Artykuły redakcyjne
Like

Prokuratura zbada, czy to ludzie Owsiaka mi grozili

16/01/2014
2170 Wyświetlenia
59 Komentarze
8 minut czytania
Prokuratura zbada, czy to ludzie Owsiaka mi grozili

W dniu czwartek 16 stycznia br. złożyłem do Prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przeciwko mnie przestępstwa groźby karalnej. Gdy publikowałem swoje artykuły dotyczące poważnych wątpliwości odnośnie rozliczenia się Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z nawiązek sądowych zasądzonych na tą fundację w latach 2003-2012 nie przyszło mi do głowy z jaką agresją się spotkam i że będę adresatem wulgarnych gróźb przesyłanych SMS-em. Skandalem jest już to, że miłujące wolność wypowiedzi środowisko związane z ogólnopolską akcją charytatywną gotowe jest straszyć dziennikarza i blogera, aby przestał się interesować finansami Fundacji Jerzego Owsiaka. Niestety treść SMS-a wskazuje na to, że jego autor i sprawca przestępstwa nie ma żadnych hamulców, jest osobą nieobliczalną i może być naprawdę niebezpieczny. Kto wie czy następnym krokiem nie będzie więc pobicie lub coś gorszego. Dlatego za namową rodziny, przyjaciół i czytelników postanowiłem zwrócić się do organów ścigania aby go znalazły i doprowadziły do skazania.

0


Nie znającym sprawy, którą ujawniłem na facebooku informuję, że w dniu wczorajszym (środa, 15 stycznia) w nocy o godzinie 1.30 otrzymałem z numeru +48780079356 następującego SMS-a: Dorwiemy cię chuju z pedofilskiej sekty 3obieg i jaja żywcem ci cioto pedofilska wyrwiemy śmieciu!

V__0980

 

 

W swoim zawiadomieniu prokuratury zaznaczyłem, że wiążę tą groźbę przede wszystkim z opublikowanymi przeze mnie artykułami dotyczącymi zastrzeżeń odnośnie ujawniania i rozliczania nawiązek sądowych przekazanych na WOŚP w latach 2003-2012 – pierwszy artykuł “Czy Jerzy Owsiak zdefraudował nawiązki sądowe od pijanych kierowców” opublikowałem 11.01.2014 a drugi “Wątpliwe wyjaśnienia WOŚP odnośnie nawiązek”  (uwaga) na dwie godziny przed SMS-em – które cieszyły się bardzo wysoką oglądalnością, wywołały żywą dyskusję i były w wielu miejscach cytowane. Ponadto poinformowałem organy ścigania, że numer telefonu na który wysłano groźbę był zawarty w zapytaniu prasowym, jakie przekazałem do WOŚP (adres: wosp@wosp.org.pl) domagając się w oparciu o prawo prasowe, prawo o dostępie do informacji publicznej oraz ustawę o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie szczegółów wpływów, rozliczeń i dokumentów.

 

 

Nie wierzę w przypadki i zbiegi okoliczności. Zawsze gdy ja lub któryś z kolegów u mnie w redakcji dotykał tematów drażliwych, był dociekliwy i wchodził w paradę interesom jakichś sił pojawiały się dziwne zdarzenia: a to podsłuchy na telefonach, a to wizyta funkcjonariuszy CBŚ, a to zainteresowanie ze strony ABW lub prowokacje w mediach znajdujących się po innej stronie barykady (nie “drugiej” tylko “innej” bo tych stron barykady jest wiele). Wtedy wiedzieliśmy, że robimy coś wartościowego, że dziennikarski i blogerski nos nas nie zwodzi, że uczyniliśmy krok do poznania jakiejś ważnej prawdy. Że ktoś się zaczął bać i uznał, że to co robimy jest dla niego zbyt niebezpieczne nam pozwolić na spokojne kontynuowanie pracy. Zawsze była to dla nas wielka satysfakcja i nigdy nie spuszczaliśmy z tonu. Wręcz przeciwnie, gdy dochodziło do takiego “dziwnego” zdarzenia otrzymywaliśmy dodatkową motywację, pewność co do kierunku i energię – a zatem próby wpływania na dziennikarzy, których znam zawsze wywoływały efekt odwrotny niż planował ten co próbuje prawdę ukryć. To oczywiście nie oznacza, że zawsze nasze dziennikarskie śledztwa kończyły się sukcesem. Prawdę mówiąc, rzadko się kończyły, gdyż prędzej czy później albo pojawiał się mur (omerta) nie do przeskoczenia, albo dotarliśmy do prawdy ale nie zdobyliśmy wystarczających dowodów by ową prawdę bezpiecznie opisać. Ale nigdy śledztwo nie padało dlatego, że dziennikarz czy bloger (bo nie wszyscy mieli legitymację prasową) został przez kogoś nagle zniechęcony lub zastraszony.

 

I tym razem też zastraszyć się nie dam, gdyż jestem uparciuchem i strasznym malkontentem niewierzącym w świętość czy nietykalność świętych krów oraz w nosie mam to, co o kimś sądzą wszyscy, większość bądź jakieś autorytety. A, że nadesłana groźba wskazuje iż ludzie Jerzego Owsiaka boją się grzebania w finansach jego fundacji, to właśnie zamierzam ze zdwojoną uwagą i energią tym finansom się przyglądać. Uważam bowiem, że osoby uczciwe i nie mające nic do ukrycia, a żyjące w przestrzeni publicznej, obracające pieniędzmi publicznymi, od ofiarodawców lub przeznaczonymi na szczególnie wrażliwe cele nie wysyłają gróźb, rozpętują kampanii medialnego oburzenia, nie wykrzykują obelg do kamery i nie odstawiają cyrku z infantylnie żenującym szukaniem słoika na stole tylko dlatego, że ktoś zwrócił się do nich z pytaniem o finanse, wyraził publicznie swoje wątpliwości co do ich klarowności, lub opierając się na informacjach dostępnych zakwestionował ich wiarygodność, tylko po prostu wyjmują szczegółową dokumentację, dają wgląd do wszelkich danych, odpowiadają na wszelkie pytania i mówią: proszę bardzo zbadaj wszystko od podszewki, nie mamy nic do ukrycia, rozwiej wszelkie swoje wątpliwości a potem o tym, że jest wszystko OK napisz i artykuł opublikuj. Podobnie jak raczyłeś pisać wcześniejsze teksty.

