HYDE PARK
Like

PO CO LUDZIE WYMYŚLILI ŚWIĘTYCH?

08/12/2013
794 Wyświetlenia
6 Komentarze
13 minut czytania
PO CO LUDZIE WYMYŚLILI ŚWIĘTYCH?

Czy Bóg stworzył ludzi po to, żeby umierali? Czy śmierć jest następstwem buntu w Edenie, konsekwencją działania pierwszych ludzi? Prawidłowo na powyższe pytania odpowiada średniowieczny dialog „Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią” „Gdy stworzył Bog człowieka,   Iżby był żyw eż do wieka” (….) W tem Boga barzo obraził, I wszystko swe plemię zaraził” Prawidłowo, czyli w zgodzie z Pismem Świętym. Śmierć nie była częścią Bożego planu, ludzie mieli żyć wiecznie. „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.”(Rodz 1:28 BT) Śmierć jest skutkiem buntu pierwszych ludzi. „Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech […]

0


Czy Bóg stworzył ludzi po to, żeby umierali?

Czy śmierć jest następstwem buntu w Edenie, konsekwencją działania pierwszych ludzi?

Prawidłowo na powyższe pytania odpowiada średniowieczny dialog „Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią”

Gdy stworzył Bog człowieka,   Iżby był żyw eż do wieka” (….)

W tem Boga barzo obraził, I wszystko swe plemię zaraził”

Prawidłowo, czyli w zgodzie z Pismem Świętym.

Śmierć nie była częścią Bożego planu, ludzie mieli żyć wiecznie.

Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.”(Rodz 1:28 BT)

Śmierć jest skutkiem buntu pierwszych ludzi.

Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli..”.(Rz 5:12 BT)

Pismo Święte wyjaśnia również co się dzieje z człowiekiem po śmierci.

W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”  (Rodz 3:19 BT)

Według Pisma Świętego, człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy, która żyje po śmierci ciała. Koncepcja duszy nieśmiertelnej jest kłamstwem pochodzącym od greckiego filozofa Platona.

Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością.”(Koh.3:19-20 BT)

Z błędnej doktryny o nieśmiertelności duszy wynikają kolejne, bo jeśli nie umiera to co się z nią dzieje. Poszczególne religie tłumaczą po swojemu: reinkarnacja, piekło, czyściec, niebo. Reinkarnację zostawmy hinduistom i buddystom, przyjrzyjmy się chrześcijaństwu, które nominalnie powinno opierać swoje nauki na Biblii. Czy tak jest rzeczywiście?

 

1022 Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie 568 , albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba 569 , albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki 570 (Katechizm Kościoła Katolickiego)

W Piśmie Świętym czytamy co innego:

Za dni owych pojawi się Michał, wielki książę, opiekun synów twojego ludu. Będzie to czas ucisku, jakiego dotąd jeszcze nigdy nie było, odkąd istnieje ten naród. Ale synowie narodu twego ocaleją w dniach owych: ci wszyscy, którzy są zapisani w księdze. (2) Obudzi się wtedy wielu spośród tych, którzy spoczywają w prochu ziemi: jedni pójdą na życie wieczne, inni zaś na pohańbienie i wieczną zagładę.” (Dan.12:1-2 BWP)

W cytowanym artykule Katechizmu interesujący może się wydać odsyłacz 569, kierujący do nauczania dwóch papieży: Benedykta XII i Jana XXII.

Jacques Fournier (Benedykt XII 1334-1342) inkwizytor, który nie był, o dziwo, zagorzałym fanatykiem, z 94 osób, które sądził za herezję, kazał spalić tylko 5 (nie był dominikaninem, lecz biskupem Pamier). Był przeciwny doktrynie niepokalanego poczęcia Marii.

Jacques d`Euse (Jan XXII 1316-1334) uznał za herezję twierdzenie, że „Chrystus i apostołowie nie mieli żadnej własności” i zwalczał żyjących w ubóstwie franciszkańskich radykałów. Pod koniec życia (zmarł mając 90 lat) sam popadł w herezję głosząc, że dusze zbawionych nie oglądają Boga lecz oczekują na sąd ostateczny. Rzekomo w przeddzień śmierci (!) pod naciskiem oburzonych kardynałów przyznał się do błędu i odwołał swoje poglądy.

 

Pogoń za pieniądzem jest bowiem korzeniem wszelakiego zła. To właśnie żądza posiadania sprawiła, że niektórzy odpadli od wiary i sami stali się dla siebie przyczyną niewymownego cierpienia.” (1Tym,6:10 BWP)

Można powiedzieć, że Kościół zastosował metodę „bata i marchewki”. „Bat” to oczywiście doktryna piekła i zwłaszcza czyśćca, która poprzez kolejne oszustwo w postaci handlu odpustami dawała gigantyczne dochody. „Marchewka”, to doktryna nieba podparta kultem świętych oraz kultem wizerunków.

