Bez kategorii
Like

Retortowe dzieci

22/01/2013
427 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Na lekcji chemii z pierwszą a doszło do przykrej sytuacji.

0


Na lekcji chemii z pierwszą a doszło do przykrej sytuacji. Podczas tradycyjnej bójki Grubego Maćka z okularnikiem z trzeciej ławki, któryś z nich stłukł retortę. Trudno teraz powiedzieć który, faktem jednak jest, że obaj wpadli na stół nauczycielski, stół się zakołysał, retorta spadła z niezwykle głośnym brzękiem.
Z kantorka wyjrzała pani od chemii.
– Na pięć minut nie można was samych zostawić! – zaczęła krzyczeć. – Kto to zrobił! Przyznać mi się!
– Wymuszanie krzykiem zeznań to są metody stalinowskie – zauważył Łukaszek. Pani od chemii zacięła usta i nie wracała już do tematu retorty, za to na następnej przerwie udała się do pana dyrektora.
– Która to była klasa? – spytał pan dyrektor.
– Pierwsza a, panie dyrektorze! Nie chcą się przyznać! Najlepiej ukarać całą klasę, nie będą już więcej niszczyć szkolnego wyposażenia!
– Całą klasę ukarać, hm… – zamyślił się pan dyrektor. – Ależ to są metody stalinowskie.
– Stłukli tę retortę i co, ma im to ujść na sucho? – pytała poirytowana pani od chemii i rzuciła ważki argument:
– Trzeba będzie kupić nową retortę, a to koszta!
– Czy ja mówię, że im to ujdzie? – skrzywił się pan dyrektor. – Ale nie można karać całej klasy.
– Chodzi o to, żeby wskazali sami sprawców i nie robili tego więcej…
– O to, żeby nie robili tego więcej, zaapeluję do rodziców na najbliższej wywiadówce – pan dyrektor zapisał sobie coś w kalendarzu. – W końcu to oni wychowują dziecko. A pomysł, żeby sami wskazali sprawców… Nie, proszę pani, to musimy zrobić my!
– W jaki sposób?
– Przecież mamy samorząd uczniowski – zauważył pan dyrektor. – Niech on zajmie się tą sprawą.
Pani do chemii nie była do końca przekonana, ale się zgodziła.
Samorząd uczniowski zebrał się jeszcze tego samego dnia. Przewodniczący wstał, odchrząknął i oznajmił:
– Uwaga, czytam wyrok. Śledztwo zostaje umorzone z powodu niewykrycia sprawców.
– Łaaaaaaaa!!! – zawyła uszczęśliwiona pierwsza a.
– Chciałbym jednak powiedzieć, że postawa niektórych pedagogów zasługuje na największe potępienie – rzekł przewodniczący samorządu. – Zamiast poczekać na uczciwy proces, oni gwałtem i krzykiem domagają się kary! Tak, kary! Jeszcze przed procesem wiedzą kto jest winien! A najlepiej ukarać wszystkich! To są metody z czasów najgorszego stalinizmu!!
Panią do chemii zamurowało.
– I co pani na to? – zapytał zadowolony pan dyrektor. – Wszystko odbyło się tak, jak powinno.
– Akurat! – prychnęła pani od chemii. – To jest ściema! To oszustwo! Przecież przewodniczący samorządu też chodzi do pierwszej a! Przecież nie orzekałby szkodząc samemu sobie albo swoim kolegom!
– Wyroków nie wolno komentować! Obrzydliwe jest takie grzebanie w życiorysach – powiedział pan dyrektor. – Dlaczego ludzie IV RP tak nienawidzą dzieci?

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Marcin B. Brixen

Poznaniak. Inzynier. Kontakt: brixen@o2.pl lub Facebook. Tom drugi bloga na papierze http://lena.home.pl/lena/brixen2.html UWAGA! Podczas czytania nie nalezy jesc i pic!

378 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816