 

 

Natomiast jeśli ma się coś do ukrycia, jeśli jest się defraudantem, osobą nieuczciwą, nieszczerą i cwaniakiem to łapie się wszelkich dostępnych środków by tylko grzebiącego zbyt głęboko dociekliwca zastraszyć (np SMSem – jak mnie, czy wytaczając mu sprawę – jak Matkę Kurkę), ośmieszyć, zakrzyczeć a jeszcze na dodatek maksymalnie podważyć jego wiarygodność i naszczuć odpowiednio zmanipulowany tłum, że jak nie daj diabeł do czegoś dotrze, coś odkryje, coś ujawni – by mu i tak nikt nie uwierzył. A w ekstremalnych sytuacjach się delikwenta usuwa za nawias (np. puszkując do psychuszki) lub eliminuje fizycznie jak to było z Posłem Gruszką (który żyje jako roślinka) czy ofiarami seryjnego samobójcy. Wszystko zależy od ciężaru sprawy oraz możliwości i charakteru Uczciwego Inaczej acz Publicznie. Wszystko po to, by być popularnym, na świeczniku, zamożnym oraz móc robić co się chce do końca świata i o jeden dzień dłużej. I de facto zapatrzony tłum oraz system będzie zawsze takiemu w tym pomagał, bo jeśli nasz Guru, by się okazał oszustem, to jak my wyglądamy jako zapatrzeni przez lata w niego jak w obrazek. Ba, jak wyglądać będą instytucje, decydenci czy ludzie z nazwiskami z nim współdziałający?

 

 

Sami czytelnicy oceńcie z kim w tej sprawie mamy do czynienia.

 

 

Tomek Parol

 

 

Ps. Zauważyliście, że tematu SMSa z groźbami pod adresem dziennikarza nie podchwyciły żadne media? I nie podchwycą. Nie mogą!

Za to prokuratura może i powinna sprawdzić czy się mylę w ocenie sytuacji. Wszak zawsze jest szansa, że się trafi na uczciwego prokuratora.

Historia bowiem uczy, że nawet w najgorszych czasach tacy się zdarzają. I na to liczę.

 

 

Inne zapisy autora:

0

Tomasz Parol
Tomasz Parol

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

502 publikacje
2249 komentarze
 

  1. Avatar hubert

    Życzę powodzenia.

    0
      • Nie odpuszczaj lewackim chamom. Tak trzymaj. Powodzenia i pozdrawiam.

        0
      • Avatar Max Otto von Stirlitz

        Pan Tomasz Parol
        .
        ” Daleki jestem od triumfalizmu
        Adres Włączony śr., 15.01.2014 – 22:20
        Daleki jestem od triumfalizmu przed procesem i mam na myśli uzyskanie drogą procesu karnego dokumentów, które wszystkich interesują. Jeśli to się nie uda, reszta tak naprawdę jest biciem piany, ma niewiele sensu i ograniczy się do orzeczenia, czy król żebraków to zniewaga. Dlatego już teraz zachęcam do uruchomienia planu “B”, mianowicie drogi administracyjnej. Pierwszy ruch został wykonany, poszło zapytanie w trybie dostępu do informacji publicznej. Potrzebny jest prawnik, który to poprowadzi dalej zgodnie z KPA. Ja się też powoli zapoznaję ze ścieżką prawną, aż po NSA i nie wygląda to na nic skomplikowanego, ale prawdę mówiąc rzygać mi się chce tym wszystkim i w końcu muszę sobie zrobić urlop. Kto ma ochotę i widzi sens może się tym pobawić. Moim zdaniem ta droga jest pewniejsza, chociaż Bóg raczy wiedzieć, co jest pewne w RPIII. ” *

        *–by MatkaKurka —
        .
        Co pan ,jest pan prawnikiem, o tym mysli .
        ?
        .
        Max Otto von Stirlitz.

        0
  2. Hm aż się zarejestrowałem Panie Tomku .
    Że Owsik do złodziejskiej kasty należy to wiemy wszyscy “wszyscy myślący samodzielnie”.
    Ale jak widać prawda boli najbardziej, trzymam kciuki i mam nadzieje że samobójca Pana nie odwiedzi.
    Trzymamy kciuki razem z żoną
    🙂

    0
    • Zawsze lepsza modlitwa. Ale i tak dziękuję. Na razie prócz smsa nic się nie dzieje i mam nadzieję, że po nagłośnieniu sprawy i zgłoszeniu gdzie trzeba tak zostanie

      0
  3. Avatar piter

    Rozumiem to że po takim sms-sie można się wystraszyć ale proszę mi powiedzieć która część sugeruje że napisała to osoba związana z WOŚP bo jakoś nie mogę się dopatrzeć

    0
    • Myślisz, że jakby był podpis Owsiak to znaczyłoby bez wątpliwości, że wysłano z WOŚP, a jak Palikot to od Palikota? Przecież wyraźnie piszę skąd to wnoszę, kojarzę fakty i okoliczności, mam swoją opinię, którą mam nadzieję zweryfikują organy ścigania.

      0
      • Avatar piter

        Nie po prostu pachnie tandetnym kryminałem. Wiele osób interesuję się finansami Orkiestry a jakoś przez 22 lata nie słyszałem by kogoś zastraszali. Co do reakcji p Jurka to jestem pewien że zareagowałbyś tak samo gdyby ktoś po raz któryś zadał ci pytanie oskarżające nie mając rzadnych dowodów tylko tezy

        0
        • Bo ten kryminał jest tandetny.
          Kiepski argument podałeś, to Pan Jurek musi zadbać o transparentność i oto by nikt nie miał wątpliwości, obraca kasą podarowaną jemu na określone cele (nie do kieszeni Pana Jurka i Złotych Melonów) to musi być jak żona Cezara – poza podejrzeniem. On po prostu łaski nie robi jak urzędnik.

          0
        • Avatar Natalia

          Ja także życzę Panu powodzenia. Na szczęście, że są jeszcze tacy ludzie jak Pan, może dzięki temu ten kraj zmieni się na lepsze. .

