Globalnie i Lokalnie
Like

Szpiedzy Stalina (2)

06/09/2013
469 Wyświetlenia
1 Komentarze
14 minut czytania
Szpiedzy Stalina (2)

Przed dojściem nazistów do władzy w Niemczech, stosunki niemiecko-sowieckie układały się świetnie. Wyrażało się to we współpracy gospodarczej obu państw. Powstał Komitet Niemieckiego Handlu i Przemysłu dla wymiany towarowej z Rosją. Rynek sowiecki wchłaniał eksport niemiecki, także w latach wielkiego kryzysu, umożliwiając przetrwanie wielu firmom. Po dojściu Hitlera do władzy, zmienił się stosunek Niemiec do ZSRR. Ustalenie więc, faktycznych relacji między Niemcami hitlerowskimi a Związkiem Radzieckim było priorytetowym zadaniem dla kierownictwa sowieckiego wywiadu zagranicznego. W radzieckim przedstawicielstwie handlowym (Torgpriedstwo) część pracowników podlegała kierownictwu wywiadu. W ten sposób (również i w innych przedsiębiorstwach, mieszanych, sowiecko-niemieckich, firmach) zakamuflowano działalność wywiadu.

0


 

W Niemczech działały w taki sposób dwie siatki wywiadowcze: ,,Klara’’ (podległa OGPU) i ,,Greta’’ (podległa wywiadowi wojskowemu). W przedstawicielstwie najważniejsze znaczenie miał Wydział Techniczny, gdyż utrzymywał kontakty z największymi niemieckimi firmami (I. G. Farben, Krupp, BMW, Junkers i inne). Poprzez infiltracje tych firm wywiad mógł przekazywać, do centrali w Moskwie, informacje o potencjale zbrojeniowym Rzeszy.

W latach trzydziestych rezydentem wywiadu w Niemczech został Fiodor Parparow. Zdołał on przeniknąć do ministerstwa spraw zagranicznych Rzeszy (Auswartiges Amt) uzyskując wiele cennych materiałów. Agentem sowieckim był również, członek komisji wojskowej Reichstagu, Hans Kippenberger. Był on łącznikiem między wywiadem a Komunistyczną Partią Niemiec. Dzięki pełnieniu swojej funkcji (w Reichstagu) zyskał on uznanie wielu niemieckich wojskowych, z którymi wszedł w bliskie kontakty. Następcą Kippenbergera został, założyciel Stahlhelmu (organizacja kombatancka) Wilhelm Zaisser.

W 1933 roku Gestapo wpadło na trop sowieckich siatek wywiadowczych. Rozpoczęto akcje przeciwko firmom osłaniającym owe siatki. Akcja ta zakończyła się zredukowaniem personelu siatek. Działania Gestapo przeciwko typ firmom, a tym samym przeciwko siatkom ,,Klara’’ i ,,Greta’’ doprowadziły do zmniejszenia skali infiltracji niemieckich firm przez sowiecki wywiad. Nie oznaczało to jednak całkowitego upadku struktur wywiadowczych w Niemczech. Sukcesem wywiadu okazało się zwerbowanie Willy’ego Lehmana (samo zwerbowanie nie było może sukcesem, lecz to na jakiej pozycji się Lehman później znalazł), od 1939 roku szefa wydziału kontrwywiadowczego (IV-E) Gestapo. Zwerbowanie człowieka, który został szefem niemieckiego kontrwywiadu było bardzo ważnym wydarzenie dla agentów sowieckich. Mogli oni, w miarę bezpiecznie, prowadzić działalność, gdyż Lehman ich niejako bronił. Wiedział on przecież, informował rezydenta sowieckiego w Berlinie, o przygotowaniach do ujęcia radzieckich agentów. Lehman dostarczał bardzo cennych, z punktu widzenia wojskowego, informacji wywiadowczych – np. o skonstruowaniu przez Wernera von Brauna niemieckich pocisków rakietowych.

