Bez kategorii
Like

PORÓWNANIE… Jakiego nie znałem!

16/02/2011
218 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

  www.google.pl/images "[…] Myślałem, że jestem LENIWY,        ale w porównaniu z psem konstantynopolskim        jestem maszyną parową!".            thirdbird.files.wordpress.com/2009/02/mark_twain.jpg                                POLECAM: niewiarowicz.republika.pl/diary_konst.html Pamiętnik Aleksandra Niewiarowicza                   Psy Konstantynopola "[…] Psów jest wielka masa, na każdym kroku stoją, to po kilka wyciągnięte leżą na chodnikach i ulicy. Na każdym kroku, dziesiątkami aż przejść trudno, a ruszyć ich nogą czy laską nie wolno bowiem pełnia one cesarską służbę o czym powiem dalej. Przeto psów napotkanych trzeba albo obchodzić, albo przeskakiwać, a oni bestie są spokojne i ani myślą ustąpić z drogi. Wynędzniałe, chude, wstrętne, zwyczajne kundle. Oświetlenia ulic jak to latarni, elektryczności, gazu lub nafty zupełnie tu nie znają. Skoro zmrok zapadnie latem lub zimą wszystko się zamyka i na ulicach pustka, […]

0


 

www.google.pl/images

"[…] Myślałem, że jestem LENIWY,

       ale w porównaniu z psem konstantynopolskim

       jestem maszyną parową!".           

http://thirdbird.files.wordpress.com/2009/02/mark_twain.jpg

thirdbird.files.wordpress.com/2009/02/mark_twain.jpg                               

POLECAM: niewiarowicz.republika.pl/diary_konst.html

Pamiętnik Aleksandra Niewiarowicza
                  Psy Konstantynopola

"[…] Psów jest wielka masa, na każdym kroku stoją, to po kilka wyciągnięte leżą na chodnikach i ulicy.

Na każdym kroku, dziesiątkami aż przejść trudno, a ruszyć ich nogą czy laską nie wolno bowiem pełnia one cesarską służbę o czym powiem dalej.

Przeto psów napotkanych trzeba albo obchodzić, albo przeskakiwać, a oni bestie są spokojne i ani myślą ustąpić z drogi. Wynędzniałe, chude, wstrętne, zwyczajne kundle.
Oświetlenia ulic jak to latarni, elektryczności, gazu lub nafty zupełnie tu nie znają. Skoro zmrok zapadnie latem lub zimą wszystko się zamyka i na ulicach pustka, ciemno i grobowa cisza. Biada temu, kto się spóźniw takiej chwili psy już nie dziesiątkami, a setkami rzucają się na przechodnia.

O ile dniem są łagodne to w nocy stają się złe, przeto psy Konstantynopola pełnią podwójną rządową, służbę i dlatego rząd się nimi opiekuje, aby ich nie bić i obchodzić się z nimi bardziej łagodnie niż z ludźmi. Ich funkcje są takie, że w dzień oczyszczają ulice z odpadków, które ze wszystkich domów,sklepów i restauracji wyrzucają na ulicę.

Łajna końskie, zgniłe ryby, wszystko to nawet na pryncypialne ulice i chodniki wyrzucają, czego nigdy nie wywożą i rynsztokami nie spływa. Otóż psy część zjadają, bo ich nikt nie karmi, a reszta wala się na ulicach rozkładając się i zatruwając powietrze. W nocy zaś psy te pełnią obowiązki straży miejskiej i nie przepuszczą nikogo…".

-"Niesforne Dziecię Gutenberga".

Inne zapisy autora:

0

jakk

Czlek rozmowny... Negocjator, mediator, arbiter! Dzieki GEOLOGII.

895 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758