          0
          • Avatar Natalia

            a co do reakcji Owsiaka, nie dość, że była śmieszna i idiotyczna to jeszcze utwierdziła w jego kłamstwach. Dziwne, że tak wiele ludzi uważa jeszcze, że była normalna.

            0
        • Piterku co ty fanie i frajerze owsika na to: Zabrali z budżetu na nagrody ponad 100 milionów, w 2013 no to ludzie a raczej frajerzy dołożyli do skarbonek Owsiaka z 30 milionów, bo dzieci chore i biedne… Im więcej wycisną z Polaków tym więcej przeznaczą sobie na nagrody. No, ale skoro 30% durniów głosuje na PO, to hulaj dusza – piekła nie ma.

          0
          • Wyobraźcie sobie państwo zachowanie księdza albo biskupa wskakującego na stół gdy pytanie dziennikarzy dotyczy kwestii finansowych i pomyślcie co pisałaby Gazeta Wybiórcza?Czy mainstream nie dostałby sraczki w tym temacie?

            0
          • Avatar piter

            Już Ci to napisałem i jeszcze powtórze Nie jesteś w internecie anonimowy i za wyzywanie ludzi od lewaków ,frajerów durniów możesz ponieść odpowiedzialność
            Wbiłeś sobie do głowy jakąś tezę na którą nie masz dowodów i będziesz teraz za wszelką cenę ją udowodnić Działasz jak Maciarewicz który za wszelka cenę chce udowodnić że był zamach
            Pozdrawiam

            0
      • Avatar ALI BABA

        którą mam nadzieję zweryfikują organy ścigania. I JA MAM TAKĄ NADZIEJĘ..MYŚLĘ, ŻE PROKURATOR ZAJMIE SIĘ TYM..ŁASKI NIE ROBI..TRZYMAM KCIUKI..!!

        0
    • Avatar retip

      ano wygląda na to, że ta część, której na zdjęciu nie widać, tzn. numer telefonu Pana redaktora, wysłany mailem do WOŚP…

      0
    • Dowody przed paru laty przesłałem odpowiednim organom a ty do nich nie należysz. Oni zamietli zwyczajowo pod dywan. Teraz jak lawina ruszyła może do nich wrócą.
      Odpowiedz

      A co to ciebie obchodzi? Z owsikowym lewactwem nie polemizuję i nie mam obowiązku przedstawiania ci dowodów. Zrozumiałeś?

      0
  4. ,,AKCJA – FUNDACJA”
    Proszę Państwa, proszę Państwa,
    – wszędzie pełno oszukaństwa.
    Czyż potrzeba aż Owsiaka,
    – by tu była akcja taka?

    Tutaj Naród się nabiera,
    – że się zdrowie niby wspiera.
    Że się i ratuje życie,
    – co Rząd robi nie widzicie.

    Wokół pełno rozkradania,
    – to Owsiakiem się zasłania.
    Tutaj dobrze człowiek gada,
    – skąd majątek on posiada?

    Ja ubogich co dzień wspieram,
    – też nikogo nie nabieram.
    Bo od siebie ja im daję,
    – choć mnie wiele nie zostaje.

    Jeśli też o kosztach mowa,
    – tu się kręci nawet głowa.
    Może wpływy przewyższają,
    – a tu mówią i udają.

    Robią niby dla Narodu,
    – który już przymiera z głodu.
    Wielu nawet nie ma dachu,
    – a jak zima żyją w strachu.

    Może zrobić tu fundację,
    – która będzie miała rację.
    Domy rozdać dla bezdomnych,
    – nawet dla tych wpół przytomnych.

    Jest Mongolia kraj daleki,
    – są tam stepy i brak rzeki.
    Jurty oni tam i mają,
    – nawet biedni tam mieszkają.

    Domek ten Ci nie jest drogi,
    – ma go nawet ten ubogi.
    Trza sprowadzić tu ,,Jurtowa”,
    – no i akcja jest gotowa.

    Do Owsiaka ja wyruszę,
    – pomysł sprzedać Jemu muszę.
    Lub założyć swą fundację,
    – bo bezdomny też ma rację.

    I na ,,jurty” teraz zbierać,
    – by nie musiał on umierać.
    Gdzieś na mrozie na ulicach,
    – czy wilgotnych też piwnicach.

    Są rodziny już bezdomne,
    – chociaż trzeźwe i przytomne.
    A w nich są bezdomne dzieci,
    – które przeszukują śmieci.

    O tym Owsiak nic nie gada,
    – bo to wstyd i nie wypada.
    Ludzi z domów wyrzucają,
    – jakieś im schroniska dają.

    Wiele mówić już nie muszę,
    – taka jurta jest luksusem.
    Więc na ,,jurty” tu zbierajmy,
    – w mig fundację zakładajmy.

    No i dodam od niechcenia,
    – jeszcze jedną od jedzenia.
    Jeszcze trzecią od ubrania,
    – Polska biedna i nie tania.

    Autor: Krzysztof Szczurko ps. ,,KYSY”
    Zwany także Trybun Ludowy
    Dam Wam tajny numer który,
    – dzwoni wprost do mej komóry.
    A najlepiej jak się da,
    – dam Wam tajne tutaj dwa:
    781-096- 772 oraz:782-119-573
    Oraz dam wam i gotowy,
    – adres mój e-mailowy:
    kysyprzemysl@gmail.com

    0
  5. Avatar Robert

    I pozwolili ci od razu o tym pisac ?

    0
  6. Avatar Ula Ujejska

    Bardzo dobrze Pan postąpił składając zawiadomienie do Prokuratury.

    Ja proszę jeszcze Pana o jedno:

    Proszę złożyć nam oficjalne oświadczenie, że jest Pan zdrowy i nie zamierza popełnić samobójstwa.

    Proszę tego nie traktować jako kolejny żart zakręconej Uli od fraszek, bo zbyt wielu przyzwoitych ludzi odebrało sobie życie w tym kraju bez żadnego powodu.

    Pozdrawiam

    Ula

    0
    • Jestem zdrowy i wszyscy wiedzą, że nie zamierzam popełnić samobójstwa – myślę, że ta sprawa nie jest tego kalibru, by aż takie rzeczy brać pod uwagę.