W Niemczech istniała także grupa, o podobnych działaniach jak Zakordot. Kierował nią Ernst Wollweber. Utworzył on, w roku 1933, grupę dywersyjną, która działała z terytorium Danii. Jej zadaniem było organizowanie akcji sabotażowych przeciwko III Rzeszy i jej sojusznikom.

W latach trzydziestych, na polecenie szefa OGPU, Wiaczesława Mienżyńskiego, zmieniono sposób werbowania agentów. Postanowiono przyglądać się baczniej młodym ludziom, zazwyczaj studentom. Mogli oni przecież, w przyszłości, zająć ważne stanowiska państwowe. Pośród nich Mienżyński widział przyszłych, potencjalnych, agentów wywiadu sowieckiego. W taki sposób zwerbowano Haralda Philby’ego, w przyszłości jednego z najlepszych agentów na świecie. Zwerbowaniu Philby’ego pomógł jego własny światopogląd. Podczas studiów uczęszczał na wykłady ekonomii profesora Maurice’a Dobba – znanego z zamiłowań do teorii Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. Wykłady profesora oraz późniejszy pobyt Philby’ego w Niemczech (w roku 1933) jeszcze bardziej pchnęły go w stronę komunizmu. W następnym roku, podczas pobytu w Wiedniu, poznał Teodora Maly’ego, Austriaka związanego z bolszewikami. On też wprowadził Philby’ego w świat agentów. Po powrocie do Anglii, nad nowo zwerbowanym agentem opiekę objął Arnold Deutsch, a następnie Anatolij Gorski, rezydent Zarządu Zagranicznego NKWD w Londynie. Philby, aby ukryć swoją szpiegowską działalność, zaczął głosić wraz z Guy’em Burgessem, innym niedawno zwerbowanym agentem, konieczność wyeliminowania z życia publicznego Wielkiej Brytanii komunistów. Zapisali się również do Stowarzyszenia Przyjaźni Brytyjsko-Niemieckiej. Działanie szpiegów w ramach tej organizacji stanowiło świetny kamuflaż.

Agenci mieli zdobywać informacje o prawdziwych relacjach brytyjsko-niemieckich, ze szczególnym uwzględnieniem możliwości zawarcia sojuszu wojskowego między tymi państwami. W tym celu, kiedy Stowarzyszenie wysłało Philby’ego do Niemiec, przeprowadził sondażowe rozmowy z wieloma dygnitarzami niemieckimi m.in. z ministrem spraw zagranicznych Rzeszy Joachimem von Ribbentropem.

Wzrost zaufania Brytyjczyków do Philby’ego jako przeciwnika faszyzmu, spowodowała jego misja w Hiszpanii (gdzie przebywał jako korespondent brytyjskiego ,,Timesa’’). Artykuły Philby’ego gloryfikujące generała Franco, spowodowały przyznanie sowieckiemu agentowi Krzyża Zasługi.

W 1940 roku Philby (po pobycie we Francji, gdzie został skierowany z Hiszpanii) powrócił do Londynu. W lipcu tego roku zaproponowano mu udział w akcji dywersyjno-wywiadowczej na terenach okupowanych przez III Rzeszę. Tym samym został on pracownikiem wywiadu brytyjskiego. W następnym roku Philby awansował na stanowisko szefa Sekcji V MI 6 (brytyjskiego wywiadu). Zadaniem Philby’ego była ochrona brytyjskich agentów przed zadenuncjowaniem przez podwójnych agentów na usługach wywiadu innego państwa (tzw. kretów – teoretycznie Philby chronił brytyjskich agentów m.in. przed samym sobą).