Według Kościoła – święci, to dobrzy ludzie, którzy po śmierci idą prosto do nieba, gdzie wstawiają się za ludźmi do Boga, są orędownikami, czyli należy do nich adresować modlitwy aby mogli przedstawić je Bogu, zatem należy otaczać ich czcią a także ich wizerunki i relikwie. Święci patronują  miejscowościom, grupom zawodowym  i społecznym. Kult wizerunków i relikwii dawał możliwość czerpania dochodów z handlu przedmiotami związanymi z życiem świętych lub choćby fragmentami ich kości.

Absurdalność tej doktryny jest tak oczywista, że nie uznają jej nawet protestanci, a Henryk Sienkiewicz pisał o relikwiach w rodzaju „szczebla z drabiny, o której się śniło Jakubowi”

Po pierwsze:

„Żywi wiedzą przynajmniej tyle, że umrą, podczas gdy umarli nie wiedzą już nic. Nie mogą liczyć na żadną zapłatę, bo zaginęła o nich wszelka pamięć. (6) Ich miłość, nienawiść, zawiść  wszystko to już minęło. Nie będą już nigdy uczestniczyć w tym wszystkim, co dzieje się pod słońcem”(Koh,9:5-6 BWP)

Po drugie:

Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,”(1 Tym 2:5 BWP)

Pierwszą kanonizację przeprowadził papież Jan XV w roku 993, ogłaszając świętym biskupa Augsburga, Ulryka.

 

Święty Dominik Guzman (1170-1221)

 

Hiszpan, starannie wykształcony katolicki ksiądz, pomocnik biskupa Osmy. W 1206 w Langwedocji postanowił zwalczać herezję katarską metodą stosowaną przez katarskich kaznodziejów. Zorganizował grupę wykształconych mnichów, którzy wzorem katarów mieli boso wędrować po kraju, wieść skromne życie i prowadzić dysputy teologiczne.

Był szczupłym mężczyzną niemal bez przerwy spędzającym noce na modlitwie, podczas której często szlochał. W dzień wygłaszał kazania przeciw katarom, w czasie których często wybuchał płaczem i nieraz chłostał się żelaznym łańcuchem. Nie osiągnąwszy wiele, w 1208 w Prouille ogłosił zmianę metody:

„Przez lat wiele przemawiałem do was łagodnym głosem, prawiąc kazania, błagając, lejąc łzy. Lecz, jak mawiają w moim kraju, gdzie dobre słowo nie pomoże, tam kij przemoże. Trzeba nam teraz gromić was, wodzowie i prałaci, coście – biada wam! – sprzysięgli się przeciw tej ziemi… i wielu zadać śmierć mieczem, zdruzgotać wasze wieże, obrócić w perzynę wasze mury, ugiąć wasze karki … siła kija przemoże tam, gdzie łagodność i dobroć nic nie wskórały”

Kazaniem tym wpasował się w prowadzone przez papieża Innocentego III przygotowania do ludobójczej krucjaty przeciw Langwedocji. W krucjacie wziął czynny udział, stał się bliskim przyjacielem, powiernikiem i doradcą jej przywódcy, Szymona Montforta. Sądził podejrzanych o herezję i skazywał ich na stos, do czego sam się chętnie przyznawał, w Fanjoux do uznania za  heretyka wystarczyło, że człowieka zaatakował przestraszony kot.

Jego zasługi nie pozostały bez nagrody, 18 sierpnia 1214 po wymordowaniu mieszkańców Casseneuil, Montfort podarował mu zrabowane łupy. Założył zakon dominikanów, którego zadaniem było służyć Kościołowi poprzez szpiegowanie, donosicielstwo i zbieranie informacji. Zmarł w roku 1221, kanonizowany został w 1234, jak na kościelne zwyczaje bardzo szybko, lecz taka była potrzeba chwili – duchowe wzmocnienie zakonu dominikanów, któremu papież Grzegorz IX powierzył zadanie wytępienia herezji.

 

Święty Pius V (1504-1572)

 

Antonio Ghisleri, dominikanin, naczelny inkwizytor Kościoła, odpowiedzialny za spalenie setek ludzi. Przy tym skrajny fanatyk i asceta. Będąc papieżem w procesjach chodził boso i w habicie. Aktywnie popierał zwalczanie innowierców, angielskim katolikom rozkazał odsunąć od władzy Elżbietę I, zachęcał do wymordowania hugonotów, pisał, że „nie może być dla Boga nic przyjemniejszego, niż prześladowanie i wymordowanie przeciwników Kościoła katolickiego”.

Dla uczczenia bitwy pod Lepanto, ustanowił święto NMP Różańcowej.

Jest autorem obowiązującej formy różańca.

Bezlitosny sadysta znajdował przyjemność w patrzeniu na torturowanych i palonych na stosie ludzi, kiedy prawie oślepł, kazał się prowadzić w pobliże stosu, aby chociaż posłuchać jęków i krzyków. Kanonizowany w 1712 roku.

 

Czy tacy święci zostali kanonizowani przez pomyłkę?

