusz
    P.S.
    Widzę Szanowny Samcze, że nie lubisz JKM. Kogo w takim razie z obecnych polityków widziałbyś jako przywódcę polskiej prawicy?

    0
    • Dzień dobry. Polska to bagno mentalne, pozostałość po komunie promującej mierność, wierność, szarość i bylejakość. Jesteśmy niestety narodem zawistnym, nienawistnym, chętnych do kłótni i bez żadnej organizacji.

      Widzę szansę tylko w dyktaturze, człowieka podobnego do Piłsudskiego. Ale obawiam się że w tych czasach byłoby to nierealne; mogliby nas wtedy nawet zbrojnie najechać. Zbyt dużo z nas ściągają korzyści by to bez walki oddać.

      Realnie patrząc, trzeba w Polsce ukrócić korupcję. To rak który nas toczy, i jak pokazuje doświadczenie, jedynie Kaczor sobie z tym radził. Lekarze bali się brać w łapę za kaczora, inni także, to pokazuje jego realne dokonania. O reszcie nie wspominam, bo zaraz się na mnie rzucą młodzi nowocześni.

      Pozdrawiam mocno.

      0
  8. Avatar Silny Lew

    Panie samiec, jesteś pan bezjajeczny, taka męska ciućma. Nadajesz sie pan tylko do programów ezoterycznych. Poglądy ni to pies ni to wydra. Zdarzają się panu trafne spostrzeżenia, ale to za mało wyraziste takie postrzeganie rzeczywistosci. Prawdziwy mężczyzna wie po co ma jądra.
    Wiecej w tym nudzenia niz pożytecznych informacji. Nicość i tumiwisizm emanuje z pańskiego płodzenia informacji tutaj. Brak podstaw i bazy odniesienia. Trzeba znależ fundamenty swoich wywodów a nie bujać w obłokach. Aystotelesem to pan nigdy raczej nie bedziesz.

    Po za tym prawdziwa cnota krytyk sie nie boi. Do rzeczy panie samiec! Nie sciemniaj pan!

    0
  9. Avatar Sławek nadrzędnie

    Mimo uproszczeń w treści artykuł bardzo celny. Komentujący wyżej raczej nie załapali meritum. Jedyna korzyścią z wyzysku obywateli jest to, że omija nas światowa wojna – elity nie będą przecież deptać smacznego tortu.
    Co do pracodawców wymienionych w treści, żałosne jest nazywanie siebie samego “pracodawcą” przez przykładowego Heńka z zakładem szewskim 🙂
    Miłego dnia panie Marku i róbmy swoje, a stresują niech się goje 🙂

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217