Mimo, wypowiedzenia wojny Niemcom przez Wielką Brytanię, Stalin nadal obawiał się zawarcia przez te państwa separatystycznego pokoju i sojuszu polityczno-wojskowego wymierzonego w ZSRR Działalność agentów, na czele z Philbym, na tym polu się więc nie zmieniła. Sowieccy wywiadowcy, mieli ponadto, przeciwdziałać wszelkim próbom podjęcia takich rozmów. Philby miał, również poprzez swoją pozycję w wywiadzie, dostęp do wielu informacji dotyczących wojsk niemieckich – ich organizacji, liczebności, uzbrojenia itd. – szczególnie ważne dane znajdowały się w brytyjskim Ministerstwie Wojny.

W 1935 roku węgierski kartograf, Sandor Raso, dostał propozycję kierowania sowiecką siatką agenturalną, w którymś z zachodnioeuropejskich państw. Po nieudanej próbie osiedlenia się w Belgii (Raso nie otrzymał zezwolenie od władz belgijskich na pobyt w kraju) Sytuacja wywiadu, nie tylko sowieckiego w Szwajcarii była dość specyficzna. Szwajcaria, jako kraj wieczyście neutralny, nie pozwalała na organizowanie na swoim terytorium żadnych oficjalnych przedstawicielstw handlowych czy atachatów wojskowych. Sowieccy agenci musieli więc, aby nawiązać kontakt z centralą, skorzystać z siatki wywiadowczej na terenie innego państwa. Takim ,,łącznikiem’’ okazała się siatka Leopolda Treppera. Raso utworzył siatkę wywiadowczą w Szwajcarii, która działała pod przykrywką firmy kartograficznej ,,Geopress’’. Wobec zagrożenia ze strony Niemiec sowieccy agencim być może nawet sam Sandor Raso, podjęli współpracę z wywiadem szwajcarskim (Biuro Ha). Siatka Raso przekazywała do centrali bardzo ważne informacje o przesunięciach wojsk niemieckich w stronę granic ZSRR – co zwiastowało – zdaniem Raso nieuchronne zbliżanie się agresji niemieckiej. Jednak informacje Raso, jak również wielu innych wywiadowców, zostały zbagatelizowane.

Wobec agresywnej polityki III Rzeszy (rok 1936 – remilitaryzacja Nadrenii) i coraz głośniejszym mówieniu o rewizji postanowień traktatu wersalskiego, szef wywiadu wojskowego ZSRR, Jan Berzin, polecił Leopoldowi Trepperowi zorganizowanie nowej siatki wywiadowczej na terenie Europy Zachodniej. Miały to być niewielkie grupy, które obserwowały by wszelkie ruchy wojsk niemieckich i informowały centralę drogą radiową.

W 1938 roku Trepper, jako obywatel kanadyjski Adam Mikler, został wysłany do Belgii. Nawiązał tam kontakt z Leonem Grossvoglem. Firma Grossvogla (The Foreign Excellent Trench-Coat) miała uwiarygodnić wywiadowczą działalność Treppera. Firma, w niedługim czasie, rozwinęła swą działalność w wielu zachodnioeuropejskich krajach.
W roku 1940, po klęsce Francji, Trepper przeorganizował siatkę wywiadowczą i przeniósł ją do Paryża (W Brukseli został bliski współpracownik Treppera, Anatol Gurewicz, posługujący się urugwajskim paszportem na nazwisko Vincent Sierra). Za przykrywkę działalności Treppera, na podobnych zasadach co firma Grossvogla, miała służyć jego własna firma Simex (w Brukseli Gurewicz działał pod przykrywką bratniej firmy Simexsco).Firma Simex szybko nawiązała kontakty, z sąsiadującą z nią (obie firmy mieściły się na Polach Elizejskich) siedzibą Organizacji Todt (prowadziła ona prace budowlane na potrzeby Wehrmachtu). Stamtąd, poprzez przysługi wyświadczone Niemcom (gratyfikacje pieniężne, zaproszenia na bale itp.) pracownicy firmy uzyskiwali bardzo cenne informacje oraz dostęp (poprzez wystawiane przez Organizację przepustki) do różnych niemieckich instytucji w okupowanej Francji. Firma współpracowała także z francuskim ruchem oporu, który przekazywał jej informacje o transportach wojskowych, dane o produkcji zbrojeniowej i inne. Siatka paryska (podobnie jak brukselska) zwerbowała wielu ludzi, dostarczając szczegółowe raporty do centrali. Niemcy określali siatkę Treppera mianem ,,Czerwonej Orkiestry’’ (niem. die Rote Kappele).

