Bez kategorii
Like

Spiritus movens.

05/08/2012
381 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Ciekawość- pierwszy stopień do…

Notka z cyklu “Cienisty park”

0


 Miałem napisać notkę o naszych kotkach do adopcji.

 Ciri, przepraszam, nie mam siły, dziś przegraliśmy tygodniową walkę o życie znalezionej koteczki, napiszę jak żona i ja, dojdziemy do siebie.

 Muszę napisać, u nas zatrzęsienie kociąt, czekających na dobrych ludzi i wymagających dalszego leczenia…

 

 

 Było gorąco.

 Niemiłosierny upał dawał się we znaki.

 Otarłem pot, spływający strużką z czoła i ostatni raz zapuściłem kosę w wybujałą trawę.

 Praca trwała dłużej niż zwykle, ze względu na przegrzewanie się silnika, ktoś jednak musiał to zrobić.

 Pan Organista- brzmi dumnie, lecz trzeba był też wykonywać roboty grabarskie i zwykłą konserwację cmentarzy.

 Nie sztuka łazic w garniaku i strugać panisko a robota leży.

 

 Cześć!

 Obejrzałem się za siebie, Stachu nadszedł ze sprzętem do kopania.

 No tak, jemu sie śpieszy a ja na półmetku.

 To ja zacznę rozkładać ramy i szalunek, ty skończ koszenie i dokończymy "chałpę".

 Dobra, powiedziałem, żeby tylko znowy jakiej mendy nie przyniosło, bo kopalismy obok niedawnego pochówku w tej samej kwaterze.

 Nie, żeby pechowa rodzina, po prostu zmarła trzydzieści lat temu ciotka została miesiąc wcześniej ekshumowana, przełożona do trumny  nówki i po kłopocie.

 A że młodzi szaleją na motorach…

 

 W cztery godziny było po robocie, trumna ciotki, ukazujaca sie spod sypkiego gruntu, została ładnie zamaskowana, nie powiem jak( tajemnica profesjonalistów:)

 Nazajutrz, dwie godziny przed pogrzebem, przyszliśmy sprawdzić, czy wszystko gra, zdjęliśmy taśmy ostrzegawcze.

 Ja poszedłem na plebanię, obmyć sie i przebrać w dyżurny ancug.

 Pogrzeb?

 Cóż, jak każdy pochówek młodego, dużo płaczu, kolegów, koleżanek, zero głębszej refleksji nad życiem i przyczyną śmierci.

 Ważne, ze zrobiłem swoje, z godnością i jak trzeba.

 Wikary również..

 Zasypka grobu, mimo, że najkrótsza, zwykle dłuży się bardzo.

 Zakasalismy rękawy i łopatami, systematycznie zapełniliśmy dół, formując zgrabny "dach" z wyciśnietym Znakiem Krzyża Świętego.

 Jeszcze tylko góra wieńców  i wiązanek, koniecznie ułożona według rangi ofiarodawców, tak, aby nie zasłonić tabliczki na Krzyżu Nagrobnym.

 Zapaliliśmy znicze , krótkie modlitwy dopełniły całości.

 

 Pochwalony!!!!

 Za nami , lekko kołysząc sie na nogach, stał jeden z żałobników.

 Dobry chopok z niego był, ino gorzołe pił-  zacytował z zadowoleniem.

 Człowieku, w takim stanie siądziesz za kółkiem?!

 Ten, troche trzeźwiej popatrzył na Stacha, na mnie, potem wygarnął: a na co to k..wa wszystko.

 Ino do piachu, do gnoju i w pzidu!

 Obruszyłem sie, widząc flaszke wystającą z kieszeni spodni chłopaka.

 Widzę, ześ przyszedł sie napić z nieboszczykiem.

 Taak!  A co k..wa, bede mu żałował?!

 Na to ja-  wiesz, kiedyś, słynny medyk Teofrastus Paracelsus obserwował, jak ze świeżych grobów powstają zjawy umarłych nagłą śmiercią.

 A  najlepiej to widać w środku dnia, ot  tak , jak teraz.

 Tylko musisz wziąć porzadny łyk  i wypuścić chmurę gorzały pod światło, zeby zobaczyć co się stanie.

 Tak masz zrobić, dodał Stach.

 Młody zamrugał oczami.

 Że co, znaczy brynę zmarnować mmmam?

 Noo, odpowiedzielismy zgodnie ze Stachem.

 Nabrał solidny łyk gorzałki i wypuscił pod słońce nad świeżą mogiłą.

 Nagle zamarł. Widzielismy tylko efekt teczy światła rozszczepionego w chmurze procentów.

 On jednak skamieniał na pół minuty, nagle zawył jak zwierzę i rzucił się do panicznej ucieczki, rozbijając po drodze flaszkę.

 Auto ruszyło z piskiem kół.

 Wtedy zobaczyłem, ze za kierownicą siedziała młoda dziewczyna.

 Co to było, spytał Stach.

 Nie wiem, co, było przeznaczone, na otrzeźwienie dla tej zalanej pały, taki spiritus movens, hi, hi, hi.

 Stach załapał dowcip i dałbym głowę, ze w powietrzu rozległ się jeszcze jeden, cichy śmiech…

 

 

 

 

 

 

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
brian

Tomasz Kolodziej,zaprzysiegly kociarz, dzialacz zwiazkowy, pisowiec, zoologiczny antykomunista, co nie znaczy ze nie pogadamy

89 publikacje
3 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758