      0
  7. Mam nadzieję, że jednak trafisz na uczciwego prokuratora.
    Chociaż i sądy i prokuratury są ciągle mocno dyspozycyjne wobec postbolszewickich władz PRL-bis — niemal tak smo, jak za rządów komunistyczno-sowieckiej nieboszczki znanej jako PZPR..

    Jednak takich bandyckich gróźb, a także i takiego wręcz bolszewickiego zbydlęcenia jakie okazał nadawca tego SMS-a — nie wolno tolerować.

    0
    • To jest ciągle cytowany artykulik kolesia z Bolesławskiej WOŚP, która sama ma problemy z rozliczeniami. To jest jeden z elementów manipulacji i walki środowiska z ludźmi dociekliwymi: publikowanie dementi gdzie się da bez publikowania artykułów, które są “dementowane”.

      0
  8. Tomku, nic się nie zmieniłeś:):):) Jakby co, to jestem w pobliżu.

    0
  9. Avatar Stefan B.

    Widzi Pan, Panie Tomaszu. Tak to owsiakowcy wystają pod kościołami na żebry a za chwilę obrażają katolików, wyzywają od pedofilów i innych. Banda żałosnych hipokrytów.
    To jest pierwszy powód, dla którego nie daje im złamanego grosza.

    Skoro im Kościół katolicki tak w oczy kole, przeszkadzają sutannowi, to czemu zbierają do puszek pod świątyniami ? A może im po prostu pieniądze nie śmierdzą ?

    W pewnym momencie księża będą musieli solidarnie ogłosić z ambony, że nie należy dawać na WOŚP i trzeba będzie ograniczyć dostęp do paśnika. W moim parafialnym kościele już rok temu poszli za ciosem.

    Pozdrawiam,

    0
  10. Naruszenie status qvo tak wygląda, Kiedyś w towarzystwie nauczycieli chciałem podjąć temat umów o pracę i świadczenia pracy przez nauczycieli ( chodziło mi o to że , człowiek pracujący na pełny etat powinien tygodniowo przepracować 40 godzin, a oni mają to swoje pensum 21 godzin w tygodniu i zasadzie nie pracują 40 godzin jak wynika z umowy o pracę). To myślałem że mnie zjedzą tacy byli napastliwi. Może to głupie ale widzę tu pewną analogię, po prostu tyrania status qvo.Panie Tomku, życzę pomyślnego rozwiązania sprawy!

    0
    • Bo to nie jest prosta sprawa gdyż nauczyciel drugie tyle pracuje w domu. Moim zdaniem każdy nauczyciel powinien zarabiać jak manager firmy gdyż zarządza edukacją naszych dzieci czyli na poziomie 7-10 tys złotych ale mieć nienormowany czas pracy, mianowany w wyniku konkursu i rozliczny z osiągnięć swoich uczniów (konkursy, olimpiady, egzaminy państwowe). Nauczyciel powinien być wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie, traktować ten zawód jak służbę, mieć wspaniały kontakt z uczniami i wybitne umiejętności przekazywania wiedzy. Słowem powinien być autorytetem, osobą wyjątkową a nie spadakiem, który pracuje z dzieciakami bo nigdzie indziej nie znajdzie pracy.

      0
      • Mama mojej Małżonki była przed wojną nauczycielką w powszechniaku, zarabiała do 150 zł, to było bardzo dużo. Znała francuski, niemiecki, rosyjski i włoski, gdy podjęła pracę w Gimnazjum zarabiała 250zł. Zwykły kolejarz także zarabiał ponad 100 zł, nie mówiąc o kolejarskiej wierchuszce, maszynistach, ci nawet i 200 zł zarabiali, każdy szanował pracę bo to była państwowa służba, nie w/g nich praca. Dziś nauczycieli spauperyzowano, wymieszano, część z nich to tłuki takie jak ci których mają uczyć, pytam czego? jak sami niewiele lub nic nie umieją. Zawód nauczyciela celowo zdegradowano, naukę także, ponieważ głupimi cudownie się rządzi co na dziś widać aż nadto. Tomku pozdrawiam.

        0
        • Avatar jakovlev

          Dziadek mi opowiadał jak był traktowany na wsi jego sąsiad który pracował na kolei. Był od tego żeby sprawdzać tory (czy się coś nie poluzowało ewentualnie żeby zwrotnice nasmarować) czyli najniższa kasta wśród kolejarzy. Ale traktowany był jak urzędnik państwowy bo był na tej wsi przedstawicielem II RP. I sam też tak to traktował. Zawsze w nienagannym mundurku i zawsze uczciwy bo przedstawicielowi państwa nie wolno byś szują nawet prywatnie. Wiedział że to iż pociągi jeżdżą zgodnie z rozkładem to także dlatego że on na tym swoim odcinku torów codziennie smaruje przekładnie i dokręca śrubki. Ludzie nawet na tym najniższym szczeblu czuli że od nich zależy sprawność państwa, ale także zaufanie do państwa. Oczywiście zdarzały się inne postawy ale dziś sędziowie sądu najwyższego nie dbają o swój wizerunek tak jak przedwojenni kolejarze. I może dlatego przed II WŚ była bieda ale nie było takiego dziadostwa.

          0
  11. Avatar Stefan Rogut

    “Prokuratura zbada, czy to ludzie Owsiaka mi grozili” – błąd Panie Redaktorze.
    Prokuratura może(?) ustali kto Panu groził i nie koniecznie musi to być człowiek Owisiaka. Po co się tak nakręcać?
    Są inne zagrożenia. O ile impreza przetrwa do przyszłej edycji to podobno jako główne trofeum do licytacji ma być wystawiona czapka z Lisa.

    0
  12. Avatar Kanton

    Panie Tomku. Rozliczyć Orkiestrę należy jak najszybciej i jak najstaraniej.
    Przecież ona ma statut i trzeba ją rozliczyć według statutu jaki sami wymyślili.
    Życzę Panu wytrwałości i powodzenia. Ostrożność też będzie Panu potrzebna, szczególnie przy jeżdzie samochodem. Polska to taki kraj gdzie zdarzają się “dziwne i niewytłumaczalne rzeczy”
    Powodzenia.

