Globalnie i Lokalnie
Like

Rząd chce wykopać kanał na Mierzei Wiślanej

24/02/2016
515 Wyświetlenia
6 Komentarze
4 minut czytania
Rząd chce wykopać kanał na Mierzei Wiślanej

Rząd Beaty Szydło wraca do pomysłu, który przedstawił gabinet Jarosława Kaczyńskiego w 2006 roku. Chodzi o wykopanie kanału, który ma umożliwić transport pasażerski i towarowy z Zatoki Gdańskiej do Zalewu Wiślanego bez konieczności przepływania przez Cieśninę Piławską, która znajduje się na terytorium Federacji Rosyjskiej.

0



52 mile morskie – o tyle ma się skrócić droga do portu w Elblągu, którego rozwój jest deklaratywnie głównym celem inwestycji planowanej przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Transportu Śródlądowego na lata 2017-2022. Kanał ma liczyć 5 metrów głębokości, 1,1 km długości i 20 m szerokości. Najbardziej prawdopodobną lokalizacją wykopu jest okolica wsi Nowy Świat. Koszt projektu jest szacowany na bagatela 656 mln złotych. Do tego trzeba będzie jeszcze doliczyć koszty utrzymania kanału, które wyniosą ok. 6 mln zł rocznie. Rząd ma nadzieję, że część kwoty zostanie pokryta w funduszy unijnych. Tu jednak pojawia się pytanie: dlaczego Unia miałaby wspierać inwestycję, która według większości ekspertyz jest określana jako nieopłacalna zarówno w krótszym, jak i dłuższym okresie oraz niosąca wielkie zagrożenie dla środowiska naturalnego?

Jeśli PiS zrealizuje swój pomysł, obraz geologiczny i przyrodniczy Mierzei Wiślanej i Zalewu Wiślanego zmieni się bezpowrotnie. Zakładana głębokość kanału jest bowiem większa niż najgłębszy punkt zalewu, co sprawi, że do zbiornika będą się dostawać hektolitry słonej wody, a wraz z nimi obce gatunki zwierząt morskich (m.in. babka bycza), stanowiące śmiertelne zagrożenie dla dotychczasowych mieszkańców słodkowodnego akwenu. O kilka kilometrów kwadratowych zmniejszy się również powierzchnia miejsc rozrodu ryb, mających kluczowe znaczenie dla lokalnej gospodarki, m.in. śledzia i sandacza. Miejsce te są obecnie chronione jako Specjalny Obszar Ochrony Siedliska Natura 2000. Prace wykopaliskowe i konieczność składowania tysięcy ton mułu będzie oznaczać zagładę dla wielu gatunków ptaków, mających swoje siedliska na mierzei. Fale generowane przez wielkie statki wpływające do zalewu będą zagrożeniem dla kondycji brzegów, narażonym na zjawisko erozji, co może doprowadzić w dłuższej perspektywie do zmniejszenia powierzchni mierzei.

Koszty inwestycji mogą ulec zwielokrotnieniu, gdyż trudno przewidzieć, jaka będzie trwałość przekopanego kanału i jakie środki trzeba będzie przeznaczyć na wyrąbywanie przestrzeni w lodzie, który pokrywa Zalew Wiślany średnio cztery razy w roku. Rachunek ekonomiczny, przedstawiony przez ministerstwo, według którego wydatki zwrócą się już w 2045 roku to nic innego, jak tylko pobożne życzenia. Nie ma również żadnej pewności, że projekt przyczyni się do rozwoju portu w Elblągu. Trudno bowiem o racjonalne uzasadnienie, dlaczego nieznaczne skrócenie trasy miałoby zachęcić potencjalnych kontrahentów i inwestorów.

Tajemnicą poliszynela jest również to, że realizacja projektu wpłynie na pogorszenie stosunków z Federacją Rosyjską. Obecnie polskie statki mogą korzystać z przejścia w Cieśninie Piławskiej, a koszty ekologiczne wykopu w Nowym Świecie poniosą oba państwa dzielące między sobą Zalew Wiślany. Wśród inwestycji, które mają zostać uruchomione już po przekopaniu kanału, jest wymieniane również utworzenie na terenie portu elbląskiego ukraińskiej bazy logistycznej w ramach projektu Bałtycka Ukraina, co z pewnością zostanie uznane przez stronę rosyjską jako jawny afront.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

Inne zapisy autora:

0

Wiadomosci 3obieg.pl
Wiadomosci 3obieg.pl

Napisz do nas jeśli w Twoim otoczeniu dzieje się coś, co wymaga interwencji dziennikarskiej redakcja@3obieg.pl