Poznanie planów strategicznych Japonii stało się dla Związku Radzieckiego bardzo ważne z dwóch powodów: Japonia po podpisaniu paktu antykomiternowskiego stała się naturalnym wrogiem ZSRR, ponadto Japonia w XX wieku (jeszcze przed podpisaniem paktu antykomiternowskiego, pakt tylko to usankcjonował) przejawiała tendencje do odegrania mocarstwowej roli na Dalekim Wschodzie, a co za tym idzie, kierunki jej ekspansji pokrywały się z dalekowschodnią sferą interesów Związku Sowieckiego. Poznanie planów Japonii stało się, dla wywiadu radzieckiego, nie mniej istotne, jak poznanie planów Rzeszy w Europie Środkowej.

Penetracje Japonii przez wywiad sowiecki wzmogło zdobycie przez Iwana Cziczajewa tzw. ,,memorandum Tanaki’’ – planów podbojów japońskich (w planach tych znajdował się m.in. podbój zachodniej części Syberii).

Najważniejsze zdobycze sowieckiego wywiadu w Japonii, nie dotyczyły jednak planów armii cesarskiej (choć te były równie ważne np. wiadomości, że Japonia nie uderzy na wschodnią Syberię, pozwoliły przenieść większą część wojsk wschodnich OW najpierw pod zagrożoną Moskwę, a w późniejszym czasie do oblężonego Stalingradu, co znacznie przyczyniło się do porażki planu niemieckiego ,,Tajfun’’ – zajęcia Moskwy, a w późniejszym czasie do zakończenia klęską niemieckiej ofensywy nad Wołgą), ale planów niemieckich.

W 1933 roku, do Japonii, został wysłany, dotychczasowy rezydent wywiadu w Chinach, Richard Sorge. Działał tam jako korespondent niemieckiej gazety ,,Frankfurter Zeitung’’. Jako jedno z zadań, które Sorge miał wykonywać w Japonii, była obserwacja stosunków japońsko-niemieckich. Sorge szybko stał się zaufanym człowiekiem ambasadora niemieckiego Eugena Otta. Jako jeden ze współredaktorów codziennego biuletynu ambasady Rzeszy, mógł przebywać na terenie ambasady nawet wtedy gdy był sam, mając tym samym dostęp do aktualnych, rozszyfrowanych już, depesz do Otta.

Richard Sorge był jednym z tych wywiadowców, którzy dostarczali Stalinowi plany Hitlera wobec ZSRR. Informacjom Sorgego Stalin również nie uwierzył.

Opracowano na podstawie:

K. Grunberg, Szpiedzy Stalina: z dziejów wywiadu radzieckiego, Warszawa 1996.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Patrykp

W swoich tekstach chciałbym się skoncentrować na historii Rosji Sowieckiej, zwłaszcza: bolszewickim zamachu stanu czy systemie obozów w ZSRS.

40 publikacje
0 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Avatar Marek1taki

    A propos “W 1933 roku Gestapo wpadło na trop sowieckich siatek wywiadowczych. Rozpoczęto akcje przeciwko firmom osłaniającym owe siatki.”
    Pomyślmy czysto teoretycznie, że Polska ma kontrwywiad i ten wpada na trop siatek dzisiejszej – wciąż sowieckiej – Rosji. Jaki odsetek firm osłania działalność antypolską? A zwłaszcza wśród dużych firm otrzymujących kontrakty rządowe? I jak bardzo ten odsetek jest bliski 100% gdy uwzględnimy działania wywiadów USA, Izraela, Niemiec, Chin?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816