    0
  13. Tomku może to bada ta prokurwatorka o której mowa poniżej? W takim razie bądź “dobrej” myśli i nadziei jeżeli oczywiście pograsz z nią w bilarda! !!! – My tu owsikach, WOŚP, o mordercy, zboczeńcu Trynkiewiczu, innych, etc..etc… a poczytajcie sobie o zboczeńcach w togach nas sądzących, oskarżających, prowadzących śledztwa, etc…etc…to dopiero POuczające JAKA ZBOCZONA I BEZKARNA POubecka ZGNILIZNA ZALEGA SĄDY, PROKURATURY, ETC..!!! Panie prokuratorze Seremet! Oto Twój cyrk i Twoje małpy… czy nieprawdopodobne lecz prawdziwe prokurwatorsko-swędziowskie zboczenia.

    Dwóch funkcjonariuszy wydziału dochodzeniowo-śledczego policji w Bielsku-Białej miało dyskretnie obserwować klub Caro. Któryś z kapusiów doniósł, że w klubie będą się bawić gangsterzy.

    I
    Ubrani w cywilne łachy policjanci sączyli colę. Część lokalu była wynajęta. Do środka weszło rozbawione towarzystwo. Na szczęście policjanci siedzieli w półmroku, bo do „Caro” wkroczyły ich znajome: dwie młode panie prokuratorki i dziewczyna odpowiadająca za prowadzenie dziennika podawczego.
    Były w towarzystwie Mirosława G., bogacza, który zbił majątek, przywożąc z Turcji złoto, a z Austrii i Niemiec samochody. Towarzystwo skierowało się do zarezerwowanej dla nich części klubu z bilardem. Zaczęły stamtąd dochodzić piski i śmiechy. Policjanci sprawdzili, co się dzieje.
    Na stole bilardowym leżała naga prokurator Dorota G., a Mirosław G. i jego koledzy kijami bilardowymi uderzali bile tak, by jak najcelniej trafiały między rozchylone nogi.
    W tym czasie prokurator Dorota G. i biznesmen Mirosław G. stanowili parę. Pani prokurator i biznesmen wkrótce się jednak rozstali. Dla niej była to bardzo dobra decyzja. Dla niego – fatalna.

    II
    Mirosław G. miał mieszkanie, które wynajmował Arturowi B. i Arkadiuszowi B., którzy nie dość że byli kłopotliwi, to jeszcze zalegali z czynszem. Naprzeciwko mieszkał policjant, który co pewien czas dzwonił do Mirosława G., skarżąc się: – Tam są ciągłe imprezy. Biegają gołe babki, a oni hałasują do późna. Wywal ich wreszcie.
    Mirosław G. wynajął zabijakę: – Wykop drzwi, gdy ich nie będzie, wyrzuć ich rzeczy, a potem zmień zamki.
    Zabijaka wykopał drzwi, po czym zadzwonił: – To chyba złodzieje. Tam są telewizory, pełno innego sprzętu, może to fanty z kradzieży. A w talerzach na stole kokaina. Co robić?
    – Skąd wiesz, że te rzeczy są kradzione?
    – Nie wiem.
    Bogacz zachował się głupio, bo powiedział. – Kokainę do klozetu, a te rzeczy pakuj do plecaków, do toreb, co tam znajdziesz. I zawieź do firmy mojej wspólniczki. Zapłacą zaległy czynsz, to niech sobie to odbiorą i spadają.
    Było to wtedy, gdy najgłupsi złodzieje na świecie włamali się do warsztatu męża wiceszefowej prokuratury w Bielsku-Białej. Sprawa otrzymała najwyższy priorytet. Policja szybko natrafiła na trop włamywaczy. Gamoniami, którzy skradli wiertarkę mężowi prokuratorki, byli Artur B. i Arkadiusz B. Obaj wskazali na Mirosława G. jako wspólnika. Fanty pochodzące z kradzieży policjanci znaleźli u wspólniczki pomówionego biznesmena.

    III
    Policja zatrzymała też człowieka, który zajmował się wyłudzaniem odszkodowań komunikacyjnych. Rozbijał bmw, dostawał odszkodowanie, po czym od złodziei kupował inne bmw, które znowu rozbijał. Kolejne trefne samochody miały dokumenty pierwszego auta – kupionego legalnie. Policjanci zbadali ostatni rozbity samochód. Stwierdzili, że był „szczepiony”, co w policyjno-przestępczym slangu znaczy, że w aucie przerobiono numery lub wycięto oryginalne i wstawiono inne. Sprawdzili dokumenty samochodu; wynikało z nich, że oszust kupił wóz od Mirosława G.
    Skuty biznesmen został zawieziony do prokuratury w Bielsku-Białej. Wprowadzono go do pokoju przesłuchań. A tam niespodzianka – nad aktami pochylała się jego była kochanka Dorota G. Przywitała go serdecznie, po czym przeszła do rzeczy: – Muszę postawić ci zarzut dotyczący bmw, który sprzedałeś. Był kradziony.
    G. spojrzał na zdjęcia auta i zaczął się śmiać. Kiedy G. sprowadził swoje bmw z Wiednia i kiedy je sprzedawał, modelu ze zdjęcia jeszcze nie zaczęto produkować. Ale prokuratura uparła się, że w tej sprawie musi złożyć do sądu akt oskarżenia w sprawie „przekazania pojazdu”. Takiego przestępstwa kodeks karny nie przewiduje. Toteż akt oskarżenia trafił do sądu prawie 5 lat po zatrzymaniu G. i przedstawieniu mu zarzutu.

