Bez kategorii
Like

Polonofobia feminizmu – 2

10/01/2013
541 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

I dlaczego winne są teściowe.

0


 

W pierwszej notce poczyniłem pewne uwagi wstępne wskazujące jak wiele zależy od najbliższego otoczenia (rodziny) przy podejmowaniu różnych decyzji.

Rozpatrując kwestię cywilizacyjnie należy zastanowić się, czy personalizm rozumiany indywidualnie, nie powinien być zastąpiony personalizmem rodzinnym.

 

Rodzina i sposób jej funkcjonowania jest podstawą i odwzorowaniem idei cywilizacyjnej. Polska i polskość, jak dotąd, były silne rodziną.

Jeśli zatem rozpatrywać kwestię upadku (degeneracji) polskości to konieczna jest introspekcja rodziny.

Pisałem już  w innych miejscach, że specyfiką polską jest rodzina, gdzie kobieta ma równe prawa ale istnieje podział obowiązków. Ten model dostosowany był do warunków życia związanych z prowadzeniem gospodarstw – czyli model ziemiański.

(Zaznaczę, że nie były to wielkie gospodarstwa – często nie było istotnej różnicy między szlachcicem a włościaninem.  Chodzi raczej o dominujący wzór organizacyjny).

 

Powojenne zmiany związane z likwidacją ziemiaństwa – także w formie fizycznej eliminacji istotnie nadwyrężyły ten obraz. Przemieszczenie do miast to także zmiana modelu kulturowego.

 

Daje się zauważyć, że obecny model rodziny  – „partnerski”, funkcjonuje sprawnie przez kilkanaście lat. Czyli jest w stanie zaspokoić potrzeby seksualne okresu prokreacyjnego i zapewnić „odchowanie” potomstwa do czasu pewnej samodzielności. Kryzysy pojawiają się, gdy dzieci mają po kilkanaście lat i nie wymagają już opieki bezpośredniej. Rodzice zaczynają mieć „czas wolny”.

I wtedy tworzą się konflikty. Ich tłem jest to, że praktycznie mężczyzna „przestaje być potrzebny”; zakres czynności związanych z funkcjonowaniem rodziny jest w stanie wypełnić kobieta. Ona ma zazwyczaj lepszy kontakt z dziećmi – czuje się potrzebna i ważna. Problemy wychowawcze dopiero są „przed”, a tu mężczyzna (często już tylko gąbka nasiąknięta piwem), kręci się po mieszkaniu, jak smród po gaciach. I jeszcze trzeba go obsługiwać.

 

I tu występuje podtytułowa teściowa, która wspiera duchowo kobietę; nie jest związana krwią – ocenia głównie zachowanie bieżące i rolę mężczyzny. I nie wypada to najlepiej.

 

„Partnerski’ model rodziny to taki, gdzie obowiązki wypełniane są naprzemiennie i wymiennie. Obecny system zagonił kobiety do pracy – są równe w zdobywaniu środków utrzymania. Równy, tak to wynika, powinien też być zakres obowiązków. O tu obibok. Do tego bardzo często wykorzystujący wolny czas na oglądanie się za innymi spódniczkami.

 

Dlaczego winię teściowe? Ano dlatego, że nie wpajają córkom kodu dotyczącego roli mężczyzny. Bo zakończenie okresu intensywnej prokreacji i pieczy nad potomstwem – to nie jedyne męskie obowiązki.

Ten czas wieku średniego jest czasem budowania modelu funkcjonowania rodziny przy uwzględnieniu bieżących zmian rozwojowych. Tu potrzeba syntetycznego spojrzenia na otoczenie, dokonanie podsumowań i wprowadzenie dostosowań do warunków. Można to robić przy odsunięciu się od bieżących obowiązków.

Dawniejszy podział zadań – sprzyjał temu; strony wypełniały swój zakres zadań bez oglądania się na partnera. Ale też wiedziały, że mogą liczyć na tegoż partnera w zakresie jego kompetencji.

Mężczyzna „miał wolne”, ale musiał być przygotowany na interwencje wychowawcze. W jego gestii były decyzje tyczące rodziny – wszak należało uposażyć córki i wykształcić synów – to decyzje tyczące ciągłości rodu. Stąd tak ważną rolę odgrywało pokrewieństwo „po kądzieli” i „po mieczu”.

Aby jednak takie decyzje podejmować – trzeba też było odczuwać presję otoczenia na kształtowanie w sobie tych umiejętności i wspomagania tym poczucia odpowiedzialności.

 

Jest faktem, że powstawanie takich zależności trwa pokolenia. Stąd mogło powstać przekonanie, że dopiero w trzecim pokoleniu rzeczywiście zasady są naturą elit.

 

Czy rzeczywiście teściowe są za degenerację rodziny odpowiedzialne?

Na pewno to teza „na wyrost”. Jednak jest w niej istotny element stanu.

Oczywiście – równie ważne jest rozpatrzenie roli świekr – czyli matek synów – czy kształtują odpowiedzialnych mężczyzn, czy zapatrzonych w siebie snobów i egoistów.

Jest też rola ojców. Też warto się tym zająć. Ale przede wszystkim zastanowić, jaki model cywilizacyjny wybrać. Bo to on kształtuje w dłuższych okresach postawy ludzi. 

Inne zapisy autora:

0

Krzysztof J. Wojtas

Zainteresowania z róznych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalic wartosci, jakimi warto sie kierowac w wyborach.

207 publikacje
5 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758