Czy Kościołowi zależało, żeby wszyscy mieli swoich patronów, także wszelkiej maści fanatycy, dewianci, szpicle i policja polityczna?

 

Moim zdaniem Kościół ma pełne prawo „podawać do wierzenia”, to co chce.

W końcu dzisiaj przynależność do Kościoła jest dobrowolna, i nikomu nie grozi spalenie na stosie.

To raczej każdy człowiek, który chciałby zyskać uznanie w oczach Boga, powinien zdać sobie sprawę, że przyszłość zależy od jego własnego postępowania.

Nie łudźcie się: Bóg nie pozwoli, by z Niego szydzono. Co człowiek sobie zasieje, to też będzie zbierał.”

(Gal,6:7 BWP)

 

O stanie umarłych można przeczytać w Psalmie 146:4, (BWP)

Bo człowiek oddaje ducha i wraca do ziemi, i przepadają wszystkie Jego plany”

 

O zamierzeniu Bożym mówi Psalm 37:29 (BT)

         „Sprawiedliwi posiądą ziemię i będą mieszkać na niej na zawsze.”

 

A śmierć przestanie istnieć, zostanie zniszczona.

A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć.” (1Kor,15:26BW)

 

http://www.biblia.info.pl/biblia.php

http://ryuuk.salon24.pl/549014,pius-v-i-licencje-na-zabijanie

http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-3.htm

 

M. Baigent, R.Leigh „Inkwizycja”

J, Wierusz-Kowalski „Poczet papieży”

Inne zapisy autora:

0

roux
roux

come nembo che fugge col vento

25 publikacje
43 komentarze
 

  1. Avatar lucypher

    Bóg – obojętnie jaki – potrzebny jest ludziom, jak zęby w d u p i e. Bóg jest wymysłem ludzkim. Od kiedy istnieje człowiek, zawsze wymyśla sobie różne bóstwa. I niestety zmusza się innych, by w nie wierzyli. Każda religia służy tylko i wyłącznie do sprzedaży nieistniejącego towaru przez sprytnych biznesmenów, najczęściej cudacznie ubranych i siejących jawnie lub w sposób zakamuflowany nienawiść do wyznawców innych wierzeń. Pomyślcie sobie, jak wyglądałaby Jerozolima bez trzech monoteistycznych – równie kłamliwych i bezsensownych – religii? Jeżeli bóg jest wszechmogący, to po co mu człowiek? Od kiedy wiara kosztuje? Wierzycie w boga? A kim on jest? Zbieraczem waszych pieniędzy? A co wam wasze modlitwy dały?

    0
    • Wydaje mi się, że chyba miesza Pan pojęcia.
      Dowodem na istnienie Boga jest świat, który nas otacza, w tym ludzie, również Pan.

      “19) To bowiem, co można wiedzieć o Bogu, zostało im objawione. Sam Bóg przecież im to objawił. (20) Poprzez to bowiem, co zostało stworzone, gdy świat zaczął istnieć, poznaje się to, co w Nim niewidzialne, łącznie z Jego odwieczną mocą i Bóstwem. Tak więc nie mają już żadnej wymówki.” (Rz,19-20,BWP)

      Natomiast nieuzasadnione jest, moim zdaniem, łączenie Boga z religiami, na co starałem się zwrócić uwagę.
      Pozdrawiam

      0
    • Avatar AS

      Wielce Szanowy Panie! Ludziom od zawsze (tj. od 50 tys lat) towarzyszą wierzenia i religie. Ci, którzy nas stworzyli i po których mamy mózg, też je mieli. Od tego czasu, było już 7 wielkich religii. Jeżeli one są, to dlatego, że ludziom są one potrzebne. Niech Pan pamięta, że wiara to inaczej nadzieja. Tej człowiekowi nie wolno zabrać. Bo bez nadziei, człowiek jest jak zwłoki. Dopóki ma nadzieję, to jest to jeszcze człowiek. Nie wolno Panu nigdy tak mówić. Nie wiem ile ma Pan lat, ale jeżeli dużo, to niczego się Pan jeszcze nie nauczył.

      0
      • Avatar AS

        PS. A jak mało, to wybaczam.

        0
      • Dziękuję za komentarz. W zasadzie podzielam Pańskie zdanie, nie wiem tylko co Pan miał na myśli mówiąc, że nie wolno mi tak mówić. Moim zdaniem, każdy człowiek ma prawo sprawdzić czy jego przywódcy religijni trzymają się nakazów Boskich czy też wymyślili swoje własne nakazy.
        Pozdrawiam

        0
  2. Avatar Krzysztof P

    Jako że przyjołeś ” nik ” LUCYFER, to odpowiedz może byc tylko jedna; BÓJ sie czarcie, bo ty nie masz nic do powiedzenia w starciu z BOGIEM !!!
    Tylko z racji ” próby ” ludzi w ich życiu na ziemi, możesz z przyzwolenia Bożego zwodzić na pokuszenie tych najsłabszych, albowiem tylko im zdolaleś w m ó w i ć, że ciebie przecież NIE ma !!

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816