    IV
    Inny akt oskarżenia wobec Mirosława G. dotyczył włamania do męża pani prokurator. Policjanci znający materiał dowodowy śmiali się, że w Bielsku-Białej złapano Batmana. Trzech funkcjonariuszy, którzy pracowali przy sprawie Mirosława G., m.in. uczestniczyli w przeszukaniach i zabezpieczaniu należącego do niego majątku, oświadczyło dziennikarzowi „NIE”, że zarzuty wobec Mirosława G. były dęte, a on sam jest niewinny. Zarzucanych mu czynów po prostu nie był w stanie popełnić, co prokurator i sędzia z łatwością powinni byli zauważyć. Z aktu oskarżenia wynika, że G. musiał być w tym samym czasie w pięciu różnych miejscowościach, które są oddalone od siebie o 30 km.
    Prokuratura wystąpiła do sądu o areszt tymczasowy dla Mirosława G. i bez trudu go uzyskała. Złodziej, który okrada wiceszefową prokuratury, nie może liczyć na żadne względy. Toteż Mirosław G. nie trafił do zwykłego aresztu, lecz do Zakładu Karnego w Wadowicach na oddział dla szczególnie niebezpiecznych przestępców.
    Do Wadowic wieźli go funkcjonariusze Adam M. oraz Józef K. Gdy wyruszali z Bielska-Białej, G. miał na ręce złoty zegarek z ręcznie kutą złotą bransoletą. Gdy dotarli do Wadowic, aresztant zegarka już nie miał. Twierdził, że zegarek przywłaszczył sobie Adam M. Józef K. potwierdza, że zauważył zniknięcie zegarka.
    – To się zdarzało. Kiedyś wieźliśmy złodzieja, który po drodze zdjął zegarek i upchnął go między siedzeniami w radiowozie. Zegarek był bowiem kradziony i złodziej bał się, że otrzyma za to zarzut. Dlatego ta sytuacja wtedy specjalnie mnie nie zdziwiła – mówi Józef K.
    Kwestię aresztowania badały najpierw Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, a następnie Sąd Apelacyjny w Katowicach. Obydwa sądy uznały, że decyzja o aresztowaniu była nielegalna, wyrażając jednocześnie zgodę na dalsze zatrzymanie Mirosława G. za kratkami.
    Wreszcie do celi pechowego bogacza przyszedł dyrektor więzienia, porozmawiał z nim, a następnie na piśmie zażądał od prokuratury i sądu, aby G. zabrano z Wadowic. Kolejne miesiące spędził już w zwykłym areszcie.

    V
    Na pierwszej rozprawie w sądzie reprezentantką prokuratury była Dorota G. Mirosław G. przypomniał jej stół bilardowy w „Caro”. Na to Dorota G. zaczęła wypominać byłemu kochankowi inne zdarzenia. Sprawa karna zmieniła się w rozprawę rozwodową. Zdenerwowany sędzia Grzegorz W. (musimy użyć tej formy, gdyż jemu także później postawiono zarzuty, pozbawiono immunitetu i osadzono w areszcie) wyrzucił panią prokurator z sali i zażądał innego oskarżyciela. W połowie procesu sędzia, który widać lubił teatralne gesty, powiedział: – Panie G. Od dziś nie jestem sędzią.
    Po czym zdjął togę, łańcuch sędziowski i wyszedł z sali rozpraw, pozostawiając tam zdezorientowanych podsądnych i oskarżycielkę. Proces włamywaczy musiał ruszyć od nowa.
    Również drugi proces, w którym Mirosława G. oskarżano o „przekazanie pojazdu”, nie toczył się normalnie. 5 razy zmieniali się sędziowie. Zgodnie z przepisami proces był przerywany i wznawiany od początku.
    Przed rokiem okazało się, że oskarżonemu nikt wcześniej nie odczytał aktu oskarżenia. W świetle prawa G. cały czas nie wiedział, jakie przestępstwo rzekomo popełnił. Niedawno kolejny sędzia wyznaczył kolejny termin rozprawy. G. przyszedł na proces i zasiadł na ławie oskarżonych, a na to sędzia surowym głosem: – Panie G., proszę stamtąd wyjść.
    – Dlaczego?
    – Dlatego, że pana miejsce jest tam – sędzia wskazał mu miejsce dla świadków. – Został pan oskarżony o czyn, który nie jest przestępstwem. Na następnej rozprawie zostanie pan uniewinniony.
    Fragment pisemnego uzasadnienia: „Sąd w niniejszej sprawie uznał, iż wobec faktu, że opis czynu przypisanego osobie oskarżonej nie zawierał wszystkich ustawowych znamion przestępstwa (…), dlatego należało w tym przypadku uniewinnić od popełnienia przypisywanego przestępstwa”.
    Dziś G. może się tym wyrokiem podetrzeć. Prokuratura złożyła apelację, a na początku grudnia 2013 r. sąd odwoławczy zdecydował, że proces należy powtórzyć. Sprawa bmw, które G. miał ukraść, przerobić i przehandlować, zanim jeszcze zostało wyprodukowane, będzie prowadzona szósty raz.

    VI
    Jeszcze ciekawiej rozwinął się wątek włamań i kradzieży. Na jednej z rozpraw Artur B. oświadczył sędziemu, że kłamał, pomawiając biznesmena o współsprawstwo, bo chciał się na nim zemścić za wyrzucenie z mieszkania. Pozostały jeszcze wyjaśniania drugiego złodzieja – Arkadiusza B. Podtrzymywał wszystko, co powiedział w śledztwie. Jego pomówienia okazały się ważniejsze niż zdrowy rozsądek, który podpowiadał, że nie da się być jednocześnie w kilku różnych miejscach.
    W zamian za współpracę z prokuraturą Arkadiusz B. liczył na niski wyrok. Tak się stało. Złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Dostał wyrok w zawieszeniu i obowiązek naprawienia szkody okradzionym. Liczył, że szkoda, którą musi naprawić, nie będzie wielka. Skradzione rzeczy zostały przecież zabezpieczone przez policję w firmie wspólniczki Mirosława G. Jako dowody rzeczowe znajdowały się w depozycie sądowym. Tak wynikało z akt…
    Kilka tygodni temu sąd ze zdziwieniem zauważył, że dowody rzeczowe wyparowały z depozytu. Szkoda, którą Arkadiusz B. musi naprawić, nie jest więc niewielka, lecz ogromna. Jeśli Arkadiusz B. jej nie naprawi, trafi do więzienia. B złożył „NIE” oświadczenie, że pomawiając Mirosława G., kłamał, gdyż prokuraturze i policji najbardziej zależało na przyskrzynieniu bogacza. Skoro Arkadiusz B. ma trafić do więzienia, jest mu wszystko jedno, czy trafi tam za składanie fałszywych zeznań (obciążając niewinnego człowieka), czy za to, że nie naprawił szkody ofiarom włamań i kradzieży.
    Kilku policjantów uczestniczących w śledztwach dotyczących Mirosława G. złożyło „NIE” oświadczenia, podając, którzy funkcjonariusze zajmowali się zabezpieczaniem dowodów rzeczowych. Istnieje podejrzenie, że nigdy nie trafiły one do sądu. Tak samo, jak do depozytu sądowego nigdy nie trafił worek zawierający ok. 2 kg wyrobów ze złota należących do Mirosława G. Zabezpieczaniem tego złota zajęli się dwaj policjanci. Jeden z nich jest dziś mężem Doroty G. Ona sama nie jest już prokuratorem, lecz sędzią.
    Nie tylko złoto wyparowało w tajemniczy sposób. Zaginęło również luksusowe auto należące do Mirosława G. Jeden z policjantów był przeciwny zabezpieczaniu samochodu. Jego zdaniem nie było podstaw, by uznać, że pochodzi z przestępstwa. Dwaj pozostali odparli, że trzeba wóz zabezpieczyć. Wezwali lawetę, a ta wywiozła auto w siną dal. Ostatnio sędzia, który prowadzi sprawę włamań, zwrócił się do Sądu Najwyższego o wyznaczenie innego sądu. Dowodził, że w świetle prawa Mirosław G. został okradziony przez sąd, który go sądzi. A złodziejowi nie wypada skazywać ofiary.

