Bez kategorii
Like

Sobota

25/03/2016
697 Wyświetlenia
3 Komentarze
1 minut czytania
no-cover

Nie dbam ku czemu wezmę obłóczyny

Pomny obietnic wiecznego przymierza.

Po Jego woli przybranie dostanę

Na ciało szpetne, dawno zapomniane.

0


– Iżem niegodny i pokornej cześci

Maluczkich, biednych szanować nie umiał,

Ja pod majestat chronię się niewieści

Bom więcej pragnął niżeli rozumiał.

Maryi Matki warga moja wzywa.

Niech mnie gwiazdami swoimi okrywa.

 

A jeśli w bramę ostatniej dolinymaxresdefault

Zastuka za mnie kij mego pasterza,

Nie dbam ku czemu wezmę obłóczyny

Pomny obietnic wiecznego przymierza.

Po Jego woli przybranie dostanę

Na ciało szpetne, dawno zapomniane.

 

Przez kraje wschodu i kraje zachodu,

Ziemie południa i ziemie północy

Dzieckiem pobiegnę w świetle do ogrodu

Jutrzenną porą po nawalnej nocy.

 

Wzrok, smak i dotyk nie takie posiędę,

Lepszych niż tutaj muzyk słuchać będę.

Grecką, egipską odezwę się mową

I wszelką, jaka była od początku.

 

Księgę Rodzaju odczytam na nowo,

Świadom splątanej osnowy i wątku.

I każdą poznam tajemną przyczynę.

A potem w Jego szczęśliwości zginę.*

 

 

 

25.03 2016

 

 

________________________________________

* Czesław Miłosz Rozmowy na Wielkanoc 1620 roku

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
75 komentarze
 

3 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816