1314 publikacje
11 komentarze
 

  1. Avatar Piotr-Pierre

    W Elblagu się urodzilem i przezylem tam pierwsze lata dzieciństwa. Bażantarnia i “pudełkowaty” tramwaj poniemiecki linii ‘2″ do samego dworca i spowrotem. Oczywiscie na “gapę” jezdzilismy. Te tramwaje jezdzily tak wolno, ze dla dziecka nie bylo zadnego problemu wskoczyc czy wyskoczyc w dowolnym miejscu Dlatego “kanarow” na przelomie lat 60 i 70-tych w nich nie bylo. Wczesniej jeździly w kazdym wozie “biletowe”. “Dziewięć wsi”.
    Niewielu o tym pewnie dzis wie, ale pomysl przekopania kanalu powstał… za komuny. Juz wtedy w “palacu” Urzedu Miejskiego (który mijalismy “dwojką”, a stal (i stoi nadal) na “Placu Czerwonym” nazwanym tak z powodu czerwonego zwiru) padla taka propozycja. Elbląg mial problemy z Królewcem (Kaliningrad) od zakonczenia wojny. Nie pozwalano polskim rybakom na rejsy obok, bo “tajemnica wojskowa”. Nie wolno bylo remontować autostrady Berlin-Królewiec, bo to było “zagrozenie dla radzieckiej armii”. Autostrade wyremontowano pięknie dopiero w latach 90-tych. A problemy z wyplynieciem z portu Elblag i Zalewem Wislanym trwają, pomimo wielu juz obietnic rosyjskich (nigdy nie dotrzymywanych) nadal. Oby wreszcie ten Kanał (moze zatrudnić do jego kopania “uchodźców”?) wreszcie powstal.

    Serdecznie pozdrwiam Elblążan, jesli tu są 🙂

    P.

    0
  2. Avatar Jerzy

    Po przeczytaniu tego artykulu tylko jedno chce sie rzec: KOPAC!
    Dawno nie czytalem takich bzdur i oszolomstwa.
    .
    Zalew Wislany to byl moj sekret. Mazury sie skomercjalizowaly, a Zalew byl wciaz moj – tylko dla mnie. Jedynie trzeba bylo sie trzymac z daleka od cholernych Ruskow nawet podczas sztormu. Lepiej bylo na dno isc niz zdryfowac na ich strone.
    Sekret sie wydal wiec KOPAC! Tylko co im zajelo az tyle czasu zeby to zobaczyc?

    0
  3. Avatar Piotr-Pierre

    Ano wlasnie. O ekologii nie chce mi się nawet tu pisać, to od czasu Raspudy zalosny temat, zer dla chciwych eko-szantazystów.
    A rosyjskie argumenty sa smieszne. Mieszkanców Królewca, z tym tych zatrudnionych w rosyjskich bazach, zolnierzy, oficerów pelno jest codziennie na ulicach Elblaga, Olsztyna, Pieniężna. Przyjezdzajá do rodzin, po zakupy, odpocząć. Polacy też znają współczesny Królewiec na wylot. Malo kogo obchodzi stojacy tam poradziecki zlom, armaty czy pordzewuale “tanki”.
    Ruska paranoja – ” tajemnica wojskowa” rzadzi jednak nadal…

    Moze czas juz się nam od ruskiego UNIEZALEŻNIĆ?..

    P.

    0
  4. Avatar Piotr-Pierre

    P.S. Z pięknego przed wojną Königsberga Rosjanie zrobili… chlew. Pamiętam – była to jedna z nielicznych form opozycyjnosci w tamtym regionie – nielegalnie wydany album ze zdjęciami królewieckich zabytków, ulic, placów. To był, w latach 70-tych dla Polakôw SZOK.
    Chyba to wlasnie Kaliningrad (tak dzis to miasto zwą) byl impulsem do gigantycznego “remontu” Elblaga, odbudowy Starówki. Wspólczesny Elbląg jest “jak z bajki”, trochę… na przekór Rosjanom.

    P.

    0
  5. Avatar Piotr-Pierre

    Elbląska Starówka dziś (pięknie, choć niebezpiecznie jest tam nocą – byłem), pod ta bramą jeździl kiedyś tramwaj linii “2” a obok stały hale “Zamech”-u i ruiny kościola św. Anny. To było morze gruzów, do polowy lat 70-tych…
    http://www.elblag.eu/index.php/zabytki-elblaga/151-starowka-elblska

    P.

    0
  6. Avatar Jerzy

    Jestem przekonany że ten artykuł pochodzi prosto z fabryki troli w Leningradzie. Z jakiegoś powodu upatrzyli sobie 3Obieg i kilka innych portali i próbują robić ludziom wodę w mózgu.
    Rosjanom bardzo nie podoba sie pomysł uniezależnienia się Polski od ich fochów i achów na Zalewie. Nie będą już mogli otwierać, zamykać, zamykać, otwierać i znów zamykać przejścia pilawskiego przez które według autora żadna słona woda do Zalewu nie wpływa.
    Autor każe nam korzystać z cieśniny pilawskiej NIGDY sam z niej nie korzystając wcześniej. Inaczej takiej bzdury by nie pisał – no chyba że jest ruskim trolem albo liczy na kasę za pozwolenie zielonych na inwestycję. Notabene ta inwestycja jest bardzo niewielka.
    Autor też przemilczał – co czyni z niego osobę publicznie kłamiącą – przemilczał fakt że kanał będzie miał śluzę. Oznacza to że żadna słona woda nie bedzie do Zalewu płynęła za wyjątkiem niewielkiej części tej wody które jest w śluzie, co jest zupełną kroplą w morzu i jest jakieś 100 milionów razy mniej niż wody która przepływa przez cieśninę pilawską podczas cofki.
    Ta śluza równocześnie czyni głębokość kanału bez znaczenia. Mógłby mieć 20 metrów głębokości a wada z Zatoki nie będzie wpływała. Na dobrą sprawę ten kanał powinien być głębszy.
    Fale robione przez statki łaskawie przemilczę. Trol niegdy nie był nad Zalewem i nie widział jakie tam są fale kiedy wieje.
    A tak wogóle to kiedy Królewiec wróci do Polski? Nie trzeba by nic kopać. Zgodnie z umową sprzed 300 lat już dawno powinien był wrócić. Lenno wygasło…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217