    VII
    Niektóre z poruszonych tu spraw doczekały się stanowiska Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej i Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, a także Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Instytucje te przesłały nam wyjaśnienia. Najważniejsze fragmenty:
    ► „Prawdą jest, iż Sąd Okręgowy w Bielsku–Białej uchylił postanowienie Sądu Rejonowego w Bielsku–Białej w przedmiocie przedłużenia aresztu tymczasowego. Uchylając postanowienie Sądu Rejonowego, Sąd Okręgowy sporządził nakaz zwolnienia Mirosława G. z aresztu śledczego. Z kolei Sąd Okręgowy w Bielsku–Białej, orzekając po uchyleniu postanowienia Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej – tego samego dnia jako Sąd I instancji – w innym składzie sędziowskim, zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania i osadzenia go w areszcie śledczym. Konsekwencją takiego trybu procedowania był fakt, że Dyrektor Zakładu Karnego otrzymał łącznie oba postanowienia (o uchyleniu i o zastosowaniu aresztu) i oba nakazy (o zwolnieniu oraz zatrzymaniu i osadzeniu w areszcie) wykonał je kolejno i ostatecznie Mirosław G. pozostał w areszcie śledczym”.
    ► „Na temat dowodów rzeczowych mogę stwierdzić, że Sąd Rejonowy przeprowadził czynności wyjaśniające zmierzające do ustalenia, czy zostały przekazane do sądu i ewentualnie w jakich okolicznościach zaginęły. W toku tych czynności prokuratura i policja przedstawiła sądowi pisemne potwierdzenie przyjęcia przez pracownika sądu wszystkich dowodów rzeczowych”.
    ► „Prokurator [wiceszefowa prokuratury] nie składała wniosków o zastosowanie ani też przedłużenie tymczasowego aresztowania wobec Mirosława G. Referentem sprawy był inny prokurator. Istotnie prok. [wiceszefowa prokuratury] brała udział w posiedzeniu Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej w przedmiocie przedłużenie tymczasowego aresztowania Mirosława G. Skoro jednym z zarzutów była kradzież z włamaniem na szkodę męża [wiceszefowej prokuratury], z perspektywy czasu ocenić należy, że [wiceszefowa prokuratury] nie powinna brać udziału w tym posiedzeniu, ani innym dotyczącym osoby Mirosława G. Zdarzył się jeszcze jeden przypadek udziału w/w w rozprawie p-ko Mirosławowi G. Odnosząc się do ostatniego pytania, informuję, że prokuratura nie wyjaśniała kwestii intymnych kontaktów Mirosława G. z pracownicami prokuratur z B-B. Była to nieznana dotąd okoliczność. Wątpliwości budzi jej znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy p-ko Mirosławowi G., która nie została jeszcze zakończona”.
    Informuję, że nie wszystkie dowody rzeczowe zaginęły. Wiele przedmiotów skradzionych przez Artura B. i Arkadiusza B. i „zabezpieczonych” przez Mirosława G. na poczet opłat czynszowych od lat znajduje się w plecakach i torbach ciągle w tej samej piwnicy. Mirosław G. wiele razy mówił w sądzie, że trzeba te rzeczy stamtąd zabrać, złożyć w depozycie sądowym albo oddać właścicielom. Protokolanci zapisywali jego słowa, ale nikt palcem nie kiwnął, żeby coś z tym zrobić.

    VIII
    Szefowie takiego cyrku powinni zwariować. Albo się powiesić.

    MATEUSZ CIEŚLAK

    za: http://nie.com.pl/52-53-2013/organy-scigania-i-plciowe

    0
  14. Polecam obejrzeć wszystkie filmy, ukazuje bezkarność prokur()watur/prokurwatorów i sądów/sędziów III RP/PRLbis i wyciągnięcie odpowiednich wniosków kto tam pracuje. Sędziowska degrengolada Andrzeja Jaracza, Sławomira Przykuckiego i Marka Mazura.
    http://barwybezprawia.pl/20… …………….. Sędziowie Sądu Okręgowego w Koszalinie, Andrzej Jaracz, Sławomir Przykucki i Marek Mazur po nieudanym kneblowaniu Oskarżyciela zwiali z sali sądowej żeby nie dopuścili do zapisania w protokole posiedzenia zeznań dotyczących sędziowskich i prokuratorskich przestępstw. Ale ze strachu przed zapowiadanymi konsekwencjami uchylili przestępcze postanowienie skorumpowanego Sądu Rejonowego w Szczecinku Wydziału Karnego. Sprawa rozwojowa. CDN. http://www.youtube.com/user/MrMariusz22l Miłego oglądania

    0
  15. Owsiak na spowiedzi w “Wyborczej”: “Na twarz muszę brać różne rzeczy, głupotę ludzką i te ciągłe pytania o rozliczenia. Kościół bardzo nam dał do wiwatu…” http://wpolityce.pl/wydarzenia/72023-owsiak-na-spowiedzi-w-wyborczej-na-twarz-musze-brac-rozne-rzeczy-glupote-ludzka-i-te-ciagle-pytania-o-rozliczenia-kosciol-bardzo-nam-dal-do-wiwatu

    0
  16. TE owsiakowe specjalistyczne urządzenia są tyle warte co złom – serwis , legalizacja odczynniki i obsługa / przekracza kilkakrotnie wartość nowego sprzętu / – np. alkomaty serwis i legalizacja , pompy infuzyjne odczynniki przekraczają wartość nowego urządzenia – nabija kabzę korporacjom serwisowym- czyż nie

    0
  17. Triumfujące zwykle o tej porze media w tym roku jakoś dziwnie milczą o efektach finansowych Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wydawałoby się, że skoro zawsze podkreślało się kolejny rekord, to gdy rekordu nie ma, trzeba uczciwie powiedzieć: zebrano mniej. I zastanowić się dlaczego. Ale nie, z jakichś powodów zapadła cisza choć wszystko wskazuje, że Owsiakowi wpadło do WOŚP kilka ładnych milionów mniej. I to pomimo rosnącego stale wkładu państwa, samorządów, firm publicznych, zaangażowania reklamowego telewizji i gazet.

    0
    • Avatar piter

      WOŚP podaje efekty finansowe pod koniec lutego gdy spłyną wszystkie pieniądze ; zakończą wszystkie aukcje więc nie siej defektyzmu

      0
  18. Avatar krakowiankacija

    Panie Tomasz… a czy nie jest karalne upublicznianie numeru telefonu , na które to upublicznianie nie masz pan zgody ?

    0
  19. Avatar Tomasz

    No witam,

    Skoro było zawiadomienie do prokuratury to chyba nie będzie problemu z zamieszczeniem tutaj potwierdzenia/pokwitowania. Bo wiesz internet ma to do siebie, że można w nim zamieścić dowolną bzdurę…

    TOmasz

    0
  20. Avatar Jacek

    Mam nadzieję, na szczegółową, w miarę możliwości i prawa, relację w sprawie postępów prokuratury w dochodzeniu. Życzę powodzenia.

    0
  21. .
    Owsik Czyli PO-komuszy Pasożyt Kręcący Lody Na Chorych Polakach. W normalnym demokratycznym państwie na Zachodzie z normalną służbą zdrowia finansowaną poprzez ubezpieczenie społeczne, popędzono by takiego agresywnego, zająkanego naciągacza-komucha Owsika jako psychopatę i oszusta, który za ciężkie pieniądze podatników (wykorzystywanie publicznej TVP) oraz ulicznym wyłudzaniem dziesiątków milionów złotych od biednych Polaków, POdobno ma wspomagać Służbę Zdrowia, którą okradają “kręcący lody” złodzieje z PO. We Francji władze państwowe (parlament, rząd) określają generalne kierunki polityki zdrowotnej, a minister zdrowia definiuje ilość sprzętu i aparatury medycznej. Inwestycje realizuje się poprzez kredyty a nie poprzez wyłudzanie datków charytatywnych od biednych ludzi. W Wielkiej Brytanii w podobny sposób National Health Service zabezpiecz ubezpieczonym pacjentom pełny serwis diagnostyczny w szpitalach i punktach przyjęć i nie wyżebruje nachalnie na ulicach datków na sprzęt. W Niemczech też nie do pomyślenia jest, aby ktoś żebrał na ulicy w imieniu jakiejś charytatywnej fundacji, która chce kupić sprzęt do jakiegoś szpitala. Szpitale finansują zakup sprzętu poprzez bankowe kredyty, które bez problemów spłacają mając umowy z towarzystwami ubezpieczeniowymi. W USA 84,7 % populacji ubezpieczonych jest albo państwowo albo prywatnie. Nieubezpieczona reszta (15,3 %) ma prawo do bezpłatnej opieki szpitalnej i lekarskiej w nagłych wypadkach poważnego zagrożenia zdrowia i życia (Emergency Medical Treatment and Labor Act). Prywatne szpitale i praktyki kupują sprzęt za kredyty i nie wyżebrują natrętnie pieniędzy na ulicach od przechodniów. Tylko w POkomunistycznym POlaczkolandzie ci sami złodziejscy PO-komuniści co okradają Służbę Zdrowia i kręcą na niej lody, mogą odstawiać wielki cyrk wyłudzając dziesiątki milionów złotych od okradanych pacjentów POto aby wspierać swoje prywatne inwestycje. Tudzież finansować demoralizowanie Polskiej Młodzieży na lewackich spędach w Jarocinie, i przy okazji kupować przestarzały sprzęt za tzw. “działkę” czyli łapówkę, dla prywatnych szpitalnych oddziałów “przejętych” przez cwanych “kręcaczy lodów” – POlszewickich docentów i PrOfesorków. Tylko pilne upublicznienie multi-milionowego majątku tego komunistycznego pasożyta-malwersanta, zastopuje ten kolejny, bezwstydny PO-komuszy i ubekistański przekręt Plugawych Oszustów i SLD-upkówna Narodzie Polskim. Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy, pozwala wszelkiej maści cwaniaczkom żyć po królewsku. I nie muszą nawet ruszać zebranych pieniędzy, wystarczy, że potrzymają pieniądze w banku przez pewien okres i mogą żyć z samych procentów. Chyba każdy z nas chciałby żyć w takim bloku. Jak widać działalność charytatywna w III RP/PRLbis to czysty zysk.

    0
  22. Minęły 4 tygodnie od zawiadomienia i ani prokuratura, ani policja, ani pies z kulawą nogą nie skontaktował się ze mną w tej sprawie. WOŚP też nie odpowiedział także na moje pytania. Podobnie zresztą jak Ministerstwo Sprawiedliwości – ale w tej sprawie składam skargę do WSA

    0
  23. Avatar Janek

    Czy coś drgnęło w sprawie?

    0
  24. Avatar Wojtek

    Tomek…nie możesz tego odpuścić. Tak samo to opisałem jak Ty…z czystym sumieniem człowiek nie zachowuje się jak małpa,skacząc po stole , szukając słoika/ów w studio telewizyjnym … P O W O D Z E N I A !!!!!!! 🙂

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816